ona03 Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Bigusiu, leje i leje, jak tam Twoje kosteczki Quote
Wiedźma Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Może głupio pytam, ale kto pyta, błądzi z innymi:): czy nie można byłoby zrobić np. z desek takiego szerokiego podjazdu dla Biga, żeby nie musiał wchodzić po schodach? Quote
jaanka Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 [quote name='ona03']Bigusiu, leje i leje, jak tam Twoje kosteczki Nie będę nikogo oszukiwać że z kosteczkami jest dobrze . Pies jest coraz starszy i coraz bardziej chory . Warunki w jakich mieszka także nie sprzyjają jego chorobie . Do domu wchodzi coraz rzadziej bo tam jest sporo schodów do pokonania ( na zdjęciach widać ile ) . Tam gdzie pierwotnie mógł się schronić stoi od ponad roku woda . Teraz Big pomieszkuje w szklarni ale co będzie później tego nie wiem . Status Biga też jest problematyczny . Jako pies właściwie nieadopcyjny szukał jakiegoś kąta z budą w ogrodzie . Początkowo miał to być dozywotni dom tymczasowy . Wiadomo było że będą duże wydatki na leczenie i opiekunka sama nie podoła nim . Ale stało się inaczej i pani Grażyna podpisała umowę adopcyjną nieświadomie przekreślając tym możliwość bazarkowania na leki i weta . Nie wiem teraz czy Big jest nadal pod skrzydłami Vivy czy ma swoje subkonto czy zdany jest wyłącznie na siebie . Dzięki Wam miał leki , ogromną pomoc dostał od Malibo57 za co w imieniu Biga serdecznie dziękuję . Ale pomyslalam że powinnam Wam opisać sytuację . Quote
wisela1 Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Biguś, zaglądam choc bardzo dawno nie pisałam... Smutno ze do Ciebie tak malutko ciotek już zagląda. Postaram sie utrzymać Cię "na pierwszej linii". Quote
jaanka Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Wiedźma']Może głupio pytam, ale kto pyta, błądzi z innymi:): czy nie można byłoby zrobić np. z desek takiego szerokiego podjazdu dla Biga, żeby nie musiał wchodzić po schodach?[/QUOTE] Schody do domu są zbyt strome a desek boi się ogromnie . Próbowałyśmy w ten sposób ułatwić jemu i sobie wsiadanie do samochodu ale jest wielka panika . Quote
jaanka Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Wiedźma napisał(a):No istna rozpacz... No niestety . Chyba nikt z Vivy kogo by można prosić o pomoc już tu nie zagląda . Big to pies specjalnej troski który wymaga leków i leczenia . Quote
wisela1 Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Cioteczki z Vivy zapomniały o Bigusiu...... niemożliwe. Quote
mru Posted August 18, 2011 Author Posted August 18, 2011 [quote name='jaanka']No niestety . Chyba nikt z Vivy kogo by można prosić o pomoc już tu nie zagląda . Big to pies specjalnej troski który wymaga leków i leczenia . Ania, jak możesz tak pisać? znamy się osobiście, wiesz sama że nie ma san w tej Vivie całej setki tylko jesteśmy z Pawłem sami... to, ze nie wchodzę na dogo nie znaczy, że mam w nosie psa. jakie cioteczki z Vivy? :( ja jestem sama i nie jestem "z Vivy" tylko dzialam w jej ramach... nie, nikt nie zapomniał o Bigu. zaproponowałam pomoc z zabiegiem i pani Grażyna wizytę jedna odwołała i miała się umawiać i nie dzwoni. Przecież MY ZAPŁACIMY! kiedy pani Grażyna adoptowała Biga nie działałam jeszcze w Vivie!, nie wiem czy pamiętacie ale zbieraliśmy wtedy pieniądze na konto którym zarządza Agata-air. Potem dostaliśmy własne subkonto. Obiecałam pomoc w miare mozliwosci - na zasadzie zbierania kasy i pomagania w leczeniu Biga. I tak tez jest, zbieramy i płacimy. Tylko, żeby pieniążki się zbieraly też trzeba zbiórkę rozglaszać :( ale nie o kase tu chodzi, kasę jeszcze Big ma. nie wiem, czy wszystko musi byc tak dokladnie opisane kto jest pod czyimi skrzydlami czy nie jest. to jest pies, ktory potrzebuje pomocy. ani ja się go nie wyrzekam ani nikt nie powinien wciskac go pod czyjes skrzydla. jesli chodzi o Vive! to fajnie, brzmi to bardzo doniośle, ale my jesteśmy z Pawłem tylko we