Weronia Posted March 20, 2010 Author Posted March 20, 2010 [quote name='katee111']Niszczy w domu rozrabiaka? Nic nie gryzie, jedynie bałagan robi niewielki.. UWAGA!!! Wczoraj zadzwoniła Pani z Poznania (Podolany), chętna na adopcję!!! Kilka dni temu uśpiła pieska, jest zainteresowana Brunem:) Wydaje się sympatyczna i konkretna... Dziś jedzie oglądać psiaka, trzymajcie kciuki! :D Dineh, to chyba dzięki temu pakietowi, bo nie wiem czy ktoś jeszcze ogłaszał... Może to będzie najszybsza akcja szukania domu w historii? :) Quote
przemek81 Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Jejku cioteczki wziol bym go ale z moim konikiem:diabloti: to by byl sajgon w domu Quote
Molli Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Weronia napisał(a):Wczoraj zadzwoniła Pani z Poznania (Podolany), chętna na adopcję!!! Trzymam kciuki ;) Quote
ms_arwi Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Wszyscy trzymamy kciuki :) W Poznaniu jest nas tyle, ze zawsze bedzie mial kto domek pozniej sprawdzic i psiaka przypilnowac :) Quote
agaga21 Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 do mnie na nk odezwała się chetna pani z olsztyna, której bruno się spodobał. ma dzwonić do weroni, tyle że z transportem by miała kłopot. Quote
Jenny19 Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Słuchajcie dziewczyny znalazłam takie ogłoszenie: "Pies zaginął 6 marca 2010 roku. Ma na imię Bruno, miał obrożę niebieską z kolorowym wzorem. Wiek 2,5 roku. Kolor brązowy, mordka i obwódki wokół oczu czarne; długie uszy jak u wyżła i długi ogon, sierść krótka. Pies jest zaczipowany. Na znalazcę czeka nagroda. Kontakt z włascicielem lub znalazcą: Natalia tel. 604 504 347 info@explorer-glob.pl Nie wiem może to tylko zbieżność imienia i miasta- też Poznań ale chyba warto sprawdzić czy to nie ten psiak? Zdjęcia niestety nie było. edit wysłałam meila z linkiem do wątku, zobaczymy Quote
Weronia Posted March 22, 2010 Author Posted March 22, 2010 Dzwoniłam, to nie ten piesek. Dzięki Jenny. Pani zainteresowana się wycofała:/ Dziś wizyta następnego chętnego. Napiszę więcej wieczorem.. Quote
dineh Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 trzymam bardzo mocno kciuki:)... o takiego psa powinni się bić!! Quote
przemek81 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 on jest tak cudny ze powinni sie bic o niego,trzymam kciuki z calych sil Quote
Weronia Posted March 23, 2010 Author Posted March 23, 2010 Chyba się udało... Wczoraj odbyła się wizyta, spotkanie Bruna i chętnej na adopcję młodej pary. Bruno przywitał ich bardzo intensywnie podskokami, taranowaniem itd, jak to on:) ale nie zrazili się, bardzo sie im spodobał (a oni jemu). Dziś idzie do domu. A co ciekawe... dom znalazł się ... 2 ulice dalej :D Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim zainteresowanym, ciotkom, które ogłaszały!!!:) Szybko się dom znalazł. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie ok. Będę informować. Na pewno dostane nowe zdjęcia, wstawię na wątek. A przy wizycie poadopcyjnej porobię swoim aparatem. Dziękuję jeszcze raz i obym na tym wątku nie prosiła o dalszą pomoc :| Bo jak wiemy i tak bywa. Quote
Molli Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 [quote name='Weronia']Chyba się udało... Wczoraj odbyła się wizyta, spotkanie Bruna i chętnej na adopcję młodej pary. Bruno przywitał ich bardzo intensywnie podskokami, taranowaniem itd, jak to on:) ale nie zrazili się, bardzo sie im spodobał (a oni jemu). Dziś idzie do domu. A co ciekawe... dom znalazł się ... 2 ulice dalej :D Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim zainteresowanym, ciotkom, które ogłaszały!!!:) Szybko się dom znalazł. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie ok. Będę informować. Na pewno dostane nowe zdjęcia, wstawię na wątek. A przy wizycie poadopcyjnej porobię swoim aparatem. Dziękuję jeszcze raz i obym na tym wątku nie prosiła o dalszą pomoc :| Bo jak wiemy i tak bywa. Super :multi: Quote
