mira_c Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Dawno nie pisałam; przepraszam. Ale u nas nic nowego :) więc i nie bardzo jest co pisać. Laika bez ataków, Laki też ok. Zima, mroźno, biało, więc i dwór ograniczony. Pozdrowionka dla wszystkich. Quote
wykrywka Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Mira_c ja bym chciała, żeby długo, bardzo długo było "nic nowego" :thumbs:. Pozdrawiam całą ferajnę. Quote
mira_c Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 [quote name='wykrywka']Mira_c ja bym chciała, żeby długo, bardzo długo było "nic nowego" :thumbs:. Pozdrawiam całą ferajnę.[/QUOTE] Ja też bym chciała :) Laika w nocy/rano miała dwa łagodne ataki. Ale naprawdę łagodne. Wstałam, bo mnie przebudził jakiś dżwięk (poskrobała łapami panele). Nim się zwlekłam, założyłam coś na nogi już była cisza i panna stała na własnych nogach, o własnych siłach. Tylko ośliniony pychol wskazywał, że coś się działo. I rano sytuacja powtórzyła się. Gdyby miała tylko takie ataki pewnie odebrałabym to jako tragedię. Ale miewała znacznie gorsze, więc te mogę uznać za ''żadne". Tak więc nic się nie dzieje w dalszym ciągu :) Quote
ageralion Posted February 22, 2012 Author Posted February 22, 2012 No to masz na polepszenie humoru :) [video=youtube;Wfmyh15UN2U]http://www.youtube.com/watch?v=Wfmyh15UN2U&feature=player_embedded#![/video] Quote
mira_c Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Zapomniałam się pochwalić - moje czworonożne dzieciaki za kilka dni poznają Pręgusa i Gaję/Felę, bo spodziewamy się gości :) I przy okazji "zaliczymy" kolejną wizytę paoadopcyjną :) Mam nadzieję, że wypadniemy równie dobrze jak przy poprzedniej. Quote
mira_c Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 [quote name='ageralion']No to masz na polepszenie humoru :) [video=youtube;Wfmyh15UN2U]http://www.youtube.com/watch?v=Wfmyh15UN2U&feature=player_embedded#![/video][/QUOTE] Cudne boksiki !!! I poczytały sobie /opiekunowie oczywiście przeszczęśliwi, że psiaki się dokształciły / :D :D :D Quote
marta0731 Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 Proszę więcej takich dobrych informacji Mircia! Choćbyś miała pisać tylko "jest ok" :) I więcej takich filmików! Och te nasze cudne boksioły................ :D Quote
Kapsel Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Tutaj same dobre info :multi: oby tak dalej, bo dzisiaj Montkiem się zdenerwowałam :cool3: Quote
mira_c Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Wiem, nudna jestem :) U nas ok :) Pogoda lepsza, temperatura na dworzu zachęca do spacerów, które zaczęlismy uskuteczniać. Laki od razu więcej energii dostał. Chyba jakiegoś powera czy red bulla pije jak nikt nie widzi :D Laika początkowo obrażona, że na dwór na smyczy targam to biedne psisko :D, powoli się przyzwyczaja, że trzeba wyjść i przestać na jakiś czas korzystać z "korytarzowej toalety"* Ale ataków brak, apetyt całkiem fajny, wet zdziwiony stanem panny /rok temu walczyliśmy bardzo/. Nie mam na co narzekać :) Pozdrowionka serdeczne. * Laika stresuje się szumiacymi drzewami, a ich u nas dostatek. I zimno źle na nią wpływa. Dlatego przez okres zimowo - deszczowo - wichurowy ma swoją "toaletę" na terenie domu. I dopiero jak się na dworzu uspokaja zaczyna wychodzić na długie spacery. W okresie z-d-w wychodzi tylko na chwilkę, nawet nie po to, by się załatwić, co by się nie odzwyczaić od dworu. Quote
Kapsel Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Ona ma mój charakter. Gdybym nie musiała to ten okres przesiedziałabym w pampersie pod kocykiem :-D Quote
wykrywka Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Jest coraz cieplej, odżyjemy my i nasze psy :p. Myślę, że Laika będzie zadowolona, bo Laki już jest. Zadziwiająca i wspaniała jest ta Lakusiowa energia, tylko brać z niego przykład. A Kapselkowej radzę wyjść już spod tego kocyka :evil_lol:. Quote
