Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Uważam, że zakaz rozmnażania bojowców bez papierów sie nie sprawdzi dopiero powstaną takie MIXY, ze nam ręce opadną. A pożadni ludzie tylko dostaną nowe podatki do placenia.

Jestem za wolnością ale połączoną z odpowiedzialnością. :D

  • Replies 55
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Eeee, tam, gadanie. Zakazanie hodowli psów niczego nie zmieni, umocni się tylko podziemie hodowlane. Egzaminy? Uśmiałabym się jakby gro z nas ich nie zdało... na czym by z resztą polegały? Wedłud mnie na badaniu psychiki przyszłego nabywcy, bo głównie o ludzka głupotę chodzi. A co dało wprowadzenie listy ras groźnych? To, że co trzeci pies w schronisku to rottweiller. Przepisy albo się nieegzekwuje, albo omija albo olewa. Mi się wydaje, ze niewiele da sie zrobić, a kolejne zakazy uderzą tylko w miłośników rasy. Psy agresywne są od zawsze, tylko rasa się zmienia.

Posted

Właśnie Buldogu, mam pytanie, bo jesteś w koncu teraz u sąsiadów. Ponoć w ubiegłym roku nie zarejestrowano ani jednego miotu AST, czy mógłbyś to potwierdzić? Prawdą jest, że bullowate mają być kastrowane i nie wolno ich rozmnarzać? Tego u nas bym nie chciała... :-?

Posted

Zagryziony pies mial juz 6 lat - wiec chyba szanse na zdobycie uprawnien reproduktora i wykorzystanie ich niewielkie...

Co do ograniczen - zgadzam sie jak najbardziej, ale Polak potrafi - niestety :(

Posted

Marta:

tego, czy byly rejestrowane mioty, to nie wiem, bo z VGH nie mam nic wspolnego, ale jak zrobisz runde po istniejacych jeszcze stronach hodowli, to zauwazysz, ze nie maja szczeniakow - od kwietnia 2001 obowiazuje tu federalny zakaz hodowli AST, APBT, SBT i BT.

a przymusowa kastracja (badz w skrajnych przypadkach - a przynajmniej oficjalnie "skrajnych", bo w rzeczywistosci roznie to bywalo - uspienie) dotyczyla tylko - w niektorych landach - psow, ktore nie przeszly tzw. Wesenstestu, co mozna przetlumaczyc na polski jako "test charakteru".

Posted
Zagryziony pies mial juz 6 lat - wiec chyba szanse na zdobycie uprawnien reproduktora i wykorzystanie ich niewielkie...

Co do ograniczen - zgadzam sie jak najbardziej, ale Polak potrafi - niestety :(

A co ma do tej dyskusji fakt bycia, bądź nie-bycia reproduktorem? Zginął pies. Widziały to dzieci. Zawinił oczywiście człowiek- niech płaci. I to dużo. nie ważne, czy za psa z rodowodem, czy za kundelka.

Mag- pisałaś wcześniej, czy to rozsadne ciągać dzieci po sądach. Psycholog ze mnie to chyba nigdy nie będzie, bo mi się do magisterki zabrać nie chce, ale jest coś takiego jak "poczucie sprawiedliwości". Nie polecałabym ciągania w żadnej sprawie małolatów typu dziesięciolatek, ale to były nastolatki. I ważne jest, żeby po przeżyciu tragedi- dostać zadośćuczynienie- zobaczyć, że ktoś przyznaje Ci rację, a ktoś inny ponosi karę. Myślę, że te nastolatki przeżyły dużo, ale też dużo sie nauczyły. Bo sędzia ich nie olał, sędzia się przychylił do ich cierpienia i wymierzył karę. Bo świat, który wydawał się niesprawiedliwy po śmierci psiaka, może wyda im się trochę bardziej sprawiedliwy.

Co do całej reszty dyskusji- sorry, ale to nie ma sensu. Jakiekolwiek restrykcje uderzyłyby tylko w hodowców i właścicieli rasowców. Bo jak zapanować nad bandogami? Kto miałby ustalać, czy dany kundel jest bardziej ASTem, czy bardziej niedźwiadkiem? Ile procent bullowatości kwalifikuje kundla na bojowca?

