mira_c Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Bardzo Was przepraszam, ale mój net tak muli, że bywają dni gdy nie podchodzę wcale do lapka żeby oszczędzić sobie nerwów :( Stąd też mało wiadomości o moich dzieciakach. Dobra, będę się chwaliła :) Odkąd z Laiką jest ok biegamy po podwórzu. Pierw na smyczy, potem lince, a teraz od kilku dni w samej obroży. Oczywiście wszystkie bramy i furtki pozamykane :) Po nieszczęściu jakie spotkało u mnie Porciaka (*) obiecałam sobie,że ani Laika ani Laki poza terenem podwórza nie będą biegały luzem.Tym bardziej, że wtapiają się w krajobraz i dla niektórych mogą być ciężko widoczne :( Laki dodatkowo jeździ z nami do lasu poszaleć, bo wiemy w których miejscach nie ma prawa być nikogo (choćby z powodu braku dojazdu). A teraz poćwiczę dalej moją cierpliwość i dalej próbuję fotki wrzucić :) Od razu wielkie przepraszam, że większość Laiki, ale chcę Wam pokazać,że po wszelkich niefajnych sytuacjach jest w całkiem dobrej formie (mogłaby być lepsza i za jakiś czas będzie). Quote
marta0731 Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 No tak sobie właśnie zajrzałam, i już miałam machnąć lekkiego focha ;) dlaczego jest zdjęcie Lakiego a nie ma Laiki, ale widzę, że mam czekać cierpliwie, a będzie cała sesja :D A już szczytem marzeń jest ich wspólne zdjęcie :):):) Quote
mira_c Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Nie wiem czy takie Cię Marto satysfakcjonuje, ale staram się spełnić Twoje marzenie :D Co przy moim necie nie jest wcale proste :( Ale dzielnie walczę :) Quote
mira_c Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 I czas na Laikę :) Aż chce (mi) się na nią patrzeć :) Pomimo, że do szczytu formy jeszcze jej brakuje. Jednak widziałam ją już w dużo gorszym stanie :( Potrzebujemy czasu.Tym bardziej, że od początku roku wiecznie "coś". Wierzę,że wyczerpałyśmy już na ten rok limit niefajnych sytuacji. Wiem, płot trzeba pomalować :D I trawę też :D Quote
mira_c Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 I specjalnie dla Ciebie Marto :) Ostatnie już dziś, bo nie mam więcej cierpliwości :( Poza tym po godz. 6 muszę wstać,więc czas najwyższy o łazienkę zahaczyć i do wyrka eksmitować. I w końcu kiedyś jakiś normalny aparat trzeba kupić, bo jak patrzę na te fotki to krew zalewa. Tyle że nie potrafię przekonać siebie do cyfrówki :( Za stara mentalnie jestem na takie nowości :( Lakuś odwracał się i wygląda jakby mu coś wisiało na klatce piersiowej - a nie wisi nic. Quote
marta0731 Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 [quote name='mira_c']I specjalnie dla Ciebie Marto :) [/QUOTE] Mirusia ja Ci ślicznie dziękuję:loveu: Trawy nie musisz malować ;) psiaki na zdjęciach najważniejsze, a Lakiemu nic nie wisi:D i Laika też ślicznie wygląda:loveu: Quote
mira_c Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Marto wiem, że psiaki najważniejsze :) Jakby mogło być inaczej :) Quote
mira_c Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Od pewnego czasu mam zamykane podwórze (co prawda jedna brama to prowizorka zrobiona na potrzeby chwili, ale jest) i panna rozbrykała się :evil_lol: Wreszcie porządnie wybiegana, bez linki, bez smyczy, bez człowieka za zadem :multi: W długi weekend mieliśmy najazd ludzisków na dom :lol: I wszyscy postanowiliśmy pojechać odchamić się / zająć czymś dzieciaki na naszą wiejską świetlicę. Wróciliśmy późno. Drzwi od strony biura otwarte :crazyeye: No bo jakaś mądra inaczej (znaczy ja) nie sprawdziła czy wszystko pozamykane :-o Wpadam