chita Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 mieszkam za granica w dodatku w wynajmowanym mieszkaniu z adoptowana z polski astka...wiec mysle ze jesli p.Ania sie zakochala na amen to wszystko jest do pokonania;)i tym samym trzymam mocno kciuki;) dogomafia ma zasieg ogolnoswiatowy wiec jak trza bedzie to wizyte i w Holandii sie zrobi [SIZE=1](tymbardziej ze do Amsterdamu blissssko:diabloti:)[/SIZE] a z takich bardziej przyziemnych pytan to jak Eni znosi podróże? Quote
ageralion Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 [quote name='agnieszka32']Pamiętajmy, że Ageralion jest dogomaniaczką, my troszkę inaczej podchodzimy do posiadania równocześnie dzieci, jak i psów. :evil_lol: Zwykły "szary" człowiek nie będzie się przejmował psem, dla niego najważniejsze jest dziecko i sądzę, że przy pierwszych kłopotach z ciągnięciem czy zachowaniem Eni, Pani po prostu zwróci sunię i tyle... Mogę się mylić, ale trzeba dmuchać na zimne - Eni to duży silny pies, nie zabaweczka. Ale poczekajmy jeszcze na to, co Marta z Panią ustali po rozmowie... ;)[/QUOTE] Mam nadzieje, ze Pani swiadomie szuka psa akurat w tym momencie swojego zycia. Nie wiemy kiedy odeszla jej sunia. Wiecie, ze ja nie owijam w bawelne i nie wybielam naszych podopiecznych. Wierze, ze jesli ktos sie nie przestraszy najbardziej czarnych scenariuszy, to faktycznie chce tego futrzaka i potem moze byc tylko mile zaskoczony ;) Quote
ageralion Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 [quote name='chita'][SIZE=1](tymbardziej ze do Amsterdamu blissssko:diabloti:)[/SIZE][/QUOTE] Ojjj tez bym sie przejechala do Amsterdamu, oj przejechala :diabloti: Wrocila bym do kraju baaaaaaaaaaardzo zrelaksowana :evil_lol: Quote
chita Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 [quote name='ageralion']Ojjj tez bym sie przejechala do Amsterdamu, oj przejechala :diabloti: Wrocila bym do kraju baaaaaaaaaaardzo zrelaksowana :evil_lol:[/QUOTE] no to ustalone, jadziem na przedadopcyjną i zostaniem az do poadopcyjnej:diabloti: Quote
beataczl Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Witam. Czy dobrze myślę, że Eni osobiście nie poznam, bo o nią domki się biją? Quote
Enigma79 Posted May 3, 2010 Author Posted May 3, 2010 Zobaczymy :) pani z bobasem nie znam i nic o niej nie wiem ale WIEM, że pani Ani*** (jak na razie) na suni BARDZO zależy - nie będę kopiowała wszystkich maili bo nie wypada ;) Hm.. ja jechałam z sunią 2 razy samochodem, widać, że jest nauczona jazdy bo nie wariuje jak mój pies tylko grzecznie siedzi z tyłu w jednym miejscu. Były to krótkie wojaże bo na terenie Sz-na. Do Holandii jest pewnie ok 800 km ale można robić przerwy i ewentualnie coś na uspokojenie (?) podać ale nie wydaje mi się, żeby to było konieczne. Woda do picia i przerwy powinny chyba wystarczyć. *** nie pije, nie pali :), obiecała-jeśli zostanie właścicielką suni-informować na Dogo u Eni i wklejać zdjęcia (bądź przesyłać je do mnie) Quote
katlis Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 [quote name='Enigma79'] Do Holandii jest pewnie ok 800 km ale można robić przerwy i ewentualnie coś na uspokojenie (?) podać ale nie wydaje mi się, żeby to było konieczne. Woda do picia i przerwy powinny chyba wystarczyć.[/QUOTE] Na terenie Niemiec średnio co 25 km są tak zwane restplatz z kawałem zieleni, gdzie ewentualnie można pospacerwać z psem. W Holandii jest ciężej, ale po przekroczeniu granicy holendersko- niemieckiej jest nieco ponad 200 km do Amsterdamu i to można pokonać za jednym razem. Quote