Testy dla właścicieli psów? Nie ma kasy i psychologów, by testować policjantów i strazaków, a w tych grupach zawodowych stres występuje codziennie i aby uniknąć tragedi wypadałoby wcześniej wykrywać objawy np. depresji. A tu nima kasy. Na schroniska nie ma kasy. A obciążać opłatami tylko chętnych do zakupienia bullowatego z dobrej hodowli- to trochę nie fair. Reszta i tak kupi psa na stadionie- a spróbujcie ich znaleźć, udowodnić, że posiadają rasę niebezpieczną, stestować i jeszcze kazać im za to zapłacić... A co wtedy z ONami i ONo-podobnymi? A inne rasy i duże nierasowce? Wszystkich testować? To se ne da Pane Havranek...

Wydawałoby się- sytuacja patowa- ale nie do końca. Kilka osób wcześniej wpadło na wspaniały pomysł- przez kieszeń do mózgu. Ja bym się nawet zgodziła na stały cennik-

za pogryzienie psa- kwota X + zwrot za leczenie

za zagryzienie psa- kwota XX

+ dodatek w zależności od stopnia "wartosciowości psa" -czyli w zależności od rasy- ceny za szczeniaka, ew. możliwości zarabiania kasy na hodowli itd. (pfuj, strasznie to brzmi- ale to fakt)

za pogryzienie człowieka- kwota XXX + dodatki w zależności od szkód, leczenia, wieku pogryzionego i możliwej traumy.

za zagryzienie człowieka- paka jak za wyśrodkowanie pomiędzy użyciem groźnego narzędzia a zaniedbaniem.

I tak wygląda moje poczucie sprawiedliwości- jako, że po prostu odstrzelić właściciela agresywnego, niedopilnowanego psa nie można.

A szkoda.

Posted
Zagryziony pies mial juz 6 lat - wiec chyba szanse na zdobycie uprawnien reproduktora i wykorzystanie ich niewielkie...

Co do ograniczen - zgadzam sie jak najbardziej, ale Polak potrafi - niestety :(

A co ma do tej dyskusji fakt bycia, bądź nie-bycia reproduktorem? Zginął pies. Widziały to dzieci. Zawinił oczywiście człowiek- niech płaci. I to dużo. nie ważne, czy za psa z rodowodem, czy za kundelka.

Tak to ma sie do tego, ze na poczatku dyskusji i w wypowiedzi wlascicielki, kiedy chodzilo o wycenienie zagryzionego psa, jednym z wazniejszych argumentow bylo to, ze mogl byc reproduktorem.

Posted

No, ale do czego Tufi zmierzasz? Bo nie rozumiem.

Padł argument o reproduktorze i w artykule i w dyskusji- z artykułem kłócić się tu nie będziemy, bo i po co. A w dyskusji forumowej wątek został poruszony- po czym utrupiony jako jeden z najmniej ważnych w tej sprawie.

Ważne jest to, że zginął pies, widziały to dzieci, a przez kolejnego idiotę z agresywnym bandogiem znowu zaogni się nagonka na wszystkie bullowate.

Posted

Z tym reproduktorem to może być różnie-pies mógł rzeczywiście już spełniać wszystkie warunki ale właścicielka mogła z np.lenistwa odwlekać zarejestrowanie go jako repr. w ZK.

Wiem-bo tak jest u mnie-zwlekam już rok-bo mi się normalnie doopy nie chce ruszyć do ZK. :wink:

A właściciel krewkiego kundla niech płaci-ile tylko się da.

A jak nie ma forsy-to do pudła.

Dziwię się,po co ludzie trzymają takie monstra-im większa morda,im bardziej rzuca się na smyczy-tym lepszy.

Na pewno to podbudowywanie własnego ego.

Powiem szczerze,że jak widzę AST-o podobne nieszczęścia wielkości mojego boksera a dzikości tygrysa to mam poważne obawy,czy psy tzw.bojowe mają długą przyszłość przed sobą.

