an3czka Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 [quote name='madalenka']Nie chce 2-miesiecznego szczeniaka trzymac w bagazniku! Pasy to chyba dobry pomysl... :cool1: A dlaczego? Źle tam psu? Mamy combi z ogromnym bagażnikiem. Pies tam ma kołdrę, poduchę i kocyk. To najwygodniejsze w aucie miejsce dla psa! Quote
saJo Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 [quote name='an3czka']A dlaczego? Źle tam psu? Oczywiscie, ze zle!! Bedzie sie czul samotny :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
an3czka Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 [quote name='saJo']Oczywiscie, ze zle!! Bedzie sie czul samotny :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Samotny, smutny, przestraszony...:lol: :lol: :lol: Sadystka ze mnie straszna. Kiedyś korzystaliśmy przez jeden dzień z auta zastępczego i Basco jeździł na tylnej kanapie. Biedak równowagi nie mógł złapać. Bałam się żeby nie spadł, bo kanapa stosunkowo wąska jest i nierówna.:lol: Quote
Yorczka Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 dziekuje za rady juz teraz wiem co mam robic ;);););) jesteście swietni i widze ze mozna na was polegac zawsze dacie jakąś porade....;););) Quote
Tandi Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Yorczka napisał(a):mam suczke sznaucerki mini (4 mies) i planuje przewiesc ja tak na próbe po mojm mieście saochodem...jak może zareagowac ??? niektóry mówia że to tez zalezy od rasy i ta rasa dobrze to znosi i lubi długie podróże czy to prawda ??? chce ją już od szczeniaka przyzwyczajac czy to dobrze??? ponieważ wiele podrózuje pociagiem i samochodem... i chciałam sie jeszcze zapya gdzie w samochodzie najlepiej trzymac psa zeby jak najwygodnij jej sie jechało i żeby się nie stresowała zamocno czekam na rady... Ola Olu ja myślę, że najlepiej jak byś swojego piska trzymała na kolanach.. ale z tego co czytałam dużo podrużuje więc powinna być przyzwyczjona. Zależy ile osób jedzie w aucie jeżeli dużo no to trzymać na kolanach a jak mało no to rozłożyć kocyk na tylnim siedzeniu i tam niech sobie śpi. Muszę cię uprzedzić nie zmuszaj swojego ukochanego pieska żeby leżał bo mój pies.... to ciągle zagląda przez okno jak jedziemy:lol: ...... Quote
Tandi Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Tandi napisał(a):Olu ja myślę, że najlepiej jak byś swojego piska trzymała na kolanach.. ale z tego co czytałam dużo podrużuje więc powinna być przyzwyczjona. Zależy ile osób jedzie w aucie jeżeli dużo no to trzymać na kolanach a jak mało no to rozłożyć kocyk na tylnim siedzeniu i tam niech sobie śpi. Muszę cię uprzedzić nie zmuszaj swojego ukochanego pieska żeby leżał bo mój pies.... to ciągle zagląda przez okno jak jedziemy:lol: ...... Zapomniałam dopisać, że mój pies to mieszany jamniczek z więc opisałam ci jak mój pies zachowuje sie w aucie - zapomnialam podsuowac, ze moj pies zachowuje sie w aucie-okropnie!!!!!!!!!!!!:shake: Quote
madalenka Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Z tym glupim pomyslem co do szczeniaka w bagazniku to chodzilo mi o to, ze ja bede jechac ze 4 godz! Jak na pierwsza podroz wydaje mi sie, ze powinnam go miec na oku.... :lol: Quote
an3czka Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 [quote name='madalenka']Z tym glupim pomyslem co do szczeniaka w bagazniku to chodzilo mi o to, ze ja bede jechac ze 4 godz! Jak na pierwsza podroz wydaje mi sie, ze powinnam go miec na oku.... :lol: Eeee no to przyzwyczaj najpierw... Swoją drogą gdybyś wrzuciła do bagażnika porządnego gnata psiak nie wiedziałby nawet, że jest w aucie:-D Quote
BooBC Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 [quote name='an3czka']Eeee no to przyzwyczaj najpierw... Swoją drogą gdybyś wrzuciła do bagażnika porządnego gnata psiak nie wiedziałby nawet, że jest w aucie:-D Racja, mój psiak wskakiwał i z przodu w nogah, tam mu było wygodnie, a jak widział że gdzieś mamy jecha to szczekał ze szczęśia:lol: :lol: ;) :lol: :lol: I jak tylko drzwi się otworzyły to już siedział uśmiechnięty:lol: :lol: :lol: Quote
