Jump to content
Dogomania

Powrót! Roxy, Igor(berny) i Oliver, zapraszają;)


Recommended Posts

Posted

Wiesz warunki tam sa bardzo dobre, oni dostaja z hodowli szczeniaki i rodzice Lucci maja rodowod i ona tez moze miec tylko musimy go osobno zamowic (kosztuje on 100 e), a co do badan to oczywiscie rodzice byli przebadani pod wzgledem dysplazji, a i oczywiscie z sprzedawca mamy uwmowe spisana. Jezlei cos by sie suni stalo(tfu) to mamy zapewniana wizyte u ich weta(za darmo)...
A co do harakteru :D Moja Lucca osatnio posciagala mi bombki z choinki aaa! I straszne to uparte jest ;) Jak na smyczy jej sie nie podoba to sie polozy i nie pojdzie a prosby, gorzby i balgania ja nie wzruszaja^^ A ostatnio pewnien starszy pan ktory kiedys hodowal berny powiedzial mi ze Lucca ma ladne mocne kosci :lol:
Aaa i mam pytanie... Jak to wyglada z bernenczykami latem? Cz trzeba z nimi wychodzic rano jak nie ma jescze tak cieplo a potem wieczorem jak juz nie ma?
Pozdrawiam:) I bede czekac na fotki :)

  • Replies 501
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To dobrze :)
Dziwi mnie jedynie to dokupywanie rodowodu, no ale ja nie wiem jak jest w krajach na zachodzie czy też w innych organizacjach.
No a, żeby inaczej dowiedzieć się o rodzinie Lucci to najlepiej skontaktować sie z jej hodowcą ;)

Latem to od południa do wieczora daje im spokój. Męczą sie psiny w tym słońcu i nic nie robia tylko na zimnych schodach w cieniu leżą albo pod drzewami.
Tez maja taka wanienke z wodą na ogrodzie by mogły sie ochłodzić.
Igor boi się wody, Roxy natomiast wchodzi, moczy łapki, pije i idzie dalej:lol:
Zazwyczaj z samego rana je szkole i wyprowadzam na spacery, a nastepnie wieczorem.
Tez tak o 16 po tych upałach biore je nad rzeke gdyz Roxy uwielbia do niej wchodzic. Jednak na wszelki wypadke nie wpuszczam jej sąmą i do tego daleko bo przy moscie wiadomo, że zaczysto nie jest no i ona jak traci grunt pod nogami to panikuje i piszczy i zamaist do mnie do brzegu to ta na drugio brzeg chce mi przepływać:shake: . Tak wiec musze ją mieć na smyczy. Jak miała 5 miesiacy, to było w maju ta chciała mi na najgłębsza wode do rzeki wejść a akurat póściałam smycz by jej zdjecia zrobić a szłysmy pod las koło rzeki.
Tak więc w południe, leża ledwo żywe nic nie robią albo czasem tam poszczekają, natomiastb wieczorem szaleją i brykaja by nadrobić ten czas:evil_lol:

Posted

Nareszcie widzę Roxy w pełnej okazałości. Cudna!
A Igorek :crazyeye: ma świetne proporcje, naprawdę piękny pies. Szkoda, że tego papiura nie ma...

A gdzie fotki najmniejszego członka stada :mad: Chyba że w swej ślepocie przeoczyłam...:eviltong:

Posted

Witam,dopiero dzisiaj zauważyłam Waszą galerię :loveu: śliczne psiaki i chciałam dodac, jeśli korzystasz z image do wklejania fotek to wklejaj directa linka fotki wtedy będą większe i lepiej widoczne :loveu: pozdrawiam :multi:

