Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moj pierwszy (a raczej mamy, bo ja mialam w chwili zakupu psa 7lat) pies to byl cocer-spaniel, chlopak. Powiem Ci, ze kazdy terier by sie schowal tak niesamowicie uparty i niezalezny byl ten pies. Inteligentny owszem, ale robil cos tylko wtedy, gdy mu sie oplacalo. Wielki instynkt posiadania i sklonnosc do ucieczek. Nie zlicze ile razy wrocilam ze spaceru bez psa i mi sie oberwalo. Zapalony mysliwy-tropowiec na wlasna lape. Zyl z nosem przy ziemi, nadeptujac na swoje dlugie uszy. Mojego "zwiazku" z tym spanielem do udanych zaliczyc nie mozna, i to chyba zaowocowalo w ten sposob ze za spanielami nie przepadam (pomijajc juz, ze nie zbyt mi sie podobaja) i zadnego bym nie chciala. Ale generalnie king charles i cavalier king charles uchodza za przyjacielkie, bardzo fajne rodzinne psy. Wszystko jest rzecza gustu, poza tym nigdy nie mozna byc pewnym jaki bedzie psiak. Przynaleznosc do rasy czy grupy determinuje pewne cechy ale jednak kazdy pies jest indywidualista. Np. moj terier nie jest ani specjalnie uparty, ani zadziorny a w domu jest grzeczny. Najwiekszy problem to to, ze nie potrafi pogodzic sie z samotnoscia. Roznie bywa. Mysle, ze najwazniejsze, zeby nie zakladac, ze pies sam sie wychowa - jesli postanowicie pracowac z psiakiem, pojsc z nim na szkolenie, powinno byc ok. Na dogo tez zawsze mozna uzyskac rade, jak sie ma jakis problem z piechem. A juz na teraz poczytajcie sobie jakies ksiazki o wychowaniu szczeniaka.

  • Replies 118
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nasz cocker spaniel też był uparty i nieznośny, ale był strasznie inteligentny. Pamiętam, że mój tata poszedł z nim na pierwszy spacer (to był szczeniaczek, więc bez smyczy. W życiu nie pomyślelibyśmy, że takie maleństwo ucieknie). Nie pamiętam już jak to się stało, czy piesek uciekł, czy tata go zgubił ;-) Ale prawda jest taka, że gdy przerażony tata zauważył, że brak przy jego nodze pieska, pobiegł z powrotem do domu, a piesek czekał na niego pod drzwiami. A był to jego pierwszy spacer!
Myślimy nad tym cavalier spanielem, ale kurcze z pyska to on nie jest łądny :D Choć dla mnie wygląd psa nie jest specjalnie ważny, tacie niestety to przeszkadza. i bądź tu mądry! ;-)

Posted

Najlepiej, żeby był:
-niewielki (tak do 3/4 łydki)
-nie wymagający jakiejś specjalnej pielęgnacji
-lubiący być na zewnątrz (tata chce towarzysza na działce :-) ), oczywiście spałby w domku
-nie wymagający dziennie 10 km spacerów
-w miarę ładny. niby nieistotne, a jednak dla rodziców tak ;-)
-co do charakteru: no żeby nie za trudny charakter miał i w miarę łatwy w wychowaniu. Jesteśmy amatorami.

Heeehe chyba nie ma takiego :cool3:

Posted

King charles spaniel ma plaski pysk (co nie kazdy lubi), pewnie o to Ci chodzi;) Ale juz cavalier king charles spaniel ma dluzsza kufe i mily wyraz pyska.

Mysle, ze wiekszosc terrierow bedzie zadowolona z pobytu na dworze, tylko tata musi uwzglednic, ze zapewne pomoga mu przekopywac ta dzialke;) Szczegolnie, ze pracujacy na dzialce czlowiek jest zajety, wiec pies musi sobie znalesc jakas rozrywke i np. stwierdza, ze warto by przesadzic tulipany ;) ;) Mysle, ze nieglupim pomyslem bedzie zadzwonienie do hodowcow roznych terrierow i spanieli i popytanie ich jak widza swoja rase w proponowanych przez Ciebie warunkach.

