malawaszka Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 mshume napisał(a):A Ninka może tak zdobywać musiała jedzenie :( a to niekoniecznie - u mnie zestaw różny w tym jedna od szczeniaczka moja i tylko moja chuchana i rozpuszczana i wszystkie kochają śmieci :lol: Quote
malagos Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Kosz na smieci mam w rożku kuchni, nie w szafce (w szafce stoi butka z gazem) i jak jest nowa tymczasowiczka, zapominam go stawiać na blacie czy na stole, jak wychodzimy. Teraz już pamiętam, bo wszystkie torebki od mięsa i wędlin leżały na posłanku Ninusi zamiast poduszeczki. Dziwnie Ninka zachowuje się na smyczy - idzie obok mnie i cały czas odwraca głowę na mnie patrząc i czekając na...uderzenie? krzyk? skarcenie? Cały czas jest napięta, na ugiętych łapach, przerażona i to ciągłe spoglądanie... Jak sie zatrzymam, ona sie kładzie. Choć ostatnio powącha też krzaczek, ptasią kupkę na chodniczku ( i nawet była przymiarka wytarzania sie w tej białej odrobince, ale chyba stwierdziła, że nie warta zachodu, za mała) Quote
mshume Posted May 10, 2010 Author Posted May 10, 2010 A może ona tego nie umie, ale dla Ciebie bardzo chce się nauczyć? I upewnia się,czy jesteś obok i czy dobrze sie stara. Może by ją jakimś smaczkami na spacerku nagradzać ;) Quote
Andzike Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Malagos, cudna relacja... Powolutku Ninka się przy Tobie otworzy... Quote
zerduszko Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Jak odwraca wzrok w Twoją stronę, to chyba dobrze?? :) Gorzej jakby odwracał od Ciebie :) Brawo dziewczyny ;) Quote
migdalena Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Mogę tylko potwierdzić,że jak spacerowałam z Ninką,to na każde moje zatrzymanie się,przykucnięcie,ona robiła to samo. Oczywiście też nie spuszczała mnie z oka,ale sądzę,że jej przerażenie ustępuje.Dowodem może być ogonek.Ja go nigdy nie widziałam.Zawsze był maksymalnie schowany,"przyklejony" do brzucha.Ogromne przerażenie Niny,malutkimi kroczkami odchodzi... Może nie odejdzie na zawsze i tak szybko jak byśmy tego chciały,ale chyba zmierza we właściwym kierunku:roll:? Malagos,czy widzisz jakies podobieństwa w zachowaniu Niny,do Twojej suni,tej "problematycznej"(zapomniałam imienia:oops:) Quote
mshume Posted May 11, 2010 Author Posted May 11, 2010 Ja tez nie wiedziałam,że Ninka ma ogonek... Sunia ma na imię Zula :) Quote
malagos Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Nie sa podobne, Zulka i Nina. Zulka kamieniała przy dotyku i nie chodziła na smyczy-leżała plackiem. Dopiero puszczona ze smyczy biegała, załatwiała się, nawet kosztem tego, ze potem nie chciała wracać do domu, bo sie bała wejść. Quote
malagos Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Żeby wpomóc zbiórkę pieniężną, suszę majowa pokrzywę :) Moze pójdzie na bazarku?... Mam takie czyste ekologicznie rejony (dziki opuszczony ogród) i swoje krzaczry w sadzie. A co się poparzyłam przy zbieraniu i suszeniu, to moje :evil_lol: Quote
migdalena Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 malagos napisał(a):Żeby wpomóc zbiórkę pieniężną, suszę majowa pokrzywę :) Moze pójdzie na bazarku?... Mam takie czyste ekologicznie rejony (dziki opuszczony ogród) i swoje krzaczry w sadzie. A co się poparzyłam przy zbieraniu i suszeniu, to moje :evil_lol: A ja kilka dni temu piłam herbatę z pokrzywy :p(pierwszy raz) i zdziwiłam sie,że taka dobra(choć wredna:razz:).Dzięki ogromne!!! Quote
