savahna Posted September 1, 2014 Posted September 1, 2014 wegielkowa napisał(a): Savahna, pamiętam, jak zreprymendowałaś mię, za to, że wzięłam Lulusia Synusia z Dymin. Pamiętasz? Nieeeee....:shake: Quote
Little_My Posted September 2, 2014 Posted September 2, 2014 To whiskas, brat rudego, co go dałaś panu waligórze. Quote
wegielkowa Posted September 2, 2014 Posted September 2, 2014 Szareńkowa napisał(a):To whiskas, brat rudego, co go dałaś panu waligórze. Szareńkowo, nie masz racji. To Lulusiek. Quote
Handzia55 Posted September 2, 2014 Posted September 2, 2014 wegielkowa napisał(a):Szareńkowo, nie masz racji. To Lulusiek. Oooooo matko!:mdleje: To z tego wrzeszczącego gnojka, com go do własnej piersi przytulała, taki śliczny kot wyrósł???:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Nie wierzę:shake: Quote
wegielkowa Posted September 2, 2014 Posted September 2, 2014 Handzia55 napisał(a):Oooooo matko!:mdleje: To z tego wrzeszczącego gnojka, com go do własnej piersi przytulała, taki śliczny kot wyrósł???:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Nie wierzę:shake: Handziu, jaki wrzeszczący, jaki wrzeszczący? Żeś za słabo przytulała i płakał rzewnie maluśki dzidziorek. Quote
savahna Posted September 2, 2014 Posted September 2, 2014 Szareńkowa napisał(a):To whiskas, brat rudego, co go dałaś panu waligórze. Jezzzzzu...przcież Timi to do Pani z córka poszedł a Rudy do Pana waligóry :roll: wegielkowa napisał(a):Szareńkowo, nie masz racji. To Lulusiek. Cóż taka jest bolesna acz oczywista prawda.:eviltong: Handzia55 napisał(a):Oooooo matko!:mdleje: To z tego wrzeszczącego gnojka, com go do własnej piersi przytulała, taki śliczny kot wyrósł???:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Nie wierzę:shake: Noooo ja też w szoku jestem...nasza krwawica, jaka piekna i na dodatek mądra. Dwa w jednym:multi::multi::multi: Quote
savahna Posted September 2, 2014 Posted September 2, 2014 LILI pozdrawia z nowego domu. Podobno się rozbrykała....no i fajnie.:p Wykorzystuje szansę którą jej daliśmy, daliście:loveu::loveu::loveu:... Dzisiaj oficjalnie z reprezentacją Kastora podziękowaliśmy ekipie z Przychodni AMIGO z doktorem Steinhoffem na czele za trwającą miesiąc walkę o życie i zdrowie kotki.:-P Noooo...;-)fajnie było...a dziewczyny jakie zadowolone...:evil_lol::evil_lol: Quote
savahna Posted September 2, 2014 Posted September 2, 2014 A tak wyglądała LILI w raciborskim schronisku...:shake: Skończyło się jednak Happy:multi: Quote
erka Posted September 2, 2014 Posted September 2, 2014 Savahna , Lili piękna i uratowana dzięki Twojej determinacji:). Mam nadzieję, że uda się też uratować tą suczynkę. Znaleziona dzisiaj na drodze w Ameliówce, stan koszmarny :placz:. Wetka powiedziała, ze nie widziała jeszcze psa w takim stanie, tak samo fryzjerka, która ją obcinała. Dopiero po obcięciu można było określić płeć, cały tył był zupełnie sklejony,razem z odchodami, nie było nawet widać gdzie jest ogon. Ważyła 3,6 kg, po obcięciu nawet nie ma 3 kg. Fryzjerka nie mogła jej ogolic maszynką , bo kości tak sterczały. Cała szyja w ranach, nie wiadomo, czy od łańcucha, czy była gdzies przywiązana na sznurze. Nie ma siły utrzymac się na nogach, cała się trzęsie, ma jakies tiki. Quote
erka Posted September 2, 2014 Posted September 2, 2014 I następne dwa bidaki wyrzucone chyba z samochodu pod Kielcami. Piesek tricolorek, ok.6-7 mies. i suczynka tez młoda, z wyciągnietymi sutkami po szczeniakach. Nie wiadomo czy gdzieś te szczeniaki nie zostały, bo sunia niespokojna, tak jakby ich szukała. Pilnie potrzebują domów. Quote