przemek81 Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 [quote name='Weronia']Chyba się udało... Wczoraj odbyła się wizyta, spotkanie Bruna i chętnej na adopcję młodej pary. Bruno przywitał ich bardzo intensywnie podskokami, taranowaniem itd, jak to on:) ale nie zrazili się, bardzo sie im spodobał (a oni jemu). Dziś idzie do domu. A co ciekawe... dom znalazł się ... 2 ulice dalej :D Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim zainteresowanym, ciotkom, które ogłaszały!!!:) Szybko się dom znalazł. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie ok. Będę informować. Na pewno dostane nowe zdjęcia, wstawię na wątek. A przy wizycie poadopcyjnej porobię swoim aparatem. Dziękuję jeszcze raz i obym na tym wątku nie prosiła o dalszą pomoc :| Bo jak wiemy i tak bywa. :loveu::multi::loveu::multi::loveu::multi::loveu::multi:no przynajmniej jemu sie udalo Quote
Weronia Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 Napiszę w skrócie, bo jeszcze się we mnie gotuje po ostatnich wydarzeniach. A przez kilka dni wiele się zdarzyło. Niestety wróciliśmy do punktu wyjścia - czyli - BRUNO ZNÓW BEZ DOMU... Ale po kolei. Dom o którym pisałam okazał się nieodpowiedzialny i nie wiem jak jeszcze nazwać tych ludzi. Niektórzy chyba nie rozumieją, że pies to żywe stworzenie. Psa oddano, ponieważ,Decyzja dot. oddania psa zapadła nadzwyczaj szybko. Wydawali się w porządku po wizycie przedadopcyjnej, rozmowach itd. Pozory mylą.. i to jak:( Znalazł się dom nr 2. Bardzo miły i grzeczny człowiek, mieszka kilka ulic dalej ode mnie. Wizyta przedadopcyjna się udała, Pan zachwycony, rodzina również... Psa zawiozłyśmy... nie zdążyłam nawet wypełnić umowy do końca... Panu w ciągu jednej minuty zmieniła się koncepcja... pies zaczął mruczeć (chciał wyjść na dwór, ponieważ wcześniej nie załatwił się, chyba z wrażenia) i Pan stwierdził, że jednak chyba nie. Dziwnym okazał się fakt, że Pan (uprzedzony wcześniej o warunkach) zrobił dziwną minę, kiedy zaczęłam mu czytać umowę... Nawet nie chce mi się wnikać w to, dlaczego tak się przestraszył tego co miał podpisać. Zaraz idę na czarne kwiatki wstawić te domy na listę:/ Op[iekunka bruna- moja znajoma - była zszokowana. Ale oczywiście nie brakuje na świecie niegodziwych przypadków:/ Tak więc już 3 osoba się wycofała - pies ma pecha, trafia na jakichś beznadziejnych ludzi. Ogólnie jest dramat, ponieważ Pani która zajmuje się Brunem nie ma za bardzo możliwości przetrzymywania go i nad psem ciągle wisi schronisko... i jest coraz bliżej :( Jutro będziemy rozwieszać ogłoszenia, muszę dostarczyć karmę, bo znajoma nie wyrabia finansowo.. Więc proszę ponownie o pomoc w szukaniu domu... Mam nadzieję, że nie będzie z tego jakiegoś dramatu :( Quote
Alicja Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 koniecznie zmiana tytułu i działu Kurcze żeby jakiś DT był ...biedny smyk Quote
dineh Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 ja mam nadzieje że ogłoszenia coś pomogą :(...dziewczyna która robi je zaplanowała BRUNA dopiero na niedziele...nie wyrabia co jest zrozumiałe oczywiście ..eh jaki biedny nie rozumiem jak można go nie chcieć !!;(... taki przystojniak po prostu NIE może trafić do schronu ... Quote
przemek81 Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 chryste panie a mialo byc tak pieknie,juz myslalem ze przynajmniej on w tepie expresowym znalazl domek ,plakac sie chce Quote
Weronia Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 Nic mi nie mówcie. Bo normalnie myślałam, że pogryzę ściany. Na "do widzenia" dostał kilka ostrych tekstów, z trudem się powstrzymywałam. We wtorek kastracja, jesteśmy już umówieni. Quote
dineh Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 o wykastrowany psiak -> to dobrze napisze tej dziewczynie :)...ta informacja się w ogłoszeniach przyda Quote
pinkmoon Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 widocznie to było zbyt piękne by prawdziwe... ehh, coraz więcej nieodpowiedzialnych osób które nie rozumieją czym jest przyjęcie do rodziny żywego stworzenia... Bruno jest przecudny, łatwo się w nim zakochać od pierwszego wejrzenia, może to dlatego ludzie nie potrafią przemyśleć decyzji i rozsądnie zastanowić się nad swoimi możliwościami? :( Quote
Weronia Posted March 25, 2010 Author Posted March 25, 2010 Aldona, 1 adoptująca Bruna jest już znana: http://www.dogomania.pl/threads/117540-Czarne-kwiatki-czyli-komu-nie-dawac-psa-i-na-kogo-warto-uwaA-aAE?p=14362033#post14362033 http://www.bull-bazarek.yum.pl/viewtopic.php?p=89674#89674 Quote
dineh Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 pysiu lec na pierwszą niech Cie wszyscy widzą ..a nóż się ktoś zakocha Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.