erka Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 (edited) Ale jesteś spostrzegawcza:cool3:, mam problem z literką "k" na klawiaturze, muszę potem poprawiać post , waląc w klawisz:comp26:. Wczoraj na Herbach zginęła biszkoptowa 2-letnia labradorka , jakby ktoś widział dajcie znać. Edited January 22, 2013 by erka Quote
ewelinka_m Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='erka']Ale jesteś spostrzegawcza:cool3:, mam problem z literką "k" na klawiaturze, muszę potem poprawiać post , waląc w klawisz:comp26:. Wczoraj na Herbach zginęła biszkoptowa 2-letnia labradorka , jakby ktoś widział dajcie znać. To jest ta sunia, ma na imię Tekila, jest b. ufna Quote
mag.da Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 [quote name='savahna'] Przydałyby się wspólne zdjęcia Poli i Nero. Quote
mag.da Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 Wagowo to tak w okolicach 10 kg, Nero może trochę więcej. Z charakteru raczej spokojne, zrównoważone. Pola bardziej nieśmiała, ale i bardziej szczekliwa. Nero to taki ciapulek, a jego ulubione zajęcie to jedzenie :p Quote
mag.da Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 Tina już po sterylce. Wszystko w porządku, ale okazało się, że ma słabą krzepliwość krwi (to już czwarta :cool3: ). Na szczęście tym razem wyszło to już w lecznicy i od razu dostała Cyclonamine. Ranka jeszcze troszkę przecieka, ale mam nadzieję, że nic więcej się nie wydarzy. Quote
savahna Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 O jakie śliczne zdjęcia parki....Mam nadzieje,że z jamnisią będzie oki, bez sensacji znaczy... POLA na Warszawę http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-POLA-szczeniak-suczka-srednia-czarna-podpalana-ADOPCJA-W0QQAdIdZ449995149 Quote
erka Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 Biedna jamnisia, jaką ma nieszczęsliwą minę. Musi szybko dojśc do siebie, bo domek czeka. Mam wieści od Barego:). Wszystko u niego ok, choć ostatnio sie nie popisał i zeżarł 1 kg polędwicy przeznaczonej na niedzielny obiad, która odmrażała się w zlewie:diabloti:. Zeżarł razem z torebką foliową, co zmartwiło panią. Na obiad zamiast mięsa były naleśniki , a syn, który naleśników nie lubi nawet nie zaprotestował:evil_lol:. Bary bardzo dobrze sie zaaklimatyzował w mieszkaniu, szybko pojął do czego służy łóżko:lol:. Na spacerach bardzo grzeczny, nie ciągnie wogóle na smyczy, chodzi przy nodze. Nie umie sie tylko bawić żadnymi zabawkami, ale pewnie i tego się nauczy. Quote
savahna Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 Jak to się nie popisał, właśnie,że wręcz odwrotnie.Da sobie radę w życiu...jeszcze tylko musi sie nauczyć lodówke otwierać... Quote
wegielkowa Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 (edited) Ciociunia Savaniunia zrobiła zdjęcia mojemu tymczasowi: Jogi Zdjęcie niekompletne- brak jeszcze Djunki i Dajki. W ogłoszeniach Poli i Nero powinno być słowo owczarek mix:p Edited January 22, 2013 by wegielkowa Quote
savahna Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 (edited) [quote name='wegielkowa'] Zdjęcie niekompletne- brak jeszcze Djunki i Dajki. Chyba raczej "już". Zostały pożarte.Teraz kolej na Atariego.Młody rozpoczyna kolejne polowanie....:diabloti::diabloti: W ogłoszeniach Poli i Nero powinno być słowo owczarek mix:p Szefowo......:razz: Jogiś jest baaardzo grzeczny.Taki dobrze wychowany chłopczyk:evil_lol:(mag.do widać ogrom pracy:cool1:) pod warunkiem,ze trzyma się go na rękach, wystarczy postawić na podłodze i...jakby mu ktoś duuraccelki w doopkę wsadził.;)Pięć sękund zajęła mu wstępna aklimatyzacja a potem było już tylko gorzej....Koty na suficie....:D Cudowne u tych kotów jest to,że nie mają odruchu,żeby gnojka pacnąć łapką, tylko umykają.:loveu: Jogiś to bardzo towarzyskie psie dziecko i zupełnie bez kompleksów.Napoleon taki....:p:p Edited January 23, 2013 by savahna Quote
wegielkowa Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 (edited) Jogi przesypia całą noc pod warunkiem, że dotyka gołego ciała ludzkiego:p. Już dawno nie miałam tak nieprzespanych dwóch nocy:p. Jeszcze dwie...... :p Nie lubi być "nienarękach":p, bo wtedy płacze i tęskni za rękami:p Teraz jest na rękach mojej córki, bo ja mam zakwasy w bicepsach po nocy:placz:. Słucham, słucham, co dostanę w prezencie za te krzywdy na ciele:razz:? w tej chwili śpi, ma podpórkę z człowieka: PS. Weszłam do córki i widzę, że udało jej się uwolnić ciało od psa : Edited January 23, 2013 by wegielkowa Quote
mag.da Posted January 23, 2013 Author Posted January 23, 2013 Bo to jest malusie szczeniątko do tulkania, niuńkania i noszenia na rączkach, a nie poniewierania po podłodze :obrazic: [quote name='wegielkowa'] Słucham, słucham, co dostanę w prezencie za te krzywdy na ciele:razz:?[/QUOTE] Polę na tymczas :p Quote
