Akrum Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 uff... supergoga - wspaniałe wiadomości... ja już normalnie dzisiaj nie wiedziałam gdzie pisać, dzwonić... normalnie ten wolontariusz psada nam jak z nieba :) :) :) Quote
Akrum Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 ważne, że nie bedzie w schroniskowym kojcu, gdzie na pewno by nie przeżył... nie wygrał by walki o jedzenie... Quote
supergoga Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Będzie mieszkał w małym kojcu, ale sam. Na spacery może wychodzić albo sam, na wybieg, albo na smyczy z dziewczynami naszymi. A może polubi spacery z innymi psiakami - ale powoli i na spokojnie. Najpierw jeszcze pojedziemy z nim do weta naszego, bo lepiej wszystko sprawdzić. Quote
Akrum Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 to teraz czekamy tylko na snuszka żeby poprosiła p. Marysie o podejście do schronu, może się uda... Aj, ulżyło mi na prawdę... taka byłam dziś nakręcona tą sprawą... uparcie dzwoniłam do tych hotelików, wkurzałam się tkekstami o odmowie, bo pies ze schroniska, itp... normalnie myślałam że wyjdę dziś z siebie... ale już teraz emocje opadają... uff... dzięki supergoga - chyba wszystkie ucałujemy tego wolontariusza za to że zabierze na jakiś czas do siebie tego małego bezimiennego psiaka. Quote
Akrum Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 chyba mi odbija, ale normalnie ciesze się jak dziecko, normalnie czuje jak wstępuje we mnie nowa energia...już byłam dzisiaj podłamana tym, że albo nie mogłam się dodzwonić do hotelików, albo mi odmawiali... Quote
Ingrid44 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Cudowna Wiadomosc!!! Kamien z serca. tak sie martwilam co z nim bedzie .Na ogolnym na pewno by nie przezyl taki staruszek . Ogromnie sie ciesze :) :) :) :):multi::multi::multi: Quote
snuszak Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 napiszę do Marysi, może nawet z nią pojadę, rozumiem że bierzemy w takiej sytuacji psiaka na fundację - spiszemy na nią umowę a później jak psiak będzie miał już właściciela to dajemy do schronu nowe dane, pytałam z MArtą i jest tam taka możliwość, jak ja się cieszę :):) Quote
Awit Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 To psinka idzie do wolantariusza z tego schroniska? A ja nie rozumiem czegoś, hotele nie chcą psów ze schroniska? Wolą psy z tymczasów? Z ulicy? O to chodzi? Dlaczego? Quote
supergoga Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Psiak idzie do naszego wolontariusza i naszych fundacyjnych psiaków. Bierzemy go pod skrzydła. W czwartek mogę go zawieźć , ale koło 17-18.00, czyli trzeba by go ze schroniska odebrać. Chciałabym też żeby podjechać z nim na Polankę - nie wiem,, czy będzie miał książeczke - chciałam żeby Kasia go obejrzała. Quote
supergoga Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Acha i jeszcze - żeby nie był anonimowy - nazwalismy go Jurand! Quote
eduso Posted March 22, 2010 Author Posted March 22, 2010 Gosiu - bardzo sie ciesze, ze udalo sie znalezc dla psiaka tymczas, jesteś niezastąpiona :) ! Marysia może pomóc w ten czwartek, zresztą jutro do Ciebie zadzwoni i wszystko ustalicie. Dobranoc :) Quote
PaulinaT Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 [quote name='supergoga']Acha i jeszcze - żeby nie był anonimowy - nazwalismy go Jurand! super imię! :) cieszę się, że jest światełko w tunelu oby tylko domek jakiś go wziął... Awit - hotele biorą psy,które majawłaścicieli i które trzeba przechować czas jakiś, np. na czas zagranicznego wyjazdu właściciela. Są to na ogół psy ułożone i spokojne - a przynajmniej lepiej ułożone i spokojniejsze niż psy ze schroniska/ulicy i bez wątpienia sprawiają mniej kłopotów niż pies o niewiadomym pochodzeniu i charakterze. Dla właścicieli hoteli dla psów to jest sposób na zarobek i nie działają charytatywnie. Nie można im się do końca dziwić, że obawiają się brać takie dogomaniackie biedaki. Quote