Posted

Tu masz jeszcze inne fajne terrierki ;)
Cairn terier:

W sumie psiak podobny w typie do westika, ale ma ta zalete, ze wystepuje w kolorach mniej brudzacych. Wiec chyba lepszy na dzialke ;)
Terier szkocki:

Terier czeski:

Border terrier:

Posted

Małam niekłamaną przyjemność poznania border terriera. Wyśmienicie inteligentny, zawiadiacki i praktycznie nie do zamęczenia pies. Ale nie polecam Ci go z prostej przyczyny - rasa ta nie stała się jak dotąd popularnym kanapowcem i niewiele zatraciła ze swojego ogromnego instynktu myśliwskiego. Jeżeli nie masz płotu 2 metrowej wysokości z metrową betonową podmurówką wgłąb to nie licz na to, że border pozostanie na posesji dłużej niż 10 minut :lol: Zniszczy i przekopie wszystko co masz w ogrodzie jeżeli nie będziesz się nim stale zajmowa i miał oczu dookoła głowy i będzie polował na wszystko co się da ;)

Wspaniała rasa, ale nie dla Ciebie :)

Posted

Border terier :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: mi też się podobają :loveu: ale na tym się kończy :)


Bardzo się ciesze że nie kupiliście psa w tej pseudohodowli :angryy::angryy::angryy::angryy: i śmiało dzwońce do hodowców, pojedzcie na jakąś wystawę jesli będzie blisko Was- każdy hodowca z Wami z przyjemnością porozmawia doradzi, sprzeda szczenie nieszczególnie wystawowe taniej, lub rozłoży Wam płatność na raty... rozwiązań są tysiące :) grunt to znaleźć prawdziwego pasjonate rasy a potem już wiedza sama będzie wpadać :)

Posted

marlenisz_mm napisał(a):
Najlepiej, żeby był:
-niewielki (tak do 3/4 łydki)
-nie wymagający jakiejś specjalnej pielęgnacji
-lubiący być na zewnątrz (tata chce towarzysza na działce :-) ), oczywiście spałby w domku
-nie wymagający dziennie 10 km spacerów
-w miarę ładny. niby nieistotne, a jednak dla rodziców tak ;-)
-co do charakteru: no żeby nie za trudny charakter miał i w miarę łatwy w wychowaniu. Jesteśmy amatorami.

Heeehe chyba nie ma takiego :cool3:


Hehe. Jest :razz:

Wiesz, jeżeli ktokolwiek pyta mnie o rasę odpowiednią dla niedoświadczonego przewodnika, niewielką wzrostem, ale fenomenalną intelektem to zawsze z czystym polecam jedną rasę - nova scotia duck tolling retriever. To jest według mnie absolutnie idealny pod każdym względem pies rodzinny, który odpowiada wszystkim Twoim wymaganiom.

Skarbnica informacji o rasie to: www.novascotia.pl
Gosia jest tu gdzieś na dogomanii, zalogowana podajrze jako Toller Fox (czy coś w tym stylu ;)
Skontaktuj się się z nią bądź też Michałem - to przemili ludzie, zakochani w swoim psie i rasie, którzy z chęcią odpowiedzą na wszelkie nutrujące Cię pytania

Posted

Tośka_m napisał(a):
Hehe. Jest :razz:

Wiesz, jeżeli ktokolwiek pyta mnie o rasę odpowiednią dla niedoświadczonego przewodnika, niewielką wzrostem, ale fenomenalną intelektem to zawsze z czystym polecam jedną rasę - nova scotia duck tolling retriever. To jest według mnie absolutnie idealny pod każdym względem pies rodzinny, który odpowiada wszystkim Twoim wymaganiom.