Posted

Z Igora jednak jest chudzina - miał tasiemca i ważył tylko 37 kg. Teraz staram sie mu dawać wiecej jedzenia by troche przytył ;)
Ja tam zawsze wiedziałam, że jest piekny :razz:
Tylko go wykąpać i umyć ząbki:lol:
A Oliver jest! I to nawet sporo zdjęć - czekam tylko na śnieg aby im troche porobić i wstawić :multi:
Ania-k Tak, wstawiam przez imageschacka i szukam właśnie ten direct i hm chyba nie rozumiem o co chodzi:shake:
A mam!
Załapałam,:cool1:
Tylko, ze ja mam konto na imageshacku tak więc odrazu z cyfrówki daje na imageschak bez zmieniania wielkosci wiec w granicy 500x500 raczej by sie nie zmieściło :shake:
Zdjęcie sie powiększa po otworzeniu linku i klikaniu na zdjeciach.
Na img najbliższa wielkość do 500x500 to 320x240 i 640x480 czyli jedno za małe a drugie za duże a programu do zmniejszania zdjec nie posiadam
Apropo zdjęć,:cool3:
Wczoraj byłam na swiatecznych zakupach - dla psów oczywiscie
Każdemu cos kupiłam, tylko Oliver nie ma jako takiej zabawki tylko bardziej dla mnie pożyteczną rzecz wiec chyba dokupie mu piłeczke albo jakaś świnke piszcząca i smakołyki
Dla Igora mam piszczącą piłke - uwielbia sie nad takimi piszczącymi znęcać:evil_lol: .
Mam taką kaczke z kolcami piszczącą co jescze dla Roxy była kupiona ale piszczałka wypadła- ta jest twardsza
Dla Roxy natomiast to mam coś z czego szczególnie bedzie sie cieszyła
Podwójny węzeł do przeciągania :razz:
Ona bierze wszytskie zabawki i zaczepia nimi Igora i ciągaja sie po całym podwórku ale jako, ze małe te zabawki to cięzko. Teraz to będzie miała raj
Oczywiscie zrobiłam zdjecia:
Igora:
Olivera i jescze dokupie zabawke:
Roxy:

Do tego jeszcze będą smakołyki czyszczące zęby
Musze też myślec o korzyści dla mnie :eviltong:
Dokupiłam jeszcze Roxy witaminy no i połowa kasy z urodzin pooszłaa!
Jak nie wydam na ksiazki o psach to na akcesoria dla psów - to już przeradza sie w paranoje. :shake:

Pisąłam tą wiadomość wczoraj chyba z 3 razy a mi ciagle sie net wyłączał:mad:
Zobaczymy czy tym razem się uda

Posted

Hoho ladne zakupy :D Ja tez rozpieszczam Lucce zabawkami :P A co do wagi... nie wiem ile dokladnie wazy teraz Lucca... ale mi sie wydaje strasznym tluscioszkiem^^ A pewnien pan ktorego spotkalam na spacerze i ktory kiedys hodowal Bernenczyki powiedzial ze ona ma grube kosci^^
A w pl nie ma sniegu ? Ja jade za tydzien i mialam nadzieje ze bedzie a tu nic...
Podrawiam Cie :) Usciskaj odemnie Twoja trojeczke^^

Posted

Roxy jak była mała niestety nam tyła :shake:
w czerwcu jeśli dobrze pamietam - wazyła prawie tyle co Igor.
Przez to mamy problemy z wodniakami, a jeżeli za trzecim razem sie pojawia to operacja aby usunąć te woreczki.
I cos mi sie zdaje, że w jednej łapie ma wodniaka i trzeba będzie usunąć, a czas po operacji jest ciężki :-(

Z tego co zapowiadaja, śnieg ma być w połowie stycznia:shake:
Czyli znowu będzie dłuższa zima - cos nam klimat sie ociepla.
Lubie snieg, ale nienawidze ciapy - zima, wilgotno, ale na plusie czyli mokro i błoto.

Posted

[quote name='Atena']Nowe fotki?
Jak widze taką pogode to aż zdjęcia żal robić.
Wszędzie ciapa, błoto, brak słońca, brak śniegu - nic :/
Aż nie ma na co patrzeć.
Zrobiłam z frisbee ale wyszło niewyraźnie, rozmazanie, brudno i brzydko.
Jak mi się zmieni pogoda to wezme aparat i porobie ;)Kiedyś w końcu musisz:mad: Ja tu przyjeżdzam dziś do domu [jutro nie ide do szkoły, a co! :evil_lol:] wchodze na dogo a tu zdjęć jak nie było tak nie ma :mad: [a na kompie jestem tylko w weekendy :roll:]

[quote name='Atena'] Ja też odczuwam "skutki uboczne" zakupu psa w pseudohodowli. U tej rasy wymagane są testy psychiczne i badania na dysplazje.
Nie robiłam mu badań, ale bacznie obserwuje czy nie ma jakiś objawów. Natomiast psychika. Berny to wesołe, pełne życia psy chyba, ze ejst gorąco i nic im sie nie chce :D
A on może i wesoły, czasem żywiołowy - co zostało uzyskane dzieki Roxy- ale jednak ma kilka fobi, płochliwy jest psina i ciężko się to zwalcza :(Moja sunia też jest płochliwa i pierońsko nieufna :shake:
Jak pojechaliśmy po nią to siedziała smutna w kącie, wystraszona, a była przecież małym szczeniakiem, a te są przeważnie ciekawskie i wesołe :shake: Ale wtedy mózg miałam gdzieś indziej i dopiero po pewnym czasie zauważyłam że coś jest nie tak.

