a_ga.isk Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Ta czulosc^^ Pewnie powitac chciala ;) Quote
Atena Posted February 8, 2007 Author Posted February 8, 2007 Moze te zdjecia niie są jakies piekne - ale jak tu robić ładne zdjęcia w takich warunkach krajobrazowych i pogodowych gdy modele są niemrawe? A to zdjecie podoba mi się najbardziej :razz: "Włach..... Ale ciapa!!" Tutaj tylko Roxy - Igora i Olivera są - ale nie o pokazania. Tu ucieta łapa, tu niewyraźne, tu nie to tło - z tych tylko niektóre wybrałam. Jeszcze dam troche zaległych - z ostatnich śniegów:evil_lol: Quote
Korenia Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 [quote name='Atena']"Włach..... Ale ciapa!!" Masz racje ! Quote
Atena Posted February 8, 2007 Author Posted February 8, 2007 Gdyby inne tło to nadałoby się do jakiegoś konkursu:evil_lol: W każdym razie mam jeszcze zaległe z wielkich śniegów z cała trójką to jutro częśc wstawie:razz: . I zdjecia z ostatnich kilku dni bezsnieżnych - jeśli coś co pokazania wynajde.;) Quote
a_ga.isk Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Swietne te zdjecia^^ Roxy na modelke :lol: Quote
:: FiGa :: Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Witamy po przerwie :cool3: Wszędzie mam aległości, tu nie jest inaczej ;) SŁodziakk Gratki z niezłych wyników na wystawie... będzie coraz lepiej ;) Gratki również z nowego pupilka, 3 berneny łooo matko :evil_lol: Teraz to już zwariowałam Jjakie TO jest cudne, proszę TO wycałować :buzi: Quote
Nugatika Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 czesc Atena gratuluje wystepow w Głogowie!! :) Roxy rzeczywiscie wydaje sie byc za gruba. Odchudz ją! Zeby nie miała potem problemów ze stawami! szkoda psa. Poza tym jest bardzo ładną, mocną suką z ładną głową. Mieliśmy okazje spotkac jej brata na rzeszowskiej krajówce. Wystepowalismy razem na jednym ringu. Szczerze to nie wiem jaką ocene dostał. Ale nie stanął na lokacie. Tez pies mocny, bardzo wesoły! :D Caly czas podskakiwał na ringu patrząc w swego pana :D Psiaki są bardzo do siebie podobne. pozdrawiamy Kasia i Nugat ;) Quote
Atena Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 Hej Kasia! Wygłaszcz Nugata odemnie ;) Roxy jako mały szczeniak dostawała za dużo karmy i smakołyków. Samo to, że była sama z bratem w miocie i dostawała wiecej jedzenia - czyniło z niej kluske, a my to kontynuowaliśmy w niewiedzy. Teraz jest na samej karmie i nie jest dokarmiana oraz pilnuje by nie wyjadała reszcie stada. Udało sie zrobić by Igor przytył, to uda sie by Roxy schudła:razz: Quote
:: FiGa :: Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 A my oczywiście bedziemy wspierać duchowo i trzymać kciuki za piękną Roxy :cool3: Quote
a_ga.isk Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Hoho ^^ Ja sie tez obawiam ze Lucca je za duzo ^^ I te wszystkie, kostki, kosteczki i smakolyczki^^ Wet twierdzi ze za gruba nie jest ale kto wie jak bedzie potem :roll: No coz w kazdym razie zyczyy Roxy powodzenia ale i tak zawsze jest piekna :loveu: Igor i Oli tez :loveu: Quote
Nugatika Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 wygłaskany ;-) Nugat tez mial okres ze byl za gruby - na wakacjach, ja siedzialam caly czas w domu, a ze on nie chcial jesc samej suchej karmy wiec robilam mu rozne miksy. Pojechalismy na wystawe i kazali nam potwora odchudzic, no wiec wrocilismy do samej suchej karmy, ale tez ja zwiekszylam mu dawke ruchu. Teraz jest juz ok. Postaraj sie ją odchudzic, zeby potem nie miala problemow ze stawami!!! miej to na uwadze. Quote
Atena Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 Wiesz, pikuś ze mną. Ale przekonać reszte rodziny aby karmili karmą i nie dokarmiali, to juz problem! Wiadomo, rodzice wiedzą, że stawy, ale karma to wydatek którego nie widza przy domowym - a ludzie ze wsi maja swoje poglądy i zdanie na temat psów ;) Mówił wet, że za gruba, mówili na szkoleniu, ze za gruba - dopiero jak powiedział sedzia na wystawie - to trafiło. Ja ciagle - nie ,makaron bo tuczy, nie dokarmiajcie jej, jest za gruba, koniec z biszkoptami, dawajcie jej sama karme, pilnujcie by nie wyjadała Igorowi. Teraz biore ją na dłuższe spacery, sama karma, szkole na piłeczke -rzadziej smakołyki. a_ga.isk Lucca jest Berneńczykiem letkiej budowy - wręcz jak Igor. Jako szczeniak był chudzina, teraz przytył - ale to tak nie rzuca sie w oczy. Patrząc na zdjecia małej Roxy widać, że jest grubiutka i potężna. Mi sie zdaje, że to od tego, że były tylko dwa - lepiej się rozwineły jako ze miały "dużo miejsca" i miały więcej mleka a potem kontynuowanie w hodowli i w domu dokarmiania + geny rodziców którzy też są cięższej budowy. Po za tym - też wakacje, szczeniak, dopiero przeszła na 2 posiłki dziennie, szkolenie, dokarmianie - a tu goraco i jak się ruszać skoro moje Berny nic tylko na zimnych schodach leżą. Quote