Skarbnica informacji o rasie to: www.novascotia.pl


Miał być do łydki :cool3:

Dziękuję wszystkim za rady, ale już zdecydowaliśmy się na westiego :-)
Jako, że jestem zielona, jeszcze nie raz pewnie tu zajrzę i poproszę o waszą pomoc :-) Dziękuję raz jeszcze :-)

Posted

marlenisz_mm napisał(a):
Chcemy pieska niedużego (mieliśmy dalmatyńczyka i niestety ta wielkośc psa nie jest dla nas). Taki właśnie wielkości westie, no wysokość beagla to chyba max.
Tak jak pisałam ten ogródek, jeśli piesek by tego wymagał to oczywiście w domu też mógłby przebywać. Spacery? Szczerze to 30 minut dziennie :oops:
No i specjalistami nie jesteśmy, chcielibyśmy pieska w miarę łatwego do wychowania (o ile takie istnieją ;) )
Może doradzicie inną rasę w tym wypadku :-)

marlenisz_mm napisał(a):
No niestety, takich kundelków mamy pełno w okolicy. Sąsiad właśnie zastanawiałs ie jak my nad rasą, wział dwa kundle ze schroniska i po roku oddał z powrotem, bo sie z nimi zyc nie dalo. W kundlach ryzyko jest takie, że kompletnie nie wiesz, czego sie mozesz po nich spodziewac. Każdy jest inny :-)

marlenisz_mm napisał(a):
Wiecie co...

gadałam już z mamą. Powiedziała, że jeśli to będzie piesek wart 2000 zł, to pozwoli trzymać go w domu ;-) I problem w sumie z głowy. Myślicie, że dobrą podjęliśmy decyzję?

marlenisz_mm napisał(a):

Wstyd przyznać, ale dopiero wczoraj zdaliśmy sobie sprawę, że pies to nie zabawka. Kupując szczeniaka bierzemy na siebie taką samą odpowiedzialność jak przy dziecku.
Jednak przydała mi się wizyta w tej pseudohodowli :-)
Buźka wam wszystkim :-) :*

)

marlenisz_mm napisał(a):

Mieliśmy już spaniela i wspominamy go bardzo miło, ale to za duży pies jak na nasz dom. pomyśleliśmy więc o "mniejszym wydaniu" spaniela. Czy charakterem są takie same jak te większe? :-)

Po tych tekstach które zacytowałam, to ja bym Ci nawet myszy nie sprzedała.. Mieliście już dwa psy i nadal jesteś amatorem, który nic nie wie??:crazyeye: To strasznie krótko je miałaś widocznie. I skoro spaniel był za duży to west będzie ok???:crazyeye:Ciekawi mnie w czym był problem z tym spanielem -chodzi mi o wielkość- nie mieścił sie Wam gdzieś???

Posted

arima napisał(a):
Po tych tekstach które zacytowałam, to ja bym Ci nawet myszy nie sprzedała.. Mieliście już dwa psy i nadal jesteś amatorem, który nic nie wie??:crazyeye: To strasznie krótko je miałaś widocznie. I skoro spaniel był za duży to west będzie ok???:crazyeye:Ciekawi mnie w czym był problem z tym spanielem -chodzi mi o wielkość- nie mieścił sie Wam gdzieś???


Zaskoczę cię. Mieliśmy spaniela, ale zdechł po dwóch miesiącach. A dlamatyńczyka oddaliśmy ze względu na jego dobro, był za duży. Mieliśmy go pół roku i oddaliśmy dobrym znajomym. Z tego co wiem bardzo dobrze mu się teraz żyje :-) Także jak widzisz, rzeczywiście specjalistami nie jesteśmy.
A jeśli chodzi o wielkość, wiesz tu naprawdę jest problem. Dopiero co się wybudowaliśmy, mamy w domu wszystko nowe, a przykładowy dalmatyńczyk (wielki), jak chodził po domu, przy okazji rysował prakiet. Mamy porysowane całe parkiety i po roku użytkowania trzeba będzie je już wymieniać :cool3: To samo z drzwiami i oknami (!). Piesio był tak cięzki,że jak się na nie rzucił, chcąc, nie chcąc, zrysował wszystko.
A poza tym, wstyd przyznać, boję się dużych psów. Mam uraz z dzieciństwa :-(
Zresztą, po co ja sie tłumaczę, temat zamknięty. Dokonałam wyboru i jestem bardzo zadowolona. Pozdrawiam :-)

