Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Paja']Ciekawe, że jak zaczęły sie niewygodne pytania, najpierw pytacie, czy mój dom jest odpowiedni dla Tuptusia... Pytałam sama wcześniej o wizytę przed adopcyjną, blacky napisała, że na tyle mi ufa, że przywieziecie go od razu... Czyli już zaufania nie ma, więc proszę sobie zobaczyć, jak mają u mnie moje zwierzaki, i jak będzie miał Tuptuś http://nasza-klasa.pl/profile/31200832/galleryJeśli będą konieczne takie wizyty w lecznicy, to JA BĘDĘ Z NIM JEŹDZIĆ I SAMEGO GO NIE ZOSTAWIĘ, pisałam odnośnie przyjazdu waszego w weekend 24 kwietnia.A jeśli chodzi o transport, to ja z kolei się pytam, czy będziesz jechać spokojnie, czy nie będzie przeciągów, jednym słowem czy Tuptuś będzie miał zapewnioną odpowiednią opiekę podczas jazdy z Tobą?NA PEWNO NIE PRZEJEDZIESZ NA DARMO 800KM, NIECH CIĘ GŁOWA O TO NIE BOLI.


p.s
P.S. Proszę zajrzeć do galerii Mony:http://nasza-klasa.pl/profile/31200832/gallery/album/2 ... jak walczyłam o jej zdrowie i życie, proszę mi nie wmawiać teraz, że Tuptuś może nie mieć odpowiedniej opieki.


Może dziewczynę tak zeźliły wszystkie niewygodne pytania, że kombinuje, jakby tu Tuptusia nie dać...
Bo rzeczywiście wątpliwości zaczęły się po nastaniu naszych pytań i dociekań... Hmmm...

  • Replies 562
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Avec Moi napisał(a):
Czy chodzi o tego pieska, który u blacky trafił na dt, a którego trzeba było pilnie przenosić, o którym pisała Greven??


Tak o tego psa chodzi. Co do Tuptusia to nie tylko strzyzenie jest problemem, proszę ustosunkować sie do mojego postu nr 364 . Nie popierałam strzyzenia psa na zero, pisałam wręcz jeszcze przed strzyzeniem, ze obciełabym mu tylko najgorsze kołtuny i nie meczyła go, skończyłam dwutygodniowy kurs strzyzenia, wiedzialam nie jednego zdrowego i mlodego psa, ktoremu wlasciciel zafundował strzyzenie na zero i jaki to byl dla psa szok i dyskomfort, wiec co dopiero dla schorowanego,starego Tuptusia (pisalam o tym wczesniej na watku)

Jednak skupmy sie na konkretach (post 364) i nie sadzcie sie ku#$%^ na mnie, bo ja sie na was nie sadze, chce zawiesc tego biednego psa w dobre wreszcie rece, ale nie bede robic w ciemno 800km, bez pewnosci, bez podpisania konkretniej umowy (niech gmina dopisze to co powinno tam byc), bez odpowiedzi na moje pytania (post 364) bo moge ten czas poswiecic psom moim/ Mietkowi/ lub na pierdzenie pachą....

Dopracujcie to wszystko, nie nabijajcie bezsensownych postow bo watek rosnie w oczach i nic nie mozna znaleźć.

Posted

Avec Moi napisał(a):
Czy chodzi o tego pieska, który u blacky trafił na dt, a którego trzeba było pilnie przenosić, o którym pisała Greven??

Tak, fergilka o tym psie pisze, bo zrobiła z nim ostatnio sporo kilometrów...

Nie rozumiem, czemu pytania moje i fergilki budzą taką niechęć. Dziewczyna będzie "ciągiem" robić ponad 800 km, jadąc w zasadzie w ciemno. Nie chcę nikogo urazić i mam nadzieję, że rzeczywistość będzie tak piękna, jak słowa pisane na wątku.

Chciałabym mieć bezgraniczną wiarę w ludzi i zero powodów, by ją już dawno temu stracić, ale w życiu często rzeczy piękne na pierwszy rzut oka okazują się mieć drugie, brzydkie dno. Nawet w tak zamkniętej społeczności, jak dogomania, trafiają się wpadki i przekręty. Wystarczy poskakać po wątkach, poczytać CK - ta zdefraudowała kasę na psy w hotelach, tamta "zgubiła" psa z adopcji, czy tymczasu, jeszcze inni pod egidą fundacji rozmnażąją, handlują, maltretują. Po tym wszystkim trudno już zaufać "na słowo".