do domu - Laki już wrócił ze swojego spacerku /wybiegany, zadowolony z naszego powrotu/, ale nie ma Laiki :shake: Panika - od razu przypomniało mi się jak po tygodniu bycia u nas poszła sobie samowolnie do lasu (grudzień, śnieg po pas) :shake: Wsiadłam z M. w samochód i dalej na poszukiwania panny. Całe 100 m. Bo suńka moja najkochańsza wcale nie miała zamiaru uciekać nie wiadomo gdzie - spacerowała w koło domu :evil_lol: A teraz same dobre wieści :evil_lol: Zbliża się wielkimi krokami (powiedziałabym galopem) sesja :roll: Dzieciaki me czworonożne postanowiły pomóc mi się odpowiednio przygotować :lol: Grzeczne i kochane, Laika bez ataków (już od 4 tygodni spokój !!!), pełna zgoda - nawet Laki jak Laika do jego żarełka się zbliża udaje, że jej nie widzi. No dbają boksiki o mnie :evil_lol: Wiedzą, że będzie ciężko, a nie mają ochoty żebym traciła czas na jakąś dodatkową naukę do poprawek zamiast z nimi się bawić - mądre dzieciaki :multi: I jak tu ich nie kochać? Jeszcze słówko chciałam skrobnąć - Laika przytyła troszkę :multi: Musiałam jej obrożę na kolejną dziurkę zapiąć, bo przyciasna się zrobiła :multi: Quote
marta0731 Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 [quote name='mira_c']Marto wiem, że psiaki najważniejsze :) Jakby mogło być inaczej :) Cudne cudne cudne wieści!!!!!!!!!! :):):) Wiesz że zakładamy odnóże partii PJN? PIES JEST NAJWAŻNIEJSZY :D U mnie niestety nie tak różowo... :( Ale życzę zdanych pomślnie wszystkich egzaminów, tak jak mówisz, żeby więcej czasu dla psiaków było :D Quote
mira_c Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Witamy ze słonecznej G.P. :) Lubię się tak powtarzać - u nas bez zmian :multi::multi::multi: Laika nadal bez ataków :multi::multi::multi:Szaleje na dworzu za trzech :multi: Muszę się pochwalić - ostatnio przyjechał do nas nasz znajomy wet na kawkę. Zobaczył Laikę i był mocno zdziwiony, że panienka jeszcze jest z nami. Bo widząc ją we wrześniu, a później w styczniu niespecjalnie wierzył, że wygrzebiemy się z tego. I cofnęłam się pamięcią wstecz - faktycznie we wrześniu zabierałam Laikę z kliniki tylko po to żeby odeszła w domu, wśród swoich ludzi, we własnym legowisku, z ulubionymi kapciami.W styczniu też była masakra :( Dodatkowo Laika straciła mnóstwo krwi :( Widać panna ma wielką wolę życia :) I siłę, której możemy jej pozazdrościć :) Laki upodobał sobie ptaszka :diabloti: Jak tylko słyszy go to ujada niemiłosiernie :diabloti: Skrzekot ptaszka faktycznie irytujący. Zaprzyjaźnił się z psiakami sąsiada :) Widać, że chłopak czuje się tu jak pełnoprawny domownik, bo początki z psiakami sąsiada nie należały do szczególnie przyjemnych (ale to już przeszłość). Czasem uda się czapnąć Lakiemu jakieś żarełko z gara Songa :( Potem niespecjalnie się czuje ( i qpale są brzydkie, i mocz ma specyficzny zapaszek) :( Wychodzi u Lakusia wiek i organizm nie przyswaja już każdego żarełka :( - ale to jedyny problem z Lakim. Żebyście widziały ile energii ma chłopak jak tylko na dwór z szarpidełkiem się wyjdzie :multi: Nie ma zmiłuj się; psiak jest niezmordowany :diabloti: Biega, skacze żeby tylko dostać zabawkę :diabloti: Wybawiony, wytargany odpoczywa trzymając szarpidełko łapkami. A jak to sobie gada, jak domaga się głasków i przytulania :D Nim do mnie przyjechał miałam zupełnie inne wyobrażenie o wiekowym boksiku. Pozdrowionka serdeczne :) Quote
ageralion Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 No bo boksie to petardy, sa jedyne w swoim rodzaju w swojej checi zycia, zabawy, milosci i wypelnione ogromna pozytywna energia od czubka nosa po koniec ogonka :) Quote