Pomimo całej sympatii do bullowatych uważam,że przy tak nieodpowiedzialnym społeczeństwie nie ma miejsca w dzisiejszym świecie na takie rasy.

Wiadomo,że są prawdziwi i odpowiedzialni miłośnicy bojowców-ale powiem tak-podczas 10-letniej przygody z psami w ogóle-spotkałam(na żywo) tylko 2 prawdziwie odpowiedzialnych właścicieli psów ras bojowych.

To stanowczo za mało...

Posted
No, ale do czego Tufi zmierzasz? Bo nie rozumiem.

Chodzilo mi tylko o to, ze zagryziony pies zostal wyceniony jakby na wyrost - bo mogl byc reproduktorem, ale w wieku 6 lat jeszcze nim nie byl.

Kara powinna byc wieksza, ale nie moze za samego nieszczesliwie zagryzionego psa, ale za glupote jego wlasciciela, niedopilnowanie, straty moralne. Bo jesli chca tak liczyc dokladnie wartosc psa (niestety traktowanego tu jak przedmiot klotni), to nalezaloby policzyc jeszcze jakas srednia za szczepienia i wyzywienie - i ta bylaby podobna, zarowno w wypadku psow rasowych, jak i kundelkow.

Media uwziely na bullowate, niestety, tworza chory stereotyp tych psow. Nie podkreslaja, ze wszystko zalezy od wlasciciela i to na "chorych" wlascicielach powinna sie skupic nagonka. Bo i tak statystycznie najwiecej pogryzien jest dzielem kundelkow... Bo ich jest po prostu najwiecej, ale wokol nich juz nikt nie robi wielkiego halo.

Mam bullterierke i kundelke - i jestem bardziej pewna zachowania w sytuacji stresujacej wlasnie bullinki, a nie malej i nieporadnej kundelki.

Posted

Mnie to rozbraja-powaznie. Bo jezeli jedynym sposobem na ukaranie doopka jest proces.I jedynym wejsciem jest uwalenie po kieszeni to mnie przerazenie ogarnia ze trzeba lapac za takie chwyty typu:pies mogl byc reproduktorem. Ja powtorze jeszcze raz: ja bym sie odwolywala.2.000 zl? za bol i smierc psa? Ja bym miala satysfakcje gdyby taki ktos myslal o stracie np.mojego psa conajmniej tak dlugo jak ja bym myslala (drapiac sie po pustej kieszeni). I kazdy osiol ktory w jakikolwiek sposob usmierci zwierze czy tez zneca sie nad nim w inny sposob.U nas czlowiek moze dochodzic roszczen za bol i cierpienie -zwierze jest rzecza.

Posted

Acroba

za bol i smierc psa chyba nie da sie zaplacic, wydawalo mi sie, ze to jasne. Psa nic nie zwroci. Ta pani otrzymala OSOBNO pieniadze za straty moralne (3000zl) i za psa (2000zl). Psa nikt jej nie zwroci.

Szanowna reszta

Mialam kilka lat, kiedy ugryzl mnie jamnik. Wlascicielka zlapala psa i zwiala. Ja dostawalam zastrzyki. Do dzisiaj nie dotknelam zadnego takiego malego scierwa. To jest moja fobia. Nikogo nia nie gnebie, poprostu do jamnikow nie podchodze. Dla mnie taka sama fobia jest strach przed np. moja szczeniara, po ktorej widac, ze jest mala i glupia i ktora poprostu biegnie do ludzi z ciekawosci.

Oba moje psy nikomu nic nie zrobily a spotykaja mnie wieksze nieprzyjemnosci niz wlascicieli kundla, ktory ZAGRYZL juz 2 psy. Co by bylo gdyby moj pies zagryzl innego?

Jesli takie poglady maja milosnicy ras bojowych to nie potrzebujemy przeciwnikow.

Tom

to juz ktoras z kolei dyskusja, przy ktorej zauwazylam Twoj skrajnie rozwiniety radykalizm. To jest wg mnie niebezpieczne.

Nie bierzesz nigdy pod uwage, ze cos czasem sie dzieje bez niczyjej złej woli? Jak mozesz pisac takie rzeczy o wlascicielu tego psa, skoro nic o nim nie wiesz?

