Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziewczyny, mam pytanie. Jeśli najbliższe badania Tuptusia pokażą, że potrzebne są kolejne i ewentualnie dalsze leczenie, jak będzie wyglądać pomoc finansowa? Czy mam ją organizować we własnym zakresie, czy mogę liczyć na pomoc zaangażowanych w sprawę pieska? Napiszcie proszę konkretnie, nie wycofuję się, nie chciałbym tylko jakiś nieporozumień, jako że zaoferowałam dt płatny

  • Replies 562
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Paja napisał(a):
Dziewczyny, mam pytanie. Jeśli najbliższe badania Tuptusia pokażą, że potrzebne są kolejne i ewentualnie dalsze leczenie, jak będzie wyglądać pomoc finansowa? Czy mam ją organizować we własnym zakresie, czy mogę liczyć na pomoc zaangażowanych w sprawę pieska? Napiszcie proszę konkretnie, nie wycofuję się, nie chciałbym tylko jakiś nieporozumień, jako że zaoferowałam dt
płatny


Bedziemy sie nad tym zastanawiac, jak taki problem wyniknie.

Posted

[quote name='Paja']Dziewczyny, mam pytanie. Jeśli najbliższe badania Tuptusia pokażą, że potrzebne są kolejne i ewentualnie dalsze leczenie, jak będzie wyglądać pomoc finansowa? Czy mam ją organizować we własnym zakresie, czy mogę liczyć na pomoc zaangażowanych w sprawę pieska? Napiszcie proszę konkretnie, nie wycofuję się, nie chciałbym tylko jakiś nieporozumień, jako że zaoferowałam dt płatny

Nie martw się Paja. Napewno nie zostaniesz z tym wszystkim sama :lol:

Posted

Pierwsze co to dziękuję LAZY za transport do weterynarza. :)

Okazało się że Tuptuś ma dysplazję (zużycie się chrząstki u psów dużych ras, czy jak to tak), potrzebuje leku, który postaram się wyciągnąć od Gminy (koszt to ko. 400 złotych), sądze że Gmina podejmie sie jego kupna. Potrzebna jest specjalna karma (ok. 70 złotych na 3 tygodnie mu powinno starczyć) ale nie trzeba kupować aż tak drogiej karmy - nie jest ona wymagana, ale póki co Tuptuś będzie ją dostawać :) Można też podawać mu leki na odbudowę tej chrząstki - 30 złotych najtańszy, najlepszy i najdroższy 70 złotych (starczy na miesiąc), trzeba taki lek podawać 3 miesiące (na pierwszy miesiąc zafunduje chyba Gmina, a na drugi postaram się ja, także tylko pozostaje kwestia na 3 miesiąc). Tuptuś ma porażenie (lub udar) prawej strony ciała - ma klapnięte i głuche uszko, prawa łapka bardziej mu odstaje, nie ma z prawej strony zębów a w oczku ma zwichniętą soczewkę, czyli prawie nic na nie nie widzi. Za to lewa strona jest sprawniejsza, Tuptuś widzi na lewe oczko (chociaż nie wykluczone że za jakieś 2-3 lata nic nie będzie widzieć, bo już zbiera mu się płyn), słyszy na lewe uszko. Ogólnie pies w fatalnym stanie, po podsumowaniu: dysplazja, niewidomy na prawe oczko, głuchy na prawe ucho. Jak o czymś zapomniała to LAZY dopisze. Sądzę że trzeba będzie zrobić zbiórkę dla Tuptusia na pobyt w nowym domu - deklaracje jednorazowe, stałe tez można. Sądzę że się to przyda aby obciążyć nową właścicielkę z kosztów karmy i wizyt kontrolnych (żeby sprawdzić za np. pół roku czy się poprawia) u weta. Sądzę że ja będę zbierać pieniążki abym miała do nich stały wgląd (przez internet i abym mogła uzupełniać 1 post), a następnie będę je przelewać Pani Paulinie. Co sądzicie o takiej formie zbiórki ?

Ja będę pierwsza, 20 złotych - deklaracja stała :) Kto kolejny ?

[quote name='mysza 1']O masz, Tuptuś ma dom? Nie miałam subskrypcji a tu takie cuda. Nie wierzę...

