Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bodziulka napisał(a):
Znacznie lepiej! Okazało się (po dzisiejszym badaniu krwi), że to bardziej przewody moczowe niż nerki :multi: i do czwartku tylko chodzimy na zastrzyki, co nie zmienia faktu, że Box sika na potęgę :evil_lol: Potem tylko badania kontrolne i mozemy jechać na wakacje :cool3:

Bodziu słoneczko cieszę się bardzo i caluje w sam środeczek twojego pysiulka.:loveu: I miłej zabawy na wakacjach ;)

Posted

W poniedziałek Box był bardzo niezadowolony, bo jego ukochany pańcio pojechał w delegację i długo nie wracał. Bodziek zazwyczaj na popołudniowych spacerach zaczyna kierować się na parking, który mamy pod blokiem i ogląda przyjeżdżające samochody. Był bardzo zawiedziony, gdy przy kolejnym spacerku pania nie było i nie było...


wieczorem zaległ na moim łóżku i czekał przysypaijąc






Koło 11 poszliśmy na wieczorny spacerek. Box zrobił, co potrzebował i popędził w stronę parkingu. Próbowałam go zaciągnąć do domu, obeszliśmy kląbik przy bloku igdy tylko się odwróciłam, Box znowu leciał w stronę samochodów, to ja za nim :evil_lol: Zapięłam go na smycz (straszna kara) i zaciagnęłam pod klatkę. I tu Box nabrał takiego speeda, że jakbym upadła, to bym miała niezły peeling :evil_lol: i już byliśmy przy samochodach :diabloti: Spacer trwał jakieś pół godziny.
Ależ była radość, jak tata wrócił. We wtorek koło południa pojechał na chwilkę na miasto pozałatwiać sprawy i na 13 szedł z nami do weta. Czekał na ławce przed blokiem, jak Box go zobaczył, to odtańczył taki taniec radości, jakby go miesiącami nie widział :-o udało mi się złapć tylko takie ujęcie



Tak sobie pomyślałam: taki domowy faflun nie widzi pana przez dzień, czy nawet pół dnia i już tak strasznie tęskni i świruje, a co muszą przeżywać te schroniskowe bidy, które miesiącami czekają na swojego pana :placz:

Posted

I jeszcze - teraz tak hurtem będzie ;)
W poniedziałek Box za dzielność przy kroplówce i zastrzykach dostał ucho od Pana Doktora




i przeparadował z nim przez osiedle :lol:






w windzie


a w domu z przejęcia zapomniał się "rozebrać"


i od tamtej pory olał uszko :evil_lol:


oczywiście, zapomniał się z przejęcia wysikać i zaraz znowu byliśmy na dworze :diabloti:

Posted

Bodziulka napisał(a):
Dziś mija dokładnie 13 lat i 4 miesiące, odkąd mała, brązowa ciapciuła wparowała w nasze życie :loveu: tzn dokładniej to było wieczorem :evil_lol:

Ale piękna rocznica :multi: To musicie dzisiaj jakoś uczcić ten wieczór :cunao: :drink1:
Boxiu, duuuużo zdrówka! A Bodziulka to chyba z tej okazji w końcu sypnęła fotkami :lol: Box wygląda pięknie (ale go trochę "dużo" :evil_lol: ) i dostojnie (zwłaszcza nad tym przytaszczonym i na koniec olanym uchem :p )

Posted

Tak, dzisiaj wieczorkiem trzeba trochę się rozluźnić :drinking: :evil_lol:
Byliśmy przed chwilą u weta, powoli kończymy zastrzyki, teraz będziemy tylko robić badania, no i nadal sikać na potęgę :evil_lol: no i dziś była zabawa z sunia Pana Doktora - labusią Salsą :cool3: po dłuższej chwili różnych dziwnych póz w gabinecie Box wypił Salsie chyba całą michę wody :lol: a potem Salsa była bardzo niepocieszona i zflustrowana, bo Box już nie miał siły się bawić :shake: Tak na niego mruczała :lol: Taki pozy do zabawy przybierała, a on nic :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...