Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oskar piękny, jak widać z nieodłączną piłeczką:). I po kąpieli, od razu sierść ładniejsza, błyszczy się:).
Lenka tez cudna, aż dziwne ,że nikomu sie niepodoba:(.

Ale Pituś nareszcie świetnie wyszedł na tych fotkach,jego też bardzo proszę ogłoście , z jakimś dramatycznym tekstem,że właścicielka wyjechała za granicę i chciała sie go pozbyć, może ktos sie zlituje, to sympatyczny, bezproblemowy psiak. Ma ok.8 lat.

Posted

Nooooo Orlenek cudo:loveu::loveu::loveu: i piłeczki nie opuszcza,doopka mu odżyła to chłopak chce rządzić:cool3:
Co do ogłoszeń Orlena to ja robiłam mu na małopolskę + allegro(na allegro miał 7 obserwatorów i ponad 380 wejśc):crazyeye: i nikt konkretny się nie zgłosił???
a na ten wekend co byl zrobiłam mu taki mały pakiecik na świętokrzyskie + allegro.Pomyślałam,że może "U NAS" jakiś domek... było by bliżej.
Ja go ogłoszę,to trochę taki"mój "psiak więc biorę ogłoszenia na siebie;)
Lenkę też mogę ogłosić bo jak savahna robiła nie dawno to jej będzie wywalać,tylko może by ją teraz na Wa-we dać co ty na to erka?? na ten Kraków ja już ja ogłaszałam chyba ze 4 razy i nic ,może tam ktoś dostrzeże jej urodę,przecież jest śliczna ludzie są ślepi czy co??

Posted

O Orlena był spory odzew, ale niestety to wszystko nie te domy.

Doszła wpłata 263 złod mariusza pp z bazarku, prowadzonego przez Rudzię-Biankę. Bardzo serdecznie dziekujemy!:loveu::loveu::loveu:

Posted

Albinka ogłoszona na małopolske. Teraz się za Agatowego biorę na swietokrzyskie.;)
http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-ALBINKA-idealna-mloda-wysterylizowana-suczka-szuka-domu-W0QQAdIdZ288538460
Edit: Robie właśnie agatowemu Pikusiowi na świętokrzyskie.
http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-PIKU-radosny-szczeniak-traci-dom-co-dalej-W0QQAdIdZ288583175
Lenke sobie sprawdziłam.Robiłam jej 4.06. Tydzień odstępu to taka bezpieczna odległość czasowa.
Skopiuje sobie nowe, jak zwykle super zdjęcia. Do mag.dy trzeba by psy na zdjęcia plenerowe wysyłać.:lol::lol::lol:
Pituś też super wyszedł. Mam go na uwadze.;)

Posted

savahna napisał(a):
Teraz się za Agatowego biorę na swietokrzyskie.;)

Edit: Robie właśnie agatowemu Pikusiowi na świętokrzyskie.
.

dzięki savahna za Pikusia:loveu:
teraz już wiem do kogo po tekściki się zgłaszać;)

Posted

savahna napisał(a):

Erka Lence to chyba dopiero co robiłam.Sprawdzę sobie jutro.Bo jak ma takie świeżyzny to lepiej przed wekendem moze?

Savahnko ja stale aktualizuje post ogłoszeniowy, to sobie możesz też i tu sprawdzać co kiedy było robione ;)
http://www.dogomania.pl/threads/182450-ALARM-KIELCE-prosimy-o-pomoc-finans.-i-og%C5%82osz.-dla-naszych-ps%C3%B3w.-Aktualiz.-str.1?p=14354826&viewfull=1#post14354826

mag.do prześliczne Pituśkowe zdjęcia!

Posted

Orlenek znowu narozrabiał:mad:. Wczoraj późnym wieczorem mag.dę zerwał na równe nogi skowyt psa, pobiegła do kojców, mając juz przed oczami jakieś straszne wizje, ale okazało się,ze u psiaków w kojcach w budynku wszystko ok, więc poszła sprawdzić u Orlena , bo on jest w kojcu zewnetrzym, no i okazało się ,że Orlenek ma przeciętą skórę na pysku, nad nosem. Zupełnie nie wiadomo, jak on to zrobił, bo w kojcu nie ma nic, o co mógł rozciąć, chyba ,że jakies akrobacje robił i przeciskał pyzior koło zasuwki.

No i dzisiaj mag.da musiała z nim jechac do weta, założył szwy i kolejny wydatek 200 zł, wzięłysmy fakturę na AFN, bo tam jeszcze jest parę zł z 1%.
Wet kazał tez podawać antybiotyk, ale przeceiż Orlen dopiero co brał antybiotyk na ta rane wygryzioną, nie chciałysmy go tak faszerowac, pojechałysmy więc do innego weta, ktory dał preparat do miejscowego stosowania na ta rankę.

Mamy nadzieję,że ranka ładnie sie zagoi i nie ucierpi na tym uroda naszego piękniocha;).

Posted

erka napisał(a):
Orlenek znowu narozrabiał:mad:. Wczoraj późnym wieczorem mag.dę zerwał na równe nogi skowyt psa, pobiegła do kojców, mając juz przed oczami jakieś straszne wizje, ale okazało się,ze u psiaków w kojcach w budynku wszystko ok, więc poszła sprawdzić u Orlena , bo on jest w kojcu zewnetrzym, no i okazało się ,że Orlenek ma przeciętą skórę na pysku, nad nosem. Zupełnie nie wiadomo, jak on to zrobił, bo w kojcu nie ma nic, o co mógł rozciąć, chyba ,że jakies akrobacje robił i przeciskał pyzior koło zasuwki.