Zakupy full wypas :evil_lol: Ja moim szkrabom nic nie kupiłam, nie miałam czasu :shake: Może jeszcze zdąrzę coś w ostatniej chwili zakupić :lol: ;)

Serdecznie pozdrawiam ;)

Posted

[quote name=':: FiGa ::']Kiedyś w końcu musisz:mad: Ja tu przyjeżdzam dziś do domu [jutro nie ide do szkoły, a co! :evil_lol:] wchodze na dogo a tu zdjęć jak nie było tak nie ma :mad: [a na kompie jestem tylko w weekendy :roll:]

Moja sunia też jest płochliwa i pierońsko nieufna :shake:
Jak pojechaliśmy po nią to siedziała smutna w kącie, wystraszona, a była przecież małym szczeniakiem, a te są przeważnie ciekawskie i wesołe :shake: Ale wtedy mózg miałam gdzieś indziej i dopiero po pewnym czasie zauważyłam że coś jest nie tak.

Zakupy full wypas :evil_lol: Ja moim szkrabom nic nie kupiłam, nie miałam czasu :shake: Może jeszcze zdąrzę coś w ostatniej chwili zakupić :lol: ;)

Serdecznie pozdrawiam ;)

Postaram sie jutro coś zrobić:roll:
Po świętach mam zamiar pójść z trio do sadu by sie wybiegały :)
Dzisiaj będąc z Roxy na spacerze koło rzeki gdzie z nią czasem ćwicze i z Obedience i na wystawę poraz pierwszy ją spuściłam ze smyczy.
Zauważyłam, że kiedy wie, że mam w jednej ręce jej ukochana piłeczke idzie bardzo ładnie przy nodze wiec postanowiłam spróbować bez smyczy i nawet gdy jej rzucałam piłeczke to nigdzie nie skręcała pa bywało, ze nawet na smyczy skręcała w inną stronę.
Jednak nadal mam obawe, ze zainteresuje sie czymś innym i oleje moje wołanie. Raz puściłam smycz, a ta już do przodu przeszła i musiałam ja gonic. To było dość dawno, ale lepiej dmuchać na zimno ;)
Mam nadzieje, ze juz niedługo będe mogła ją spuszczać bez tej obawy.
Przy Igorze i Oliverze nawet nie licze na to, że kiedykolwiek będe mogła ich spuscic na spacerze.
Kiedys poszłam do parku z Olim, koleżanka i jej psem Fokusem. Wtedy go poraz pierwszy spuściłam.
Jest to bardziej ogrodzony park gdyż na tym placu na miejscu niegdys stojacego tam pałacu, jest świetlica miejska gdzie odbywaja sie wesela, sylwestry, dozynki itd. oraz plac zabaw. Wtedy to zamkneło się brame i miało sie psy cały czas na oku - ale teraz wątpie bym mogła mu zaufać.
Po pierwsze nie jest u nich wyuczone przychodzenie na wołanie.
Oliver nie zawsze reaguje, a Igor tym bardziej jak sie go woła w momęcie w którym ucieka.
Kiedys też go spuściłam ze smyczy ale miałam cały czas pod kontrlą. Ale cwaniak przyśpieszył, a gdy zaczełam go wołąć to zwiał.
Na szczęście w strone dom.

Posted

Ja z moją suńką również mam problemy z przychodzeniem od razu na komende, ale raczej jak ją spuszczę to trzyma się na widoku [200m ode mnie ale tak by mnie widzieć :lol:], a jak już chcę by do mnie przyszła to musze kucnąć i tę wredotę prosić :lol:

Z moim drugim psem jest beznadziejnie. Jest ze mną od 2 miesięcy. Jak go spuszczę to patrzy przed siebie i biegnie gdzie mu się żywnie podoba, nie ważne czy pod koła jadacego samochodu czy głęboko w pola :roll: Spuściłam go raz i więcej tego nie zrobię.