dwójkę. Od Vivy dostaliśmy pomoc w postaci subkonta, na które musimy sami każdą złotówkę zbierać. Mamy pod opieka bardziej lub mniej około 30 psów! wejdźcie na stronę www.ratujzwierzeta.pl - to wszystko "nasze"... W Vivie jest masa ludzi i podgrup, ale każdy ma swoje zwierzęta i obowiązki. Łatwo oceniać zza komputera i to jeszcze na dogo, na które nie wchodzę :( Co do Biga: 1. leczenie - oferta tego, że nasza pani wet przyjedzie do Biga jest aktualna, tylko pani grazyna musi sie umówić. Nie jest to łatwe, wiadomo. Ale czas mija i mija i Big nie odmłodnieje :( 2. co do tego, że nie wchodzi do domu myslę, że trzeba kupic mu budę :( zbudowanie nie jest takie łatwe, my z racji totalnego braku czasu i życia nie podejmiemy się :( trzeba zbierac, ogłosimy zbiórkę? 3. jesli pani Grazyna wolalaby jednak zwieźć Biga do weta to nie mam innego pomysłu jak koniowóz :( nawet miałabym kogos, kto moglby pomoc tylko bierze kase za to. ale jesli to miaoby pomóc, to go poprosze. To, ze nie ma mnie regularnie na dogo (nie widze tu juz pomocy... każdy ma problemy tylko, każdy wymaga a ja juz nie dam rady tylko pomagać - muszę szukać pomocy. musiałam uciekać w inne miejsca, inaczej nie utrzymam tylu zwierząt) nie znaczy, że mnie w ogóle nie ma. Można się z nami skontaktować, mail jest podany, telefon jest na stronie... wiem, że jestem zakręcona, ale nie zostawię żadnego swojego psa przecież. to co, zbieramy na bude? muszę się zorientować jak duza ma byc. chyba bardzo. Ania, czy dalabys rade kiedys po drodze wstapić do pabemii? tam stoją budy, moglaby rzucic okiem która byłaby dobra? i popatrzec na cene. oni nam pewnie dadzą kilka procent (niestety tylko) zniżki... mam tez jedną dużą budę, która koleżanka oddaje, ale są dwa problemy. jeden - czy na pewno jest wystarczająco duża i 2 - jest problem z wyniesieniem jej :( samochód może by sie znalazł (za kase, ale niedużą) a buda nie jest daleko (Konstancin) ale niestety budę niosło kiedyś aż 6 facetów :( trzeba ją wynieść przez dwa ogrodzenia i nie zmieści się w furtce... ja tylu nie mam osób, którzy by chcieli bezinteresownie pomóc pomoc... może wy macie? jest tu nas sporo, zamiast krytykować może siłę roboczą byśmy zorganizowali :P pozdrawiam z dwudniowego, jedynego w tym roku, urlopu. Quote
mru Posted August 18, 2011 Author Posted August 18, 2011 buda w razie co jest do wzięcia. podjadę zobaczę jakiej jest wielkości, w jakim jest stanie. być może trzeba będzie położyć papę. no i pomyślę jak wydobyć ją przez 2 ogrodzenia :( buda jest w Konstancinie, czyli jakieś 10 km. tylko Quote
mru Posted August 18, 2011 Author Posted August 18, 2011 nota bene Big na dogo jest w dziale "mają dom, ale nadal potrzebują pomocy" i możemy na niego zbierać. nie wiem jak z bazarkami, ale bazarki ida jak krew z nosa... Big od nas też coś tam dostał parę razy, już nie mówię o tym że Norka dostała też seniora kiedyś... ale jasne, co to ta takiego dla tej wielkiej bogatej Vivy ;) na Biga zbierać można także poza dogo. a macie jakieś rzeczy na ew. bazarki czy tak tylko jest o bazarkach mowa czysto teoretycznie? ;) Quote
Kociabanda2 Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Zapraszam na bazarek, który przygotowała Natusia dla naszego dzikuska z banerka :) Zabawki, ciuszki i inny asortyment niezbędny do szczęścia małolatom mniejszym i większym :) http://www.dogomania.pl/threads/213233-Zabawki-breloczki-ciuszki-akcesoria-dla-dzieci-na-dzikiego-Ciapka-w-BDT Quote
holly101 Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Biguniu, co u Ciebie? Tak tu cichutko :( Quote
wisela1 Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Biguniu, tak tu cichutko.....Wierzyć sie nie chce że ciotki do Ciebie nie zaglądają...... Quote
wapiszon Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 [quote name='wisela1']Biguniu, tak tu cichutko.....Wierzyć sie nie chce że ciotki do Ciebie nie zaglądają......[/QUOTE] Zaglądam ale nie piszę ;) Quote
