MateuszCCS Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 [quote name='fila']Dziwie sie,ze wet z Olsztyna ma uprawnienia do wpisu do rodowodu. eee..... Olsztyn jest akurat znanym i dzialajacym od bardzo dawna osrodkiem :roll: A Olsztyn to nie wioska na końcu świata, gdzie nie ma dobrych specjalistów Zdecydowanie pod wzgledem medycyny weterynaryjnej nie jest to "wioska na koncu swiata" ;) :cool1: Quote
fila Posted April 9, 2006 Posted April 9, 2006 MateuszCCS napisał(a):eee..... Olsztyn jest akurat znanym i dzialajacym od bardzo dawna osrodkiem :roll: Zdecydowanie pod wzgledem medycyny weterynaryjnej nie jest to "wioska na koncu swiata" ;) :cool1: Ale jak widać co niektórzy mają co do tego wątpliwości.... Quote
Dorota_Fiszer Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 O przepraszam,ale albo wylaza Wasze kompleksy albo ogromna chec nadinterpretacji.Ja NIGDZIE nie napisalam,ze Olsztyn to wiocha,ze sa tam zli weci.Napisalam tylko co sadze o przeswietlaniu bez premedykacji i jaka wartosc ma takie rtg,a padlo na Olsztyn,bo pozozstali weci majacy uprawnienia przeswietlaja normalnie.Widocznie pan przeswietlajacy w Olsztynie ma wieksza wiedze niz wszyscy weci w Europie (nie wiem jak reszta swiata),wiec zwracam honor. Quote
MateuszCCS Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 W USA przeswietla sie ponoc bez premedykacji ... IMHO - jezeli ktos potrafi ulozyc psa do porawnego zdjecia "na zywca" - to chwala mu za to ... choc ja tego w przypadku swoich psow sobie nie wyobrazam. Quote
Dorota_Fiszer Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Ja swojego sredniaka pierwszy raz przeswietlalam "na zywca" i pomimo,ze jest raczej grzeczny nie wyobrazam sobie,by na podstawie tak zrobionego zdjecia ktos mogl wyrokowac o stnie jego bioder.Pies byl spiety do granic niemozliwosci,a to wlasnie zafalszowuje obraz.Natomiast lokcie robilam "na zywca" u dr.Siembiedy (starszy mial i lokcie i biodra pod narkoza). Quote
pentu Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Nie zmienia to faktu co Pani napisala post wczesniej ze przeswietlenie bez premedykacji jest złe.Nie jest to prawda bo chodzi o ułozenie odpowiednio psa.Sa psy ktorym nie przeszkadza polozenie na grzbiecie i chwilowe przytrzymanie i sa psy ktore takiego stanu nie znosza.Nie jest Pani lekarzem wiec prosze nie pisac na publicznym forum o medycznych sprawach.Mozna przeswietlac w premedfykacji lub bez ale jezeli wykonane zdjecie jest mało czytelne wteduy sie je powtarza a obecnie przed wydrukowanie zdjecia jest ono na ekranie monitora wiec nie marnuje sie kliszy.Mozna zawsze powotorzyc wykonane zdjecie w danej chwili.Ja mam przeswietlane psy w kliku miejscach w Polsce i na moja prosbe psy nie mialay podanej premedykacji a zdjecia wyszly czytelne i nie sa zafałszowane w zaden sposob.A nawet jeden z psow mial robione zdjecie w znieczuleniu i wyszlo ono jako dysplazja po ponownym przeswietleniu bez znieczulenia gdzy pies lezal spokojnie wyszly na zdjeciu piekne stawy bez dysplazji.Wiec prosze Pania Dorote Fisher o nie podwazaniu kompetenci profesorow bo najpierw powinno sie poczytac na dany temat a poniej informowac publike na dogomanii. Quote