Atena a myślałaś o szkoleniu? Ja gdybym miała czas, środki i dojazd do jakiegoś szkoleniowca to nawet bym się nie zawachała, on znalazłby rozwiązanie.

Posted

Myślałam, myślałam po ucieczce Igora.
Miałam go zapisać, ale rodzice wyskoczyli z tą Roxy. Zgodzili sie u niej na szkolenie by nie skończyła tak jak reszta stada i inne bzdety im powciskałam tak, że chcąc nie chcąc z podstawowego szkolenia przeszliśmy na Obedience i PT. To znaczy ja chciałam, a rodzice nieświadomo i nieobeznani w kynologi tylko "jak długo jeszcze na to szkolenie". Ale wiedzą, ze z Roxy na PT i Obedience ;)
Przedtm jak Igi i Oli byli młodsi to sie nie myślało o tym. Wogóle nie było potrzebne, bo nie wymagaliśmy od psów wykonywania podstawowych komend oprócz siad, nie wchodź, wyjdź, do mnie - jednak jak widac, przez podstawowe błedy wychowawcze, nie zostało to wyszkolone na tyle, aby skutkowało.;)
Psy miałam zawsze, natomiast Olivera dostaliśmy a następnie kupiliśmy Igora kiedy miałam 10 lat. Wtedy nie interesowałam sie kynologią, a pies był tylko zwierzęciem. Dopiero potem, po zakupieniu ksiazki z rasami psów zaczełam sie tym interesować, kupowac ksiażki i zbierać gazety - wprowadzajac przy tym zmiany.;)

Po zatym nie mam praktycznie gdzie je spuszczac na spacerach. A nawet nie mam po co. Wszędzie pałętają sie puszczone samopas psy czy też trzymające się tylko swojej ulicy i nikt z psami oprócz mnie nie wychodzi.
Widziałam tylko, ze na nowym siedlu, ale to kawałek drogi.

Posted

Heh ja w mojej miejscowości tez jako jedyna wychodzę z psami na smyczy, ostatnio zwerbowałam jeszcze koleżankę :evil_lol:
W dni pon-pt mieszkam z koleżanką w innej miejscowości. Tam to dopiero jest zacofanie :roll: Ludzie gdy widzą psa na smyczy albo mijają cie szerokim łukiem, ewentualnie stwierdzają że groźny skoro na smyczy, albo pytają czy rasowy. Bo to tylko pies rasowy i agresywny ma prawo być prowadzony na smyczy :roll: Zdarzało się że dzieciak jadący rowerem pomruczał ze strachem pod nosem "doobry piesek.... dobry..." i przejechał powolutku obok, albo zawracał :roll: Albo moher idący ulicą do kościoła... gdy przechodziliśmy obok mój pies wyszedł na przód by się przywitać a ta zaczęła machac torebką "Jezus Marja weź tego groźnego psa". Czy pies którego mam a avartarze wygląda groźnie? On nawet koty traktuje jak przyjaciół a ludzi uwielbia ponad wszystko :lol:

Posted

Rzecziwiscie tragedia.
Ja mieszkam kilka km od dużego miasta więc ludzi to nie dziwi i sprowadza sie sporo ludzi z wrocławia czy innych miast bo i do wrocka na studia i do pracy.
U mnie są jeszcze dwa Berneńczyki, jeden w miare blisko i po drodze do sadu wiec moze kiedys uda nam sie spotkać;)
Drugiego ma moja koleżanka z klasy - omijajac fakt, że w szkole była tylko kilka razy. Też jedni mają dwa ONki długowłose, ale nie widze by je wyprowadzali.
Ludzie sie tym poprostu nie zajmują. Albo pies na łańcuchu, albo spuszczony na podwórku, albo lata po ulicy.

Co do tych spacerów, to niektórzy mają ubaw jak mnie widzą z psem na spacerze:evil_lol:. Wtedy tylko bawią się w zgadywanie czy to Igor czy Roxy. Dla innych to niezwykły widok, bo w tej części nikt nie wyprowadza albo tylko w ładna pogode czy w weekendy. Ale się wszyscy znamy i wiedzą, ze mam bzika na punkcie swoich psów.

