Jump to content
Dogomania

Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy


Recommended Posts

  • Replies 8.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rany, nadrobiłam zaległości... Widzę, że sporo mnie ominęło, jakieś burdy, jakieś bany :niewiem: A wystarczyło się wybrać na kilkudniowe agroferie :diabloti:

Pies mi zgrubł, bo najpierw sesja, a potem zostawiłam go w domu na parę dni bez mojego nadzoru :roll: Więc zaczynamy gubić sadło obydwie od dzisiaj, tęsknie oczekując wiosny. Mojemu najlepszemu wychowankowi (:loveu:) też by się przydało zrzucić trochę sadełka, ale przynajmniej nie marznie, wiodąc marną egzystencję niekochanego psa podwórkowego... :(



Posted

[quote name='evel']

Czy wyobrażam sobie tego psa w stadzie z innymi? Może, z jednym, dużym, zrównoważonym dorosłym samcem. Zrównoważonym na tyle, że jak trzeba, to jej pizgnie w łeb, ale jej nie zabije. Suka próbowała przykładowo kryć Dextera, przy każdej okazji, żeby mu pokazać, że ona rządzi. Dobrze, że on nie jest przeczulony na tym punkcie i po prostu wszystkie takie sytuacje przekuwał w zabawę i gonitwę.
To by trafiła na Brutiego to on pewnie by jej pokazał gdzie raki zimują :diabloti: on nie znosi jak ktoś na niego wchodzi w celu dominacyjnym, podczas zabawy na leżaka to i owszem, ale na stojaka nie ma opcji. od razu do parteru by ją ściągnął. Dawaj ją do mnie :diabloti:

Posted

Już pakuję w paczkę :diabloti:

A serio, to wykorzystujemy Dextera (focie powyżej) do resocjalizacji durnej szwabskiej baby. Chyba zaczyna powoli działać...

Posted

oh az serce rośnie jak się was czyta :evil_lol: miło wiedzieć że nie tylko ja mam problemy z ogarnięciem pieska zwłaszcza przy innych pieseczkach tylko mój skończył roczek i już nie wie czy je loffcia czy nie lubi :angryy:

Evel ja wczoraj nasłuchałam sie takich pięknych opowieści o psie ciotki mojej znajomej i jej podejściu do "synusia" a synus to dorosły młody dog niemiecki :p temat wypłynął bo ciocię trzeba było do szpitala wieść bo synuś pociągną i mamusi złamał rączkę.... tak więc zawsze mogło być gorzej :evil_lol: swoją droga tak wyobrażam sobie dogociotki

Posted

Matkobosko, złamał rękę, cóż za niewdzięczny synuś! :roll: Penny też próbowała swoich sił w starciu ze mną na lodzie, ale od czego wymyślono dławiczki? :loveu: szwy po sterylce wyciągnęli, flaki się nie rozwleką, więc nasza komunikacja znacznie się polepszyła :diabloti:

Posted

starsza Pani bezdzietna ja uważam że to nawet może i ma jakiś tam aspekt terapeutyczny dla człowieka. Dla psa natomiast jest to mało fortunne mimo że z zewnatrz to pies ma raj na ziemi ino cielencinka, kołderka , dom pod psa samochód pod psa etc. wymarzony dom adopcyjny:diabloti:

Plus to jest piesio ważący ze dwa razy tyle co pańcia... synus ma kolce tylko na druga stronę zakładane co by bardziej humanitarnie było ;)

Jasne komunikaty i działa :p A próbowałaś po niemiecku? może to po prostu bariera językowa?

Posted

Fajny Dexio, kurczę jak owczarek to tylko OBM :eviltong:

Przykład rozwydrzonego, młodego doga niemieckiego mam u siebie na osiedlu... Co prawda już go dawno nie widziałam (może zjadł właścicieli, a może go oddali - obie opcje są prawdopodobne ;) ) ale robi to wrażenie. Pewnie ok. 90 kg pies miotający na smyczy człowieka z mordem w oczach :loveu:

Posted

mój wet ma doga niemieckiego :evil_lol: i dużo wydatków ... nie że choruje , nie nie. Jest po prostu nieoceniony w fantazji twórczej.
Ja narzekam ;) na Frania z boomerem w kontakcie z autem :grins: żeby posłuchać weta , co ten jego pies wyrabia :mdleje:
To jest potwór nie pies , niszczy obrzydliwie , z wielką pasją i zaangażowaniem.

a to miał byś spokojniusiu dożek :loveu:

Posted

Amber napisał(a):
ale robi to wrażenie. Pewnie ok. 90 kg pies miotający na smyczy człowieka z mordem w oczach :loveu:


człowiek z mordem w oczach, czy pies z mordem w oczach:diabloti:

Posted

PaulinaBemol napisał(a):

Jasne komunikaty i działa :p A próbowałaś po niemiecku? może to po prostu bariera językowa?


Przegapiłam to - kurde, rzeczywiście :splat: Jest tylko jeden problem - nie umiem kląć po niemiecku :diabloti:

Posted

jakiś pornol niemiecki?? no cóż to ja z prawie 6lat nauki niemieckiego wyniosłam ino kilka obraźliwych zdań :) i to jakoś tak wiedza zdobyta dodatkowo :diabloti:
słówko na k. jest ponad podziały językowe udowadniając kolejny raz wyższość języka polskiego

Posted

evel napisał(a):
Przegapiłam to - kurde, rzeczywiście :splat: Jest tylko jeden problem - nie umiem kląć po niemiecku :diabloti:


Wujek google i ciocia jutuba pomogą :diabloti:

Posted

evel napisał(a):
Przegapiłam to - kurde, rzeczywiście :splat: Jest tylko jeden problem - nie umiem kląć po niemiecku :diabloti:

jak będzie niegrzeczna , powiedz jej Ich knall` dir gleich eine!

Posted

I spacerów się pewnie długich nie domaga (bo pewnie jest w stanie tylko człapać i przewalać się z boku na bok, na szczanie i nazad do domu), no same plusy.


Borze :mdleje:

Posted

evel napisał(a):
I spacerów się pewnie długich nie domaga (bo pewnie jest w stanie tylko człapać i przewalać się z boku na bok, na szczanie i nazad do domu), no same plusy.


Borze :mdleje:


Bo ty się nie znasz. To z daleka widac, że piesek kochany jest! I szanowany ja synuś :loveu:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...