Margi Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Cieszę się ,że Ninka tak dobrze trafiła. Deklaruję 15 zł miesięcznie,tylko poproszę o nr konta. Quote
migdalena Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Z przyjemnością juz wysyłam na p.w.Jesteś pierwsza!!!Może ktoś jeszcze się dołączy?:razz: Quote
malagos Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Alekssandra napisał(a):Na tą chwilę deklaruję jednorazową wpłatę 100 zł, przy najbliższym spotkaniu. Super! Dziekujemy! Karolina, adres znasz:) Zapomniałam wczoraj napisać, ze Ninusię opuściło wczoraj stado tasimczyków-myślałam, ze to zwitek karbowanej bibuły, a to były robale....Fe... Na razie bez zmian na spacerach i w domu. Mam wrażenie, ze ją boli poruszanie się, dlatego ciągle sie kładzie. Ma bardzo chude kości miednicy, jakby zanik mięśni, i na udach. Te nożynki muszą nauczyć się chodzić od nowa. I jeszcze jedno, przechodziłyśmy koło kojca i otworzyłam bramkę. Ninaka tak się szarpnęła na smyczy, tak chciała uciec, bidulka... Quote
migdalena Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Dobrze,że macie taki super ogród,bo chyba wychodzenie z bloku na spacer,to by było za duzo dla niej. Alekssandra wielkie dzięki po raz 100-ny!:loveu: Quote
karolina_g_k Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 malagos napisał(a):Super! Dziekujemy! Karolina, adres znasz:) Znam, znam ale dzis mój młodszy sie rozchorował. Jak zwykle niekończace się prawo serii:shake: Tak więc podejrzewam, że cały długi weekend spędze w domu..ech Suńka ma wiele szczęścia. Jestem pewna, że za kilka tygodni jej nie poznamy. Będzie biegać i z radości kręcić dupką :) Quote
malagos Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Obyś miała rację.... Zaraz wieczorny spacer i mała przekąska, i lulu. Quote
malagos Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 chyba mi się nie wydawało - dziś rano wyciągnęłam do Ninusi dłoń z mięskiem, a ona zaerdała ogonem :crazyeye: :cool3: :loveu: Zaraz też wycofała sie na posłanie Quote
Alekssandra Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 malagos napisał(a):chyba mi się nie wydawało - dziś rano wyciągnęłam do Ninusi dłoń z mięskiem, a ona zaerdała ogonem :crazyeye: :cool3: :loveu: Zaraz też wycofała sie na posłanie Właśnie ona mi wygląda na postępowca ;) Jak do mnie podeszła dwa kroczki pod schroniskiem, na spacerze z Migdaleną, wiedziałam że bardzo pomalutku ale będzie do przodu. Quote
mshume Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 Super, będzie z niej jeszcze pieszczoszek :) malagos napisał(a):chyba mi się nie wydawało - dziś rano wyciągnęłam do Ninusi dłoń z mięskiem, a ona zaerdała ogonem :crazyeye: :cool3: :loveu: Zaraz też wycofała sie na posłanie Quote
migdalena Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Chciałoby się wszystko i już,ale nie ma tak łatwo...Tutaj Ninka" rządzi".:eviltong: Quote
malagos Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 To będzie długa praca, nie hop siup. Do reki z chrupkami nie chciała podejść, ale do wołowinki-tak. Quote
malawaszka Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 ooo to i tak dobrze, że do mięska podchodzi :) będzie dobrze bo nie ma innej opcji :) Quote
Tola Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Sunia sliczna:loveu:. Trochę czasu, duzo milosci i sunia wyjdzie na prostą. Quote
Jo37 Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Dopiero teraz znalazłam Twoją tymczasowiczkę Małgosiu. Quote