Posted

marlenisz_mm napisał(a):
Dopiero co się wybudowaliśmy, mamy w domu wszystko nowe, a przykładowy dalmatyńczyk (wielki), jak chodził po domu, przy okazji rysował prakiet. Mamy porysowane całe parkiety i po roku użytkowania trzeba będzie je już wymieniać :cool3: To samo z drzwiami i oknami (!). Piesio był tak cięzki,że jak się na nie rzucił, chcąc, nie chcąc, zrysował wszystko.


O, Matko Boska!!!!!!! Bardzo Ci współczuję. To musiało być dla Was straszne przeżycie - te porysowane nowe parkiety. Do tego drzwi i okna!!! Mam nadzieję, że jakoś z tym będziecie mogli nadal żyć. To musiała być dla Was trauma.
Masz rację - wszystko w domu nowe to i piesek musi być nowy. Tak trzymaj!!!!
Dasz sobie radę w życiu.


:diabloti:

Posted

KAŚKA napisał(a):
O, Matko Boska!!!!!!! Bardzo Ci współczuję. To musiało być dla Was straszne przeżycie - te porysowane nowe parkiety. Do tego drzwi i okna!!! Mam nadzieję, że jakoś z tym będziecie mogli nadal żyć. To musiała być dla Was trauma.
Masz rację - wszystko w domu nowe to i piesek musi być nowy. Tak trzymaj!!!!
Dasz sobie radę w życiu.


:diabloti:


Ojej, ciekawe jak ty masz w domu,że tak mówisz.
Przecież jakbyśmy nie znaleźli dla niej nowego domu, to byśmy jej nie oddawali! A jako że dobry znajomy powiedział, że się nią zaopiekuje, oddaliśmy mu ją i widujemy się z nią często. Nie wiem w czym problem. Powiecie mi w czym?

Posted

I myślisz że mały pies Ci parkietu nie porysuje? hahahahaha

znajomej york jej bardziej porysował parkiet niż mi moja rhodesianka- dodatkowo jej sunia rozwaliła im drzwi bo drapała pazurkami w drzwi jak chciała wyjść- drzwi do wymiany po roku. Podłoga na bierząco pielęgnowana bardzo dobrą chemią...



p.s poza tym są dobre lakiery do podłóg np. firmy pallman które świetnie chronią drewno przed pazurkami :loveu: testuje u siebie cały czas ;)

Posted

Witam, west nie nadaje się do mieszkania na dworze.To pies , który chodzi za swoja panią krok w krok.W zimie nie chce nawet wychodzic z domu a ranny spacer kończy sie czkawką .To terriery ,ale naprawde mało im zostało z zacietosci, teraz to psy do towarzystwa i sprawdzają sie w tej roli znakomicie.
Pozdrawiam Joanna i Caylie.

Posted

Asy napisał(a):
Witam, west nie nadaje się do mieszkania na dworze.To pies , który chodzi za swoja panią krok w krok.W zimie nie chce nawet wychodzic z domu a ranny spacer kończy sie czkawką .To terriery ,ale naprawde mało im zostało z zacietosci, teraz to psy do towarzystwa i sprawdzają sie w tej roli znakomicie.
Pozdrawiam Joanna i Caylie.


