Zuzka2 Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 ladySwallow napisał(a):Nie wiem, ja bym np. nie chciała zbierać co kilka lat zwłok swoich kotów z krzaków/ulicy. Koty są różne-jedne są łowne i ADHD,inne są normalne i ich życie płynie na wolniejszych obrotach.Przy ADHD-i to powie Ci każdy kociarz-nie upilnujesz kota.A takie koty zdarzają się jednak rzadko,o czym napisała np.Jaaga.Ludzie,adoptując kocię muszą brać pod uwagę,że wyrośnie z niego albo normalny kot albo ADHD.I będzie to wymagało nakładów finansowych i poświęcenia.Po śmierci mojego kota myślałam,że wszystkie koty skaczą z balkonów i mają tyle energii,że niemal huśtają się na żyrandolu,ale okazało się,po rozmowach z kociarzami,że tak nie jest i dlatego po 12latach odważyłam się adoptować kota.Szukałam kota długo,bo chciałam mieć pewność,że będzie to typ flegmatyka.erka również ma kota i żyje bez siatek-takich kotów jest większość.U mnie w bloku jest wiele kotów,a siatek zero i koty nawet spacerują sobie po balkonie,ale żaden nie skacze,nie wspina się na balustradę.Żaden nie wypadł,dożywały 20lat.Moja kicia wypadała zawsze jak rakieta na balkon,był jeden skok na balustradę,drugi na parapet do sąsiadów.Oczywiście,że siatki nie zaszkodzą,ale z jakichś względów nie każdy je może mieć (np.mieszka na wynajmie lub montaż kilkaset zł to jednak spory wydatek).Oczywiście mogłabym sobie darować kota i tyle skoro nie ma siatek.Ale tak jak pisałam-kochamy kicię,a ona nas.Jest u nas traktowana jak dziecko,a dziecko przed balkonem pilnujemy tak samo jak i kota,bo to te same zagrożenia.Kicia je Royala weterynaryjnego,ma najlepszy żwirek,co rusz ma nowe zabawki-jest naszą przylepą.Żyjemy bardzo skromnie,ale na kota i psa musi zawsze się znaleźć kasa.No i myślę,że jednak kicia by sporo straciła,gdybyśmy nie zdecydowali się na kota,bo nie mamy siatek. Quote
LadyS Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Moi rodzice również nie mają siatek, ale - okna otwierają tylko uchylnie i tylko wtedy, kiedy ktoś jest w domu, a balkon zabezpieczony był początkowo siatką zmontowaną przez ojca za nie więcej niż 50 zł, a teraz pleksą, w podobnej cenie. Niezbędne - kota jest bardzo leniwa, ale lubi polować na gołębie, to jest jej pasja, więc z pewnością by za którymś skoczyła. Quote
ewab Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Szczeniaki z oczyszczalni w Nowinach. Było 4. 2 niestety zostały zagryzione:(. Jasna sunia, czarny podpalany piesek. Mają ok. 2 m-ce. Matka waży ok. 15 kg. Quote
divia_gg Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 O mato znow tak psy. Tam jest chyba jakies zaglebie. Niedawno z tamtych okolic byly wydawane maluchy...I znow i znow...Pewnie zaraz znow... Quote
erka Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Ale jakie smutaski straszne. Są z mamusią, czy już same? Wczoraj został wykastrowany Czaruś. Była jakas osoba nim zaintersowana, ale ciagle tyko mailowała, jak poprosiłam o tel. , przestała sie odzywać. Jakby ktos mógł mu odnowic ogłoszenia, będę wdzięczna. Zuzka2, dzieki za ogłoszenia dla Mili i Jukiego, bo chyba zapomniałam tego zrobic. Quote
Zuzka2 Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Ja Czarusiowi na bieżąco odświeżam ogłoszenia,a dziś dorobiłam kolejne.To dziwne,że tak ładny kot i w dodatku fajny nie ma domu.Ma naprawdę całe mnóstwo ogłoszeń.Tyle samo narobiłam np.buremu maluchowi,który był wydawany przez fionę22,więc procedura niełatwa do przejścia- i kotek się doczekał w ciągu tygodnia domu,a Czaruś ma już od ponad 2tyg.ogłoszenia i cisza:roll: Quote
Agata P Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Nie wiem co robić, Syn przed chwilą zawołał mnie jak to zwykle ......wyszłam a tu piękny młody Onek z dziurą przy ogonie:-( Quote
Agata P Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Zapraszam na bazarek na Kieleckie bidy;) http://www.dogomania.pl/threads/210329-***Na-kieleckie-bidy***-butelkowy-zawr%C3%B3t-g%C5%82woy-Zapraszam-do-21.07.2011?p=17158098#post17158098 Quote
