Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 238
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To pieknie. :)) Tak sie sklada, ze wiem, ze to BARDZO dobry domek i w dodatku doswiadczony w tej rasie. Nie zgadzam sie tylko z tym, co napisali nowi wlasciciele, ze trafili przypadkiem na 'Sonie', poniewaz nie wierze w przypadki. Tak mialo byc, skoro tak sie stalo.
To bardzo dobry rozwoj tego watku. (Malo takich spotykam na dogo,a moze nie wchodze tam, gdzie powinnam?.. ;)
Super wszystko poprowadziliscie. Gratulacje!

Posted

Ogromnie się cieszę,że Sonia trafiła do Państwa:). W jej krótkim życiu do tej pory nie zaznała wiele dobrego, ale myslę, że teraz w kochającym domu szybko szybko zapomni o czasie poniewierki.:)

Posted

Jak uroczo Mocca wygląda pod tym drzewkiem!!! cud!

bardzo się ciesze że znalazła godny dom! nie dziwię się że dużo spi, pewnie z czasem będzie coraz mniej spać a coraz więcej byc swobodna, radosna, na luzie i pozwalać sobie odkrywac przy państwa pomocy własną prawdziwą stronę swojej natury. i to stęsknienie za pieszczotami, przytulańcami, jak jej tego musiało długo brakować - a teraz ma i będzie tym karmiona, jak ja się cieszę:)

Posted

Minal juz tydzien odkad Mocca jest z nami :-) I z kazdym dniem Mocca jest coraz smielsza i bardziej zadomowiona. Wprawdzie nadal boi sie obrozki i smyczy, ale przynajmniej nie chodzi na smyczy juz taka spieta. Nie akceptuje tez nadal aparatu fotograficznego. Dlatego zdjec zrobilismy jej do tej pory niewiele (to co mamy przesylam do Ati z prosba o ew. umieszczenie na forum). Podkula ogon i ucieka, gdy tylko zobaczy aparat albo nawet wycelowana w nia komorke. Jest bardzo karna, grzecznie przychodzi do nogi, gdy sie ja zawola. Nieustannie musi miec nas na oku. Wprawdzie zostala juz sama na dwie godziny w domu, ale w tym czasie przemyszkowala caly dom i nie jestesmy pewni, czy nie piszczala. Jest pieszczocha, moze calymi godzinami sie tulic i piescic - przymilne zwierzatko. Je chetnie, choc nie jest lasuchem i nie zebrze o jedzenie (jak nasza poprzednia wyzlica). Nadal duzo spi - moze to przez te upaly. Ogolnie sunia jest swietna, kochana i chyba juz zaakceptowala nas i nowy domek :-)

Posted

spi na pewno przez upaly, bo nawet moje dwa wyzlowate z powerem, ktore prawie w ogole nie spia oprocz nocy, w te upaly sie pokladaja, a takze pewnie i przez stres, ktory schodzi powoli
my nie mielismy problemow z robieniem dziewczynie zdjec, gdyz Pawel robil jej z odleglosci na zblizeniu, wiec nie czula sie pod obstrzalem
juz zagladam w poczte:)

Posted

no dobra to zapodaje:)
w ksiezniczkowym lasku wsrod wysokich traw

to moj nowy Pan-obserwuje


wymyli, wyczesali, nierasowy jak rasowy, jakbym wybierala sie na wystawe

Posted

O tak - wykapana, wyczesana, bo oczywiscie przy pierwszej okazji wykapala sie w lesie w smierdzacym bajorze :-) Nie bylo wiec juz wymowek i sunia poszla pod prysznic :-)

Posted

tak sobie oglądałam te foty - i coraz bardziej do mnie dociera jak trafnie ją nazwaliście Mocca:)

i widać jak buduje się ta Wyjątkowa Więź, co zapewne widzicie w różnych chwilach na co dzień


a ja przy okazji wszystkie dobre dusze pozwolę sobie zaprosic na bazarek na rzecz jednego z psich biedaków - Lisia, co całe zycie spędził na łańcuchu, w samotnii, zaniedbany, przestraszony, nieufny
teraz dobre ciotki zbierają dla niego na hotelik (i szukają rodziny adopcyjnej) a ja zbywam fanty z półki z książkami - polecam na urlop jak znalazł a i na tzw, dzień szary się nadadzą:
http://www.dogomania.pl/threads/188983-Filmowo-ksiazkowo-dla-Lisia-zajrzyj-koniecznie-do-24-lipca-do-21.00-ZAPRASZAMY

Posted

hehe, ja sie smialam , ze ogrodek taki wymuskany, i pannica do niego z salonu:) dobrze , ze nie kopie, a moze dopiero sie rozkreci;)