cuciola Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 a ja mam troche dziwne pytanie.. bo skoro pierwszy zabieg na dysplazje..zespojenie robi sie bardzo wczesnie juz w czasie 4 miesiecy to czy trzeba szczeniaka w tym czasie przeswietlic? zawsze weci mowia ze przeswietla sie w wieku 6 miesiecy a gdzy okazuje sie ze cos jest nie tak to mowia ze na zespojenie juz za pozno! wiec jak to zrobic? kiedy te 1 przeswietlenie? Quote
jita Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 pentu napisał(a): jeden z psow mial robione zdjecie w znieczuleniu i wyszlo ono jako dysplazja po ponownym przeswietleniu bez znieczulenia gdzy pies lezal spokojnie wyszly na zdjeciu piekne stawy bez dysplazji. A skąd wiesz, które badanie było zafałszowane? Quote
Jureja Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 cuciola napisał(a): wiec jak to zrobic? kiedy te 1 przeswietlenie? Pierwsze przeswietlenie robi się w wieku 4 m-cy,wtedy można zrobic odpowiednie zabiegi w przypadku wykrycia dysplazji.Kolejne RTG robi sie póżniej,bo u wielu psów HD wychodzi w wieku ok.6-7m-cy i póżniej.Różnie to bywa. Quote
Bila Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Jureja napisał(a):Pierwsze przeswietlenie robi się w wieku 4 m-cy,wtedy można zrobic odpowiednie zabiegi w przypadku wykrycia dysplazji.Kolejne RTG robi sie póżniej,bo u wielu psów HD wychodzi w wieku ok.6-7m-cy i póżniej.Różnie to bywa. Dokładnie, na ogół jest coś co cię zaniepokoi i dlatego tak wczesnie robi się zdjęcie. Przynajmniej ja się tym kierowałam. Quote
Cathedral Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 jita napisał(a):A skąd wiesz, które badanie było zafałszowane? Jeśli pies ma dysplazję - nie da się go ułożyć tak, aby wyszły "dobre" stawy. Natomiast dosyć łatwo z psa zdrowego zrobić dysplastyka poprzez złą techniką wykonania zdjęcia. Quote
Nor(a) Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Cathedral napisał(a):Jeśli pies ma dysplazję - nie da się go ułożyć tak, aby wyszły "dobre" stawy. Natomiast dosyć łatwo z psa zdrowego zrobić dysplastyka poprzez złą techniką wykonania zdjęcia. co naszej Blue ostatnio tak zrobili i zdrowego psa chcieli ciąć :angryy: Quote
Ania_Carmen Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę o prześwietleniu na dysplazje robionym bez "głupiego Jaśia". Wręcz odwrotnie, słyszałam, że w niektórych krajach europejskich robi sie przeswietlenia pod pełną narkozą i właśnie je uznaje się za najbardziej wiarygodne. Ponieważ pies powinien być zupełnie rozlużniony, czego nie daje nawet "głupi Jaś" Jak robiłam prześwietlenie mojej suni u dr Siembiedy, szkoda mi było ładować jej "Jaśka", ale Siembieda stwierdził, że jeżeli chce mieć poważne, miarodajne badanie z wbiciem do rodowodu to tylko pod narkozą. A przecież kompetencji uznanych autorytetów się nie podważa, prawda Pentu? Quote
pentu Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 tylko to Prof Siembieda przeswietlał mi drugi raz własnie bez znieczulenia. Quote