erka Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Agata P, dzięki za bazarek:). A co z tym ON-kiem, może to czyjś jest? Dobra wiadomośc, bo objawił sie właściciel Pitusia i chce go odebrać, tak,ze nie ogłaszajcie go juz. Dzwoniła tez pani z Krakowa cały czas zainteresowana Lenką:), chyba rzeczywiście sunia jest jej pisana i czeka na jej powrót z urlopu :). Czy nikt nie jedzie do Krakowa ok. 13 lipca? Quote
Agata P Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 [quote name='erka'] A co z tym ON-kiem, może to czyjś jest? [/QUOTE] raczej jest bezdomny ,syn mówi ze widział go już w poniedziałek.Jest strasznie zaniedbany ,chudy,sierść w fatalnym stanie i ma taką starą ranę koło ogona,ząbki białe młody,spokojny bawił się z dzieciakami na osiedlu. Po 21 godz.wyszłam go szukać ale go nie było(nakarmiony ,napojony )pewnie poszedł gdzieś spać... a tu u nas leje:-( strasznie mi go żal,:-(:-( Quote
ewab Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 [quote name='erka']Ale jakie smutaski straszne. Są z mamusią, czy już same? [/QUOTE] Smutaski, bo zdezorientowane co się dzieje. Mamuśka jeszcze jest, ale jest chętny na jej adopcję po odkarmieniu maluszków. No i wysterylizować musimy - pan nie jest przekonany do tej metody zapobiegania bezdomności. Quote
Linssi Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Agata, ONek napewno znalazl sobie bezpieczne i w miare suche miejsce na nocleg. To bardzo madre psy! Co do rany, to czy cos sie z niej saczy? W sensie, czy ropieje albo krwawi? Na zdjeciu wyglada na dosc wygojona, dlatego pytam. Szkoda go bardzo :( Moze skoro poki co, ten DON od divii_gg nie jedzie do hoteliku, to mag.da zgodzilaby sie go przyjac? Mysle, ze pare groszy zostanie po Benie, ktory za tydzien mniej wiecej jedzie do DS - jesli ofiarodawcy sie zgodza, moznaby przekazac na tego ONka. Co myslicie? Quote
wegielkowa Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Mag.do, jeśli Wy nie jedziecie jutro do Kielc, to ja mogę pojechać rano po Pitusia i przywieźć go. Quote
Agata P Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Linssi też mam nadzieję ,że gdzieś sie schowal tylko żeby mu ktoś krzywdy nie zrobił jak wlazl nie tam gdzie trzeba. Rana jest taka "przyschnięta" nic się na szczęście nie sączy. Też pomyślałam o hoteliku u Mag.dy,tylko skąd brać kasę na te bidy:-( ale jak by się udało to bazarkowo bym chociaż pomogła(nauczyłam się) Mam nadzieję ,że jutro się pokaże,cały czas o nim myślę i cały czas leje jak z cebra:-( Quote
erka Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Mag.da ma problemy z netem od kilku dni, ale mogę ja jutro zapytać o ON-ka, choć sądzę,że dopóki jest u niej Heban, to bedzie raczej niemożliwe, bo on nie toleruje samców, trudno by było nad tym zapanować. Węgielkowa, czy jest jaka szansa na dom dla Hebana u Twoich znajomych, czy trzeba go ogłaszac? Quote
wegielkowa Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Właściciel hurtowni powiedział moim kolegom, że może Hebana wziąć na próbę. Właśnie o tym myslę. Jutro zapytam osobiście, kiedy mogę go zawieźć. Ale jesli można, to proszę o ogłaszanie. Quote
Agata P Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Obleciałam osiedle ,ONka nie ma:shake: nie wiem całą noc lało:-( Gdzie ta bida jest?? Quote
divia_gg Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 U mnie DONka nie ma. Zupelnie nie wiem co sie stalo. Tzn od poczatku. W sobote prawie 2 tyg temu zadzwonil jakis Pan, ze szuka swojego owczarka. Umowilam sie z nim i przyjechal. DONka oczywiscie nie bylo, ale koles przyjechal wieczorem i jak dzwonilam do niego na drugi dzien w niedziele, to mowil ze to nie jego. Jednak od wlasnie tamtej niedzieli (19.06) DONka nie bylo. Myslalam, ze poszedl moze za suka jakas i wroci, ale dzis rozmawialam z ta pania co go najwiecej dokarmiala ze nie ma go juz od wtedy. I nie wiem czy rzeczywiscie poszedl za suka, czy ktos go zlapal czy jak. Bo moze ten koles go zabral, tylko ze zabrac by go mogl jakby to byl jego pies...Mowil, ze on to by go na pewno poznal, ze by sie ucieszyl, a moze jak przyjechal po niego to on juz tyle przezyl ze go nie do konca poznal, ale na tyle ze sie dal zpalac - nie wiem czy to mozliwe...ale nie widze innego wytlumaczenia. I moze koles z racji niezbyt euforycznej reakcji nie chcial sie przyznawac ze to jego pies, zebysmy nie pomysleli ze on u niego