Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sońka mniej więcej tydzień temu nabrała nowego zwyczaju: rano - ok. 7, 8, 9-tej - zaczyna warczeć, szczekać - w reakcji na poranne odgłosy za oknem. Nie wiem, o co biega, bo odgłosy się nie zmieniły, a wcześniej je ignorowała. Ponadto jest nauczona, że w domu się nie szczeka i do tej pory b. ładnie przestrzegała tego zakazu...
O co chodzi? Zastanawiałam się, czy coś się zmieniło w naszym otoczeniu i... wymyśliłam, że być może chodzi o firanki, które właśnie mniej więcej tydzień temu zdjęłam, by oddać do pralni - i jeszcze ich nie założyłam z powrotem. Może tu tkwi przyczyna? Może te firanki stanowiły jakąś barierę, która wcześniej odgradzała ją od świata zewnętrznego...? :roll:
A może budzi się w niej instynkt terytorialny...? Może usiłuje bronić siebie i swojego domu??? (Zauważyłam, że na spacerach zaczęła obszczekiwać ludzi, ktorzy niosą coś dużego: walizkę, pchają wózek z dzieckiem, itd.).

Posted

Behemot napisał(a):

O co chodzi? Zastanawiałam się, czy coś się zmieniło w naszym otoczeniu i... wymyśliłam, że być może chodzi o firanki, które właśnie mniej więcej tydzień temu zdjęłam, by oddać do pralni - i jeszcze ich nie założyłam z powrotem. Może tu tkwi przyczyna?


Skoro zbiegło się to w czasie z firankami, to stawiałabym na tę przyczynę ;)
Załóż wreszcie te firanki i daj psu spokój :mad: Ile można mieszkać bez firanek :evil_lol:

Posted

coztego napisał(a):
Załóż wreszcie te firanki i daj psu spokój :mad: Ile można mieszkać bez firanek :evil_lol:

Do wieszania firanek potrzebny jest mąż, bo ja nie dam rady tak długo utrzymać rąk w górze. No, a wiadomo, jak to jest z facetami... Jak w tym dowcipie: Spotyka facet kolegę i mówi: "No mówię ci... już mi się nie chce wracać do domu. Od pół roku codziennie słyszę to samo: Rozbierz tę choinkę i rozbierz tę choinkę..." :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Behemot napisał(a):
ja nie dam rady tak długo utrzymać rąk w górze.

Potrenowałabyś przy firankach to potem nie narzekałabyś, że pies ciągnie na smyczy, albo że Cię boli ręk aod rzucania kija :diabloti:

Posted

coztego napisał(a):
Potrenowałabyś przy firankach to potem nie narzekałabyś, że pies ciągnie na smyczy, albo że Cię boli ręk aod rzucania kija :diabloti:


Niestety nie mogę :-( Ostatnio mam silne bóle stawów :-(

  • 3 weeks later...
Posted

Wreszcie powiesiliśmy firanki :cool3: Jeszcze nie zauważyłam, jak to wpłynęło na poranne szczekanie, ale Sonia przez pół dnia gapiła się na nie z osłupieniem :evil_lol:

Posted

Behemot, a może ptaki radosnie cwierkolace za oknem ją pobudzaja? Ja mam skaranie boskie, najmłodsza charcikczka w weekend z łózka wskakiwała na parapet od świtu jak tylko ptaszyska wstały i polowała przez szybe,( 2 matry za oknem mamy jabłon a na niej stada wróbelków i innego drobiazgu siedzą) reszta tez juz zaczyna polowac przez szyby. Od 6 rano mam codzien stado głodnych krwi charcich pomylenców w domu :shake: Dopiero po spacerze i sniadaniu sie wyciszaja..

Posted

karenina napisał(a):
Behemot, a może ptaki radosnie cwierkolace za oknem ją pobudzaja?


Prawdpodobnie tak właśnie było - tym bardziej, że mniej wiecej w tym czasie nastąpiła zmiana z czasu zimowego na letni i dzień zaczynał się godzinę wcześniej.
problem jeszcze do końca nie zniknął, ale Soni przestało już aż tak bardzo odbijać rano. Ech... już się nauczyłam, że ona miewa takie dziwactwa, które same przechodzą jej z czasem :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...