martavantos Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Vantos zawsze sie ładuje do samochodu bez pytania nawet go nie przyzwyczajełam ten pies chyba sie urodził w aucie:cool3: :cool1: Quote
SwEet_LiLi Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Moj sąsiad specjalnie "pod psa" auto kupował żeby mu było wygodnie ...kupił Kombi ... :eviltong: Quote
an3czka Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 [quote name='SwEet_LiLi']Moj sąsiad specjalnie "pod psa" auto kupował żeby mu było wygodnie ...kupił Kombi ... :eviltong: Myśmy też pod psa auto kupili:eviltong: Quote
Jakaranda Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Zawsze przewozimy suńkę na tylnym siedzeniu w szelkach przywiązanych do uchwytu nad szybą. Kiedy była mała były to kocie szelki a między siedzeniem i oparciem przedniego fotela umieszczałam karton, żeby nie spadła w czasie gwałtownego hamowania - taki airbeg dla szczeniaka. Wyglądało to tak: Quote
saJo Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 Przez przednia szybe nie wyleci, ale nadal przy naglym, ostrym hamowaniu bedzie psina latala po aucie i moze tego nie przezyc. Quote
marmara_19 Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 najlepeij kupic pas specjalny do auta... wpinasz wtyczke do pasow i przypinasz do szelek:))) Quote
Jakaranda Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 marmara_19 napisał(a):najlepeij kupic pas specjalny do auta... wpinasz wtyczke do pasow i przypinasz do szelek:))) Mam taki pas. Sunia już jest dorosła i w nim jeździ ale nie mogę wpinać klamry tak jak się wpina nasze pasy, bo już ją zagryzła. Zostały same szelki i te są przywiązywane do uchwytu u góry. W taki sam sposób jeździ kot, bo zamknięty w koszyku dawał koncert przez całą drogę. Quote
martavantos Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 U mnie psiaki maja pasy i wszystko ok BEti ma chorobe lokomocyjna to z nia daleko nie podrózujemy;) Quote
marmara_19 Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 heh ja pwoiem tak: gdy mialam tylko kundelki male to z pozcatku ejzdzily normalnei ... pozniej doroslam do etgo, ze peis itp i musi miec szelki i pas!!i tak etz jezdzily 2 potworki... jednego potworka juz nie am:(( zostaala mniejsza... do niej dolaczyl szczeniak ONka.. i mlody ejzdzil w szelkach malej nawet itp super bylo... teraz mala ma 2 pary szelek.. a mlody wyrosl ze wszystkich.. tzn ja mialam 2 pary tych samochodowych trixie S i we wrzesniu mlody jzu sie nie meiscil w nie... takw eic pasy mam szelki am tylko mala bo duzy jakos nie:oops: ale jak jezdza z eman to ja mam auto 3 drzwiowe i skaldam tylna kanape i maja wielki bagaznik... gdzie klada sie i leza po prostu... no a nad szelkami musz epomyslec ale jakimis tanimi bo on dalej rosnie;/ Quote
ikaa Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 moja sunia czesto podrozuje i pociagiem i samochodem jest do tego przyzwyczajona i nawet na dlugich trasach jest spokojna :) Dla bezpieczenstwa mojego i wgole sunia ma własnie swoj pas opisywany wyzej i przypinam ja sobie i ma do dyspozycji cala tylnia kanape a do przodu nei jest wstanie przeskoczyc. Wydaje mi sie ze takie rozwiazanie jest najrozsadniejsze :) a pierwszy raz jak weszla do samochodzu to strasznie sie bala a teraz to nie wazne dla niej czy jedziemy 15 minut czy 12 godzin :) Pozdrawiam Quote
madalenka Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 Dzis wracalam z sunia od hodowczyni (4 godz jazdy) i byla bardzo spokojna. Wymiotowala troszke, ale to nic, bo mialam profilaktycznie na siedzeniu wylozone worki na smieci, pampersy dla psow i pieluszki flanelowe:D Oprocz tego byla przypieta pasem dla psow i nie marudzila. Byla bardzo grzeczna :lol: Quote