A czy do czasu wyjazdu jest bezpieczny?
Jest bezpieczny, krzywda mu się nie dzieje :)
Ale będę musiał być zgolony na łyso, bo wet zaproponował nam (mi i LAZY) akupunkturę za darmo dla naszego Tuptusia :loveu:

LAZY cyknęła 2 fotki u weta na szybkiego :) Po pierwszym RTG, w oczekiwaniu na drugie.

Posted

Miło nam było poznać zarówno Ciebie jak i Tuptusia:) Psiak to oaza spokoju. Był bardzo grzeczny, chociaż zaglądanie do pyska raczej mu się nie podobało, bo nawarczał na lekarza. Psiak musiał mieć kiedyś wypadek samochodowy, bo uraz oka i złamana szczęka wskazują na uszkodzenie mechaniczne. Bardzo możliwe, ze porażenie po wypadku może również powodować problemy z łapkami. Na zdjeciach nie widać ucisku na kręgosłup, ale podobno nie zawsze jest to widoczne na RTG. Dysplazja jest, ale jak na psa w jego wieku wygląda nieźle. Ja osobiście obstawiałabym raczej problem neurologiczny, tudzież porażenie aniżeli skutek dysplazji, gdyż zwyrodnienie nie jest aż tak duże. W każdym razie nie jestem wetem, wiec dobrze, zeby te zdjęcia jeszcze jakiś lekarz zobaczył.
Jakby jeszcze kiedyś był potrzebny transport to pisz śmiało Monika.

Posted

[quote name='Yv1958']A ile za transport mam zaplacic?Ja w tym miesiacu mam masakre. Wpacilam na konika Marysie, zaplacilam za polowe kosztow pobytu pieska w hotelu i jeszcze mase innych, ktorych nazw juz nie pamietam. Na psy schodze. Przepraszam!;)
Dajcie znac, ile i gdzie mam wplacic.
Z tego co się orientuje to ze Szczecina do Wrocławia jest 405 km. Gryfino jest po drodze, a jak to jest 3 km od Wrocławia, to w sumie mamy 408 km. W obie strony to jest 816 km... Fergilko ile Twój samochód spali i mniej więcej jaka będzie cena ? Sądzę że koszt transportu będzie się wachać od 200 do 400 złotych :( Pozbieramy deklaracje to damy rade, ja daje 100 na transport :)

Posted

Ale podobno samochód LAZY mało pali :D LAZY weź oblicz ze swoim mężem (?) ile Wam wyjdzie w złotówkach oczywiście podróż ogólnie ok. 820 km ? Zobaczymy gdzie będzie taniej i tego się będziemy łapać...

Posted

[quote name='Paja']A napisz mi jeszcze jak On reaguje na inne zwierzeta?
Świetnie ! Jest bezkonfliktowy, "szanuje" koleżanki i kolegów :) Koleżankę miał przez 2 dni to merdał nawet na nią ogonkiem :) Obwąchał ją spokojnie i w sumie to później ona go zaczepiała. Miał też 2 kolegów przez jakieś 3 dni, nawet mu się podobali, tylko że jeden wszczynał bójkę i później trzeba było go do koleżanki przesadzić :)

[quote name='Paja']blacky764 - według jakiej mapy liczyłas transport bo ja tej http://www.odleglosci.pl/odleglosci.php i wyszło mi 340 km w jedna strone.Wiec mysle ,ze za transport bedzie lepiej rozliczyc sie po...Ja tez postaram sie cos niewiele dozucic do transportu :) A napisz mi jeszcze jak On reaguje na inne zwierzeta?

Proszę zwrócić uwagę na to, że mapa gdzie podała mi Pani link podaje drogę w lini prostej, a tak się nie da jechać. To gdzie ja podałam pokazało trasę przez miasta itd, itp. :) Dla porównania zdjęcia - pierwsze ode mnie, drugie od Pani Pauliny :)

Posted

Okej dzieki za wyjasnienie,cóz kazdy moze sie pomylic :)

To super ,ze tak reaguje na inne zwierzeta to bedzie wychodził pod moja kontrola(by do konia nie poleciał) na podwórko do nicha.

