Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A czemu miałoby się nie udać? :crazyeye:

Zbadaj sunię przed zabiegiem (krew: morfologia, biochemia, serce). Jeśli nie wyjdsie nic niepokojącego, to do dzieła! ;)

ps. moja Sabina, owczarek niemiecki, ma ok. 7 - 9 lat (znajda, więc wiek nieprecyzyjny). Jak na tę rase, to sporo - początek starości. Ma chore płuca, jej serce pracuje wolniej, niż powinno. I ma raka.
Od czerwca 2005 miała w sumie 5 zabiegów chirurgicznych, w tym trzy w pełnej narkozie. Jeden bardzo poważny - usunięcie całej listwy mlecznej (czyli wszystkich cycuchów po jednej stronie), rana miała ok. metra dlugości. Suka była też przy okazji pierwszego zabiegu sterylizowana.

Żyje i ma się dobrze ;)

Posted

tak jak pisze asher : badanie krwi(wątroba, nerki, morfologia+rozmaz) plus ogólne bad.kliniczne, jeżeli wyniki dobre to nie czekać
dużo lepiej sterylizować zdrową sunię, niż później operować psa osłabionego np ropomaciczem, bo nerki mogą zatrucia nie wytrzymać
(moja w wieku 9 lat miała ropomacicze, weci zwlekali ponad tydzień z zabiegiem, ale wola życia i psie aniołki zrobiły swoje - Negra ma juz ponad 14 lat, 10 dni temu miała usuwanego guza i jest ok)

Posted

jaki jest szacunkowy koszt sterylizacji?
bo ja widze w gazetach typu anonse atrakcyjne ceny
jakiegos szarlatana????
nawet 30-70 zl i nie wiem co mam o tym myslec praktyke ktos sobie robi czy co????
biore to pod uwage zeby ja ciachnac obie bedziemy miec spokoj

Posted

wlasnie pracuje sobie ciezko na te pieniazki
jak opiekowac sie pozniej sunia i czy czesto zdarzaja sie zabiegi nieudane?
o co zapytac weta zeby poznac jego kompetencje

Posted

ja miałam niedawno kastrowaną 8 letnią sukę collie.
niestety u nas trzeba było,bo już widać było oznaki ropomacicza.. ale udało sie. sunia musiała przez tydzień dochodzić do siebie,bo organizm nie przestawiał się długo,że już choroby w sobie nie ma,ale :cool1: ale udało się,teraz skacze,biega.jak maly szczeniak szczęśliwie..jedyne co to musze z jedzeniem u niej uważać bo się żarłoczna jeszcze bardziej zrobiła :lol: a tak to ten sam pies co kiedyś :loveu:
nas zabieg kosztował ok 400 zł bodajże bo jeszcze kołnierz (który i tak się nie sprawdził) no i pies duży i przy tuszy :lol: . ale z czystym suemieniem mówię,że jeśli piesek zdrowy i lekarz zaufany to nie wahaj się ani chwili dłużej ;)

Posted

Annnka, a ten weterynarz, do którego normalnie chodzisz z sunią? Czemu mu nie ufasz? Trudno napisać jakie pytania zadać, żeby poznać kompetencje... Na pewno spytaj o doświadczenie w przeprowadzaniu takich zabiegów. No i popytaj znajomych psiarzy, do którego lekarza warto iśc, a którego lepiej omijać.

Ważne jest m. in. to,żebyś odbierała z lecznicy sunię już wybudzoną. Suka przez pierwsze dwa-trzy dni powinna dostawać środki przeciwbólowe i antybiotyki.
Zapytaj też, jaka metodą lekarz sterylizuje, najlpiej, żeby była to metoda spy hook, wtedy rana pooperacyjna jest malutka, ok. 3 - 5 cm, więc goi się szybciej.
Zapytaj jaką narkozę lekarz stosuje. Bezpieczniejsza dla psa jest wziewna, ale jest też droższa i nie każdy pies może być tak znieczulany (moja suka musiała mieć narkozę dożylną, ze względu na chore płuca).
Wyznaczając termin zabiegu lekarz powinien cię spytać o datę ostatniej cieczki u suni i o czestotliwośc ich występowania i o to czy suka ma ciąże urojone. Bo sterylizuje się podczas "ciszy hormonalnej", czyli ani tuż przed cieczką, ani tuż po, ani w trakcie ciąży urojonej.

