Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wegielkowa napisał(a):
Spajkusiowi szykuje się domek w Warszawie,jeszcze nie zatwierdzony przez Dyrektora Erosława:cool1:. (przeze mnie, jak najbardziej:diabloti:)


ooo widze ze cioteczka awansowala na ..Vice-dyrektora..???
nawet przy tak chwalebnych poczynaniach mozna rozwijac swoja kariere..no no:diabloti:

dług sie zmniejszyl i ilosc psiaków pod opieka tez..to macie chwilowy oddech zapewne, bo pewnie nie na długo :shake:

Posted

[quote name='zozola77']ooo widze ze cioteczka awansowala na ..Vice-dyrektora..???
nawet przy tak chwalebnych poczynaniach mozna rozwijac swoja kariere..no no:diabloti:

dług sie zmniejszyl i ilosc psiaków pod opieka tez..to macie chwilowy oddech zapewne, bo pewnie nie na długo :shake:
U nas nie ma zastępców na ważnych stanowiskach, niestety:placz:. Jest Derekcja Najgłówniejsza Na Świecie i potem długo, długo nic i dopiero Pionki.
Pozostaję więc szeregowym hyclem:evil_lol:

Posted

[quote name='wegielkowa']U nas nie ma zastępców na ważnych stanowiskach, niestety:placz:. Jest Derekcja Najgłówniejsza Na Świecie i potem długo, długo nic i dopiero Pionki.
Pozostaję więc szeregowym hyclem:evil_lol:

Ale się uśmiałam:)

Posted

Szkoda ,że nie widziałam wcześniej co ta węgielkowa wypisuje, bo nie pojechałabym z nią dzisiaj na wieś po szczeniorkę:diabloti:.

Malutka zabrana od baby, która wogóle sie nią nie interesowała . Była bardzo głodna , w samochodzie rzuciła się łapczywie na suchą karmę , pewnie mama już jej nie karmiła, a baba nie dokarmiała.
Sunieczkę zawiozłyśmy do Roszpunki i rano jedzie z jej TZ-tem do domku w Krakowie:).





Mamusia też jest do wydania, bo baba jej nie chce. Przemiła,wdzięczna, maleńka suńka, chyba z 5 kg.





Posted





Po drodze byłyśmy nakarmić czarnego psa koczującego w Mąchociach, a potem szukałyśmy kulejącego ON-ka , wyrzuconego w os.Dabrowa.
Psa nie widziałyśmy, ale węgielkowa będzie miała jego fotki.
I jeszcze dostałyśmy info o pięknej suce ON z cieczką w Ćmińsku. Potrzebny jest pilnie dla niej dt .
Wczoraj przy ul.Jagielońskiej leżał mały rudy piesek/sunia, postury jamnika , z trochę dłuższą sierścią, prawdopodobnie wyrzucony z samochodu . Chciałysmy go złapać ze znajomą , ale nie udało się, był bardzo wystraszony .
Gdyby ktoś widział takiego psiaka , to dajcie znać.

Posted

[quote name='wegielkowa']Magda, daj gołopońca, plizzzzzz



Erosła, czy Ty byłaś ze mną na wycieczce po niuńkę, w klapkach i fijołkowo-lazurowej gustownej spódnicy?
tu na tym zdjęciu! http://i42.tinypic.com/2qdsgtx.jpg

Ponieważ ja byłam osobą robiącą zdjęcie, wychodzi na to, że to Ty jesteś uwieczniona wraz z sunią:diabloti:.

Posted

erka napisał(a):
Ponieważ ja byłam osobą robiącą zdjęcie, wychodzi na to, że to Ty jesteś uwieczniona wraz z sunią:diabloti:.


to dlatego pisze o gustownej spódnicy:eviltong:

Posted

Wielgachne dzięki Sathana, że ogłaszasz bydło, mimo, że masz remont kapitalny w domciu:)

Czukamy dt dla 5kg rozczochrańca nakolankowego, przytulasnego:).
Ta sunia przybłąkała się rok temu do kobiety wiejskiej. Sunia mieszka w szopie i pcha się do domu, skąd jest przeganianiana.
Na 100% jestem pewna, ze czupiradło było psem domowym.

Posted

gdybyście miały jakiś ds dla 5 kg suniek i maluszków to za ok. 3-t tyg. min będą do adopcji:





Pitbull :)



Pudel :)



i rotfeiler :) :)



a w razie w u Edyty jest piękny onek i labrador biszkoptowy...i mini spaniel :)

Posted

Jest chętna pani na rudego kociaka w Katowicach, szukamy transportu.