Posted

Moje auto spali 7/8 litrów benzyny na 100 km, dokładnie nie wiem, zmieniłam teraz opony na letnie (szersze) i coś mi się wydaje, że troszkę więcej mi pali niż wcześniej. Ale nie ważne, damy radę.
Blacky ale po co te deklaracje? wydawało mi się, że pisałaś, że Pani z Norwegii sponsoruje Tuptusia :-) ?

Posted

fergilka napisał(a):
Moje auto spali 7/8 litrów benzyny na 100 km, dokładnie nie wiem, zmieniłam teraz opony na letnie (szersze) i coś mi się wydaje, że troszkę więcej mi pali niż wcześniej. Ale nie ważne, damy radę.
Blacky ale po co te deklaracje? wydawało mi się, że pisałaś, że Pani z Norwegii sponsoruje Tuptusia :-) ?

Podczas rozmowy powiedzialam, ze zostaje jego wirtualnym opiekunem i ze oplace dojazd. Nie wiedzialam jednak, ze dojazd bedzie tak drogi./Odlegosc!/. Dodatkowo wyszlo, ze Tuptus jest bardzo schorowany i nie da sie wplacac tylko kwoty 50 zl, bo to dla niego za malo. Dlatego prosze Was, o zbiorke pieniedzy na ten dojazd, bo 400 zl plus specjalna karma, ew.leki , to dla mnie w tym miesiacu masakra. Jak pisalam, zaplacilam za Marysie spora sume, za wiele innych pieskow. Tuptusiowy pomoge NA PEWNO! ALE I WY MUSICIE POMOC!

Posted

Ja zadeklarowałam się co miesiąc 20 złotych, w kwietniu kasy nie wpłacę - ale dołożę 100 zł. do transportu i zakupię te witaminki za 70 zł. Za deklaracje opłacimy transport i kupimy Tuptusiowi karmę... Ma szansę na normalne życie i śmierć u boku człowieka, to jedyna szansa... Prosimy o pomoc ! :(

Posted

No to liczmy Fergilko 8 l/100 km. Powiedzmy że benzyna kosztuje za litr 4,60 poobliczajmy troszkę teraz...
4,60 * 8 = 36,80 - czyli ok. 37 złotych za 100 km.
36,80 * 8 = 294,4 - czyli około 295 złotych za całą podróż...
Ja daje 100 złotych, czyli i tak 200 złotych brakuje :( LAZY, a jak z Twoim autem ?

Posted

Mój samochód pali jakies 11-12 litrów gazu/100 km.
Przy czym weekend, w który chcecie go zabrać to ja mam uczelnię i fizycznie nie dam rady go zawieźć :(

Posted

Jest bezpieczny, krzywda mu się nie dzieje :)
Ale będę musiał być zgolony na łyso, bo wet zaproponował nam (mi i LAZY) akupunkturę za darmo dla naszego Tuptusia :loveu:



Chciałabym również wyrazić swoje zdziwienie odnośnie pomysłu akupunktury oraz golenia Tuptusia. Moim zdaniem, dziewczyny, nie jest to najlepszy pomysł, ponieważ piesek jest starszy, i całe to golenie to będzie niebywały stres dla niego, psy nie najlepiej znoszą takie zmiany jak utrata sierści i radziłabym się nad tym poważnie zastanowić. Poza tym, jeden zabieg akupunktury nic Tuptusiowi nie pomoże - akupunktura powinna być powtarzana kilkakrotnie, by było widać efekty, więc nie ma chyba sensu golić psa i targać go na zabieg, tylko dlatego, że jest bezpłatny. Pamiętajcie również, że sierść chroni skórę psa przed przegrzaniem, a przed nami coraz wyższe temperatury, tak jak i starszy człowiek, tak i pies musi się przed nimi chronić, nagła utrata tej naturalnej ochrony może spowodować, że samopoczucie Tuptusia się pogorszy, a przecież nie chcemy go narażać na dodatkowy dyskomfort? Przed nim jeszcze długa i męcząca podróż oraz adaptacja w nowych warunkach. Nie wiem czy zauważyłyście, ale wywalony jęzorek na zdjęciach powyżej świadczy między innymi o stresie, jaki Tuptusiowi doskwiera, czy więc opłaca się go męczyć jeszcze bardziej zabiegiem, który jednorazowo cudu nie zdziała, a może się odbić na psa psychice?

