Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 780
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo Was przepraszam, ale mój net tak muli, że bywają dni gdy nie podchodzę wcale do lapka żeby oszczędzić sobie nerwów :( Stąd też mało wiadomości o moich dzieciakach.
Dobra, będę się chwaliła :) Odkąd z Laiką jest ok biegamy po podwórzu. Pierw na smyczy, potem lince, a teraz od kilku dni w samej obroży. Oczywiście wszystkie bramy i furtki pozamykane :) Po nieszczęściu jakie spotkało u mnie Porciaka (*) obiecałam sobie,że ani Laika ani Laki poza terenem podwórza nie będą biegały luzem.Tym bardziej, że wtapiają się w krajobraz i dla niektórych mogą być ciężko widoczne :( Laki dodatkowo jeździ z nami do lasu poszaleć, bo wiemy w których miejscach nie ma prawa być nikogo (choćby z powodu braku dojazdu).
A teraz poćwiczę dalej moją cierpliwość i dalej próbuję fotki wrzucić :)
Od razu wielkie przepraszam, że większość Laiki, ale chcę Wam pokazać,że po wszelkich niefajnych sytuacjach jest w całkiem dobrej formie (mogłaby być lepsza i za jakiś czas będzie).

Posted

No tak sobie właśnie zajrzałam, i już miałam machnąć lekkiego focha ;) dlaczego jest zdjęcie Lakiego a nie ma Laiki, ale widzę, że mam czekać cierpliwie, a będzie cała sesja :D
A już szczytem marzeń jest ich wspólne zdjęcie :):):)

Posted

Nie wiem czy takie Cię Marto satysfakcjonuje, ale staram się spełnić Twoje marzenie :D Co przy moim necie nie jest wcale proste :( Ale dzielnie walczę :)

Posted

I czas na Laikę :) Aż chce (mi) się na nią patrzeć :) Pomimo, że do szczytu formy jeszcze jej brakuje. Jednak widziałam ją już w dużo gorszym stanie :( Potrzebujemy czasu.Tym bardziej, że od początku roku wiecznie "coś". Wierzę,że wyczerpałyśmy już na ten rok limit niefajnych sytuacji.


Wiem, płot trzeba pomalować :D I trawę też :D

Posted

I specjalnie dla Ciebie Marto :)
Ostatnie już dziś, bo nie mam więcej cierpliwości :( Poza tym po godz. 6 muszę wstać,więc czas najwyższy o łazienkę zahaczyć i do wyrka eksmitować.


I w końcu kiedyś jakiś normalny aparat trzeba kupić, bo jak patrzę na te fotki to krew zalewa. Tyle że nie potrafię przekonać siebie do cyfrówki :( Za stara mentalnie jestem na takie nowości :( Lakuś odwracał się i wygląda jakby mu coś wisiało na klatce piersiowej - a nie wisi nic.

Posted

[quote name='mira_c']I specjalnie dla Ciebie Marto :)
[/QUOTE]

Mirusia ja Ci ślicznie dziękuję:loveu:
Trawy nie musisz malować ;) psiaki na zdjęciach najważniejsze, a Lakiemu nic nie wisi:D i Laika też ślicznie wygląda:loveu:

Posted

Od pewnego czasu mam zamykane podwórze (co prawda jedna brama to prowizorka zrobiona na potrzeby chwili, ale jest) i panna rozbrykała się :evil_lol: Wreszcie porządnie wybiegana, bez linki, bez smyczy, bez człowieka za zadem :multi:
W długi weekend mieliśmy najazd ludzisków na dom :lol: I wszyscy postanowiliśmy pojechać odchamić się / zająć czymś dzieciaki na naszą wiejską świetlicę. Wróciliśmy późno. Drzwi od strony biura otwarte :crazyeye: No bo jakaś mądra inaczej (znaczy ja) nie sprawdziła czy wszystko pozamykane :-o
Wpadam do domu - Laki już wrócił ze swojego spacerku /wybiegany, zadowolony z naszego powrotu/, ale nie ma Laiki :shake: Panika - od razu przypomniało mi się jak po tygodniu bycia u nas poszła sobie samowolnie do lasu (grudzień, śnieg po pas) :shake: Wsiadłam z M. w samochód i dalej na poszukiwania panny. Całe 100 m. Bo suńka moja najkochańsza wcale nie miała zamiaru uciekać nie wiadomo gdzie - spacerowała w koło domu :evil_lol:

A teraz same dobre wieści :evil_lol:
Zbliża się wielkimi krokami (powiedziałabym galopem) sesja :roll: Dzieciaki me czworonożne postanowiły pomóc mi się odpowiednio przygotować :lol: Grzeczne i kochane, Laika bez ataków (już od 4 tygodni spokój !!!), pełna zgoda - nawet Laki jak Laika do jego żarełka się zbliża udaje, że jej nie widzi. No dbają boksiki o mnie :evil_lol: Wiedzą, że będzie ciężko, a nie mają ochoty żebym traciła czas na jakąś dodatkową naukę do poprawek zamiast z nimi się bawić - mądre dzieciaki :multi: I jak tu ich nie kochać?
Jeszcze słówko chciałam skrobnąć - Laika przytyła troszkę :multi: Musiałam jej obrożę na kolejną dziurkę zapiąć, bo przyciasna się zrobiła :multi:

Posted

[quote name='mira_c']Marto wiem, że psiaki najważniejsze :) Jakby mogło być inaczej :)

Cudne cudne cudne wieści!!!!!!!!!! :):):)
Wiesz że zakładamy odnóże partii PJN? PIES JEST NAJWAŻNIEJSZY :D

U mnie niestety nie tak różowo... :(
Ale życzę zdanych pomślnie wszystkich egzaminów, tak jak mówisz, żeby więcej czasu dla psiaków było :D

  • 2 weeks later...
Posted

Witamy ze słonecznej G.P. :)
Lubię się tak powtarzać - u nas bez zmian :multi::multi::multi:
Laika nadal bez ataków :multi::multi::multi:Szaleje na dworzu za trzech :multi:
Muszę się pochwalić - ostatnio przyjechał do nas nasz znajomy wet na kawkę. Zobaczył Laikę i był mocno zdziwiony, że panienka jeszcze jest z nami. Bo widząc ją we wrześniu, a później w styczniu niespecjalnie wierzył, że wygrzebiemy się z tego. I cofnęłam się pamięcią wstecz - faktycznie we wrześniu zabierałam Laikę z kliniki tylko po to żeby odeszła w domu, wśród swoich ludzi, we własnym legowisku, z ulubionymi kapciami.W styczniu też była masakra :( Dodatkowo Laika straciła mnóstwo krwi :(
Widać panna ma wielką wolę życia :) I siłę, której możemy jej pozazdrościć :)

Laki upodobał sobie ptaszka :diabloti: Jak tylko słyszy go to ujada niemiłosiernie :diabloti: Skrzekot ptaszka faktycznie irytujący. Zaprzyjaźnił się z psiakami sąsiada :) Widać, że chłopak czuje się tu jak pełnoprawny domownik, bo początki z psiakami sąsiada nie należały do szczególnie przyjemnych (ale to już przeszłość).
Czasem uda się czapnąć Lakiemu jakieś żarełko z gara Songa :( Potem niespecjalnie się czuje ( i qpale są brzydkie, i mocz ma specyficzny zapaszek) :( Wychodzi u Lakusia wiek i organizm nie przyswaja już każdego żarełka :( - ale to jedyny problem z Lakim.
Żebyście widziały ile energii ma chłopak jak tylko na dwór z szarpidełkiem się wyjdzie :multi: Nie ma zmiłuj się; psiak jest niezmordowany :diabloti: Biega, skacze żeby tylko dostać zabawkę :diabloti: Wybawiony, wytargany odpoczywa trzymając szarpidełko łapkami. A jak to sobie gada, jak domaga się głasków i przytulania :D
Nim do mnie przyjechał miałam zupełnie inne wyobrażenie o wiekowym boksiku.

