marcinmyszak Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Mam problem z moim haszczakiem! On się mnie nie słucha gdy go wołam nawet nie reaguje. Nie wiem co mam zrobić.Doradcie mi coś co mam zrobić. Z góry dziękuje. Quote
ewelinabuck Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Husky nigdy nie bedzie ci slepo posluszny np. jak owczarki . to pies z charakterem ktorego trzeba ujarzmic . nawarzniejsze jest zaufanie do psa i pokazanie mu na czym stoi . kup mu dluga linke i wyprowadzaj go na spacer na dwor po czym zatrzymaj sie kleknij pokarz psy smakolyk ( to co najbardziej lubi) i zawolaj "chodz do mnie " albo innej komendy np. przyjdz itd. wtedy jak przyjdzie daj mu ten smakolyk \\\\ nie jestem specjalistka w dziedzinie husky bo mam malamuta ale cos nieco wiem mam nadzieje ze w tym topicku napisza osoby majace duze doswiadczenie z ta rasa;) Quote
Paulina87 Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 A w jakim wieku jest ten pies?? Jeżeli jest szczeniakiem to jest jeszcze szansa na nauczenie go "posłuszeństwa"...trudno natomiast nauczyć tego dorosłego psa. Husky to pies którego nie spóści się w parku, żeby pobiegał. Są co prawda husky, które przychodzą na zawołanie, ale żeby mieć takiego psa trzeba na to zapracować..to są godziny, dni, miesiące cieżkiej pracy z psem i budowanie więzi, choć ja uważam, że to też zależy często od charakteru psa... i według mnie nawet pies który nigdy nie uciekał może poczuć "zew natury" i zwiać. Moja Jura też do pewnego czasu była posłuszna... nie trzymała się nogi ale nie odbiegała tak żebym traciła ją z przed oczu... aż pewnego dnia zaczeła ślepo biec przed siebie... i od tego czasu skończyły się jej samowolne spacery. Teraz zostały jej treningi i spacerki na smyczy. Quote
danek Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 marcinmyszak napisał(a):Mam problem z moim haszczakiem! On się mnie nie słucha gdy go wołam nawet nie reaguje. Nie wiem co mam zrobić.Doradcie mi coś co mam zrobić. Z góry dziękuje. Czyli wszystko w normie:lol: Haszczak nigdy nie będzie do ciebie przychodził, jeżeli nie będzie mu się to opłacało(np. jeżeli jest niewybiegany i właśnie hasa po polu:lol:, a jak jeszcze zobaczy jakieś zwierzątko...to prędzej ochrypniesz niz on zareaguje). Najlepszym sposobem jest cierpliwe i konsekwentne nagradzanie jeżeli wykona polecenie, albo choć spróbuje je wykonac:lol:(następnym raze moze wykona lepiej). Ja uczyłem mojego haszczaka w nastepujący sposób: najpierw wybiegiwałem psa na treningu(był wtedy mały więc nie był to trenning w prawdziwym tego słowa znaczeniu), potem szedłem z niman duży otwarty teren i pokazywałem mu ze mam nagrody, czasem dałem z jedną jak np. usiadł na komendę:lol:, chodzi o to że pies pamiętał że mam coś dobrego. Następnie puszczałem psa luzem(najczęściej zakolu rzeki, tak aby miec jakąś kontrolę) i czekałem aż minie pierwszy szał. następnie wołałem psa- komenda ''noga'' i klepnięcie się w udo. Pies czasem przychodił, czasem mnie olewał, ale zawsze jak przyszedł został obdarowany, i przytulony- pogłaskany ze słowami ''dobry pies''. Po jakims czasie poskutkowało i teraz nie mam z przychodzeniem psa do siebie większych problemów. Stosowałem tez metodę cienkiego sznurka (to samo ale psa nie puszczasz luzem a puszczesz na cieniutkim sznurku-ja używałem do tego żyłki wędkarskiej)-pies ma nie wiedzieć że jest na uwięzi, i jak go wołasz a nie chce przyjść to ściągasz delikwenta do siebie. Ale dla mnie ta metoda była bardziej kłopotliwa niz skuteczna, więc raczej polecam nagrody i przemyślany teren na spacery. Quote
marcinmyszak Posted March 25, 2006 Author Posted March 25, 2006 Muj haszczak ma teraz 7 miesięcy czy to jest już za późno aby go tego nauczyć? Quote
Paulina87 Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 A napisz ile ruchu poświęcasz dziennie psu? Wątpię, żeby udało Ci sie nauczyć Twojego psa posłuszeństwa skoro do tej pory go nie nauczyłeś, ale to nie znaczy, że masz z nim nie pracować. Czy pracowałeś z nim od szczeniaka? Gdybyś od małego poświęcił mu dużo czasu na naukę przychodzenia to byłoby większe prawdopodobieństwo, że pies nie uciekałby. Napisz też jak to się stało, że ten pies trafił do Ciebie. Czy trafił przez przypadek, czy też chciałeś mieć poprostu psa tej rasy. Jeżeli to drugie to aż dziwi mnie, że masz malutką wiedzę o tych psach. A co zrobisz gdy pies będzie starszy i zaczną sięinne problemy? O ile dobrze pamiętam to niedawno umieściłeś temat, że twój pies zagryza kury i chcesz go zamknać w kojcu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.