Mam nadzieję, że niedługo przeczytam same dobre wieści z nowego domu Tuptusia.

O kojcu gryfińskim nie będę się na razie wypowiadać, ale stosowne pisma w poniedziałek zostaną złożone do gminy i nie chodzi tu akurat o Tuptusia, ale o mojego (Behe)Motka.

Posted

[quote name='Paja']Ciekawe, że jak zaczęły sie niewygodne pytania, najpierw pytacie, czy mój dom jest odpowiedni dla Tuptusia... Pytałam sama wcześniej o wizytę przed adopcyjną, blacky napisała, że na tyle mi ufa, że przywieziecie go od razu... Czyli już zaufania nie ma, więc proszę sobie zobaczyć, jak mają u mnie moje zwierzaki, i jak będzie miał Tuptuś http://nasza-klasa.pl/profile/31200832/galleryJeśli będą konieczne takie wizyty w lecznicy, to JA BĘDĘ Z NIM JEŹDZIĆ I SAMEGO GO NIE ZOSTAWIĘ, pisałam odnośnie przyjazdu waszego w weekend 24 kwietnia.A jeśli chodzi o transport, to ja z kolei się pytam, czy będziesz jechać spokojnie, czy nie będzie przeciągów, jednym słowem czy Tuptuś będzie miał zapewnioną odpowiednią opiekę podczas jazdy z Tobą?NA PEWNO NIE PRZEJEDZIESZ NA DARMO 800KM, NIECH CIĘ GŁOWA O TO NIE BOLI.


p.s
P.S. Proszę zajrzeć do galerii Mony:http://nasza-klasa.pl/profile/31200832/gallery/album/2 ... jak walczyłam o jej zdrowie i życie, proszę mi nie wmawiać teraz, że Tuptuś może nie mieć odpowiedniej opieki.

Niezaleznie, jak skonczy sie sprawa tego biednego, schorowanego pieska, ja juz NIGDY W ZYCIU NIE ZAOFERUJE SWOJEJ POMOCY WAM!
Mam pod opieka 5 kotkow w Polsce i wezme jeszcze pieska pod opieke wirtualna, ale nigdy od Was! Jestem oburzona sposobem, w jaki zalatwiana jest sprawa adopcji, sposobem, w jaki traktujecie pania Pauline, ktora ma wielkie serce i zaaofiarowala swoja troskliwa opieke nad tym staruszkiem. Po prostu w glowie mi sie to wszysto nie chce pomiescic! NIGDY WIECEJ!

Posted

Yv1958 napisał(a):
Niezaleznie, jak skonczy sie sprawa tego biednego, schorowanego pieska, ja juz NIGDY W ZYCIU NIE ZAOFERUJE SWOJEJ POMOCY WAM!
Mam pod opieka 5 kotkow w Polsce i wezme jeszcze pieska pod opieke wirtualna, ale nigdy od Was! Jestem oburzona sposobem, w jaki zalatwiana jest sprawa adopcji, sposobem, w jaki traktujecie pania Pauline, ktora ma wielkie serce i zaaofiarowala swoja troskliwa opieke nad tym staruszkiem. Po prostu w glowie mi sie to wszysto nie chce pomiescic! NIGDY WIECEJ!


Dowidzenia!

Proszę się nauczyć czytać ze zrozumieniem, nikt źle nie ocenił Pani Pauliny, tylko życie uczy, że nie wierzy się komuś na gębe.

Posted

fergilka napisał(a):
Dowidzenia!

Proszę się nauczyć czytać ze zrozumieniem, nikt źle nie ocenił Pani Pauliny, tylko życie uczy, że nie wierzy się komuś na gębe.


Ludzie wrzucie sobie na luz,ja nie widze tu niczego by sie kłucic .Jest pełno niedomówien ,ale mozna to przeciez pokojowo wyjasnic.

Posted

Greven napisał(a):
Tak, fergilka o tym psie pisze, bo zrobiła z nim ostatnio sporo kilometrów...

Nie rozumiem, czemu pytania moje i fergilki budzą taką niechęć. Dziewczyna będzie "ciągiem" robić ponad 800 km, jadąc w zasadzie w ciemno. Nie chcę nikogo urazić i mam nadzieję, że rzeczywistość będzie tak piękna, jak słowa pisane na wątku.