wykrywka Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Potrafię sobie wyobrazić jakie to wspaniałe uczucie widzieć dwa szczęśliwe, radosne boksery. Życzę Ci Miro abyś jak najdłużej mogła się nim cieszyć a my czytać takie cudowne wiadomości. Nie ukrywam, ... że z przyjemnością też bym sobie pooglądała :cool3: Quote
joaaa Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Super psiaki wyglądają! :) Dla przypomnienia: tak wyglądała Laila jak zamieszkała u mnie pod koniec lutego 2009. Quote
mira_c Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Dzięki bardzo wykrywko :) Mam nadzieję,że będę cieszyła się moimi boksikami jeszcze długo :) Fotki - bardzo chętnie bym wstawiała wiecznie moje cuda, tylko mam tak kiepski net, że ciężko jest mi coś wrzucić. W sobotę mam pierwsze egzaminy,więc wezmę lapka i modem do szkoły i trochę wrzucę :) Jak patrzę na fotki Laiki jak trafiła pod skrzydła fundacji to łzy w oczach stają :( Ale dzięki nim nie załamuję się jak jest źle; wiem, że może być gorzej :( I zawsze się tak pocieszam, że Laika była w gorszym stanie zarówno fizycznym, jak i psychicznym i dała radę. Wiem, że to żadne pocieszenie, ale w danej chwili działa. Quote
wykrywka Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Fotka wstawiona przez joaaa porażająca, już zapomniałam, że Laila tak kiedyś wyglądała :shake:. Kciuki za egzaminy zaciśnięte :kciuki:. Quote
mira_c Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 wykrywka napisał(a):Fotka wstawiona przez joaaa porażająca, już zapomniałam, że Laila tak kiedyś wyglądała :shake:. Kciuki za egzaminy zaciśnięte :kciuki:. Ja strasznie nie lubię oglądać zdjęć z początków Laiki pod skrzydłami Fundacji :( Są masakryczne :( Dobitnie pokazują do czego zdolny jest "człowiek", jak potrafi zaniedbać swoje obowiązki :( I jak - przy odpowiednim traktowaniu psiaka - może ten sam psiak funkcjonować i żyć :) Wystarczą tylko dobre chęci. I trochę cierpliwości i serca, by móc oglądać zupełnie innego psa :) Fotki z DT Laiki pokazują jak dużo pracy włożyła Joasia G. czy rodzina Joasi Z., by Laikę doprowadzić do normalnego stanu. U mnie jest tylko kontynuacja Ich pracy. Podobnie Lakuś i stan jego mięśni :( Fotki z jego początków pod skrzydłami Fundacji tego nie oddają. Bo nie widać, że psiak się trzęsie :( Bo zastałe kości :( Bo mięśni praktycznie brak :( Odpowiednie jedzonko, witaminy wspomagająco, dawka ruchu dostosowana do stanu i aktywności psa i Laki odzyskał to co zgubił w poprzednim domu; całą swoją radość życia :) Za kciukasy oczywiście nie dziękuję :evil_lol: Przydadzą się mocno, bo zaczynam od angielskiego zawodowego, a jestem w głębokim lesie. I mobilizacji brak :( Quote
marta0731 Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 ageralion napisał(a):No bo boksie to petardy, sa jedyne w swoim rodzaju w swojej checi zycia, zabawy, milosci i wypelnione ogromna pozytywna energia od czubka nosa po koniec ogonka :) A jeszcze jak mają tak cudowną opiekunkę............:loveu::loveu::loveu: Mircia psiaki kwitną u Ciebie:Rose::calus: Quote
