migdalena Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Ale póki co nasza Ninka najważniejsza ,prawda? Jutro już wtorek i Asior sie odezwie ! Teraz lepiej nie dzielić skóry na niedźwiedziu... Quote
malagos Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 wiec tak: godz. 20.03 - pani dzwoni i mówi, ze syn nie moze podwieźć ich do nas. Czy ktoś pomoże? Ja mówię, że w ub. tygodniu były chętne osoby do pomocy, umówiony transport, ale z ich winy nie doszedł do skutku i teraz nie ma kto pomóc. Czekam na decyzję państwa do jutra, kiedy i czy przyjadą. Sama nie wiem, co robić.... a jak tym panstwu w Krakowie Ninka sie nie spodoba? tym nie dam, tam nie pojedzie i znów na lodzie?....... Jak radzicie? I tak ode mnie do Warszawy, jakby jechała do Krakowa, ktoś musi ja dowieźć. Kto na ochotnika? Czy wieziemy tym na Saskiej Kępie? Quote
migdalena Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Do Krakowa jedzie mshume( tak pisała), ale oczywiście najpierw ludzie muszą zobaczyć zdjęcia i poznac historię psa .To miało nastąpić jutro. Państwo z W-wy też chyba zdają sobie sprawę,że taki transport nie jest na zawołanie. Chodzi mi o to, że taka zwłoka nie wyda im się podejrzana a może coś się wyklaruje w Krakowie...Oczywiście trzymaj dom w W-wie , coś się musi udać! Jak sądzicie? Quote
zerduszko Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Moim zdaniem Ninka to wymagający psiak i powinna mieć ludzi zdolnych do poświeceń daleko większych niż podjechanie do niej w odwiedziny. Już się nacięłam na złe wyadoptowanie psa, bo wydawało mi sie, ze za bardzo przebieram. A chyba nie o to chodzi? Czy była tam wizyta p.a.? Quote
malagos Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 zerduszko napisał(a):Moim zdaniem Ninka to wymagający psiak i powinna mieć ludzi zdolnych do poświeceń daleko większych niż podjechanie do niej w odwiedziny. Już się nacięłam na złe wyadoptowanie psa, bo wydawało mi sie, ze za bardzo przebieram. A chyba nie o to chodzi? Czy była tam wizyta p.a.? nie, ta wizyta u nas miała zadecydować, moje wrazenie i poznanie ludzi. migdalenko, ale mshume i tak jedzie z Warszawy, a to 100 km ode mnie. Quote
zerduszko Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 malagos napisał(a):nie, ta wizyta u nas miała zadecydować, moje wrazenie i poznanie ludzi. Cóż... to cięzko stwierdzić. ty z nimi rozmawiałaś i sama najlepiej ocenisz czy jest po co się fatygować... jednak ja będę za postawienie jakichkolwiek oczekiwań domkowi. Quote
mshume Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 To trzebaby zrobić Państwu z Warszawy wizytę przedadopcyjną, tak czy siak ;) Szukać kogoś? Quote
malagos Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Asiu - proponuję poczekać do wieczora. Jeśli państwo zbiorą się w sobie i przyjadą po Ninkę, to ok, zrobimy wizytę po-adopcyjną. Ale jesli nie znajdą transportu, piszę mejla do Asior i poprosimy o ruszenie sprawy w Krakowie. Macie rację, jesli ktoś milknie od wtorku do następnego poniedzialku, to ... jakoś to nie tak.... w pogotowiu trzeba mieć jednak kogoś, kto odbierze ode mnie Ninkę ew. do tego Krakowa :roll: Quote
mshume Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 Ja tu nie pomoge, moj TZ zjezdza do domu po tygodniu i jeszcze rozwalił sobie kolano. Ale Wwa Krakow w tą sobotę, jak najbardziej. Quote
migdalena Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Ja wracam dopiero w piątek, więc dopiero w sobotę rano mogłabym po Ninę pojechać. A znając życie to pewnie wyjeżdzasz do Krakowa z samego rana,tak? malagos masz telefon do Asior,żeby dac jej znać ,że sprawa pilna? Quote
migdalena Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 No to najwyżej zrobiłabym malagos pobudkę ...Wracam z Ameryki, więc dla mnie to również wyzwanie, ale cóż to znaczy w obliczu szansy dla Ninki? No a jeśli domek z W-wy zdecyduje się przyjechać, to chyba też musi to zrobić przed sobotą? Szkoda mshume,że nie wyjeżdzasz trochę później;) Quote