Wiem wiem,dziękuję. Chcieliśmy dać westika na podwórko, bo szczerze mówiąc planowaliśmy nierodowodowego. Niestety rozczarowaliśmy się delikatnie mówiąc i kupujemy pieska z rodowodem. A takiego raczej do budy się nie wsadzi! ;-)
Wiesz, Asy, wczoraj byliśmy obejrzeć pieski i niektóre były takie,że dałyby się pociąć, żeby na dwór wyjść, a niektóre tylko siedziały pod krzesłem,nawet spod niego nie wyszły. Wydaje mi się, że w pewnym stopniu to też rzecz charakteru :-)
A co do parkietu: dalmatyńczyk miał skłonność nie do chodzenia, ale do rzucania się (!) na wszystko,parkiet też. Liczymy się z tym,że to jest piesek i też coś zawse zniszczy, ale mam nadzieję, że w przypadku westa, nie będą to rysy w parkiecie na 8 mm grubości ;-) ALe w sumie rzeczywiście jakiś środek pielęgnacyjny można kupić i zredukuje się szkody.
Jeszcze jakieś rady?:-)

Posted

marlenisz_mm napisał(a):
Ojej, ciekawe jak ty masz w domu,że tak mówisz.
Przecież jakbyśmy nie znaleźli dla niej nowego domu, to byśmy jej nie oddawali! A jako że dobry znajomy powiedział, że się nią zaopiekuje, oddaliśmy mu ją i widujemy się z nią często. Nie wiem w czym problem. Powiecie mi w czym?

W tym, że przyjacół sie nie oddaje:angryy: bynajmniej nie z tak błachych problemów.

Posted

arima napisał(a):
W tym, że przyjacół sie nie oddaje:angryy: bynajmniej nie z tak błachych problemów.


Arimo! Czy porysowany parkiet na 8 mm to dla Ciebie błahostka???? Jak możesz mówić takie straszne rzeczy!!!
Poza tym marlenisz_mm wydaje się osobą bardzo odpowiedzialną, bo przecież oddała pieseczka w ręce znajomego, który się nim zaopiekował. Więc jeśli westik załatwi coś w nowym domku, to przecież też go na ulicę nie wyrzuci czy do drzewa w lesie nie przywiąże. Tym bardziej, że rasowy, rodowodowy będzie...


:diabloti:

Posted

marlenisz_mm napisał(a):
Wiem wiem,dziękuję. Chcieliśmy dać westika na podwórko, bo szczerze mówiąc planowaliśmy nierodowodowego. Niestety rozczarowaliśmy się delikatnie mówiąc i kupujemy pieska z rodowodem. A takiego raczej do budy się nie wsadzi! ;-)


Masz rację. Bezrodowody west do budy tak, z papierem nie. Rodowód by mu w budzie wilgocią przeszedł.

Posted

KAŚKA napisał(a):
Masz rację. Bezrodowody west do budy tak, z papierem nie. Rodowód by mu w budzie wilgocią przeszedł.


Jakie to szczęście, ze rodowodowe psy są drogie... Bo chyba o to chodzi, prawda? W innym przypadku, tak jak Kaśka, nie bardzo rozumiem, co ma rodowód do trzymania psa w domu, badź nie...

Oj...

Posted

Jeśli chodzi o pielęgnacji podłogi drewanianej to...

w kwietniu moja mama położyła w całym mieszkaniu parkiet z egzotyku, w lipcu wróciłyśmy do domu z Nuką na rączkach :loveu: po roku parkiet.... nie wyglądał... myślałyśmy już że trzeba będzie szlifować parkiet i lakierować jeszcze raz czymś mocniejszym.... okazało się że nasz środek do pielęgnacji (który się dolewa do wiadra z wodą) firmy Bona nazywa się "Cleaner" zostawia taką warstwę ochronną i dzięki temu potem kupiłyśmy środek tej samej firmy zwany "remover" i zdjął środek pielęgnacyjny zostawiając śliczną podłogę bez śladów pazurów...


to tak w formie rady "podłoga- pazury"


P.S może gdyby kudelki też były w podobnej cenie to by tyle po ulicach nie biegało :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:

Posted

Sylvia_76 napisał(a):
Jakie to szczęście, ze rodowodowe psy są drogie... Bo chyba o to chodzi, prawda? W innym przypadku, tak jak Kaśka, nie bardzo rozumiem, co ma rodowód do trzymania psa w domu, badź nie...

Oj...


Ano ma. Mojemu znajomemu z podwórka psa ukradli.
Chciałybyście,żeby wam ktoś psa ukradł?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...