ageralion Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Dostalam wiadomosc od znajomej czesto bywajacej na wybiegu dla psiakow i majacej okazje poznac nasza slodka Eni. Dostalam pozwolenie na zacytowanie jej wypwiedzi, bo sunia nie jest do konca bezkonfliktowa... [COLOR=DarkSlateGray] "Chciałam coś napisac o Enigmie, którą wczoraj i dziś spotkałam na wybiegu, nie jest tak idealna do psów jak piszecie. Podkreślam, że nie mam do nikogo pretensji o to co się stało: wczoraj biegało trochę psów na wybiegu i jak czasem bywa, niektóre się bawiły a niektóre kłóciły. Enigma pierwsza zaatakowała Zuzę, która była na smyczy, a potem w jazgocie innych psów dopadła małą Irenkę. Ja trzymałam Hogana, bo chciał biec do innych gryzących się psów i dopiero po chwili zauważyłam, że Irenka próbuje się bronić przed Enigmą. Puściłam Hogana nie zważając na to czy będzie kłócił się z innymi i próbowałam złapać Irmę, bo ta była w spotkaniu z suczką bez szans. Uwierzcie, iż nie jestem panikarą ale wyglądało to okropnie jak Enigma kotłowała Irenkę - ktoś tam do niej podbiegł i ją odciągnął, nie wiem kto to. Przyznam, że Enigma to bardzo przyjazna suczka w stos. do ludzi, łasiła się i dała głaskać, widać, że ma sporo blizn po pogryzieniach pewnie pamiątki ze schronu. Dziś znowu na siebie trafiliśmy, poszłam w inną stronę i gdy Hogan zaczął biec w stronę Enigmy - dostał ostrzeżenie od niej, szczekała i chciała do niego biec w niezbyt przyjaznym zamiarze, jednak zawołana zrezygnowała z wdania się w bójkę. Podkreślam, że nie mam żalu do opiekunów Enigmy o pogryzienie Irenki bo to świat psów do końca dla nas niezrozumiały [IMG]http://tozszczecin.ayz.pl/forum/images/smiles/icon_mrgreen.gif[/IMG] jednak w opisie nie pisałabym o takim super przyjaznym stos. do wszystkich psów, choć widzę, że przychodzi na wybieg z hasiorem i z nim się nie kłóci [IMG]http://tozszczecin.ayz.pl/forum/images/smiles/icon_mrgreen.gif[/IMG]"[/COLOR] Czyli widzimy, ze Eni zaczyna sie czuc pewniej i nie unika juz konfliktow. Nie lubi malych pieskow, bo z tego co pamietam, to haszczaka sie raczej bala. Widac tez, ze sunia sie slucha i mozna ja odwolac, no i najwazniejsze, jest w super DT, ktory nareszcie daje mozliwosc poznania naszej malenkiej i nareszcie Eni ma opieke na 102[IMG]http://tozszczecin.ayz.pl/forum/images/smiles/icon_mrgreen.gif[/IMG] I jeszcze jeden cytat: [COLOR=DarkSlateGray]"Dla mnie suczka - super fajna, jej zachowanie w stos. do psów zaczyna pewnie się zmieniać, bo nabiera pewności siebie. Z moich obserwacji - ma świetny kontakt z człowiekiem, bardzo się z nim identyfikuje, jest tak pozytywnie zakręcona. Ludzie, którzy z nią przychodzą, poswiecają jej dużo energii i brawa dla nich - biegają, skaczą przez przeszkody itp"[/COLOR] [COLOR=Black]Jestem zachwycona[/COLOR] nasza "psia niania" :loveu: Quote
agnieszka32 Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Na wybiegu dla psów, niestety, takie sytuacje się zdarzają dość często... Zobaczcie, jak dużo się już dowiedzieliśmy o Eni, a jest u "psiej niani" dopiero kilka dni, co znaczy profesjonalizm. Wspaniale, że do niej trafiła, dzięki temu rozważniej dobierzemy Eni najlepszy i właściwy domek. Quote
ms_arwi Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Bojki sie zdarzaja nawet w domu gdzie psiaki przebywaja ze soba... u mnie sunki dogaduja sie swietnie, ale czasem ktoras za mocno pociagnie albo ugryzie druga podczas zabawy i wtedy ta druga potrafi sie wsciec i "oddac". Wyglada to tak jakby mialy sie pozrec zaraz, stukanie klami, osliniona siersc... Niemniej zadnych sladow poza odrobina mokrej siersci po tym nie ma :) Mysle, ze Eni jest dosc podobna w swoim zachowaniu. Czy zrobila cos powazniejszego tamtemu psiakowi? Quote