mira_c Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 Cioteczki - bardzo przepraszam za brak fotek pomimo obietnicy danej :( Wiecznie coś :( Jak to w / przy domu na wsi. Kwiatki, malowanie płotu, warzywnik...Dzieci, psiaki. Do tego sesja (nieskromnie się pochwalę; po czterech egzaminach średnia 5.0; przede mną jeszcze pięć egzaminów). Nie wyrabiam po prostu. Ale to MUSZĘ napisać, bo po prostu ekscytacja po nocach spać mi nie daje :) Od razu po sytuacji dzwoniłam do Marty, która wyadoptowała Lakiego ze schronu. W schronie Laki był mocno agresywny w stosunku do weta. Do tego stopnia, że Marta miała problemy z zabraniem psiaka. Pamiętacie? U nas też na początku nie było sympatycznie :( Do dziś pamiętam jak sprintem wyrwał na piętro do chłopaków jak wet przyjechał czy jak przeciągnął mnie po całej klinice w Bydgoszczy. Całkiem niedawno podawaliśmy szczepionkę na wszystkie cholerstwa oprócz wścieklizny taką jak podaje się dzikiej zwierzynie (u nas latają sfory psów i dla nich wykładane są szczepionki). No ale psiak nie miał wścieklizny aktualnej; "wyszła" mu pod koniec marca. I był termin szczepień wyznaczony :) Kupiłam Lakiemu kolczatkę i kaganiec materiałowy, bo przecież bez tego nie damy rady utrzymać psa. Ubrałam go w te wynalazki, przeciwne moim poglądom i sumieniu, ale przecież zaszczepiony być musi ! Przyjechał wet, wyprowadziłam psa obkutego po pachy, M. wziął go na smycz. I Laki nawet nie zauważył, że został zaszczepiony :) Ani pisknął, ani dygnął :) Stał grzecznie wtulony w M. :) Po czym zdjęłam mu to cholerstwo, w które sama go ubrałam. Psina kochana podbiegła do weta żeby się przywitać :) Rozbrykany, zadowolony, normalny :) Wyszłam na idiotkę :D Musiałybyście widzieć minę pani, która wypisywała zaświadczenia o szczepieniu. Wyprowadzają z domu okutanego psa, bo pewnie agresywny. Po czym ten pies, pozbawiony okutania przymila się :) I jak tu go nie kochać ??? Później patrzę na zaświadczenie, a mój Laki zmienił imię na LUCKY :D Dobranoc cioteczki :) Zapomniałabym - Laika dalej bez ataku żadnego :) Quote
wykrywka Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 I jak tu go nie kochać ??? - zapytałaś. Masz rację, nie da się inaczej :lol:. Twoja Miłość odmieniła psa diametralnie. Zaliczonych egzaminów na ... :crazyeye: jeszcze nie gratuluję, żeby nie zapeszyć pozostałych. Kciuki zaciśnięte :kciuki: Quote
mira_c Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Moje czworonożne dzieciaki mają się dobrze :)Wiedzą mądre i kochane bestie, że przede mną jeszcze dwa weekendy egzaminów i pozwalają odpocząć od psich problemów :) Pozdrowionka serdeczne :) I kciukasy proszę za moje egzaminy trzymać :) Quote
marta0731 Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Mircia, to Lakiemu (czy tam Lucky`emu:eviltong:) zafundowałaś strój na miarę psa mordercy:crazyeye:;) Wet się pewnie wystraszył:evil_lol: A tu grzeczny piesek-przytulaczek jak prawdziwy boksioł:loveu: Kilka dni się nie mogłam zalogować, ale mam nadzieję, że jeszcze nie za późno na trzymanie kciuków za Twoje egzaminy, choć z góry wiadomo, że zdasz spiewająco:lol: Quote
Maruda666 Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 Za egzaminy, to już pewnie za późno, to za boksiole :thumbs::thumbs::thumbs: Quote
mira_c Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 Wczoraj oficjalnie zakończyłam rok :evil_lol: Średnia 4.7 :multi: czyli jestem z siebie zadowolona :multi: Laika w ostatnim tygodniu miała dwa ataki; lekkie, wiem co je wywołało (przestraszyła się nagłej burzy, która nas dopadła na spacerze). Nie jest źle; ba, powiedziałabym, że jest bardzo dobrze :multi: Biegamy, bawimy się, jesteśmy radosne - zarówno Laika jak i ja. Laki usiłuje nam towarzyszyć, ale przy jego żywiołowości musimy eksmitować go do zabawy z dzieciakami. Pełna harmonia :evil_lol: Pozdrowionka serdeczne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.