pentu Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 pentu napisał(a):jezeli pies jest przyzwyczajony do polozenia na grzbiet to nie ma problemu z przeswietlaniem bez znieczulenia.Zdjecie takie jest tak samo wazne jak to z premedykacja.Prof.Nowicki jest wybitnym specjalista od chirurgii.I ma prawo wpisu do rodowodów przeswietlen na dyspalzje jako jeden z niewielu.Jezeli pies jest bardzo niecierpliwy to wtedy wskazana jest premedykacja.Ja przeswietlałam ostatnio bobtaila i obawiałam sie ze bedzie sie wiercił a spokojnie dał sie ułożyc i miał wykonane zdjecie.Nie jest prawda że musza byc zwiotczałe mięsnie gdzyż staw biodrowy nie jest mięsnizrostem ty;lko stawem typu kulistego utworzonym z głowki kosci udowej oraz panewki miednicy i zwiotczenie miesni lub tez noralny tonus miesni nie wpływa na wynik. poczytajcie troche o budowie stawow i moze wtedy zrozumiecie co to sa miesnie a co to jest staw i czy rzeczywiscie potrzebne jest zwiotczenie Quote
MateuszCCS Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 pentu napisał(a):poczytajcie troche o budowie stawow i moze wtedy zrozumiecie co to sa miesnie a co to jest staw i czy rzeczywiscie potrzebne jest zwiotczenie Ja tylko dopowiem - nie jest potrzebne (wyjasnienie bylo kiedys na DGM/Weterynaria). Ba - zdjecie poprawnie ulozonego psa bez zwiotczenia moze wyjsc ponoc nawet odrobinke "lepiej". Jest tylko jeden problem - DUZO latwiej zdjecie zepsuc przez zle ulozenie psa ... I to wlasnie to jest glowny powod do robienia zdjec w pemedykacji badz pod narkoza. btw - Pentu - jezeli bedzie Ci sie chcialo szukac - daj jakies linki do materialow zrodlowych - bo ja n.p. to wiem , ale uzasadnic podpierajac sie materialami zrodlowymi na ta chwile nie potrafie. Quote
margot26 Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Nie ma mozliwości właściwie prześwietlić stawów biodrowych bez znieczulenia psa. Pies układany jest na stole w pozycji dla niego niefizjologicznej. Nawet najspokojniejszy i najgrzeczniejszy pies nie jest w stanie położyć się tak jak tego wymaga badanie. Pies dostaje zastrzyk usypiający domięśniowo - odlatuje. Następnie anestezjolog sprawdza czy dany pies potrzebuje czegoś na zwiotczenie dożylnie(nie zawsze jest to potrzebne, czasem sama narkoza wystarczy). Potem pies zostaje przywiązany do stołu w odpowiedniej pozycji - tylnie łapy wyciągnięte całkiem do tyłu (pies normalnie nie przyjmie takiej pozycji), na koniec zastrzyk na wybudzenie. Ktoś pisał o tym, że jakiś tam psiak się nie wybudził. To się zdarza tak u psów jak i u ludzi bardzo żadka(układ krążenia, słabe serduszko). Dlatego przed takim badaniem musisz podpisać zgodę - w razie komplikacji. Badanie na dysplazję robi się po wystąpieniu objawów - np. zajączkowanie, ciężkie wstawanie, strzelane w stawach, albo gdy pies jest genetycznie obciążony. Warto zrobić je wcześniej bo jest szansa na całkowite wyleczenie. Po 6 m-cu nie ma szans na operacje. Pozostaje leczenie zachowawcze lub podcięcie nerwów (działa tylko przeciwbólowo). Piszę to wszystko bo jestem z tematem na bieżącą. U mojego 15 - miesięcznego azjaty wykryto znaczną dysplazję. Załuję bardzo, że wcześnmiej nie zrobiliśmy badań. Zachęcam wszystkich do szybkiego diagnozowania piesków. Jeśli ktoś ma pytania o dobre lecznice jestem do dyspozycji. Pozdrawiam Quote