wegielkowa Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 [quote name='mag.da'] Polę na tymczas :p Nie miałam na myśli pożywienia, a raczej jakiś bardzo drogi alkohol.....,.. Zagrychę to sobie sama skombinuję... Quote
kika22 Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 [quote name='ewelinka_m']To jest ta sunia, ma na imię Tekila, jest b. ufna Sunia juz w domku Quote
savahna Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 (edited) W zastępstwie chorej koleżanki Nero i Pola na Kielce:cool1: http://swietokrzyskie.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Szczeniaki-piesek-i-suczka-w-typie-owczarka-razem-lub-osobno-DAM-W0QQAdIdZ450276301 Tekila sama wróciła, czy ktoś ją znalazł?? Dobrze,że tak się skończyło....:lol: No niestety wegielkowa apropos...., Tekili nie dostaniesz:diabloti: Edited January 23, 2013 by savahna Quote
erka Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 Po zjedzeniu kilograma polędwicy trzeba trochę poleżeć:diabloti:. Quote
savahna Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 (edited) A co to kilogram polędwicy na takiego wielkiego psa.....:roll::shake: Pewnie nadal biedaczek był głodny...:diabloti::evil_lol::evil_lol: Czy ktoś tu się może martwił,że beniu bez 5 ha ogrodu nie będzie szczęśliwy??:razz::eviltong: Idę jeszcze fotki pooglądać....piękne.:loveu::loveu: POLA i NERO na Warszawę http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Szczeniaki-piesek-i-suczka-w-typie-owczarka-razem-lub-osobno-W0QQAdIdZ450494569 MASZA na Warszawę http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-MASZA-wspaniala-lagodna-sterylizowana-suczka-ADOPCJA-W0QQAdIdZ450620934 Edited January 24, 2013 by savahna Quote
Linssi Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 Beniowe fantastyczne zdjecia :loveu: Kazdemu kiedys zdarzylo sie cos ukrasc - jak nie ze stolu, to wyciągnąć cos z reklamowki z zakupami. Moj pies ukradl i zjadl kostke masla, a papierek wylizal tak, ze az byl sztywny i nadajacy sie do ponownego uzytku ;) Quote
divia_gg Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 [quote name='Linssi']Beniowe fantastyczne zdjecia :loveu: Kazdemu kiedys zdarzylo sie cos ukrasc - jak nie ze stolu, to wyciągnąć cos z reklamowki z zakupami. Moj pies ukradl i zjadl kostke masla, a papierek wylizal tak, ze az byl sztywny i nadajacy sie do ponownego uzytku ;)[/QUOTE] No ja mam teraz takiego gagatka;) Psiak od roku u nas jest, ale nadal uczy sie ze ze stolu sie nie rusza. A ze jest bardzo skoczny to dla niego zaden problem:) Przy grilach musimy uwazac, bo do tej pory mielismy takie bardziej wychowane psy:) A co do zabawy psiaka zabawkami to rzeczywiscie musie sie nauczyc. Wlasnie wspomniany Brutus nie tak dawno odkryl, ze pileczka moze byc fajna. Do tej pory niegdy nie mial z czyms takim do czynienia:) Quote
kika22 Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 [quote name='savahna'] Tekila sama wróciła, czy ktoś ją znalazł?? Dobrze,że tak się skończyło....:lol:[/QUOTE] Na wieczornym spacerze z psem zaczepiła mnie pani, która szukała suni. Ktoś zadzwonił, ze sunia była widziana na osiedlu. Powiedziałam, ze będę się rozglądać za Tekilą. Opowiedziałam o suni w pracy. Okazało się, ze jak koleżanka wychodziła rano do pracy to widziała sunie u siebie na pietrze w bloku . Od razu za telefon, ale na szczęście sunia była w domku. Quote
ewelinka_m Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 [quote name='kika22']Na wieczornym spacerze z psem zaczepiła mnie pani, która szukała suni. Ktoś zadzwonił, ze sunia była widziana na osiedlu. Powiedziałam, ze będę się rozglądać za Tekilą. Opowiedziałam o suni w pracy. Okazało się, ze jak koleżanka wychodziła rano do pracy to widziała sunie u siebie na pietrze w bloku . Od razu za telefon, ale na szczęście sunia była w domku.[/QUOTE] Tak sunia koczowała przez 2 dni na 4piętrze w bloku gdzieś bodajże w okolicach stoku. oczywiście do schroniska i właściciele Tekili i mieszkańcy dzwonili kilkanaście razy... efekt jak widać zerowy, zainteresowanie sprawą zadne, nawet nikt nie raczył zapisać zgłoszenia. Dopiero po telefonie mieszkańców do SM, panowie skojarzyli psa i dzięki nim sunia wróciła do domu Quote
mag.da Posted January 24, 2013 Author Posted January 24, 2013 Beniosław jaki księciunio, miseczki na stołeczku, łóżeczko, polędwiczka, fiu fiu :razz: A to dzisiejsza Sisi. Było dziś wstępne zapytanie o nią, do weekendu powinno się wyklarować co i jak. To może chwilę zaczekać z ogłoszeniami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.