Te psy spotkaly sie na klatce schodowej, oba na smyczach, czy nie mozesz zrozumiec, ze na tak malej powierzchni pies mogl naprawde pociagnac wlasciciela do drugiego psa? Ile mu bylo potrzebne? Metr? Dwa? To dlugosc smyczy, wystarczy miec rekawiczke, zeby jej dobrze nie zlapac.

Ja na miejscu tego wlasciciela czulabym sie parszywie i potwornie widzac jak moj zagryza innego, muszac codziennie patrzec tym ludziom w oczy i wstydzac sie przed wszystkimi sasiadami.

Czy nie potrafisz znalezc sie w takiej sytuacji kiedy NAPRAWDE nie chciales nic zlego? Nie wszyscy ludzie sa zli, czasem poprostu glupio sie zachowaja, a przy Twoich pogladach nie starczyloby kamieniolomow dla wszystkich "zbrodniarzy".

Posted
Mnie to rozbraja-powaznie. Bo jezeli jedynym sposobem na ukaranie doopka jest proces.

O no wlasnie, nastepna :wink:

Skad to wiesz? Dwa samce mieszkajace obok siebie czesto sie nienawidza, to nikogo nie dziwi, jesli sa to np. dwa yorki. Niech obok Ciebie mieszka pies, ktorego Twoj szczerze nie cierpi z wzajemnoscia. Ten jeden raz sie zagapisz, zapomnisz, nie dopilnujesz, bylas chora etc.

Nie potrafisz sie postawic w takiej sytuacji?

Posted

Nie do mnie skierowane było pytanie, ale odpowiem-

Nie, nie potrafię sobie wyobrazić takiej sytuacji.

Bo gdyby mój pies rzucał się na wszystko, albo chociażby na suki (jako, że moja świnka, to sucz), to bym ją trzymała w kagańcu na krótkiej smyczy, a gdyby miała wroga na jednej klatce, to bym się 10 razy rozejrzała po klatce, czy droga wolna.

Posted

mag napisala

Niech obok Ciebie mieszka pies, ktorego Twoj szczerze nie cierpi z wzajemnoscia. Ten jeden raz sie zagapisz, zapomnisz, nie dopilnujesz, bylas chora etc.

Nie potrafisz sie postawic w takiej sytuacji?

Potrafie.Mam takie dwa psy na swojej klatce schodowej.Z jednym mieszkamy na tym samym pietrze drugi mieszka nizej. Nie potrafil przejsc zeby nie probowac dziabnac moich psow.Oczywiscie chodza sobie same.Dostaly lekcje wychowawcza ode mnie i teraz zatrzymuja sie w bezpiecznej odleglosci.Gdyby istnialo prawdopodobienstwo ze moje moga go zatluc to wychodzily by tylko w kagancu.Z tymi ludzmi nie mam co dyskutowac zeby pieskow nie puszczali luzem.A co bedzie jak ich dorastajacy syn wpadnie na pomysl zeby sobie kupic AST?Takie sytuacje mnie przerazaja.

Tom

to juz ktoras z kolei dyskusja, przy ktorej zauwazylam Twoj skrajnie rozwiniety radykalizm. To jest wg mnie niebezpieczne

A ja coraz czesciej spotykam sie z takimi pogladami wlasnie u wlascicieli AST.Dziwne prawda? Najczesciej mowia tak:ja kocham te psy,zawsze bull pozostanie u nas ale przez to ze mieszanca lub bezpapierowca moze sobie kupic kazdy -zycie staje sie udreka.I dla psa i dla wlasciciela.

I calkowicie to rozumiem.

Ja nie jestem za likwidacja i zakazem hodowli bullowatych.Ale za normalnymi zasadami.Skoro nasze spoleczenstwo nie zasluguje na to aby byla wolnosc to moze dlatego przydaly by sie ograniczenia?

Ja do tej pory nie rozumiem dlaczego ludzie z ZK nie moga sprzedawac szczeniakow na wystawach i gieldach a byle handlarz moze. Gdyby zwierzat nie mozna bylo sprzedawac na gieldach,wielu z tych handlarzy stracilo by kupcow i moze by sie zajeli czyms innym.