Nor(a) Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 margot26 napisał(a):Po 6 m-cu nie ma szans na operacje. Pozostaje leczenie zachowawcze lub podcięcie nerwów (działa tylko przeciwbólowo). Piszę to wszystko bo jestem z tematem na bieżącą. U mojego 15 - miesięcznego azjaty wykryto znaczną dysplazję. Załuję bardzo, że wcześnmiej nie zrobiliśmy badań. Zachęcam wszystkich do szybkiego diagnozowania piesków. Jeśli ktoś ma pytania o dobre lecznice jestem do dyspozycji. Pozdrawiam są..;) ..ale z wiekiem coraz droższe i bardziej ingerencyjne. Nasza też była dośc późno zdiagnozowana (biega obecnie ze śrubami w biodrach), dlatego pierwsza wizyta z drugim psem u weta była polączona z RTG bioder (w wieku 4 m-cy) A jeśli chodzi o lecznice to poproszę..co prawda na szczęscie teraz nie potrzebujemy, ale z racji przejść jakie były z naszą dysplatyczką i jej chorobą tematem jestem zainteresowana. Quote
MateuszCCS Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 margot26 napisał(a): Po 6 m-cu nie ma szans na operacje. Pozostaje leczenie zachowawcze Jeśli ktoś ma pytania o dobre lecznice jestem do dyspozycji. Te dwa stwierdzenia sie wykluczaja. Troszke informacji o leczeniu operacyjnym jest chocby tutaj : http://lancet.pl/dysplazja.html (link przypadkowy - do mowienia ze ta lecznica jest akurat dobra jest mi daleko) Proponuje zerknac na: - Zespolenie spojenia łonowego. - Potrójna osteotomia miednicy. - Endoproteza stawu biodrowego. Bo to sa nowoczesne metody proponowane w dobrych lecznicach. Quote
margot26 Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Jasne jak ma się dużo pieniędzy to i endoprotezę można wstawić:lol: gdzieś w Polsce pewnie by to zrobiono. Polecam dr Sterna na Nowoursynowskiej i dr Wiśniewskiego na Gagarina Quote
Nor(a) Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 margot26 napisał(a):Jasne jak ma się dużo pieniędzy to i endoprotezę można wstawić:lol: gdzieś w Polsce pewnie by to zrobiono. Polecam dr Sterna na Nowoursynowskiej i dr Wiśniewskiego na Gagarina dzięki temu pierwszemu mój pies biega ;) , także tu się zgadzam z opinią Quote
MateuszCCS Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 margot26 napisał(a):Jasne jak ma się dużo pieniędzy to i endoprotezę można wstawić:lol: gdzieś w Polsce pewnie by to zrobiono. To sa normalnie dostepne dzis (na cale szczescie !!!) metody leczenia. Polecam dr Sterna na Nowoursynowskiej i dr Wiśniewskiego na Gagarina Endoproteze mozna jak najbardziej tutaj :) Drugiego wymienionego weta nie znam (choc chyba pozytywnie kojarze), a pierwszego (jak i dr Degorska) z czystym sumieniem sam polecam :cool1: (rok temu operowali naszego psa - TPO) Quote
Gazuś Posted May 6, 2006 Author Posted May 6, 2006 Jadę dzisiaj! :lol: Stres jest - troszkę, pies od wczoraj nie je, właśnie mu zabrałam wodę (jedziemy na 15). Prześwietlenie mamy w Gdyni, tam gdzie robiła Amok, wysyłane jest do Poznania :lol: Po Quote
Gazuś Posted May 6, 2006 Author Posted May 6, 2006 Kopiuje to co napisałam na LMG, bo nie chce mi się pisać jeszcze raz :lol: Aaaah, juz PO :) "Na oko" jest wszytsko dobrze. Zdjecia lokci i bioder beda wyslane do dr Siembiedy, wiec na wyniki trzeba poczekac. Testy kliszowego dzsiaj sie zrobic nie udalo (pies sie nie chcial...no wiecie :)), ale to nadrobimy za tydzien. Serce (USG, EKG) zdrowe :) A z takiej czysto amatorskiej strony widzenia - pies jak nacpany... Oczy mial taaaaaakie czerwone ze SZOK :) SIe kiwal, nie mógl chodzic i nawet sie do weterynarza przytulil (!), a to u niego niespotykane, bo wetów darzy odwieczna nienawiscia. Cóz, Ci byli fajny, to zmienil zasady :) Teraz te dwa-trzy tegodnie oczekiwania... Aaah :lol: Wklejać foty? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.