mial zle. No roznie mysle....No bo sporo by sie zgadzalo w opisie tego Pana. Jego pies juz raz zaginal i znalazl sie po miesiacu. Potem zaginal w listopadzie i juz nie wrocil, wiec czas włóczenia prawdopodobny. Pan z Kielc, wiec dla takiego psa dystans z Kielc do mnie to zaden. Do tego kolor podobny z opisu, mowil ze skalal przez plot, co tez sie zgadzalo. Mowilam ze ten "nasz" bardzo nieufny, a pies tego goscia tez taki byl bo raz podobno ktos go gazem po oczach potraktowal. Ze pilnowal terenu, a nasz tez szczekal mocno jak ktos sie zblizal do dzialki tych panstwa...No i ze mial na imie Rex. A Hubert moj jak zawowal do niego Rex, to on stanal, spojrzal na niego bardzo zainteresowany, jak powtorzyl to on zrobil nawet krok w jego kierunku, jednak potem poszedl w swoja strone. To bylo w sobote po wizycie tego pana, a w nd juz psa nie bylo... Dziwne to wszystko jest. I juz sama nie wiem co z nim...Faktem jest ze duzo by sie zgadzalo, dziwne ze by sie gosc nie przyznal, ale takze faktem jest ze psa nie ma... Jak sie pojawi to dam znac... Quote
Linssi Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Dziwna sprawa z tym DONem... Moze to faktycznie pies tego faceta? Bo sorry, nie sadze, zeby dal sie zlapac bez niczego obcemu kolesiowi, jak my go z wiadrem sedalinu nie dalysmy rady zlapac... Znalazlam tez na jakims portalu ogloszenie o zgubionym psie. Z opisu czesc pasowala do DONka, napisalam do czlowieka czy pies sie odnalazl (zaginal bodaj w lutym w Skarzysku lub Ostrowcu - nie pamietam w tej chwili), ale niestety nie otrzymalam zadnej odpowiedzi :( Gdyby Heban pojechal, to na jego miejsce moglby wskoczyc ON od Agaty... Kase bysmy jakos zorganizowali. Ja nie wiem... to chyba jakas inwazja ONkow jest. Zawiozlysmy Bena na 10.00 na kastracje. Prosimy o dobre fluidy dla niego :) Quote
divia_gg Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 No wlasnie tak jak mowisz, musialby to byc rzeczywiscie jego pies zeby sie dal zlapac...A jak myslicie pis mogl go pamietac czy tez zapomniec? Nie wiem jak to jest... Quote
Linssi Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Oczywiscie, ze mogl skojarzyc... Chocby po zapachu ;) Agata, popytaj dzieci, one sa lepiej zorientowane w tym, co sie wszedzie dzieje, niz plotkary blokowe ;) Quote
Agata P Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Pies nigdy nie zapomni swojego własciciela one już tak mają niestety.....wracają nawet do tych wrednych Lecę szukać "mojego" ONka ,jak szukałam rano to dzieciaki jeszcze spały może teraz będę miała wiecej szczęścia ...dałabym mu chociaz jeśc zanim nie znajdzie się dla niego miejsce. A swoją drogą to się trochę obawiam ,żeby ktoś nie zgłosił do gminy ,bo u nas ponoć ostatnio biurwy pomagają załatwiać "kogoś ze strzelbą" jak pies przeszkadza..... Quote
Linssi Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 To niech biurwy sie maja na bacznosci, bo ktos moze im sie dobrac do ich wygniecionych urzedniczych dupsk za takie pomysly... Quote
Agata P Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 [quote name='ewab']Dziś do schronu dotarła pani z jednej z podpińczowskich wsi. Szukała pomocy dla jednego z trzech psiaków, jakie przybłąkały się do nich. Ludzie pro zwierzęcy, ale nie umiejący prowadzić psów o mocnym charakterze. A Misio takim jest. Ludzie się go boją. Gmina zaproponowała, że może... załatwić kogoś ze strzelbą. Czy macie jakieś pomysły?[/QUOTE] żeby nie być gołosłowną,coraz lepsza opiekę mają Pińczowskie psiaki:angryy: ONka nie znalazlam,mam nadzieję że pojawi się po południu tak jak wczoraj.Dobrze że chociaż przestało lać...... Quote
erka Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Agata P, i co z ON-kiem? Bo dzisiaj miałam 2 telefony o Orlena i mówiłam o tym psie właśnie, miałam wysłać zdjęcia, jak pies będzie. Dzwoniłam do Orlena, wszystko w porządku, psiak już się zadomowił, szaleje w ogrodzie i , jak pan mówi, wygląda na szczęsliwego. A jest wiekszy od ich poprzedniego ON-ka i podobno jak skacze na nich, to ledwo utrzymują się na nogach, a panu w zabawie juz porwał koszulę. Powiedziałm,że powinni go troszkę zdyscyplinowac:). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.