No i dzisiaj mag.da musiała z nim jechac do weta, założył szwy i kolejny wydatek 200 zł, wzięłysmy fakturę na AFN, bo tam jeszcze jest parę zł z 1%.
Wet kazał tez podawać antybiotyk, ale przeceiż Orlen dopiero co brał antybiotyk na ta rane wygryzioną, nie chciałysmy go tak faszerowac, pojechałysmy więc do innego weta, ktory dał preparat do miejscowego stosowania na ta rankę.

Mamy nadzieję,że ranka ładnie sie zagoi i nie ucierpi na tym uroda naszego piękniocha;).



Łotr mały ...

Posted

Orlen bardzo się stara, żeby mi się nie nudziło :cool3:
Ranka nie jest duża - ok. 2cm, ale wet stwierdził, że lepiej złapać szwami, bo się trochę rozchodziła i mogłaby się paprać.
Ma ładnie zszyte, szwami wewnętrznymi, rozpuszczalnymi, żadne nitki mu nie wystają więc na pierwszy rzut oka nawet nie bardzo widać, że coś tam jest szyte. Mam nadzieję, że ładnie się zrośnie.
Tylko teraz jestem cała w nerwach, żeby sobie tego nie rozdrapał :roll:
Dostaliśmy kołnierz, ale jak mu go założyłam, to strasznie spanikował, nie wiedział co się dzieje, obijał się o wszystko wokół, próbował go ściągać i musiałam mu go zdjąć, żeby sobie nie zrobił większej krzywdy :shake:


Czy on ma tendencje do uciekania? Może kojec mu nie pasuje?
Raczej nie. Mieszka w nim 3 tygodnie i wcześniej nic takiego się nie zdarzało.
Myślę, że to jakiś przypadek - może chciał dosięgnąć czegoś na zewnątrz kojca - może kulka karmy mu wypadła, albo latał jakiś owad, a lubi je łapać :roll:
Czasem w miejscu spawania zostają takie dość ostre wypustki i jeśli mocno wcisnął ryjek akurat w takim miejscu, to mógł na tym rozciąć.
Na wszelki wypadek zabezpieczyliśmy kojec do pewnej wysokości płytami wiórowymi i drobniejszą siatką.
Próbowałam też dzisiaj przenieść go do budynku, ale zostawiony tam nie czuł się dobrze.
Do pomieszczeń nauczył się już wchodzić, ale zamknięty na noc mógłby panikować. Dodatkowo obecność psów p. Ani go denerwowała.
Byliśmy na długaśnym spacerze, żeby go wymęczyć przed snem i mam nadzieję, że nie przyjdzie mu już do łebka, żeby coś kombinować w nocy, bo się chyba wykończę nerwowo :diabloti:

Posted

Wygląda rzeczywiście na wypadek "przy pracy".
Zapytałam, bo pomyslałam, ze może lubi kombinować i może w tym Pińczowie zwiał komuś z terenu źle ogrodzonego.
Ale jak nie kombinuje z ogrodzeniem, to raczej nie wędrownik.

Życzę nocy bez zakłóceń !

Posted

No a ja dostalam swieze zdjecia Lary - pewnie nie pamietacie az tak, ale sunia koczowala pod cmentarzem w Checinach, tam znalazła DT a potem wiozłam gadzinke do Warszawy. I panna warszawianka teraz podobno madrzeje choc nadal psoci;)

A to ona:








Chyba sie troche przytylo gadzince;)


A teraz z wiesci swiezszych. Sunia co u mnie byla w ciazy - u mnie na wsi w sensie -wczoraj zabral ja wlasciciel. Nie wiem jakie byly motywy jego dzialania - z milosci czy z obawy przed policja, bo bylo zgloszone, ale ja zabral. Mam wielka nadzieje, ze uda sie zrobic jakas wizyte u dziada, bo niby ze zostawil ja na chwile, ze wlascicielom zostawil meble w zastaw, ze zostawil jakas garstke jedzenia - nie bardzo wiem kto mial ja karmic i dawac wode..- wiec niby to sie nie dogadali. Faktem jest jednak ze na ulicy byla szczenna suka bez jedzenia i picia. Prawda jak zwykle gdzies po srodku lezy. No i wczoraj sunia pojechala do Chrzanowa.
I tu moje pytanie - znacie kogos, jakas organizacje stamtad? Albo kogos z dogo z tamtych okolic?

Posted

wegielkowa napisał(a):
Wygląda rzeczywiście na wypadek "przy pracy".
Zapytałam, bo pomyslałam, ze może lubi kombinować i może w tym Pińczowie zwiał komuś z terenu źle ogrodzonego.
Ale jak nie kombinuje z ogrodzeniem, to raczej nie wędrownik.

Życzę nocy bez zakłóceń !


Na szczęście, póki co, Orlen nie drapie rany. Oby tak dalej.

A co do zwiewania - gdyby była taka możliwość, to pewnie by ją wykorzystał.
Orlen ma silny instynkt pogoni/polowania. Jak wczoraj z oddali zobaczył sarnę, to tak się szarpnął w jej kierunku, że TZ musiał go mocno trzymać :roll:
Oczywiście był solidnie zabezpieczony - jeden koniec smyczy do obroży, drugi do szelek, wszystko ciasno zapięte - ale frygał się tak, że ja z pewnością miałabym problem, żeby sobie poradzić.
W jego przypadku z pewnością odpada dom z innym samcem, ale też z małymi zwierzętami - koty, gryzonie, drób itd.
Z Lenką dogaduje się świetnie (czasem to nawet ona jego stawia do pionu), więc tego typu sunia chyba mogłaby być. Nie wiem, jak byłoby z małą sunią.


A pocerowany ryjek wygląda tak:



Te jaśniejsze miejsca, to wygolona sierść. Sama ranka nie jest duża.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...