Kar0la Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 Dziewczyny, bo ja się już pogubiłam. Czy nikt nie ma adresu tego Pana? Kontakt jest tylko przez weta? Quote
polubek Posted March 24, 2010 Author Posted March 24, 2010 jest adres pana ale co z tego jeżeli tam się idzie i cisza. nikt nie otwiera, pies nie szczeka. sąsiedzi już znają całą sytuację i mają dać cynk jeżeli tylko pan się pojawi. są już uczuleni na sytuację. ale niestety i oni nie widzieli pana ostatnio Quote
polubek Posted March 24, 2010 Author Posted March 24, 2010 czekamy niecierpliwie do jutra, sama się denerwuję co się dzieje Quote
Wunia Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 Hawanka napisał(a):A ja mam złe mysli :(:(:( Nie kracz ... czekamy :( Quote
luta4 Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 Niestety złe myśli się sprawdziły GACEK NIE ŻYJE w poniedziałek na spacerze wieczornym został potrącony przez samochod pan potluczony po obserwacji wraca jutro ze szpitala pies niestety zginął na miejscu .CHCĘ WSZYSTKIM KTÓRZY BYLI GOTOWI POMÓC PODZIĘKOWAĆ CZUJĘ SIE Z TYM BARDZO NIE FAJNIE I JEST MI SMUTNO. Quote
Osa Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 :shake: Na prawdę jestem w szoku...Jak to, specjalnie tak zrobił? Chciał psa uspić a tu nagle wpadł pod samochód... Aż się wierzyć nie chce. :shake: Quote
AlfaLS Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 Kurcze też miałam złe przeczucia ale wolałam nie pisać:-(. Śpij spokojnie Gacusiu(*):-(. Może to nieszczęśliwy wypadek ale jakiś taki dziwny............. Quote
polubek Posted March 24, 2010 Author Posted March 24, 2010 to my tutaj czarne domysły czy panu nie przyszło coś głupiego do głowy a tu masz samochód go potrącił. przykro bardzo przykro i smutno Quote
majqa Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 Zamarłam... :placz: Tego się nie spodziewałam. :-( Quote
polubek Posted March 24, 2010 Author Posted March 24, 2010 chyba nikt się nie spodziewał takiego obrotu całej sprawy Quote
Wunia Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 polubek, dzięki za PW ... to jakiś koszmar ... dostałam cios ze strony, z której się nie spodziewałam ... przykro mi ... za TM teraz jest mu dobrze ... :(:(:( Quote
luta4 Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 Podejrzewam ze dziadek z zawansowana miażdzyca nie zdając sobie sprawy wszedł na jezdnie a psa miał na smyczy jest to bardzo cicha uliczka.Jutro umowilam sie z opiekunką spol ze o 17 wejde do dziadka moze dowiem sie cos więcej ale nie będę naciskać bo wiem jak to boli ja swoje czworonogi też bardzo kocham mimo że to już któreś z kolej Dziadek i gacek są mi obcy ale siępopłakałam bo starość się PANU BOGU nie udała Quote
Hawanka Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 O nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee :(:(:(:( Gacuś biegaj radośnie za TM [*] [*] [*] Quote
UBOCZE Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 Zatkało mnie... Gacuś Kochany...:placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Nikus Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 nie zawsze uda nam się zdążyć:-(...Gacuś biegaj za TM.... Quote
Livka Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Tym razem nie zdążyliśmy ... :( wielka szkoda :( Gacusiu kochany biegaj szczęśliwy z innymi psiakami za TM (*) Quote
obraczus87 Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Zobaczcie, kolejny biedak.... z terminem eutanazji ;( :( http://www.dogomania.pl/threads/182377-TUPTUA-8-04-EUTANAZJA-PILNIE-DS-Tylne-A-apki-PARALIA-sierA-AE-SKUDA-ACONA Quote
polubek Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 bardzo smutne zakończenie. nikt z nas się takiego nie spodziewał. chcę bardzo podziękować wam wszystkim za to że tu jesteście że przybyliście aby pomóc Gausiowi jednak chyba nie było mu dane żyć dalej. nie na darmo mówią że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. wiem że mogę na was liczyć w każdej sytuacji kiedy będzie chodziło o życie każdego kolejnego zwierzaka. oby takich sytuacji było coraz mniej. Quote
luta4 Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 WŁAŚNIE wróciłam od dziadka jest w strasznym stanie nic nie kojarzy jeżeli go szpital przyjmie to tylko aby tam dokonał żywota .Opiekunka mopsu będzie codziennie ale to wszystko co można mu zapewnic .między drzemkami woła psa .Ja sie na takie sceny nie nadaję pobeczałam sie i wyszłam nie wiem dlaczego wyszedł wtedy z psem bo w mieszkaniu pies załatwiał się od wielu tygodni jak on to zrobił. Widocznie tak miało być. Quote
go-ja Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 :( smutność... Szkoda :( Ale z drugiej strony tak sobie myślę, że może niedługo znowu będą razem :). Pan Bóg jest dobry! A tutaj na ziemi wcale nie jest najlepiej, jest coś więcej... !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.