mira_c Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Laki wiecznie mnie zadziwia :) Pozytywnie oczywiście :) W ubiegłym roku zimą zrobił się taki osowiały, że były dni gdy zastanawiałam się czy on wiosny doczeka. W tym roku jak - z konieczności, bo pogoda niefajna - ograniczyliśmy spacerki i beztroskie hasanie po dworzu znów zaczął być nieswój. Przyjechał nasz wet i powiedział to samo co w ubiegłym roku "jak przetrwa zimę to będzie ok do następnej zimy". Bo Laki potrzebuje mnóstwo ruchu. A w domu na kafelkach i drewnianej lakierowanej podłodze rozjeżdżają mu się łapki i nie ma opcji na wielkie szaleństwa, by psiaka zmęczyć. Zwyczajnie (jak człowiek) łapie dołki jesienno-zimowe. Bo ciśnienie nie takie, bo pogoda do doopy... A pierwsze oznaki wiosny to i Laki odżywa :) Widzimy, że jego "przyjaciel" się nie rozrasta, więc i problemów zdrowotnych nie ma większych. Grzecznie witaminy i inne wspomagacze je i nie możemy narzekać. Laika średnio zachwycona spacerkami na smyczy. Ale tak trzeba. Jest czas na szaleństwa na podwórzu, gdy wszystkie bramy pozamykane. I jest czas na spacerek za potrzebą, i na spacerek poza podwórzem na długaśnej lince (nie spuszczam jej poza podwórzem, bo nie chcę ryzykować jej zagnięcia. Na podwórzu całkiem fajnie reaguje na przywołanie, nie wiem jak zareagowałaby na otwartym terenie, gdzie tyle bodźców). Bo psiak nie powinien (moim zdaniem) być ograniczony tylko do własnego podwórza. Kilka dni było ciepłych, gdzie z fochem, ale wychodziła na dwór. Później złapał przymrozek, czego nie odnotowałam o 7 rano.. Wyszlam z Lailą na dwór na szybkie siku, a panna zaczęła arię jakbym ze skóry ją obdzierała. Bo w łapki zimno. Natychmiast wróciłyśmy do domu. Teraz już coraz cieplej, więc i na 30 minutowe "podwórkowanie" sobie pozwalamy :) Dla Was może to być niezrozumiałe czy niewłaściwe, bo mało biegania. Ale z Laiką trzeba ostrożnie. Szum drzew jest bodźcem masakrycznym dla suńki :( Ujadające w oddali psy również :( Jest zestresowana na maksa :( I tego staram się jej oszczędzić. Wolę żeby nie miała super rozbudowanych mięśni i załatwiała się w prywatnej toalecie niż miała ataki, które ją męczą. Dlatego "podwórkowane się", nawet kilka razy na dzień po 30 minut (jeżeli pogoda odpowiednia) uważam za wystarczające. Pozdrowionka serdeczne. Quote
marta0731 Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 Oj tam Mircia się nie tłumacz, bo niedługo jak się zrobi cieplej, to i grillowanie się zacznie, nie tylko "okrojone" spacerki ;) I masz absolutna rację, ważne żeby Laili było dobrze, żeby się dobrze czuła, a nie to, że jest psem i ma spacerować, bo tak trzeba A za kiełbaską z grilla może sama będzie ciągła na dwór :D Quote
mira_c Posted March 17, 2012 Posted March 17, 2012 Laika nie może kiełbaski z grilla :( Ani żadnej innej :( Wogóle poszkodowana jest, bo prócz rc renal i hill's k/d nic nie może :( Zamiast smaczków dostaje hill's k/d w puszcze (kiedyś M. nie zauważył co to jest i bułeczkę sobie "paszetetm" posmarował :D ). Na żarełko z ogniska, na prawdziwym drewnie zrobione to Lakuś zawsze chętny :D I dopóki ktokolwiek buzią rusza w świetle ogniska (bo niekiedy spać lądujemy jak świtać zaczyna) to chłopak wpatrzony jak w obrazek. No i muszę go pochwalić (bo jakoś zapomniałam) - oduczył się żebrać; tj. skomleć, łapkę podawać by coś wysępić :D Teraz tylko patrzy, ale wzrok ma niczym Kaszpirowski :D :D :D I nie sposób się z nim nie podzielić. I kawałek o mniej fajnych sprawach. Laika znów walczy z pogodą i ciśnieniem :( Ale to pewnie znów "chwilówka". Więcej nie piszę, bo samej mi niewesoło. Quote
wykrywka Posted March 17, 2012 Posted March 17, 2012 ... mam nadzieję, że to ... tylko chwilówka, biedna Laika i biedna mira_c :-(. Quote
marta0731 Posted March 20, 2012 Posted March 20, 2012 mira_c napisał(a):I kawałek o mniej fajnych sprawach. Laika znów walczy z pogodą i ciśnieniem :( Ale to pewnie znów "chwilówka". Więcej nie piszę, bo samej mi niewesoło. Na pewno tylko "chwilówka" Narobią tych dziwnych kredytów ;), a Laila może by sobie chciała kiełbaskę kupić, bo nie dostaje, a się nasłuchała i nawąchała:razz: Zdrowia życzę kochanej suni:loveu:, i Mirci uśmiechu:lol: (bo wytrwałości nie muszę, masz tyle że aż mnie zatyka...:crazyeye::klacz:) Quote