migdalena Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Kochane koleżanki lub cioteczki(jak wolicie).Zbieramy deklaracje dla Niny. Na razie mamy 15/m od Margi:loveu: I jednorazową 100zł od Alekssandry:loveu: Quote
migdalena Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Zadzwoniła do mnie pewna pani w sprawie Ninki.Jest wstępnie zainteresowana.Bardzo prosi o więcej zdjęć... Malagos,czy mogłabyś zrobić kilka?Powiedziałam jakiego rodzaju psem jest Nina,ale pierwszy opis nie zniechęcił pani. Chyba psiak spodobał sie z wyglądu(czemu się nie dziwię).Wyślę Ci Malagos maila do tej pani.Może w wolnej chwili,pstrykniesz jakieś fotki:roll: Quote
malagos Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Zrobiłam wczoraj kilka fotek. Na wszystkich widać, ze Ninka się bardzo boi, smyczy, spacerów, ręki, spojrzenia człowieka. Ta skulona postwa, pochylona głowa, ogon pod brzuszkiem.... Kochani, jest problem. Wieczorem wyszłyśmy do sadu i zatrzasnęły się drzwiczki od szopki, gdzie mamy narzędzia ogrdnicze. Ninka szarpnęła sie i zadjęłą obrozę. Oczywiscie od razu podeszłam do niej, by założyć obrożę, ale już wyczuła, ze jest wolna... Mogłam tylko podziwiać jej ogonek... ale jakby nic się nie stało, szłam powoli do domu, gadając jak zwykle "Idziemy do domku, Dalia, Zulka Ninka, Nutka..." Szła za nami tak ze 4-5 mietrów, ale bardzo czujna i naprężona. Moje psy weszły do domu, ja jak zwykle powoli w przedpokoju zdejmuję buty, drzwi zostawiam otwarte i idę do kuchni. Nina powoli doszła do progu i cofnęła się. Co ja się nagadałam, próbowałam podjeść z pasztetową i kawałkami parówki w ręku, kucałam, namawiałam. Raz podeszła i na schodkach capnęła z ręki kawałek parówki, ale nie było nawet szansy, bym ja ją capnęła za kark. Zrobiłam szlaczek parówkowy od schodków do przepokoju i zakręt do kuchni, pozamykałam wszystkie psy, my też pochowaliśmy się po pokojach. Zjadła te kawałki przed domem, ale do przepokoju już wejsć nie chciała.... Jako że było już ciemno, wybrałam mniejsze zło i powoli, znów z psami, poszłyśmy do sadu. Tak jest przynajmniej kojec, buda - ale byłam pewna, że Ninka nie wejdzie tam za chińskiego boga. Ale jest też woliera na wysokich nóżkach i pod nia połozyłam to posłanko z kuchni i obok miskę z wodą. I siatka w ogrodzeniu, a przed domem ogrodzenie ze sztachetek, przez które, jakby się uparła, mogłaby dać nogę. Rano wypuściłam ja z sadu, to znaczy początkowo uciekła na mój widok i gaworzenie na sam koniec działki, dziki, przerażony pies, kulawy i z podkulonym ogonem.......Ale potem wyszła za nami, ale pod dom nie podeszła. Teraz znów jest w sadzie, bo nasi goscie wyjeżdzali i mają wrócić, bramę trzeba zamykać i otwierać.... Quote
malawaszka Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 o kurcze :( Nineczko zaufaj kochana!!!!!! :kciuki: trzymam!!!! Quote
malagos Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Najgorsze, ze nie mamy sadelinu -bym spróbowała ją tak złapać. Teren bezpieczny, ogrodzony. Ale teraz weekend, nie mamy lecznicy w pobliżu, która ma sedalin. Na wsi tego się nie stosuje, tylko jakieś uspokajacze w zastrzykach dla byków i koni.......... Quote
zerduszko Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Oj Ninka, co ty wyczyniasz :( Jak jest na ogrodzonym terenie, to pół biedy. Jak się już uda ją złapać, to może lepiej zapinać ja i za obroże i za szelki? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.