MoniŚ Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 Witajcie :) Moja sześcioletnia suczka (owczarek szkocki Collie) kocha jeździć samochodem. Sprawia jej to niesamowitą przyjemność, kiedyś byłam z nią na dłuzszej wycieczce, najpierw 70km samochodem, później spacer w parku krajobrazowym. Jednak zauwazyłam ze sunia po tej podrózy bardzo sie zmeczyła, nie chciała jeść, dyszała... nie wiem czy to dlatego ze było ciepło, czy tez był inny powód. Niedługo wybieram się z psiną do miasta połozonego ok. 90km od miejsca zamieszkania. Przybyo jej kilka lat, mimo wszystko lubi podrózowac, ale boje się czy gorzej zniesie podróż. Siedziałaby ze mną na tylnym siedzeniu, ale mam problem: 1. Ona zawsze kreci sie po samochodzie, włazi na siedzenie pasazera. Czy potrzebne są jakies 'pasy'? 2. Co jest potrzebne w samochodzie zeby policja sie nie przyczepiła? 3. Temperatura na dworze bedzie wynosiła jakies 10-15 stopni, ona mimo wszystko będzie dyszała. Czy otwierac jej okno? 4. Ile podac jej wody? 5. Co robic jeżeli by zwymiotowała? Zrobic przerwe? 6. Co ile się zatrzymywac? 7. Co musze wziąść? Z góry dziękuje za odpowiedzi :) pozdrawiam, MoniŚ Quote
rebellia Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 Wydaje mi się, że można zrobić tylko jeden postój, aby odpoczęła i napiła się wody, przed podróżą raczej jej nie karmić, aczkolwiek nie wszystkie psy wymiotują. Nie otwierałabym okna za bardzo, aby jej nie przewiać (to jednak nie lato) - po prostu bezpiecznie jest za bardzo nie rozkręcać ogrzewania. Co do policji - to o ile mi wiadomo, to chodzi tylko, o to, żeby pies nie stwarzał zagrożenia dla prowadzącego pojazd. Ale możliwe, że się mylę. Quote
coztego Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 90 km to zaledwie godzinka jazdy... Nie jest konieczny przystanek po drodze. Lepiej suni nie karmić przed podróżą ani podczas drogi, przed samą jazdą wyprowadzić na spacer, żeby złatwiła potrzeby. Jak dojedziecie na miejsce to dasz jej pić. Pasy dla psa można kupić, albo sam pas, który podpina się do szelek, albo specjalne szelki samochodowe. Skoro siedzisz z psem z tyłu, to nie pozwalaj za wiele się kręcić i łazić po samochodzie, to ją zachęci do tego, żeby się położyć. Okna lepiej nie otwierać, wystarczy nie dogrzewać za bardzo samochodu, jeśli sunia dyszy podczas drogi, to sądzę, że raczej jest to nerwowe, a nie z powodu upału. ;) Jak zwymiotuje radzę się zatrzymać i posprzątać, podróż z rzygowinami w samochodzie nie należy do przyjemnych :cool3: A sunia się przewietrzy i odpocznie. Weź ze sobą jakiś kocyk dla psa, miseczkę na wodę, wodę, papierowe ręczniki. Ja zawsze jak ruszam z psem w podróż, to zabieram ze sobą książeczkę zdrowia, na wszelki wypadek. Quote
jo-jo Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 MoniŚ napisał(a):Witajcie :) 1. Ona zawsze kreci sie po samochodzie, włazi na siedzenie pasazera. Czy potrzebne są jakies 'pasy'? 2. Co jest potrzebne w samochodzie zeby policja sie nie przyczepiła? Jeżeli jedzie na tylnim siedzeniu to należałoby żeby miała specjalne pasy..jeżeli policja by Cię zatrzymała z jakiegos powodu i zobaczyła takowych pasów brak mogła by mandat wstawić nie mały MoniŚ napisał(a): 3. Temperatura na dworze bedzie wynosiła jakies 10-15 stopni, ona mimo wszystko będzie dyszała. Czy otwierac jej okno? nie polecam otewierania teraz okien...lepiej jak jest klimato dać lekki nawiew żeby nie przesadzić..przy otwartych oknach mogło by ją "Zawiać" Moniś napisał(a): 4. Ile podac jej wody? 5. Co robic jeżeli by zwymiotowała? Zrobic przerwe? 6. Co ile się zatrzymywac? 7. Co musze wziąść? skoro to droga 90 km to myśle że postoju nie będziecie potrzebować..co do wody to napój ją przed wyjazdem ale pamięaj żeby załatwiła się przed drogą tak będzie lepiej..."gdyby" zwymiotowała to jak najbardziej potrzebny postój (nie powwinno do tego dojść jeżeli nie będziesz jej karmić przed wyjazdem;-)) Quote
Szamanka Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 No wiec jak to jest: czy wymagane są pasy dla psa? i gdzie jest taki paragraf? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.