O opiece po operacji na pewno poinformuje cię weterynarz. Trzeba pilnowac, żeby suczka nie dobrała się do rany (zakładasz jej w tym celu kołnierz, albo kubrak pooperacyjny), trzeba ograniczyć suni ruch, jeździć z nią na wizyty kontrolne, a po ok. 10 dniach na zdjęcie szwów.

I co masz na myśli pisząc "nieudane zabiegi"?
Własciwie jedyne ryzyko podczas kastracji, to ryzyko związane z narkozą, tak samo, jak przy każdym innym zabiegu w narkozie. Przy czym podczas kastracji suczka jest poddawana narkozie stosunkowo krótko, bo to łatwy zabieg. Włąśnie ze względu na narkozę trzeba wcześniej zbadac serce. Ale nawet choroba serca nie musi oznaczać rezygnacji z zabiegu, to zależy od rodzaju schorzenia. Wtedy ważne jest, żeby dobrać odpowiednią narkozę.

Posted

moj wet podobno zna sie tyle na psach zeby zaszczepic nie wiem czy wykonuja tu zabieg
nie ukrywam ze chodzi mi o zabieg w miare tani i pewny
musze podzwonic do miasta do wetow bo u mnie nie wiem czy dalabym sunie w ich rece

Posted

Zerknij do tematu "Weterynarze godni polecenia". Jesli nawet nikt nie poleca weterynarza z Twoich okolic, to zawsze możesz spyatć, czy ktoś nie zna takiego ;)

Posted

Moja poprzednia sucz była sterylizowana w wieku ponad 12 lat... po tym jak uciekła i ulęgła 6 paskudek (wtedy nie wiedziałam o czymś takim, jak sterylka aborcyjna- w sumie to się cieszę, bo mam Paolka-synka już 13 lat:evil_lol: ). Dożyła spokojnie 23 lat a ulga była niesamowita!!:p

Posted

Witam, ja właśnie korzystam z akcji strerylizacyjnej i jutro tj niedzielę wiozę moją sucz na operację, strasznie sie denerwuję bo mam w domu młodego szczeniaka z którym sie Jaga wciąż wścieka, wiec konieczna bedzie ich separacja przynajmniej na 2-3 dni i to jest problem......:placz: i w ogóle sie boje zrastania rany, sama niedawno rodziłam i byłam szyta wiec wiem jaki to ból, no ale mam nadzeję ze bedzie ok. robimy to w Elwecie w Warszawie za 150zl (a sucz to airedale terrier)

Posted

Kasia&Jaga, a o której będziecie w lecznicy? Ja tam będę koło 10 rano, żeby wspierać psychicznie właścicieli znajomego mi psa, który będzie się pozbywał jajek ;)
Nie martw się o sunię, rana zagoi się... jak na psie ;) Moja sucz miała ostatnio 3 poważne operacje, szybkość z jaką dochodziła do siebie za każdym razem mnie zadziwiała! Właściwie już po 2 - 3 dniach zaczynała dokazywać :lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Moja suka była sterylizowana w wieku 6.5 roku (powód: krowotok z macicy).

Kilka dni przed zabiegiem pobrano jej krew do badania (miała na szczęście bdb. wyniki) oraz zbadano serce (kolejny raz w dniu zabiegu). Odebrałem już wybudzoną sukę - troszkę skołowaną - i w naprawdę nadspodziewanie dobrej formie. Blizna ze szwami wchłanialnymi miała ok. 4 cm długości. Już następnego dnia suka czuła się tak dobrze, że musiałem pilnować, żeby nie zbiegała ze schodów i nie wykonywała dzikich skoków z radości. No i oczywiście trzeba pilnować szwów. Moja suka bardzo źle znosi kołnież, więc nosiła kubrak, ale tylko kilka pierwszych dni. Szwy bardzo szybko się wchłonęły. Pies błyskawicznie wrócił do formy.

Zabieg kosztował 250 zł (w cenie badanie histopatologiczne guza, którego przypadkiem znaleziono) + ok. 30 zł. tabletki, które podawałem przez kilka kolejnych dni. Kubrak uszyłem sam ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...