Chciałabym mieć bezgraniczną wiarę w ludzi i zero powodów, by ją już dawno temu stracić, ale w życiu często rzeczy piękne na pierwszy rzut oka okazują się mieć drugie, brzydkie dno. Nawet w tak zamkniętej społeczności, jak dogomania, trafiają się wpadki i przekręty. Wystarczy poskakać po wątkach, poczytać CK - ta zdefraudowała kasę na psy w hotelach, tamta "zgubiła" psa z adopcji, czy tymczasu, jeszcze inni pod egidą fundacji rozmnażąją, handlują, maltretują. Po tym wszystkim trudno już zaufać "na słowo".

Mam nadzieję, że niedługo przeczytam same dobre wieści z nowego domu Tuptusia.

O kojcu gryfińskim nie będę się na razie wypowiadać, ale stosowne pisma w poniedziałek zostaną złożone do gminy i nie chodzi tu akurat o Tuptusia, ale o mojego (Behe)Motka.



Greven, Twoje pytania nie budzą niechęci, ale zanim dziś zadałyśmy swoje, dziewczyny były gotowe zawieźć Tuptusia bez żadnego ale, i nagle są pytania o dom, w jednym z poprzednich postów blacky sama wyraźnie napisała, że Paulinie ufa i nie ma zastrzeżeń do nowego domu dla psiaka...

Rozumiem zainteresowanie tą kwestią, ale czy nie dziwi Cię, że dziecko organizuje taką akcję? Że zbiera pieniądze, że sama chce o wszystkim decydować? Dzwoniłam dziś na kojce i do gminy, połowa tego, co blacky nawpisywała, to jej wymysły. Myślę, że to równie istotne, jak sprawdzenie nowego domu. Dziewczyny miały szansę to zorganizować... ale do tej pory nie widziały takiej potrzeby, bo nikt nie zadawał im niewygodnych pytań.

Posted

fergilka napisał(a):
Dowidzenia!

Proszę się nauczyć czytać ze zrozumieniem, nikt źle nie ocenił Pani Pauliny, tylko życie uczy, że nie wierzy się komuś na gębe.


Prosze popatrzec na zdjecia, na to co ta kobieta zrobila, jakie jej zwierzaki maja warunki!

Kolejna arogantka!
"bo moge ten czas poswiecic psom moim/ Mietkowi/ lub na pierdzenie pachą.."

Poziom jak tych spod budek z piwem! Gratuluje kultury!

Posted

Yv1958 napisał(a):
Prosze popatrzec na zdjecia, na to co ta kobieta zrobila, jakie jej zwierzaki maja warunki!

Kolejna arogantka!
"bo moge ten czas poswiecic psom moim/ Mietkowi/ lub na pierdzenie pachą.."

Poziom jak tych spod budek z piwem! Gratuluje kultury!



Iwa, wyjęłaś mi te słowa z ust!

Posted

Matko, ledwo przebrnęłam przez ostatnie 10 stron, dziewczyny co was napadło? Po co te wszystkie posty? Blacky naściemniała, brzydko z jej strony ale najwazniejsze to dogadać transport z Fergilką na niedzielę. Normalne że dziewczyna zadaje pytania skoro ma jechać 800 km i nawet nie wiadomo w jakim stanie znajduje sie teraz pies. Czy ktoś da rade założyć te 70zł na transport żeby psiak w końcu dotarł do domu? Na pewno bedzie miał tam lepszą opiekę niż w schronisku gdzie dostaje tylko środki przeciw bolowe i nie został nawet zdiagnozowany.

Posted

Avec Moi napisał(a):
Rozumiem zainteresowanie tą kwestią, ale czy nie dziwi Cię, że dziecko organizuje taką akcję? Że zbiera pieniądze, że sama chce o wszystkim decydować? Dzwoniłam dziś na kojce i do gminy, połowa tego, co blacky nawpisywała, to jej wymysły. Myślę, że to równie istotne, jak sprawdzenie nowego domu. Dziewczyny miały szansę to zorganizować... ale do tej pory nie widziały takiej potrzeby, bo nikt nie zadawał im niewygodnych pytań.

Oczywiście, że mnie to dziwi i już kilka miesięcy temu dziwiło, w związku z czym zadawałam "niewygodne" pytania na wątku gryfińskim, gdy Monika robiła zbiórkę na konto swojej mamy na Bruna.