Bylam na gieldzie z Grubym-podleciala do mnie pancia i zaczela sie nim zachwycac.Zapytala co to za rasa itp.Zapytala czy nie mam suki-bo suke to ona by chciala.Jak uslyszala cene to jej szczeka opadla.I padlo pytanie: a w komis Pani nie da suki? Okazalo sie ze Pani ma w tej chwili 20 psow roznych ras.Takich bez papierow i sobie mnozy i handluje.Jest co tydzien na gieldzie.A te bull teraz dobrze sie sprzedaja.Dla mnie to jest straszne.Ilu jest takich ludzi? Szkoda ze nie mozna tego ukrocic-ja uwazam ze powinno.Zakaz rozmnazania psow -nie hodowlanych wszystkich ras?A niehodowlane-przymusowa sterylizacja i kastracja?Tez radykalizm.

W tej chwili psy staja sie bronia-ale na bron trzeba miec pozwolenie -psa moze sprawic sobie kazdy.

Posted

Zgadzam sie z uroczą MAG, ze raz moze sie zdarzyć niedopinowanie pęknie smycz i takie tam. Ale uważam, że dwa razy juz sie nie moze zdarzyć coś takiego ponieważ jak sie zdarzy 2 razy to znaczy, że sie zdarzy kolejne ileś razy(oczywiście tak czysto teoretycznie).

A co do rasowych bez rod. to ZK niech wprowadzi obowiązkowe wzory umowy "kupna-sprzedaży". Gdzie bedzie paragraf, ze kupujacy albo bedzie sie bawił w wystawy i hodowanie albo sobie wykastruje czy wysterylizuje, a jak nie to odpowiednia kara finansowa. Ja wiem, że to pewnie prawie niczego by nie zmieniło ale był by zrobiony pierwszy krok. Bo to troche jak z "prawami autorskimi" zakaz kopiowania i sprzedazy (chcesz kopiować(rozmnażać) to musisz uzyskac do tego prawo(wystawy)).

Posted
Nie do mnie skierowane było pytanie, ale odpowiem-

Nie, nie potrafię sobie wyobrazić takiej sytuacji.

Bo gdyby mój pies rzucał się na wszystko, albo chociażby na suki (jako, że moja świnka, to sucz), to bym ją trzymała w kagańcu na krótkiej smyczy, a gdyby miała wroga na jednej klatce, to bym się 10 razy rozejrzała po klatce, czy droga wolna.

Dag , masz mloda suke. Popytaj wlascicieli doroslych samcow. Wiekszosc z psow ma jakiegos swojego smiertelnego wroga. To jest normalne.

Nie musi sie rzucac na wszystko, wystarczy, ze sie rzuca na TEGO JEDNEGO a Ty TEN JEDEN raz nie dopilnujesz.

Posted

Urocza DAG napisała:

Wydawałoby się- sytuacja patowa- ale nie do końca. Kilka osób wcześniej wpadło na wspaniały pomysł- przez kieszeń do mózgu. Ja bym się nawet zgodziła na stały cennik-

za pogryzienie psa- kwota X + zwrot za leczenie

za zagryzienie psa- kwota XX

+ dodatek w zależności od stopnia "wartosciowości psa" -czyli w zależności od rasy- ceny za szczeniaka, ew. możliwości zarabiania kasy na hodowli itd. (pfuj, strasznie to brzmi- ale to fakt)

za pogryzienie człowieka- kwota XXX + dodatki w zależności od szkód, leczenia, wieku pogryzionego i możliwej traumy.

za zagryzienie człowieka- paka jak za wyśrodkowanie pomiędzy użyciem groźnego narzędzia a zaniedbaniem.

Tylko, ze do tego musi sie zmienic cale polskie prawo odnosnie psow, bo pamietajmy ze uzycie psa w obronie wlasnej na naszej prywatnej posesji źle kończy sie dla nas w dzisiejszym ustawodastwie. Wiec na razie taka lista przez kieszen do mózgu to chyba, to se ne da Pane Havranek... :D

Posted

Buldogu mily, nie o to chodzi.