Pozdrowionka serdeczne :)

Posted

Potrafię sobie wyobrazić jakie to wspaniałe uczucie widzieć dwa szczęśliwe, radosne boksery. Życzę Ci Miro abyś jak najdłużej mogła się nim cieszyć a my czytać takie cudowne wiadomości. Nie ukrywam, ... że z przyjemnością też bym sobie pooglądała :cool3:

Posted

Dzięki bardzo wykrywko :)
Mam nadzieję,że będę cieszyła się moimi boksikami jeszcze długo :)
Fotki - bardzo chętnie bym wstawiała wiecznie moje cuda, tylko mam tak kiepski net, że ciężko jest mi coś wrzucić. W sobotę mam pierwsze egzaminy,więc wezmę lapka i modem do szkoły i trochę wrzucę :)
Jak patrzę na fotki Laiki jak trafiła pod skrzydła fundacji to łzy w oczach stają :( Ale dzięki nim nie załamuję się jak jest źle; wiem, że może być gorzej :( I zawsze się tak pocieszam, że Laika była w gorszym stanie zarówno fizycznym, jak i psychicznym i dała radę. Wiem, że to żadne pocieszenie, ale w danej chwili działa.

Posted

wykrywka napisał(a):
Fotka wstawiona przez joaaa porażająca, już zapomniałam, że Laila tak kiedyś wyglądała :shake:.
Kciuki za egzaminy zaciśnięte :kciuki:.


Ja strasznie nie lubię oglądać zdjęć z początków Laiki pod skrzydłami Fundacji :( Są masakryczne :( Dobitnie pokazują do czego zdolny jest "człowiek", jak potrafi zaniedbać swoje obowiązki :( I jak - przy odpowiednim traktowaniu psiaka - może ten sam psiak funkcjonować i żyć :) Wystarczą tylko dobre chęci. I trochę cierpliwości i serca, by móc oglądać zupełnie innego psa :)
Fotki z DT Laiki pokazują jak dużo pracy włożyła Joasia G. czy rodzina Joasi Z., by Laikę doprowadzić do normalnego stanu. U mnie jest tylko kontynuacja Ich pracy.
Podobnie Lakuś i stan jego mięśni :( Fotki z jego początków pod skrzydłami Fundacji tego nie oddają. Bo nie widać, że psiak się trzęsie :( Bo zastałe kości :( Bo mięśni praktycznie brak :( Odpowiednie jedzonko, witaminy wspomagająco, dawka ruchu dostosowana do stanu i aktywności psa i Laki odzyskał to co zgubił w poprzednim domu; całą swoją radość życia :)
Za kciukasy oczywiście nie dziękuję :evil_lol: Przydadzą się mocno, bo zaczynam od angielskiego zawodowego, a jestem w głębokim lesie. I mobilizacji brak :(

Posted

ageralion napisał(a):
No bo boksie to petardy, sa jedyne w swoim rodzaju w swojej checi zycia, zabawy, milosci i wypelnione ogromna pozytywna energia od czubka nosa po koniec ogonka :)


A jeszcze jak mają tak cudowną opiekunkę............:loveu::loveu::loveu: Mircia psiaki kwitną u Ciebie:Rose::calus:

  • 3 weeks later...
Posted

Cioteczki - bardzo przepraszam za brak fotek pomimo obietnicy danej :( Wiecznie coś :( Jak to w / przy domu na wsi. Kwiatki, malowanie płotu, warzywnik...Dzieci, psiaki. Do tego sesja (nieskromnie się pochwalę; po czterech egzaminach średnia 5.0; przede mną jeszcze pięć egzaminów). Nie wyrabiam po prostu.

Ale to MUSZĘ napisać, bo po prostu ekscytacja po nocach spać mi nie daje :) Od razu po sytuacji dzwoniłam do Marty, która wyadoptowała Lakiego ze schronu.