W tym wątku nie miałam okazji wcześniej zadawać pytań z serii "niewygodne", bo tu po prostu nie zaglądałam.


Plicha napisał(a):
Normalne że dziewczyna zadaje pytania skoro ma jechać 800 km i nawet nie wiadomo w jakim stanie znajduje sie teraz pies. Czy ktoś da rade założyć te 70zł na transport żeby psiak w końcu dotarł do domu? Na pewno bedzie miał tam lepszą opiekę niż w schronisku gdzie dostaje tylko środki przeciw bolowe i nie został nawet zdiagnozowany.

Dokładnie.

Posted

Plicha napisał(a):
Matko, ledwo przebrnęłam przez ostatnie 10 stron, dziewczyny co was napadło? Po co te wszystkie posty? Blacky naściemniała, brzydko z jej strony ale najwazniejsze to dogadać transport z Fergilką na niedzielę. Normalne że dziewczyna zadaje pytania skoro ma jechać 800 km i nawet nie wiadomo w jakim stanie znajduje sie teraz pies. Czy ktoś da rade założyć te 70zł na transport żeby psiak w końcu dotarł do domu? Na pewno bedzie miał tam lepszą opiekę niż w schronisku gdzie dostaje tylko środki przeciw bolowe i nie został nawet zdiagnozowany.


Ja rozumiem ,ze dziewczyny pytaja o to co bedzie działo sie z Tuptusiem, ale rownoczenie my tez zadawałysmy pytania i nie dostałysmy na nie odpowiedzi jest to takie odbijanie piłeczki...Dobrze ,ze to powiedziałas! Czy on wogóle w tym przytulisku cos dostaje oprucz wody,karmy i spaceru?

Posted

Greven napisał(a):
Oczywiście, że mnie to dziwi i już kilka miesięcy temu dziwiło, w związku z czym zadawałam "niewygodne" pytania na wątku gryfińskim, gdy Monika robiła zbiórkę na konto swojej mamy na Bruna.

W tym wątku nie miałam okazji wcześniej zadawać pytań z serii "niewygodne", bo tu po prostu nie zaglądałam.



Oczywiście rozumiem... ja się dziś strasznie wkurzyłam tym, co mi powiedziano w gminie i unikami Moniki, i stąd nerwy... Było można organizować wizytę przedadopcyjną wcześniej, ale dziewczyny nie widziały potrzeby, i nagle teraz wątpliwości, a odpowiedzi na nasze pytania jak nie było, tak nie ma. wszystko to mocno podejrzane...

Czytam właśnie wątek Mietka, brak mi słów po prostu...

Posted

Paja napisał(a):
Ja rozumiem ,ze dziewczyny pytaja o to co bedzie działo sie z Tuptusiem, ale rownoczenie my tez zadawałysmy pytania i nie dostałysmy na nie odpowiedzi jest to takie odbijanie piłeczki...Dobrze ,ze to powiedziałas! Czy on wogóle w tym przytulisku cos dostaje oprucz wody,karmy i spaceru?



Tak, Monika ma niezwykłą umiejętność odbijania piłeczki, odwracania uwagi od spraw, które jej nie pasują.

Pytam więc ponownie, w odniesieniu do postu Pauliny:
Dlaczego Tuptuś nie był diagnozowany/leczony w Gryfinie, choć gmina zapewniła, że nie opłaca wizyt tylko w lecznicy wymienionej przez Monikę?
Tak mi się coś widzi, że to Ty, Monika, działasz na jego szkodę... Skoro powinien mieć konkretną pomoc weta, postawioną diagnozę oraz leki, i jest taka możliwość w każdej lecznicy w Gryfinie na koszt gminy, to czemu tego nie załatwiłaś??

A wiec co Tuptuś dostaje w tych kojcach, prócz wody, karmy i spaceru kilka razy w tyg?

Posted

Fergilka ODDAJE PRZYSŁUGĘ, decydując się na przewiezienie obcego, chorego psa przez pół Polski jedynie za zwrot kosztów paliwa. Proszę, miejcie to na uwadze.

Widzę, że w tym wątku jedni ręczą za drugich ;) więc ja poręczę za Izę, ponieważ miałam przyjemność spędzić z nią trochę czasu przy okazji "akcji Mietek". Ręczę i gwarantuję, że pies będzie podróżował (o ile fergilka zdecyduje się go wieźć) w warunkach komfortowych, autem prowadzonym płynnie przez dobrego kierowcę, nie za szybko i nie za wolno, bez przeciągów i nikt Tuptusiowi nie będzie dmuchał w pysk dymem z papierosa.

