Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='malagos']A co to tak węgielkowa te koty łapie? Lubi je czy jak??[/QUOTE]

Nie wiesz? Idą podobno srogie mrozy, futerko z kocich skórek się przyda:evil_lol:. Zauważ ,że wybiera tylko oryginalne umaszczenia;).

Posted

przy "okazji" Labka:( mam pytanie:czy w Kielcach jest jakiś dobry weterynarz specjalista onkolog?jakby był jeszcze chirurgiem,czyli 2 w 1 byłby cud.pilne! proszę o informacje na priv,jeżeli ktoś wie o takiej kieleckiej lecznicy.

odnośnie durnych komentarzy,chyba nie ma co komentować...

Posted

[quote name='erka']Nie wiesz? Idą podobno srogie mrozy, futerko z kocich skórek się przyda:evil_lol:. Zauważ ,że wybiera tylko oryginalne umaszczenia;).[/QUOTE]
Tak pomyślałam.
Sypia teraz nie tylko na wełnie ale i na kocich skórkach.:diabloti:

Posted

Weci u nas na miejscu twierdzą,że guz jest nieoperacyjny.. udało mi się umówić go cudem na konsultację w piątek tj. 6.12 o godz 11 : 30 na konsultację w Warszawie u dr Jagielskiego. Pani doktor umieściła nas na dodatkowej liście, normalny wolny termin jest dopiero za 3 tgodnie, także bardzo prosimy o kciuki
[h=5][/h]

Posted

Jeżeli guz u labka okaże się nieoperacyjny, to może spróbowac metod naturalnych.

Jest nawet reklama na dogo tej strony:

http://dog-natural.blog.onet.pl/2011/07/14/uwagatutaj-znajduja-sie-rekomendacje-moich-ziol-zaprzaszam/

Facet leczy ziołami różne schorzenia. Jak wynika z wypowiedzi właścicieli psiaków pomogły one m.in. w atopowym zapaleniu skóry / tu myślę o Misiu od irenas/, dysplazji a nawet w chorobach nowotworowych .

Posted

[quote name='jaanka']Tak pomyślałam.
Sypia teraz nie tylko na wełnie ale i na kocich skórkach.:diabloti:[/QUOTE]

to juz mi sie wyjaśniło gdzie sie węgielkowa podziewa - siedzi na MIAU !!!!

pozdrawiam kielecka ekipę - kciukam za labka :)

Posted

[quote name='ewelinka_m']Weci u nas na miejscu twierdzą,że guz jest nieoperacyjny.. udało mi się umówić go cudem na konsultację w piątek tj. 6.12 o godz 11 : 30 na konsultację w Warszawie u dr Jagielskiego. Pani doktor umieściła nas na dodatkowej liście, normalny wolny termin jest dopiero za 3 tgodnie, także bardzo prosimy o kciuki
[/QUOTE]
sprawdzałam.dr.Jagielski ma bardzo dobre opinie jako o onkologu,co nie znaczy iż diagnoza musi być optymistyczna.napisz proszę jak przebiegła konsultacja i jaki jej rezultat.sama kombinuję jak wstawić tam psa...

Posted

Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Misio teraz dostaje encorton, je mięsko i jarzynki i odpukać wszystko jest OK. Drapie się tylko czasami, bo jednak strupki swędzą troszkę zanim odpadną, ale ja staram się je wyczesywać, co on przyjmuje z wielkim zadowoleniem (A teraz właśnie nie daje mi pisać, bo chce, żebym go goniła, żeby mu rzucić piłeczkę.)Sierść powolutku odrasta, tyle że pomarańczowa (?). Naprawdę jest w dobrej formie. Wszelkie naturalne metody na ogół wiążą się ze spożywaniem jakichś ziół czy innych niejadalnych w opinii psów substancji. A ja go już nie chcę niczym więcej katować. Ten encorton jest aktualnie szczytem naszych możliwości, nie dostaje go dużo - pół tabletki dziennie - tak więc nie będę nic zmieniała w naszym harmonogramie, skoro jest nieźle. Ale bardzo dziękuję za pamięć i proszę o więcej. A tak w ogóle to tęsknię za węgielkową - daj znak życia kobieto!

Posted

Taks, bardzo dziękujemy:loveu:, jak tylko dojdą potwierdzę.

Dzisiaj mag.da była w Kielcach z Aresem u weta na kontroli . Łapa goi sie dobrze pod żelowym opatrunkiem, ale jeszcze musi go trochę ponosić. Małpiszon miał zdjęty kołnierz na czas jazdy samochodem i mag.da nie zdążyła jeszcze dojechac do Daleszyc, jak już dobrał się do łapy i zerwał opatrunek. Mag.da musiała kupic nowy , no i na dalszą drogę założyc kołnierz.

Ale Ares może już jechac do nowego domu, który na niego czeka w Krakowie:).
Państwo mieli nawet jutro po niego przyjechać, ale mają problemy z samochodem, dlatego szukamy transportu do Krakowa.

Właścicielka labka Leo powiedziała mi,ze w lesie we wsi, w której mieszka jest niewielka sunia z chorą nóżką. Nikt jej nie przygarnie, bo sporo ludzi ma już po kilka psów, które tam były wyrzucone .
Sunia w dodatku pradopodobnie jest w ciąży, bo ludzie widzieli, jak ponad tydzień temu psy ze wsi za nia latały.
Powiedziałam,żeby przywiozła sunię , zabierzemy ją do hoteliku, a wcześniej do weta.
Sunieczka bardzo ładna, milutka , młodziutka i niestety wg weta łapka do amputacji:placz:.
Trzeba będzie chyba jeszcze potwierdzić tą diagnozę, ale w łapce nie ma czucia, jest jakby zmiażdżona i wykręcona.

Mag.da zabrała ją do siebie, wstawi fotki , tylko ma coś z kompem.

Posted

[quote name='irenas']Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Misio teraz dostaje encorton, je mięsko i jarzynki i odpukać wszystko jest OK. Drapie się tylko czasami, bo jednak strupki swędzą troszkę zanim odpadną, ale ja staram się je wyczesywać, co on przyjmuje z wielkim zadowoleniem (A teraz właśnie nie daje mi pisać, bo chce, żebym go goniła, żeby mu rzucić piłeczkę.)Sierść powolutku odrasta, tyle że pomarańczowa (?). Naprawdę jest w dobrej formie. Wszelkie naturalne metody na ogół wiążą się ze spożywaniem jakichś ziół czy innych niejadalnych w opinii psów substancji. A ja go już nie chcę niczym więcej katować. Ten encorton jest aktualnie szczytem naszych możliwości, nie dostaje go dużo - pół tabletki dziennie - tak więc nie będę nic zmieniała w naszym harmonogramie, skoro jest nieźle. Ale bardzo dziękuję za pamięć i proszę o więcej. A tak w ogóle to tęsknię za węgielkową - daj znak życia kobieto!

o tak tak ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...