Ta osoba zaplacila. Nie tylko finansowo, rowniez zla reputacja, wstydem i pewnie zlym samopoczuciem. To jak ja jeszcze ukarac? To bylo do wypowiedzi Toma.

Ukamienowac czy co? Spalic na stosie?

Za glupote sie placi, czasami bardzo duzo, ale nie wrzucajcie do diabla wszystkich o jednego wora. Nie ma tylko zlych ludzi, sa tacy, ktorzy poprostu postapili glupio i cos sie zlego stalo.

Wam sie to tez moze zdazyc.

Posted

Po raz kolejny przychodzi mi Anglia do glowy.W Polsce kibice ida sobie miastem,demolujac co napotkaja.Na stadionach sa wysokie ploty,tabuny policji,a i tak wszystko konczy sie dewastacja stadionu.A jak bylo w Angli kilka lat temu? To samo. Teraz cicho,spokojnie, zadnych siatek,wszyscy grzecznie stoja za balustrada,nikt nie wbiegnie na murawe...bo nikogo na to nie stac.Tam sa ogromne grzywny.A u nas ile wynosi kolegium? 100-200 zł ,moze 1000 ? I dalej sie tluka.

Ja odpowiadam za swoje psy i wiem ze rozne sytuacje mnie moga w zyciu spotkac.Nikt mi nie stoi i nie mowi :pilnuj psa bo bedziesz placic -bo staram sie nie prowokowac sytuacji. Wiem co to znaczy gdy np.pusci smycz.Widzialam taka akcje z cc. Cale szczescie nic sie nie stalo.Bylby to nieszczesliwy wypadek-ale trudno,zdarzyl sie.

Mam kolege z AST ktory nie kocha wszystkich psow(AST a nie kolega).Chlopak robi przeglad smyczy, obrozy (jak sie zaczyna lekko zuzywac to wymienia) ,karabinki wymienia w smyczy co kilka miesiecy-on zapobiega zeby nie zdazyl sie nieszczesliwy wypadek - wiec chyba mozna?

Posted

Acroba

ja wychodze z moim, ktory nie lubi WYBRANYCH psow zwykle w deszczu, albo w godzinach kiedy ludzie sa w pracy, w szkole.

Zeby wziac go na rower, latem wstawalam o 5.00. bo wtedy calkiem pusto w lesie.

Przed wyjsciem na ulice wychylam sie nad furtka zeby zobaczyc, czy ktorys z wrogow nie idze. Psa ze smyczy puszczam dopiero w lesie. Po ulicy chodzi w kagancu.

On nie leci do innych psow, jesli obcy pies sam nie podejdzie, to moj nie jest nim zainteresowany. A jednak zdarzyl mi sie "wypadek".

Posted

Ja Cie rozumiem Mag.Bo wypadki sie zdarzaja. Ale co innego wypadek a co innego bezmyslnosc.Tak samo jak bym nie chciala zeby moj pies uszkodzil innego,tak samo nie zycze sobie zeby inny uszkodzil mojego.

Ale gdyby kazdy zdawal sobie sprawe z konsekwencji to by naczej sie zachowywal.

AST znajomego zostal pogryziony przez dalmatynczyka.Dalmatynczyk -osiedlowy agresor biegal sobie luzem.Skonczylo sie na uszkodzeniu miesnia policzkowego u AST i kilkudniowym leczeniem.Wiesz co powiedzial wlasciciel dalmatynczyka jak przyszli do niego o zwrot kaski o leczenie? : ,,to wy macie agresywnego psa'' .Udalo im sie dogadac. AST przez caly czas przechodzi szkolenie ,,odczulajace'' na pieski. Fajna sytuacja-jak cala Twoja praca moze pojsc na marne przez jednego glupiego wlasciciela.Jak myslisz gdyby gosciu wiedzial ze za takie cos moze dostac wysokie kolegium-pozwalal by na takie sytuacje? Od tamtego wydarzenia i rozmowy uswiadamiajacej piesek chodzi ,,ubrany''.Chyba ze wlasciciel znowu sobie wypije i pusci pieska luzem.