Wydaje mi się, że większości z nas chodzi o to samo, tylko wystąpiły jakieś "zakłócenia na łączach" i stąd dużo niepotrzebnych nerwów.

Posted

Ale tutaj wszyscy ODDAJA PRZYSLUGE! Co ja mam z tego, ze bede mase pieniedzy placic na nieznanego mi psa? Co ma pani Paulina z tego, ze poswieci wszystko, by tego psa ratowac?
Kochamy zwierzeta i dlatego to robimy! Tak, czy nie?
Dziekuje za zapewnienie, ze pies bedzie mial idealne warunki w czasie jazdy.

Posted

Jak bardzo chcecie jutro zadzwonię do kol z Gajowa by zrobiła wizę. Sprawdzimy cz Peja nie jest psychopatą... (ale wole nie zawracac jej bez sensu głowy)

Teraz mogę dać 40 zł. Kto założy za mnie kolejne 20? Bo na prawdę nie mogę wydawać pieniędzy, których jeszcze nie zarobiłam.

Posted

amensalizm napisał(a):
Jak bardzo chcecie jutro zadzwonię do kol z Gajowa by zrobiła wizę. Sprawdzimy cz Peja nie jest psychopatą... (ale wole nie zawracac jej bez sensu głowy)

Teraz mogę dać 40 zł. Kto założy za mnie kolejne 20? Bo na prawdę nie mogę wydawać pieniędzy, których jeszcze nie zarobiłam.



Wiesz co dla mnie nie ma problemu by zrobiła wizyte przed adopcyjna powiedz jej ,ze przy okazji zapraszam ja na kawe..:)

Wiec juz brakujacej Kwoty nie ma.Brakowało 70zł pisała Monika wiec Ty dajesz 40 Avec Moi daje 30zł - Ja chwilowo zakładam za Yy i Avec Moi razem 110zl czyli 110zł dostaniecie odemnie jak przywieziecie Tuptusia

Posted

[quote name='Paja']Wiesz co dla mnie nie ma problemu by zrobiła wizyte przed adopcyjna powiedz jej ,ze przy okazji zapraszam ja na kawe..:)

Wiec juz brakujacej Kwoty nie ma.Brakowało 70zł pisała Monika wiec Ty dajesz 40 Avec Moi daje 30zł - Ja chwilowo zakładam za Yy i Avec Moi razem 110zl czyli 110zł dostaniecie odemnie jak przywieziecie Tuptusia

Potwierdzam!

Posted

[quote name='amensalizm']Jak bardzo chcecie jutro zadzwonię do kol z Gajowa by zrobiła wizę. Sprawdzimy cz Peja nie jest psychopatą... (ale wole nie zawracac jej bez sensu głowy)

Tylko nie o 6 rano prosze bo jeszcze spie :)ale juz koło 9 zapraszam

Posted

Kto to jest "kol z Gajowa"?

Hmm, psychopata... to wasze słowa. Potrzebne? Nie sądzę.
Na razie mowa była o zwyczajnej weryfikacji domu adopcyjnego, praktykowanej na dogo.

Czytając wątek coraz bardziej się cieszę, że nie mam z tym psem nic wspólnego.
Dobranoc.

Posted

Greven napisał(a):
Kto to jest "kol z Gajowa"?

Hmm, psychopata... to wasze słowa. Potrzebne? Nie sądzę.
Na razie mowa była o zwyczajnej weryfikacji domu adopcyjnego.


amensalizm ma Tu jakas kolezanke i nie Gajowa bo to na 2 koncu polski odemnie tylko Gajkowa ( Gajków) :)

Posted

Paja napisał(a):
amensalizm mam Tu jakas kolezanke i nie Gajowa bo to na 2 koncu polski odemnie tylko Gajkowa ( Gajków)

Przykro mi, ale nadal nie rozumiem.

Posted

Greven napisał(a):
Przykro mi, ale nadal nie rozumiem.



amensalizm- pisze ,ze jej kolezanka moze zrobic jutro wizyte przed adopcyjna((jesli nadal bardzo chcecie)cos chyba wspomniała fergilka)) bo mieszka w tej samej miejscowosci co ja!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...