Posted

Dzieki za mile slowa o ogrodku. Mocca chyba tez uznala, ze trzeba go traktowac jako obszar domu, bo tylko w pierwszych dwoch dniach zdarzylo sie jej zalatwic pod krzaczkiem. Teraz juz tego nie robi. Wyleguje sie na trawniku i jest jego ozdoba :lol:
Sasiedzi mowia, ze to najgrzeczniejszy pies na osiedlu! Cos w tym jest, bo do dzis nie wiemy jak szczeka - tak jest cichutka :-D

  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

Mocca jest u nas juz szesc tygodni i wlasciwie moglibysmy o niej opowiadac calymi godzinami ;-) Jest przekochana, cudowna, slodka i naj... naj... naj... Malymi kroczkami pokonujemy jej strachy. Grzecznie wsiada do samochodu - nie ma juz z tym problemu. Smycz to juz tez nie tragedia :-) Jest bardzo grzeczna, przybiega na zawolanie, nie ucieka, bardzo sie nas pilnuje. To swietna cecha, bo wiele psow na osiedlu nawet nie moze pomarzyc o spuszczeniu ze smyczy, bo natychmiast uciekaja do lasu. Mocca jest pod wzgledem karnosci idealna.
Najwiekszy problem to zostawienie jej samej w domu. To rozpacz na calego - biega nerwowo od okien do drzwi, ciezko dyszy, serducho jej wali jak szalone, slini sie z przerazenia. Po paru probach nie mamy juz sumienia zostawiac jej samej chocby na godzinke. No ale jakos bedziemy musieli ja oswoic z tym zostawaniem w domu... Tylko jak?!
No i nadal boi sie aparatu - tego jakos nie potafimy u niej przelamac. Dlatego na zdjeciach wciaz wyglada na przestraszona, a tymczasem to juz calkiem wesola i odwazna sunia. Tydzien temu pierwszy raz zaszczekala! To sukces, bo do tej pory nie znalismy jej glosu ;-)
Ma juz kilka kolezanek z ktorymi bawi sie jak szalona. Zdecydowanie woli suczki niz psy. Ubostwia dzieci, a dzieci ja, bo to przylepa i najcierpliwszy pies do pieszczot. Uwielbia byc glaskana, kiziana, czochrana, tarmoszona, a my nie potrafimy przejsc obok niej, zeby jej nie posciskac :-) Jest takim wdziecznym i cudnym pluszakiem.
Wciaz nam sie nie miesci w glowie, jak mozna bylo nie kochac takiego stworzenia.

  • 1 month later...
Posted

Witamy po dluzszej nieobecnosci. Mocca jest z nami 4 miesiace. Juz chyba najgorsze za nia. Robi postepy - szybko sie uczy, wreszcie zaczela bawic sie pileczka i innymi zabawkami, ktorych do tej pory sie bala. Jest juz zaczipowana - to dziwne, ale Mocca bardzo lubi chodzic do weterynarza! Wiemy (domyslamy sie) juz dlaczego boi sie aparatu fotograficznego! Przy okazji problemow z jelitami :-( zrobilismy jej zdjecie RTG i wyszlo, ze Mocca ma w grzbiecie pocisk (duzy srut?)! Ktos do niej strzelal! :-( Pewnie dlatego na widok jakiegokolwiek "wycelowanego" w nia urzadzenia natychmiast ucieka. Tak samo panicznie reaguje na strzaly, fajerwerki i wybuchy. Wracajac do tych jelit, Mocca ma wyjatkowo wrazliwy przewod pokarmowy. Weterynarz podejrzewa, ze po sterylizacji moze miec zrosty w jelitach. Przestawilismy ja na specjalna diete (m.in. karma z jagniecina bez zboz i zero kosci!) i mamy obserwowac. Do tego doszly niezbyt dobre wyniki watroby - w listopadzie powtorzymy badania. Ale ogolnie Mocca jest wesola, silna, bardzo chetna do zabawy, dalekich spacerow i nieustajacych pieszczot. Nie zostawiamy jej nigdy samej, a gdy musimy cos zalatwic to zostaje zawsze z Rodzicami. Gdy znikamy na dluzej to jest wielki smutek. Baaaardzo ja kochamy i baaardzo sie martwimy, gdy tylko cos jej dolega. Dziekujemy za troske i zainteresowanie Mocca, a Kirke69 zapraszamy z wizyta :-) Do Ati dzwonilismy zaraz po tym wykryciu srutu u Mokki, ale sie nie dodzwonilismy. No i nadal (z oczywistych powodow) nie mamy zadnych nowych zdjec suni :-( Serdecznie pozdrawiamy! M+W+M

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...