Posted

Yv1958 napisał(a):

Chciałabym również wyrazić swoje zdziwienie odnośnie pomysłu akupunktury oraz golenia Tuptusia. Moim zdaniem, dziewczyny, nie jest to najlepszy pomysł, ponieważ piesek jest starszy, i całe to golenie to będzie niebywały stres dla niego, psy nie najlepiej znoszą takie zmiany jak utrata sierści i radziłabym się nad tym poważnie zastanowić. Poza tym, jeden zabieg akupunktury nic Tuptusiowi nie pomoże - akupunktura powinna być powtarzana kilkakrotnie, by było widać efekty, więc nie ma chyba sensu golić psa i targać go na zabieg, tylko dlatego, że jest bezpłatny. Pamiętajcie również, że sierść chroni skórę psa przed przegrzaniem, a przed nami coraz wyższe temperatury, tak jak i starszy człowiek, tak i pies musi się przed nimi chronić, nagła utrata tej naturalnej ochrony może spowodować, że samopoczucie Tuptusia się pogorszy, a przecież nie chcemy go narażać na dodatkowy dyskomfort? Przed nim jeszcze długa i męcząca podróż oraz adaptacja w nowych warunkach. Nie wiem czy zauważyłyście, ale wywalony jęzorek na zdjęciach powyżej świadczy między innymi o stresie, jaki Tuptusiowi doskwiera, czy więc opłaca się go męczyć jeszcze bardziej zabiegiem, który jednorazowo cudu nie zdziała, a może się odbić na psa psychice?

To nie będzie typowa akupunktura, a ale taka z udziałem leku... Właśnie nie wiem czy trzeba będzie ją powtarzać. Tuptusia i tak trzeba będzie ogolić, zostawiając mu włos na jakieś 3 cm, bo on ma dredy... Nóżki będzie mieć zgolone na jakiś 1 cm, bo ma takie, jakby to określić kamienie z sierści na zgięciach kolan, jutro fryzjerka go zobaczy to powiem jej żeby zostawiła jak najwięcej sierści... Ale przede wszystkim zostanie wykąpany, bo jego sierść jest tłusta i nieprzyjemnie pachnie... Wywalił jezyk na zdjęciach bo był zmęczony, a może i też świadczy to o stresie.

Posted

Dziewczyny, proszę nie golcie Tuptusia, z tymi dredami i łapkami ja sobie u niego sama poradzę, miałam już taką psinę i zrobiłam z niego cudo!Podajcie też, proszę, numer do lecznicy, w której byłyście z Tuptusiem, chciałabym porozmawiać z lekarzem o dalszej opiece nad Tuptusiem osobiście, żeby mi nic nie umknęło.Wklejcie też proszę wszystkie dotychczasowe wyniki badań, lub prześlijcie mi na pocztę, oraz jakie dokładnie leki będzie brał. Chciałam też spytać o wyprawkę dla Tuptusia - możecie napisać, co dokładnie dostanie?

Posted

Pani Paulino, wyprawkę dla Tuptusia zorganizuję sama - obroża, karma, leki (jak Gmina ufunduje). Co do wyników badań to mam tylko 2 zdjęcia RTG i nie mam jak im zdjęć zrobić czy zeskanować, bo raczej się nie da, a po drugie tylko weterynarz tam cos zobaczy. Żadnych wyników badań nie dostałyśmy. Numer do weterynarza - Jacek Ostaszewski: 501-306-981. Lek to jest Trameel, jeszcze zaraz sprawdzę... Musi być sprowadzony z Niemiec. LAZY zaraz obliczę ile przy Twoim samochodzie wyjdzie transport :)

Posted

Nie wiem czy ten Trameel na pewno trzeba sprowadzac z Niemiec, bo z tego co wiem to jest dosc popularnie stosowany wsród dysplastyków. To jest lek homeopatyczny dla ludzi. Mozna najpierw sprawdzic u nas.

Co do kosztów paliwa to maż mnie poprawił. Nasze auto na trasie nie powinno przekroczyć ok. 10 litrów gazu na 100 km.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...