Podobna sytuacje mialam ja.Tez z dalmatynczykiem. Chodzila sobie taka pancia z sunia .Spokojnie jak gdyby nigdy nic. Ja bylam z on-ka na spacerze (tez z nia pracowalam bo suka potrafila zachowac sie nieciekawie w stosunku do psow, ale wiecej w tym bylo panicznego leku) .Jak sie mijalam z pieskiem to dalmatynka zaatakowala moja suke.Kobieta nawet sie nie odwrocila.Pies dostal po lbie ode mnie.Jak myslisz pomoglo? A guzik. Nastepnym razem byla podobna sytuacja - tylko ze suka juz sie nie patyczkowala i z odleglosci podleciala zaatakowac.Wlascicielka jak zwykle szla z zalozonymi raczkami olewajac caly swiat.Pies ugryzl onke a ode mnie dodatkowo po lbie i to tak zeby wlascicielka widziala.Potem (bylo dookola sporo ludzi) powiedzialam kobiecie ze teraz ide jej wpierd.... ze jest ...... i ........ ze pozwala na takie sytuacje. Bo ja nie po to pracuje z psem zeby mi jakies babsko rozwalalo to co mi sie udalo do tej pory zrobic. Powiedzialam ze wiem gdzie mieszka i nastepnym razem jak pies bedzie bez smyczy lub kaganca ide na policje i zrobimy kolegium. Od tamtej pory pies zaczal nosic kaganiec a Pancia lapac pieska na smycz jak mnie widziala. A okoliczni psiarze mi mowili ze ta suka skacze jeszcze do ludzi.

To nie jest nieszczesliwy wypadek tylko debilizm.Mnie nie interesuje jaka kto ma rase-tylko ze wystawia psa swojego i innych na cierpienie.

W jaki sposob dotrzec do takich ludzi zeby wiedzieli ze musza poniesc konsekwencje?Tylko poprzez pieniadze.Jak kazdy bedzie wiedzial jakie sa koszty ,bedzie sie bardziej pilnowal.I pani z jamniczkiem i pan z AST.I wtedy i Tobie i mi i kazdemu bedzie lzej,jezeli nie bedziemy sie musieli uganiac od agresorow nawet wzrostu ratlerka.

Posted
W jaki sposob dotrzec do takich ludzi zeby wiedzieli ze musza poniesc konsekwencje?Tylko poprzez pieniadze.Jak kazdy bedzie wiedzial jakie sa koszty ,bedzie sie bardziej pilnowal.I pani z jamniczkiem i pan z AST.I wtedy i Tobie i mi i kazdemu bedzie lzej,jezeli nie bedziemy sie musieli uganiac od agresorow nawet wzrostu ratlerka.

Co racja, to racja.

Ja z bullinka mialam taka sytuacje, ze z malego bloku wylecial pies rozmiarow ratlerka+jamnika, pies - samiec - i ugryzl Beri w lewy bok. My szlismy z naszymi dziewczynkami na smyczy. Bylo to u TZ, w rodzinnej miejscowosci. We mnie sie zagotowalo, wlasciciel psa stal na schodach i probowal go przywolac, po chwili wybiegl po niego - ale juz po calej akcji. Ten pies to tez powszechnie znany agresor, ktora rzuca sie rowniez na dzieci. I co? Chcialam isc do wlascicieli, zrobic rozrobe i wytlumaczyc im, jakie maja obowiazki. Rodzice TZ stwierdzili, ze nic to nie da, bo wlasciciele caly czas pija, jest to rodzina patologiczna i nic do nich nie dotrze. Nie pozwolili mi tam pojsc, bo nie mam sie mieszac w "ich lokalne sprawy". Beri miala wtedy 10 miesiecy - i tez trudno mi bylo pozniej przekonac ja, ze nie wszystkie psy sa takie - wyobrazacie sobie bulla z podkulonym ogonem na widok psa? Do tej pory ma uraz - boi przechodzic sie kolo plotu, za ktorym szczeka pies. Praca jest ciezka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...