W schronie Laki był mocno agresywny w stosunku do weta. Do tego stopnia, że Marta miała problemy z zabraniem psiaka. Pamiętacie?
U nas też na początku nie było sympatycznie :( Do dziś pamiętam jak sprintem wyrwał na piętro do chłopaków jak wet przyjechał czy jak przeciągnął mnie po całej klinice w Bydgoszczy.
Całkiem niedawno podawaliśmy szczepionkę na wszystkie cholerstwa oprócz wścieklizny taką jak podaje się dzikiej zwierzynie (u nas latają sfory psów i dla nich wykładane są szczepionki). No ale psiak nie miał wścieklizny aktualnej; "wyszła" mu pod koniec marca.
I był termin szczepień wyznaczony :) Kupiłam Lakiemu kolczatkę i kaganiec materiałowy, bo przecież bez tego nie damy rady utrzymać psa. Ubrałam go w te wynalazki, przeciwne moim poglądom i sumieniu, ale przecież zaszczepiony być musi ! Przyjechał wet, wyprowadziłam psa obkutego po pachy, M. wziął go na smycz. I Laki nawet nie zauważył, że został zaszczepiony :) Ani pisknął, ani dygnął :) Stał grzecznie wtulony w M. :) Po czym zdjęłam mu to cholerstwo, w które sama go ubrałam. Psina kochana podbiegła do weta żeby się przywitać :) Rozbrykany, zadowolony, normalny :)
Wyszłam na idiotkę :D Musiałybyście widzieć minę pani, która wypisywała zaświadczenia o szczepieniu. Wyprowadzają z domu okutanego psa, bo pewnie agresywny. Po czym ten pies, pozbawiony okutania przymila się :)
I jak tu go nie kochać ???
Później patrzę na zaświadczenie, a mój Laki zmienił imię na LUCKY :D
Dobranoc cioteczki :)

Zapomniałabym - Laika dalej bez ataku żadnego :)

Posted

I jak tu go nie kochać ??? - zapytałaś. Masz rację, nie da się inaczej :lol:. Twoja Miłość odmieniła psa diametralnie.
Zaliczonych egzaminów na ... :crazyeye: jeszcze nie gratuluję, żeby nie zapeszyć pozostałych. Kciuki zaciśnięte :kciuki:

  • 2 weeks later...
Posted

Moje czworonożne dzieciaki mają się dobrze :)Wiedzą mądre i kochane bestie, że przede mną jeszcze dwa weekendy egzaminów i pozwalają odpocząć od psich problemów :)
Pozdrowionka serdeczne :)
I kciukasy proszę za moje egzaminy trzymać :)

Posted

Mircia, to Lakiemu (czy tam Lucky`emu:eviltong:) zafundowałaś strój na miarę psa mordercy:crazyeye:;)
Wet się pewnie wystraszył:evil_lol:
A tu grzeczny piesek-przytulaczek jak prawdziwy boksioł:loveu:

Kilka dni się nie mogłam zalogować, ale mam nadzieję, że jeszcze nie za późno na trzymanie kciuków za Twoje egzaminy, choć z góry wiadomo, że zdasz spiewająco:lol:

Posted

Wczoraj oficjalnie zakończyłam rok :evil_lol: Średnia 4.7 :multi: czyli jestem z siebie zadowolona :multi:
Laika w ostatnim tygodniu miała dwa ataki; lekkie, wiem co je wywołało (przestraszyła się nagłej burzy, która nas dopadła na spacerze). Nie jest źle; ba, powiedziałabym, że jest bardzo dobrze :multi: Biegamy, bawimy się, jesteśmy radosne - zarówno Laika jak i ja.
Laki usiłuje nam towarzyszyć, ale przy jego żywiołowości musimy eksmitować go do zabawy z dzieciakami.
Pełna harmonia :evil_lol:
Pozdrowionka serdeczne.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...