erka Posted September 2, 2014 Posted September 2, 2014 I jakby było mało nowych psiaków, to jeszcze dzisiaj niestety wróciła z adopcji Sara. Okazało się, że ucieka, raz przeskoczyła przez ogrodzenie, niezbyt co prawda wysokie, a drugi raz otworzyła sama furtkę, zamykaną na zamek zatrzaskowy. W pierwszym przypadku właściciele wyszli z domu, w drugim w domu byli. Pani, która nie ma zbyt dużego doświadczenia z psami obawia się,zeby suni nie stała sie krzywda. Nie wiemy teraz czy szukać domu w bloku, czy może być dom z ogrodem, tylko z wyższym ogrodzeniem. Quote
malagos Posted September 3, 2014 Posted September 3, 2014 Ta kudłatka 3 kg?? Jezoo, moja ratlerka wazy prawie 5, to ja sobie takiego piórka lekkiego nawet nie mogę wyobrazić..... Quote
eliza_sk Posted September 3, 2014 Posted September 3, 2014 Mam w Jędrzejowie dom dla psa/suczki, raczej do 1,5 roku, nieduże, do 10- 12 kg. Dom z ogródkiem, pies domowy, do tulania i kochania, małych dzieci brak, dorosłe wyłącznie i państwo ok. 50 tki. Przez 13 lat mieli jamnika, cukrzycowy i zdrowotnie problematyczny - walczyli do końca. Psiak raczej nie jakiś problematyczny, bo dom dobry i kochający, ale nie sądzę, że na tyle świadom, żeby np. pracować z psem. Co mogę podesłać oprócz tych dwóch nowych wyrzutków - suni i trikolorka ? Quote
erka Posted September 3, 2014 Posted September 3, 2014 Elizo bardzo prosze wyślij te psiaki. Baba, ktora wzięła je na kilka dni na podwórko wurzuca je w piatek, bo twierdzi,że wyjeżdża. U mag.dy jest jeszcze Ika, też niewielka. Ika wczoraj była sterylizowana, a Babel pekinek był kastrowany, miał operowaną przepuklinę i czyszczone zęby. Quote
erka Posted September 3, 2014 Posted September 3, 2014 Kudłatka - Deisy po obcięciu nie potrafiła chodzić , przewracała się, wogóle jest obolała. Na szczęście ma apetyt, wetka mówiła, że jej zagłodzenie to nie wynik tylko ostatniego czasu, tylko całe życie była niedożywiona. Quote
wegielkowa Posted September 4, 2014 Posted September 4, 2014 Polly polly właśnie odebrała ode mnie maluśką gnojkę Agaty Pe. Gówienko spało ze mną. Pollypolly zabrała także maluszkę, jedną z małogoskich. Dwie panienki jadą do Krakowa, malogoska docelowo do Wiednia :). W sobotę, wieczorem zawożę mojego srajtucha Ludwika do Żyrardowa. Ogłaszać na Warszawę wszystko. Erka dałam Twój tel -zapyt. o pekińczyka. Quote
wegielkowa Posted September 5, 2014 Posted September 5, 2014 Nie wiem, gdzie, ale trzeba poinformować plaskate i może czarne kwiatki?, że pan Artur z Wolsztyna, który chciał zaadoptować pekińskiego małpiszona, ma roczną, niewysterylizowaną pekinkę Fifi z pseudohodowli. Próbuje zaadoptować psa niewykastrowanego. Tel do pana Artura P - 693...221. Quote
Agata P Posted September 8, 2014 Posted September 8, 2014 węgielkowa zawiozła w sobotę jedno goowienko małe do Warszawy. Dzięki Ci dobra kobieto :Rose: Sunia trafiła ful-wypas do pani dr.wet. Quote
Agata P Posted September 8, 2014 Posted September 8, 2014 Psie malagosku. Uratowane 3 sztuki I mamusia przez Panią i jej siostrę, która wzięła jedno z dzieci Karusi. Maleńtasy u mnie na DT (został jeden) a mamusia dzięki Paniom została wysterylizowana i poszła do super domku w Skarżysku K. Tak że poniekąd dzięki Karusi następna psia rodzinka uratowana ;) Poszło takie :loveu: Quote
mag.da Posted September 8, 2014 Author Posted September 8, 2014 Gdyby ktoś słyszał o transporcie do Krakowa, to proszę o info. Pekinek ma jechać do Myślenic, Pani może wyjechać po niego do Krakowa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.