Pinesk@ Posted March 15, 2010 Posted March 15, 2010 Biszkopt-Rudi uciekl ze schroniska. Przed podroza do Stacyjki musial zostac zaczipowany i zaszczepiony, wiec do jego klatki weszlo trzech pracownikow,aby go zlapac na petle. Pies wpadl w panike i wspial sie po siatce ogrodzenia jak kot, przeskoczyl na druga strone i jak pocisk pomknal w rzepak. Widac nie bylo mu pisane pojechac do Stacyjki. Kierowniczka schroniska w Tczewie juz zawiadomila p. Ole i uzgodnily, ze Stacyjka wezmie na miejsce Rudiego-uciekiniera innego psa, tez biszkoptowego koloru, tez bez szans na adopcje, bo byl maltretowany przez wlasciciela i ma ataki padaczkowe. Tak ze wszystko jest aktualne, tyle ze dla innego psa. Jak powiedziala kierowniczka, p.Joasia, "Rudi wybral wolnosc". Jezeli kiedys znow sie znajdzie w tym schronisku, to napisze Wam o tym i wtedy znowu bedziemy cos dla niego montowac, ale sa male szanse, bo Rudi byl psem dzikim, z pol. Napisze jeszcze raz na tym wątku, kiedy Biszkopt-Boj dojedzie do Stacyjki. ______________________________________ Transport mamy już praktycznie na 100% załatwiony. Bezpośrednio z Tczewa do Wądroży Wielkich koło Legnicy. Tylko jeszcze pieniędzy brak. Potrzebne będzie ok 300zł +/- 25-50zł. Brakuje jeszcze ok 255zł ! Która ciotka, wujek wspomoże grosikiem? [FONT=Arial Black] _____________________ Biszkopt zbiera na transport! Kto wspomoże chojraka? Każda złotówka się liczy! [/FONT][FONT=Arial Black][FONT=Arial]deklaracje:[/FONT][/FONT] 20 zł - beataczl 25zł - ranias pozostało do uzbierania: 255zł ___________________ Biszkopt ma zapewnioną 'miejscówkę' w Stacyjce Maltusia. Jakiś czas temu zadzwoniła do mnie pani Viola z Aten, znalazła dla Biszkopta miejsce w Stacyjce, bardzo przejęła sie jego losem. Jestem ogromnie przeszczęśliwa! Pani Ola ze Stacyjki będzie z Biszkopcikiem pracować, pani Viola adoptuje go wirtualnie. Najogólniej mówiąc teraz szukamy transportu Tczew- Legnica! [SIZE=2] Potrzebne też będą fundusze na transport czyli ewentualny zwrot kosztów paliwa. Dogomniacy pomóżcie ! To ogromna szansa na nowe życie dla Biszkopta- Rudiego! banerek od Polubek: ______________________________________________ "Dlaczego tu jestem? Zadaję sobie to pytanie codziennie a może i częściej... Tak, już wiem, przecież to oczywiste! To ON, to człowiek, to przez niego przeżyłem tyle złego w swoim życiu. A teraz ON chce żebym był jego przyjacielem. Ja nie potrafię, nie potrafię zapomnieć wyrządzonych mi krzywd, nie potrafię mu na nowo zaufac chociaż tak bardzo bym chciał... W głebi serca zazdroszczę innym psom tej odwagi. Kiedy ostatni raz merdałem ogonem? Kiedy goniłem patyk? To było tak dawno, nie pamiętam.. Czy już więcej nie zaznam radosci życia? " Jakiś czas temu z interwencji zostały przywiezione do schroniska psy. Jednym z nich był wystraszony, o pięknych oczach wielkości pięcio złotówek, średni, biszkoptowy kundelek. Minęło już kilka, kilkanaście tygodni od kiedy znalazł się w przytulisku. Mimo dobrej opieki, regularnych posiłków, mimo tego, że nikt nie robi mu krzywdy, do niczego nie zmusza- nie nabrał zaufania do swiata ludzi. Nasz biszkopcik przez bardzo długi czas, ponad rok był psem biegającym po polach i najprawdopodobniej nie przeszedł socjalizacji w wieku szczenięcym i zawsze będzie psem dla którego kontakt z człowiekiem będzie źródłem stresu i przy każdej okazji wyrwie się na wolność by z dala od ludzi spokojnie sobie wolnobytować. Biszkopcik w schronisku przebywa od długiego już czasu i nie ma mowy o tym żeby go wziąć na smycz albo pętle, bo by się chyba udusił próbując się wyrwać, pod warunkiem, że ktoś by mu tą pętlę był w stanie założyć. Jest to dla niego źródłem nieustającego stresu, a jak pogryzł się z innym psem i trzeba mu było robić zastrzyki, to nie było innej rady trzeba go było łapać na sztywną pętle żeby dać mu zastrzyk. Siedzi teraz w boksie od kilku miesięcy i nie ma możliwości wyjść z nim na zewnątrz. To pies nijak odnajdujący się w schronisku. Co ja mówię- ten pies jest kompletnie zagubiony i wypłoszony. Pies jest płochliwy, zestresowany, obecnie niestabilny psychicznie jednak nie reaguje agresywnie, nie kłapie- po prostu sie boi, nie wie, czego moze się spodziewac po człowieku, nie potrafi się tu odnaleźc, nie potrafi życ wśród tylu hałasów i dziwnych rzeczy. Nie jest też agresywny w stosunku do innych psów i suk-to one własnie dodają mu odwagi, przy nich czuje się troszkę pewniej. Pies daje sie pogłaskac i podchodzi zwabiony smakołykiem. Ogólnie mówiąc mamy do czynienia z psem niezsocjalizowanym, bojącym się głośnych dźwięków, smyczy, ludzi, wbijającym się w kat przy jakimkolwiek niepokojącym go geście, spojrzeniu, ruchu, sytuacji. Kontakt ze mną: 500 504 752 (po godzinie 15ej!) abartoszewska@interia.eu Pies jest zaszczepiony i odrobaczony. [video=youtube;WEXGFux1ibo]http://www.youtube.com/watch?v=WEXGFux1ibo[/video] Quote