Atena Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 Eh, i zapomniałabym o najważniejszym. Dokładnie rok temu, 10.02.06 o godzinie 15:58 napisałam do hodowczyni Roxy w zapytaniu o szczeniaka... Ale ten czas leci:shake: Quote
Korenia Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Atena napisał(a):Eh, i zapomniałabym o najważniejszym. Dokładnie rok temu, 10.02.06 o godzinie 15:58 napisałam do hodowczyni Roxy w zapytaniu o szczeniaka... Ale ten czas leci:shake: Jaka dokładna data ;) Quote
Atena Posted February 11, 2007 Author Posted February 11, 2007 Sprawdziłam skrzynke meilową, a że mi sie skojarzyło, ze to luty był wiec chciałam sprawdzić- to akurat trafiłam:eviltong: jeju, pamietam jakiego miałam starcha jak po nia jechaliśmy. A będąc tam bałam sie cokolwiek powiedzieć:roll: Quote
Nugatika Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Atena napisz cos o wyprawie do Gemerskiej? jak tam jest ? jaka jest pani Garguskowa? jak pieski? Quote
Atena Posted February 11, 2007 Author Posted February 11, 2007 Wiesz, samam wyprawa tam była przygodą. Nie dosć, ze zima, śnieg, to góry. Jakby sie najpierw wjezdrzało coraz wyżej, a potem coraz nizej do miasteczek - góry je otaczały. i Pani Gargusova ;) Jak przyjechaliśmy, wszystkie psy oprócz Kiary były oddzielone od przedniej części domu/podwórka poprostu na ogorodzie. Zostalismy przyjęci przez Pania Gargusovą i jej matke do pokoju na dole, a szczeniaki były prawdopodobnie na górze. Tam wiesz, wypytywała, radziła, przyniosła reklamówke z wyprawką i polecała dana karme. Ogólnie towarzyszyła nam Kiara, a potem przyprowadzono Roxy i Rambo. Gdyy otwarły się drzwi, wpadły dwa małe kluski jak szalone by sie przywitać. A jak dostałam biszkopty dla nich to cała trójka wcinała. Zaczeły sie ze sobą bawić, tata robił zdjecia a Pani Gargusova tłumaczyła mamie umowe kupna sprzedaży, potem przyniosła dokumenty z badań, testów itd. Oczywiście cały czas mówiła po Słowacku, a my po Polsku ;) W międzyczasie przyszedł weterynarz, sprawdził Roxane i potwierdził, że zostaje sprzedana w zdrowym stanie. Pooglądaliśmy zdjecia całego stada, zostaliśmy zarzuceni oopowieściami m.in. dlaczego Berneńczyk, że mieli przedtem Cavaliera itd.itd. No i zostaliśmy poczestowani kanapkami.:cool3: Tez w domu był duży, rudy kot - czyli szczeniaki dobrze zsocjalizowane z innymi zwierzętami. Największe wrażenie na nas zrobiło jak weszlismy do tego pokoju - to wszedzie były Berneńczyki- książki, makotki, kapcie a opucharów i medali multum! Kiedy mieliśmy już iść a siedzielismy tam z 2 godziny, to chciałam Roxy znieść ze schodów, ale Pani Gargusova powiedziała, ze nei trzeba - bo jak juz ma tą dysplazje to ma a to tylko kilka schodków. Roxy pobiegała chwile po podwórku by sie załatwiła przed odjazdem. Pani Gargusova z cieżkim sercem ja oddawała. Jej matka mówiła gdy jej chwilami nie było, ze chciała Roxy sobie zostawić gdyby nikt sie nie znalazł - tylko "Po co jej tyle psów" :evil_lol: . Ogólnie nie mieliśmy dostępu do reszty stada, gdyz byli za bramą i było moko -wiec aby nie wybrudzic itd. Jak wrócilismy do domu - po 21 - to odrazu dostałam meila z pytaniami jak podróz itd. itd. Quote
Nugatika Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Atena napisał(a): Kiedy mieliśmy już iść a siedzielismy tam z 2 godziny, to chciałam Roxy znieść ze schodów, ale Pani Gargusova powiedziała, ze nei trzeba - bo jak juz ma tą dysplazje to ma a to tylko kilka schodków. nie rozumiem? :| Roxy ma dysplazje :| ?:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Quote
Atena Posted February 11, 2007 Author Posted February 11, 2007 Nie, nie ma. Ale chodzi o to, że dysplazja jest dziedziczna - a Roxy jest z inbredu to wszytsko jest możliwe i akurat może mieć np. HD C. To taki założenie, ze jeśli ma dysplazje to dziedziczną i to czy będzie chodzić po schodach czy nie nic nie zmieni, anie dysplazji nie spowoduje. Quote
a_ga.isk Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Atena napisał(a): Oczywiście cały czas mówiła po Słowacku, a my po Polsku ;) :lol: skad ja to znam^^ Tylko u nas byl holednerski i belgijski(flamski sie chyba na ten dialekt mowi) Quote
Nugatika Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 no tak Kola, no ale jesli ma tą dysplazje, to chodząc po schodach moze ją przecież jeszcze bardziej pogłębic? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.