mira_c Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 To zdrowie jest nam cholernie mocno potrzebne. I normalnej / nie zmieniającej się jak w kalejdoskopie pogody. Bo ileż można Lailusię "karmić" kroplami? Ona ma dosyć. Ja też mam dosyć. Bo to cała przeprawa jest żeby krople podać. Kaganiec trzeba założyć, bo jak panna widzi łyżeczkę to ucieka jakby nie wiem co się działo. Zresztą podobnie reaguje na kaganiec, ale ten łatwiej ukryć. Fakt bezsprzeczny - krople w smaku są ohydne. Do tego dochodzą nieprzespane noce, bo panna niespokojna / pobudzona. I człowiek nastawia uszy czy coś niefajnego się nie dzieje. Efekt taki, że chodzę spać ok. 3 w nocy, wstaję przed 7, nie mam napisanych prac zaliczeniowych. Nie mówiąc o opracowanych tematach. A egzaminy już "za chwilę". Ale pozbieramy się :) Może nie natychmiast, ale już "za chwilę" :) Zdecydowany plus taki, że Laika nie traci wagi, apetyt dopisuje :) Pomimo występowania ataków. Quote
ageralion Posted March 21, 2012 Author Posted March 21, 2012 Mireczko, jestem pelna podziwu dla Twoich dzialan. Priorytety ktore masz, powiny byc przykladem dla wszystkich. Zastanawiam sie czy ja bym miala tyle sily i samozaparcia w walce co Ty... i nie wiem. Quote
mira_c Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 Marta pies to też członek rodziny. I adoptowałam Lailę z pełną świadomością tego co epi może z nią zrobić. Jak dziecko Ci zachoruje (oby nigdy nie !!!) to też nie zostawisz gdzieś tylko będziesz walczyła. I uznasz to za normalne, za najbardziej oczywiste na świecie. A Laika to takie moje dziecko, więc jak mam postąpić? Są fajne dni, i są te gorsze. Życie po prostu ! Quote
ageralion Posted March 21, 2012 Author Posted March 21, 2012 No dobrze, ale jestes tylko czlowiekiem, ktory ma swoje granice wytrzymalosci. Ja sie czasamiz astanawiam, gdzie znajduje sie moja... Twoja chyba nie istnieje ;) Quote
mira_c Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 Ty naprawdę wierzysz, że jestem człowiekiem :multi::multi::multi:Czasem odnoszę wrażenie, że robotem ;) Każdy ma swój sposób na odstresowanie się. I gdy życie przytłacza, gdy staje się nieznośne trzeba uciec ;) W książki, krzyżówki, na spacer długaśny, z dobrym trunkiem ;) A i jak człowiek awanturę raz na pół roku zrobi to rozładuje nadmiar negatywnych emocji ;) Poza tym wystarczy nauczyć się szukać pozytywów i cieszyć "bzdurkami". Moja Laika dostała dziś "w prezencie" nowy kaganiec:mad: Niespecjalnie jej się "prezent" podoba :mad: Ale trzeba było, bo poprzedni poległ ;) O, i już mam powód do zadowolenia / radości - pól dnia spokoju :) I jedna praca zaliczeniowa napisana. Widzisz jakie to proste ;) Poza tym za jakieś dwa tygodnie będę miała nowego lapka (wszystko musi mocy urzędowej nabrać :razz:), więc fotki moich dzieciaków czworonożnych będę mogła wstawiać :evil_lol: Quote
mira_c Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 [quote name='ageralion']No dobrze, ale jestes tylko czlowiekiem, ktory ma swoje granice wytrzymalosci. Ja sie czasami zastanawiam, gdzie znajduje sie moja... Twoja chyba nie istnieje ;) Poza tym sama piszesz "Ja sie czasami zastanawiam, gdzie znajduje sie moja..." Pewnie tuż przed moją :) Quote
ageralion Posted March 22, 2012 Author Posted March 22, 2012 [quote name='mira_c']Poza tym sama piszesz "Ja sie czasami zastanawiam, gdzie znajduje sie moja..." Pewnie tuż przed moją :) Dobre, dobre :evil_lol: Uwielbiam Cie... :calus: Quote
marta0731 Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 ageralion napisał(a):Dobre, dobre :evil_lol: Uwielbiam Cie... :calus: Ja też ja też ;) :calus::calus::calus: :Rose::Rose: Quote
mira_c Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Jak dobrze wiedzieć :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Choć człowiek nie siwieje od razu jak mu się na łeb wali wszystko :roll: Psiaki ok. Laki znudzony i średnio aktywny; znów bierze witaminy i tabletki na stawy. Profilaktycznie. Laika raz lepiej, raz gorzej; z przewagą "lepiej". Trochę zestresowane, bo remont u nas w pełni. Ale trzeba w końcu chałupę do stanu reprezentacyjnego doprowadzić. Pozdrowionka serdeczne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.