Akrum Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 Jurand, fajne imię :) pasuje do tego słodziaka. Ogłoszenia które mu porobiłam w weekend niestety nie są zbyt odwiedzane - to pewnie przez zdjęcia... niestety takie nie za bardzo przemawiają do ludzi. Jedna Pani mi tylko napisała wiadomość, czy nie lepiej byłoby uśpić takiego psiaka niż tak o niego walczyć, itp... że ona kocha psiaki i też ma dwa staruszki u siebie w domu,dlatego zainteresowało ją ogłoszenie,ale wie jak trzeba podporządkować im życie, że jak niewidomy to meble trzeba przestawiać... jakaś dziwna ta baba... Nawet jej nie odpisywałam, bo aż mi się włosy najeżyły i nie chciałam w nerwach jej niczego głupiego odpisać... Ah, niektórzy ludzie to na prawdę nie mają serca. Już się nie mogę doczekać, aż Jurand będzie z Wami, zobaczycie wtedy na własne oczy w jakim faktycznie jest stanie fizycznym i psychicznym. Wtedy będzie mu można zrobić nowe foty i nowe ogłoszenia, może wtedy bardziej przyciągnie ludzką uwagę... Quote
Akrum Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 supergoga przy wolnej chwili podeślij mi proszę na pw nr konta i adres, to prześlę coś w kwietniu na tego rudaska. Quote
snuszak Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 ja jednak w czwartek nie będę mogła jechać :( szkoda ale trudno, ciekawa jestem Juranda Quote
carolinascotties Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 supergoga napisał(a):Psiak idzie do naszego wolontariusza i naszych fundacyjnych psiaków. Bierzemy go pod skrzydła. W czwartek mogę go zawieźć , ale koło 17-18.00, czyli trzeba by go ze schroniska odebrać. Chciałabym też żeby podjechać z nim na Polankę - nie wiem,, czy będzie miał książeczke - chciałam żeby Kasia go obejrzała. supergoga napisał(a):Acha i jeszcze - żeby nie był anonimowy - nazwalismy go Jurand! HURA!!!! kiedy bedzie wiadomo, ile potrzeba pieniedzy na jurandowe wydatki? :) Quote
Akrum Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 Mizianko późnym popołudniem :) Jurand nadstaw uszko :) Quote
supergoga Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 W pierwszym poście wstawię dane Fundacji do ewentualnych wpłat, gdyby ktoś chciał i mógł nas zasilić w jego sprawie. Czy p. marysia będzie mogła go w czwartek wyciągnąć i dowieźć Na Pol;ankę do weta. Ja bym tam dotarła i go odebrała po badaniach. Quote
supergoga Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 No zrobił się problem i sama nie wiem co dalej. Dzwoniłam dzisiaj w sprawie zabrania psiaka, rozmawiałam chyba z kierownikiem. Piesek ponoć jest...suczką. Bardzo leciwą. Nie moga jej wydać bez sterylki, stąd jutro ma zabieg. Połaczony z wycięciem jakiegoś guzka jeszcze. Przebywa w szpitaliku. Dokładnie tłumaczyłam, ale ponieważ nie widziałam psa na oczy było mi trudno. Ale oko było takim znakiem rozpoznawczym, i mówił Pan że wie o jakiego psiaka chodzi. Mam dzownić w poniedziałek żeby zobaczyc jak się miewa i kiedy ewentualnie można go zabrać. Quote
Akrum Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 supergoga napisał(a):No zrobił się problem i sama nie wiem co dalej. Dzwoniłam dzisiaj w sprawie zabrania psiaka, rozmawiałam chyba z kierownikiem. Piesek ponoć jest...suczką. Bardzo leciwą. Nie moga jej wydać bez sterylki, stąd jutro ma zabieg. Połaczony z wycięciem jakiegoś guzka jeszcze. Przebywa w szpitaliku. Dokładnie tłumaczyłam, ale ponieważ nie widziałam psa na oczy było mi trudno. Ale oko było takim znakiem rozpoznawczym, i mówił Pan że wie o jakiego psiaka chodzi. Mam dzownić w poniedziałek żeby zobaczyc jak się miewa i kiedy ewentualnie można go zabrać. o...no to faktycznie... problem. hm... piesek okazał się suczką - no prosze jaka niespodzianka... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.