migdalena Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 :Rose:Alekssandra zasiliła dziś skarbonkę Ninki-100zł !!! Czy ktoś da więcej ?(może być tyle samo);) Quote
malawaszka Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 a ode mnie pieniążki doszły? nie lubię tak pytać, ale nie widzę postu z rozliczeniami żeby zerknąć Quote
migdalena Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 malawaszka napisał(a):a ode mnie pieniążki doszły? nie lubię tak pytać, ale nie widzę postu z rozliczeniami żeby zerknąć Stokrotne dzięki,dopiero teraz sprawdziłam rachunek:oops: Oczywiście 100 zł leży i cieszy moje oczy:p Z Alekssandrą dokonałysmy transakcji "z rączki do rączki",więc nie zaglądałam na konto. A co do rozliczeń,to wiem,że powinny znajdować się w pierwszym poście,tak? To muszę poprosić Mshume o umieszczenie wpłat,bo chyba sama nie mogę tego zrobić. Do tej pory wpłynęły wpłaty; Malawaszka 200 zł Alekssandra 100 zł Margo 15zł/ deklaracja mc. Serdecznie dziękuję w imieniu Ninki:iloveyou: Quote
malagos Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 U nas na razie bez zmian. Ninusia cichutka, trochę przestraszona grzmotami... Całe szczęście, ze nie zwraca uwagi na ludzi, bo akurat przychodziło kilka obcych dla niej osób i siedziała sobie w swoim koszyczku, bez szczekania (cóż za ulga dla uszu po mojej Nutce!)... I dziś podpatrzyłam ją , jak sie czochrała do góry łapkami w kocyk, z otwartą paszczą i wydawaniem pomrukiwań :) Śmiszna taka :) Quote
malawaszka Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 malagos napisał(a):I dziś podpatrzyłam ją , jak sie czochrała do góry łapkami w kocyk, z otwartą paszczą i wydawaniem pomrukiwań :) Śmiszna taka :) CUDOOWNIE!!!!! :klacz: to znak, że lepiej się już u Was czuje :) ale się cieszę! Quote
malagos Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Nadal mi brakuje u niej jakiejkolwiek radości na widok człowieka, na przykład rano, jak wejdę do kuchni. Moje kundelki skręcaja się ze szczęścia, piszczą, skaczą, ze pańcia już wstała i będzie śniadanko, a tu ... nic, obojętny wzrok, ale przestrach, jak podchodzę ją popieścić jakby mniejszy............ Quote
malawaszka Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 jeszcze trochę i będzie się cieszyć :) Drops już wywija młynki jak wracam, a na początku uciekał z podkulonym ogonem jak najdalej od nas - teraz skacze, szczeka i daje buziory :) no... ale minęło ponad 3 miesiące od jego przyjazdu, ale cieszyć się zaczął dużo wcześniej :) Quote
malagos Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 mokro, zimno, nie chce się wychodzić... Muszę Ninusię po spacerku trochę wytrzeć ręcznikiem, a nie jest to jej ulubione zajęcie... Taka zaraz jest przepraszająca, zażenowana, kuli się w kątku i prosi oczkami, zeby nie dotykać jej. Quote
mshume Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 Biedna niunia :( Z czasem,zobaczy,ze dotyk to nic złego. Mój ancymon też: mnie prosi wzrokiem cierpiętnika, nie myj mi łapek ;) Quote
malawaszka Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 haha a to przy myciu łap to u mnie wszystkie cierpią bardzo :lol: Quote
zerduszko Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 No ale Twoje to trochę inaczej ;) Ja Lizki nie wycierałam, jak była na etapie umeiramjakmniedotykasz. A co, trochę "szaleństwa" nikomu nie zaszkodzi ;) Quote
malagos Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Pozdrowienia od Ninki! Trochę się wypogodziło, wiec piłyśmy kawę na tarasie: Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.