mshume Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 No szkoda, ale trzeba kuć żelazo póki gorące,jak domek jeden czy drugi ok, to wieziemy Ninkę, bo następne sunie czekają na domek u Malagos :) Quote
malagos Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Juz wiem, ze Andzike nie moze w tym tygodniu do nas przybyć. Poczekam na wieczór i rozmowę z panią Zofią, o ile zadzwoni. Sprawa się wyjaśni. A Asior juz pokazała zdjecia Ninki pani z Krakowa, nie doczytawszy naszych próśb-i dobrze, los sam wybierze. A my mu (losowi) pomożemy....:) Quote
migdalena Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 No to czekamy razem. Jutro już wybywam więc chwilowo nie będę się odzywać. Quote
malagos Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Jestem po rozmowie z panią Zofią. Nie znaleźli transportu. Bardzo żałują, że nie mogą przyjechać. Mają nadzieję, że dom w Krakowie będzie dobry. Bardzo chcieli Ninkę, ale tak sie ułożyło jak ułożyło. Ale p[roszą o wiadomość, jak sie potoczyły losy Ninki, i to im obiecałam. Myślę, ze po wizycie przedadopcyjnej można ten domek mieć na uwadze. Jak nie Ninka, to inna sunia, moze być brzydka, średnio-mała i kochana. Asior, do dzieła! Pokaz pani Ninkę i czekamy na wynik negocjacji :) !!!! Quote
migdalena Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 A kiedy będzie wiadomo o decyzji z Krakowa ? Gdyby się jednak nie zdecydowali to w sobotę lub niedzielę mogłabym przyjechać z ludźmi z W-wy ,żeby poznali Ninę.Intuicyjnie wolę propozycję Asior , ale jak nie wypali ...można dalej rozmawiać,jeśli wykazali zainteresowanie dalszymi losami suni. Quote
mshume Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 Czy szukać kogś na przedadopcyjną do Państwa z Warszawy? Quote
malagos Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Poczekajmy na wyniki krakowskie. Ale kiedy, nie mam pojęcia. Na wizytę przedadopcyjną zgodziła sie pójsć Madallena. Mam nadzieję, że jakoś to się wyjaśni, gdzie pójdzie Ninusia. Szkoda, że nie może zostac u mnie... Ale mam 4 psy, cholerka. Quote
karolina_g_k Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Oj tam Malgosiu 4 czy 5... To juz żadna róznica ;) Quote
migdalena Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Sama mam wyrzuty sumienia ,że nie wzięłam Ninki na tymczas, bo pewnie by została.:oops: Skorzystał na tym psiul ,którego wyciągnęłam niedługo po Ninusi...i już został.Ot życie pisze różne scenariusze:roll: Quote
EVA2406 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Na wątku schronu z Ostrowi maz pojawił sie taki wpis Dogo07: To ważne !!!!!!!!!!!!!!! Nie wydawać psa tym osobom !!! " Elżbieta Sa.. Kraków, ul. Łepkowskiego, 12 412 27 xx... Córka i matka. POD ŻADNYM POZOREM PSA. W tej chwili sprawa do wyjaśnienia, kobieta wyszukuje nieduże suczki - które umierają tam w bardzo dziwnych okolicznościach. Dom sprawia wrażenie idealnego. Moja Patynka była tam trzy godziny. Ocalała chyba cudem. Okazuje się, że w ubiegłą środę wzięła suczkę z Łodzi - nie żyje!. Wcześniej miała psy m.in. z krakowskiego schroniska i z Łodzi. Dwa uśpiła na Brodowicza, jeden zginął podobno pod kołami samochodu, był szczeniak, który "zasnął sam". Nie wiadomo nic o suczce wziętej z azylu w 2005 roku. Okazuje się, że był jeszcze (podobno)pies/suczka z Pabianic. Koszmar. " Quote
malagos Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Czekamy na wieści od Asior. Ciekawe, jak sie ta sprawa rozwiaże.......... Quote
malagos Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Uciekam w teren, po południu zajrzę. Jakby co, telefon mam przy sobie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.