Nie ma gdzies psa w typie naszego Rudiego, czyli takiego szpicowatego małego psiaka, bo jest chetny?

Był tez fajny tel o Albinkę, jak ona po 3 latach od pod tygodnia w świetnym domu.

Posted

Wczoraj przy ul.Jagielońskiej leżał mały rudy piesek/sunia, postury jamnika , z trochę dłuższą sierścią, prawdopodobnie wyrzucony z samochodu . Chciałysmy go złapać ze znajomą , ale nie udało się, był bardzo wystraszony .
Gdyby ktoś widział takiego psiaka , to dajcie znać.https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10201530042638957&set=o.226378040724301&type=1&theater
Na Herbach zaginął jamnikowaty psiak,jak coś to tu jest ogłoszenie:

Posted

Filce były przy samej skórze, praktycznie na całym ciele, oprócz głowy i łopatek. Ciężko było w to wbić nożyczki :roll:
A w tym wszystkim tabuny pcheł, aż czarno od odchodów...

No i teraz jest goło(du)ponek :oops::








Fryzura może niezbyt trendi, ale on jest zadowolony :eviltong:


Posted

Witam, wczoraj adoptowaliśmy Misiunia :) Drogę do Krakowa zniósł bardzo dobrze (oprócz ciągłego ślinienia się oraz jednego małego bełta kilometr od domu). Już wtedy nas zadziwił - był BARDZO grzeczny. Jest z nami dopiero jeden dzień, a chodzi równo przy nodze, reaguje na swoje nowe imię (Pinto) jest niesamowicie usłuchany jakby znał nas od lat ! Teraz leży na swoim posłaniu po dwugodzinnym spacerze i śpi jak niemowlę :) Jesteśmy zachwyceni i zakochani.

Posted

Rupak napisał(a):
Witam, wczoraj adoptowaliśmy Misiunia :) Drogę do Krakowa zniósł bardzo dobrze (oprócz ciągłego ślinienia się oraz jednego małego bełta kilometr od domu). Już wtedy nas zadziwił - był BARDZO grzeczny. Jest z nami dopiero jeden dzień, a chodzi równo przy nodze, reaguje na swoje nowe imię (Pinto) jest niesamowicie usłuchany jakby znał nas od lat ! Teraz leży na swoim posłaniu po dwugodzinnym spacerze i śpi jak niemowlę :) Jesteśmy zachwyceni i zakochani.


Bardzo się cieszymy, że Misiunio szybko się zaaklimatyzował. Liczymy na zdjęcia z nowego domku :)

Posted

Rupak napisał(a):
Witam, wczoraj adoptowaliśmy Misiunia :) Drogę do Krakowa zniósł bardzo dobrze (oprócz ciągłego ślinienia się oraz jednego małego bełta kilometr od domu). Już wtedy nas zadziwił - był BARDZO grzeczny. Jest z nami dopiero jeden dzień, a chodzi równo przy nodze, reaguje na swoje nowe imię (Pinto) jest niesamowicie usłuchany jakby znał nas od lat ! Teraz leży na swoim posłaniu po dwugodzinnym spacerze i śpi jak niemowlę :) Jesteśmy zachwyceni i zakochani.



Bardzo się cieszę,że Misio - Pinto nie tęskni i jest grzeczny :) Myślę ,że da Wam dużo radości :)

Posted (edited)

Rupak napisał(a):
Witam, wczoraj adoptowaliśmy Misiunia :) Drogę do Krakowa zniósł bardzo dobrze (oprócz ciągłego ślinienia się oraz jednego małego bełta kilometr od domu). Już wtedy nas zadziwił - był BARDZO grzeczny. Jest z nami dopiero jeden dzień, a chodzi równo przy nodze, reaguje na swoje nowe imię (Pinto) jest niesamowicie usłuchany jakby znał nas od lat ! Teraz leży na swoim posłaniu po dwugodzinnym spacerze i śpi jak niemowlę :) Jesteśmy zachwyceni i zakochani.


To ja Was pilotowałam przez telefon:evil_lol:. Dzień dobry na wątku:)
Fajny masz awatarek, Rupakowy:cool1:
Mamy nadzieję, że przenieśliście się z elblągowo-krakowskiego wątku na kielecki, na dobre:p

A wczoraj jechałam 60km z takimi niuńkami:) Adopcja dwóch wilczarzy z naszego województwa do DS, 1000m npm:)

Edited by wegielkowa

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...