ona03 Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Wszyscy zaglądamy, czekamy na wieści, Bigusiu co u Ciebie :) Quote
jaanka Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Sądzę że najlepiej będzie jak Mru z p. Grażyną podejmą wspólnie decyzje dotyczące leczenia i finansów . Ja nie jestem w żaden sposób osobą decyzyjną i nie mam na nic wpływu . Pies potrzebuje wsparcia to nie ulega wątpliwości . Quote
jaanka Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Niestety coraz gorzej . Jeszcze niedawno mój tz. widział Biga na spacerze jak podążał za parówką . Oczywiście w swoim własnym tempie . Ale teraz już prawie nie chodzi z trudem wstaje jest bardzo żle . Rozmawiałam z opiekunką i jestem załamana . Przyjeżdza do nigo lekarz , dostał nowe leki . Quote
mru Posted November 10, 2011 Author Posted November 10, 2011 Ania, z mojej strony po raz setny powtarzam: my jesteśmy w stanie od A do Z finansować leczenie Biga! a nawet karmę, jeśli trzeba... wpłat na niego nie ma, ale to nic nie znaczy. proszę tylko o branie faktur i wysyłanie nam ich a nie płacenie samemu i narzekanie :( lekarz od nas zły, leczenie zalecił złe, karma zła... ja naprawdę chcę pomóc tylko w większości przypadków Wam ciągle coś nie odpowiada :( jestem w stanie płacić za lekarza, który Wam pasuje, leki które uważacie za dobre itp. Paweł rozmawiał o tym wszystkim z panią Grażyną... nie wiem, co jeszcze mamy mówić? z wpłatami na Biga i tak słabo, od miesięcy nie ma nic... ale Big może zbierać pieniążki! Nr konta z 1 postu jest AKTUALNE! podpisanie umowy niczego tu nie zmienia, umowa chroni prawnie psa (umowy dot. królików nie zdążyliśmy spisać i jak to się skończyło?), nie nasze finanse! - to my decydujemy, czy będziemy pomagać i tak jak było na początku mówione: będziemy i chcemy pomagać! mówiłam o budzie. zapłacimy. fachowiec od zrobienia legowiska w szklarni odpadł, znaczy nie odzywa się... dlatego proponuję kupić budę, ja mogę pojechać wybrać, ale nie chcę kupić za małej! dlatego uważam, że Wy powinnyście wybrać, macie blisko Pabemię. my zapłacimy, za dostawę też. być może uda się bezgotówkowo! wiem, że z Bigiem źle, ale nie jestem w stanie bardziej pomóc :( nie widuję go, wiem od Pawła tylko, że faktycznie nie jest wesoło. Big jest stary, bardzo, jest duży, masywny... zabranie go do weta odpada, wchodzenie po schodach już teraz podobno też - pochylnia też odpada :( to wiem sama... nie jestem w stanie u Biga bywać, niestety :( ale chcę żeby mu było dobrze. Big, trzymaj się chłopie :( Quote
jaanka Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Magda piszę i mówię Ci po raz kolejny żebyś nie utożsamiała mnie z decyzjami w sprawie Biga . Nie ma zadnych- wy . Jest opiekunka Biga , osoba dorosła i mająca swoje zdanie . I jestem ja - kretynka zamartwiająca się o niego . Od początku obiecałam pomoc i radę co nie znaczy że moje propozycje są realizowane ( bo niby dlaczego miałyby być ? ). To nie jest mój pies żebym mogła decydować gdzie i jak go będę leczyć , co mu kupię i czym będę karmic . Chyba przeceniasz moje możliwości . Dlatego wolę żebyście bezpośrednio ustalali metody postępowania i finansowania lub nie . Mnie tez bardzo zależy na Bigu , nie chcę żeby marzł lub cierpiał i tylko dlatego tak do Ciebie i Pawła wydzwaniam i smsuję . Quote
jaanka Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Od p. Grazyny wiem ze Big ma sie lepiej . Tzn. bez przesady ale podobno było bardzo źle . Mieszka w szklarni , ma tam słomę ale w mrozy to moim zdaniem za mało . Szklarnia osłoni głównie od wiatru nie od zimna . W Pabemii budy są drogie i za małe . Przejrzałam Allegro i podesłałam mailem linki do największych . Jest producent w Piasecznie , moze zrobiłby na zamówienie jakąś ogromną . Mówiłam Pawłowi Mru o domku z Auchan ale okazało się że już ich nie ma . Jedna budę p.G kupiła ale okazała się zbyt mała a Norka w niej mieszkać nie chce . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.