Posted

No to obiecanych kilka zdjęć, narazie tylko Igiego i Roxy.
Akurat sprzatałam podwórko przed swiętami więc wziełam aparat, a że brat mył samochód to nie mogłam wpuscic Oliego. Zaraz ide na dwór to go puszcze na podwórko i zdjeć porobie :)
Zdjęcia brzydkie, kiepskiej jakosci i wogóle z powodu tej okropnej pogody.
Niektóre poobcinałam, bo mam obecnie brzydkie podwórko:eviltong: a psy robią gdzie popadnie:mad: .
Na jednym zdjeciu koło kojca widać piasek, ale one wolą tam leżeć niż załatwiać potrzeby:mad: . Ciężko sie sprzota te odchody gdy jest wilgotno, ale jutro święta wiec mus to mus:roll: . Wszystko dam na ich piasek, zasypie nową warstwą i koniec leżenia:evil_lol:

A i ktos może wie co dokładnie jest przyczyną łupieżu i jak go zwalczyć?
No i co zrobić aby mój Igi przytył:placz:
Chudzina jedna, do tego sie leni i jest łysy.
Będe musiała mu kupić na odrobaczenie i posprawdzac na posłaniu i w odchodach czy nie ma tego tasiemce czy innych robakow.


Dobra, to ja dam te zdjęcia.

Posted

[quote name='a_ga.isk']Jejku jacy oni cudni^^ Co Ty robisz ze tak pozuja ? :D Ja dzisiaj z Lucca przezylysmy jej pierwsza kapiel :D Obie wyszlysmy z niej zmokle ^^
Pozdrawiam...
i zycze Wesolych Swiat ^^
To są głodomorki:evil_lol:
Igor boi się flesza, to muzostało po analogówce:roll:
Dlategopotem miałam problem z tymi zdjęciami i uciekał.
Aby zrobić mu jakieś zdjecie musaiałam go gdzieś uwiazywać by mi pozował. Nawet smakołyki nie pomagały.
Potem z czasem sie przekonał, ze nic nie błyska a za to dostaje pycha smakołyczki:loveu:
I teraz piękne pozuje jak np tu:

Zaraz dam zdjecia Olivera - kiepskiej jakości bo już ciemno więc nie warto dwać na wielksze :eviltong:

Posted

E, nie widzisz tych śmieci w tle:roll:
Pewnie, ze nie bo Roxy oprzykuwa uwage:evil_lol:

Teraz Oliver, ale jak juz pisałam było ciemno i zdjecia kiepskiej jakości a flesh tylko by pogorszył sprawe.



To by było na tyle;)

Posted

Ateno czy ty miałaś tydzień temu urodziny i nic nikomu nie powiedziałaś?? :mad:
Spóźnione ale jakże szczere życzenia :calus: 1o0 lat ;)






Szkoda że nie potrafię robić jakichś naprawdę pięknych przeróbeczek bo chętnie bym się zdjątkami Twoich urwisów zajęła :loveu:

Posted

[quote name='Atena']E, nie widzisz tych śmieci w tle:roll:
Pewnie, ze nie bo Roxy oprzykuwa uwage:evil_lol:

Teraz Oliver, ale jak juz pisałam było ciemno i zdjecia kiepskiej jakości a flesh tylko by pogorszył sprawe.



To by było na tyle;)
Jak zwykle Oli bowski :loveu: Roxi i Igi też ;)

Posted

Aneta ;)
A tak odemnie to:


Tradycyjnie jak co roku
sypią się życzenia wokół,
większość życzy świąt obfitych
i prezentów znakomitych,
a ja życzę, moi mili,
byście święta te spędzili
tak jak każdy sobie marzy.
Może cicho bez hałasu
idąc na spacer gdzieś do lasu,
może w gronie swoich bliskich
jedząc karpia z jednej miski,
może gdzieś tam w ciepłym kraju
czując się jak Adam w raju,
może lepiąc gdzieś bałwana,
jeśli śniegu napada.

Posted

Pomyślałam sobie, ze zrobie zdjęcia tegorocznej choince i kolekcji bombek :)

Z Seri Kubusia Puchatka


Moja:cool3:

I Inne :)

CDN jutro bo w ciemnościach źle się robi:eviltong:
Zaraz mam Wigilie, więc do jutr :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...