Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 770
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mshume napisał(a):
A Ninka może tak zdobywać musiała jedzenie :(


a to niekoniecznie - u mnie zestaw różny w tym jedna od szczeniaczka moja i tylko moja chuchana i rozpuszczana i wszystkie kochają śmieci :lol:

Posted

Kosz na smieci mam w rożku kuchni, nie w szafce (w szafce stoi butka z gazem) i jak jest nowa tymczasowiczka, zapominam go stawiać na blacie czy na stole, jak wychodzimy. Teraz już pamiętam, bo wszystkie torebki od mięsa i wędlin leżały na posłanku Ninusi zamiast poduszeczki.
Dziwnie Ninka zachowuje się na smyczy - idzie obok mnie i cały czas odwraca głowę na mnie patrząc i czekając na...uderzenie? krzyk? skarcenie? Cały czas jest napięta, na ugiętych łapach, przerażona i to ciągłe spoglądanie... Jak sie zatrzymam, ona sie kładzie. Choć ostatnio powącha też krzaczek, ptasią kupkę na chodniczku ( i nawet była przymiarka wytarzania sie w tej białej odrobince, ale chyba stwierdziła, że nie warta zachodu, za mała)

Posted

A może ona tego nie umie, ale dla Ciebie bardzo chce się nauczyć? I upewnia się,czy jesteś obok i czy dobrze sie stara. Może by ją jakimś smaczkami na spacerku nagradzać ;)

Posted

Mogę tylko potwierdzić,że jak spacerowałam z Ninką,to na każde moje zatrzymanie się,przykucnięcie,ona robiła to samo.
Oczywiście też nie spuszczała mnie z oka,ale sądzę,że jej przerażenie ustępuje.Dowodem może być ogonek.Ja go nigdy nie widziałam.Zawsze był maksymalnie schowany,"przyklejony" do brzucha.Ogromne przerażenie Niny,malutkimi kroczkami odchodzi...
Może nie odejdzie na zawsze i tak szybko jak byśmy tego chciały,ale chyba zmierza we właściwym kierunku:roll:?
Malagos,czy widzisz jakies podobieństwa w zachowaniu Niny,do Twojej suni,tej "problematycznej"(zapomniałam imienia:oops:)

Posted

Nie sa podobne, Zulka i Nina. Zulka kamieniała przy dotyku i nie chodziła na smyczy-leżała plackiem. Dopiero puszczona ze smyczy biegała, załatwiała się, nawet kosztem tego, ze potem nie chciała wracać do domu, bo sie bała wejść.

Posted

Żeby wpomóc zbiórkę pieniężną, suszę majowa pokrzywę :) Moze pójdzie na bazarku?... Mam takie czyste ekologicznie rejony (dziki opuszczony ogród) i swoje krzaczry w sadzie. A co się poparzyłam przy zbieraniu i suszeniu, to moje :evil_lol:

Posted

malagos napisał(a):
Żeby wpomóc zbiórkę pieniężną, suszę majowa pokrzywę :) Moze pójdzie na bazarku?... Mam takie czyste ekologicznie rejony (dziki opuszczony ogród) i swoje krzaczry w sadzie. A co się poparzyłam przy zbieraniu i suszeniu, to moje :evil_lol:


A ja kilka dni temu piłam herbatę z pokrzywy :p(pierwszy raz) i zdziwiłam sie,że taka dobra(choć wredna:razz:).Dzięki ogromne!!!

Posted

malawaszka napisał(a):
a ode mnie pieniążki doszły? nie lubię tak pytać, ale nie widzę postu z rozliczeniami żeby zerknąć


Stokrotne dzięki,dopiero teraz sprawdziłam rachunek:oops:
Oczywiście 100 zł leży i cieszy moje oczy:p
Z Alekssandrą dokonałysmy transakcji "z rączki do rączki",więc nie zaglądałam na konto.
A co do rozliczeń,to wiem,że powinny znajdować się w pierwszym poście,tak?
To muszę poprosić Mshume o umieszczenie wpłat,bo chyba sama nie mogę tego zrobić.
Do tej pory wpłynęły wpłaty;
Malawaszka 200 zł
Alekssandra 100 zł
Margo 15zł/ deklaracja mc.

Serdecznie dziękuję w imieniu Ninki:iloveyou:

Posted

U nas na razie bez zmian. Ninusia cichutka, trochę przestraszona grzmotami... Całe szczęście, ze nie zwraca uwagi na ludzi, bo akurat przychodziło kilka obcych dla niej osób i siedziała sobie w swoim koszyczku, bez szczekania (cóż za ulga dla uszu po mojej Nutce!)... I dziś podpatrzyłam ją , jak sie czochrała do góry łapkami w kocyk, z otwartą paszczą i wydawaniem pomrukiwań :)
Śmiszna taka :)

Posted

malagos napisał(a):
I dziś podpatrzyłam ją , jak sie czochrała do góry łapkami w kocyk, z otwartą paszczą i wydawaniem pomrukiwań :)
Śmiszna taka :)



CUDOOWNIE!!!!! :klacz: to znak, że lepiej się już u Was czuje :) ale się cieszę!

Posted

Nadal mi brakuje u niej jakiejkolwiek radości na widok człowieka, na przykład rano, jak wejdę do kuchni. Moje kundelki skręcaja się ze szczęścia, piszczą, skaczą, ze pańcia już wstała i będzie śniadanko, a tu ... nic, obojętny wzrok, ale przestrach, jak podchodzę ją popieścić jakby mniejszy............

Posted

jeszcze trochę i będzie się cieszyć :) Drops już wywija młynki jak wracam, a na początku uciekał z podkulonym ogonem jak najdalej od nas - teraz skacze, szczeka i daje buziory :) no... ale minęło ponad 3 miesiące od jego przyjazdu, ale cieszyć się zaczął dużo wcześniej :)

Posted

mokro, zimno, nie chce się wychodzić... Muszę Ninusię po spacerku trochę wytrzeć ręcznikiem, a nie jest to jej ulubione zajęcie... Taka zaraz jest przepraszająca, zażenowana, kuli się w kątku i prosi oczkami, zeby nie dotykać jej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...