BasiaD Posted March 15, 2010 Posted March 15, 2010 Piesku wracaj do góry, tylko dogo może Ci pomóc.. Cioteczki, 2 tygodnie to bardzo krótko..Podnoszę Niunia.. Quote
BasiaD Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Biszkopciku wracaj do góry prosić cioteczki o pomoc! Quote
Pinesk@ Posted March 16, 2010 Author Posted March 16, 2010 filmik w pierwszym, normalnie siedzi z dwoma innymi psami w kojcu ale podczas 'pracy' wyprowadzane są inne na wybieg. Przy okazji- do góry kochany! Nie dam Ci umrzeć :( Quote
Pinesk@ Posted March 16, 2010 Author Posted March 16, 2010 Teraz ciotka Pinesk@ idzie na spacerek ze swoimi czterołapami biszkopciku, zostawiam Cię pod opieką dogomaniackich ciotek... Quote
BasiaD Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Och Biszkopciku zmykaj do góry, niech Cię więcej cioteczek zobaczy i pomoże... Quote
Pinesk@ Posted March 16, 2010 Author Posted March 16, 2010 Basiu i Alino dziękuję za zjawienie sie na wątku. Jutro odwiedzam malucha z żarełkiem- będziemy dalej pracować ... DT pilnie potrzebny ! :( Quote
Pinesk@ Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 Dokładnie 14 dni życia zostało królewiczowi... ..................................... Quote
Pinesk@ Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 Dokładnie, a o domowe tymczasy bardzo trudno, niestety.... Quote
matrioszka2 Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Gdzie jest pies ? Zaglądałaś na Mapę Pomocy Dogomaniaków ? Quote
Pinesk@ Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 Pomorskie, schronisko tczew. na dogo mapę jeszcze nie zaglądałam.. Zaraz to zrobię. Quote
matrioszka2 Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Znalazłaś coś ? Może trzeba zmienić tytuł wątku na bardziej dramatyczny ( bo i los psa dramatyczny), np. na "Trzeba uśpić, bo się boi ?!Błagamy o deklaracje!!!" To tylko sugestia, ale wiesz, o co chodzi.Bardziej przyciąga (tak MNIE się wydaje). ALBO "Płochliwy - to do uśpienia !!!" "Żeby zabić strach - trzeba zabić psa" "Po co komu płochliwy psiak - trzeba zabić i spokój" Quote
polubek Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 matrioszka2 napisał(a): ALBO "Płochliwy - to do uśpienia !!!" "Żeby zabić strach - trzeba zabić psa" "Po co komu płochliwy psiak - trzeba zabić i spokój" podobne to twojego ale troszkę inaczej brzmiące: "Zabij strach. Nie mnie." Quote
Pinesk@ Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 na dogo mapie szukałam ale w większosci DTsą na kilka dni albo płatne, albo gdzieś daleko, zresztą to musi byc ktoś kto z psem będzie pracował, uczył go zaufania. Porozsyłam trochę maili dzisiaj do dogomaniaków deklarujących DT, może akurat... Zmienię zaraz tytuł. Quote
bea_204 Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Do góry piesku. Wklejam sobie Twój bannerek. Pan Bóg Ci pomoże. Quote
bea_204 Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Czy biszkopcik ma jakieś ogłoszenia ? Mogę mu zrobić na cafeanimal.pl Quote
Pinesk@ Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 Nie ma jeszcze, przydadzą się! Dziękuję :Rose: Porozsyłałam maile z zapytaniem o tymczas do ludzi z dogo mapy z pomorskiego i przyległych województw.. Quote
Roma i Dino Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Aniu! otrzymałam Twoją wiadomość,lecz z bólem serca muszę odmówić.Od czasu kiedy wpisałam się na mapę,wiele się zmieniło w moim życiu.Mamy w domu 3 psy a mój wiek i choroba,nie pozwalają mi na zaopiekowanie się następnym psiakiem.Mam jednak nadzieję, że znajdzie się ktoś kto przytuli to biedactwo. Quote
Pinesk@ Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 Dziękuję za odpowiedź, rozumiem oczywiście, szukamy więc dalej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.