ageralion Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 [quote name='ms_arwi']Bojki sie zdarzaja nawet w domu gdzie psiaki przebywaja ze soba... u mnie sunki dogaduja sie swietnie, ale czasem ktoras za mocno pociagnie albo ugryzie druga podczas zabawy i wtedy ta druga potrafi sie wsciec i "oddac". Wyglada to tak jakby mialy sie pozrec zaraz, stukanie klami, osliniona siersc... Niemniej zadnych sladow poza odrobina mokrej siersci po tym nie ma :) Mysle, ze Eni jest dosc podobna w swoim zachowaniu. Czy zrobila cos powazniejszego tamtemu psiakowi?[/QUOTE] Tak, mala jest poobijana i ma kilka ran od zebow ale "byla dzielna i wyjdzie z tego" Quote
andzia69 Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 czy ta pani z Holandii jest może zarejestrowana na niebieskim bullowatym forum? Enigma - dopytaj ją dobrze? bo cos mi się kojarzy.... Quote
ageralion Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 [quote name='beataczl']Witam. Czy dobrze myślę, że Eni osobiście nie poznam, bo o nią domki się biją?[/QUOTE] [B]beataczl[/B] dopiero zauwazylam Twoj wpis :oops: czy to Ty oferujesz naszej slodzince DT? Quote
Enigma79 Posted May 4, 2010 Author Posted May 4, 2010 :( :( teraz już rozumiem skąd te wszystkie rezygnacje.... Najpierw od p.Beaty z Człuchowa a potem także od Ani z Holandii.... tak, Ania wspominała cos o niebieskim forum a co to takiego ? Przykro mi, że tak wyszło i przepraszam właścicieli Irenki ale tak jak podkreśla Ewa (psia niania) to wszystko wina człowieka, 1 właściciela, który nie zapewnił Eni odpowiedniej socjalizacji, czasu.Mała dopiero teraz DZIĘKI EWIE I ŁUKASZOWI odkrywa co to zabawa :( Tak, opis Eni trzeba będzie nieco zmienić, nikt nie chce wprowadzać w błąd przyszłego właściciela. Pozwolę sobie zaraz zacytować uwagę Ewy, która faktycznie poświęca suni baaaardzo dużo czasu, obserwuje psa, była nawet na konsultacji u behawiorystki. Quote
ageralion Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 [quote name='Enigma79']:( :( teraz już rozumiem skąd te wszystkie rezygnacje.... Najpierw od p.Beaty z Człuchowa a potem także od Ani z Holandii.... [/QUOTE] Rezygnacje?? Czyli Eni znow bez wizji na domek? Quote
Enigma79 Posted May 4, 2010 Author Posted May 4, 2010 Tak, Marta - pani Beata wycofała ofertę DT a Ania też na 99 % rezygnuje... Obserwacje Ewy / Łukasza : "(...) odkryłam w Emiśce talent! Talent do Agility. Dziś na wybiegu pokazałam jej przeszkody i bez problemów pokonała domek, kładkę i HUŚTAWKĘ!! Kładka jej się tak spodobała, że później sama na nią wchodziła. Nie zrozumiała o co chodzi z przeszkodą do przeskoku, ale jak zobaczy jak inne pieski skaczą, sama też ją pokona. Jeśli chodzi o gonienie, to udało nam się ją zachęcić do biegania za piłką. Chęć gonienia za samochodami nadal jest silna, ale odnoszę wrażenie,że nieco spada. Zauważyłam również, że Emiśka nie daje sobie w kaszę dmuchać innym pieskom. W sobotę była bardzo grzeczna, ale wczoraj i dzisiaj musieliśmy rozdzielać pyskówki. Lubi sucz gonić również małe szczekliwe pieski. Dlatego staramy się ich unikać. Wydaje mi się, że robi to dla samej frajdy gonienia. Krzywdy raczej nie robi, ale może poturbować, jak łapką capnie takiego smyka. Najlepiej jest gdy nic nie ucieka wtedy ignoruje. Dlatego zależy mi żeby biegała za piłką lub fresbee. Myślę że to zaspokoi jej potrzebę i dzięki temu zignoruje pieski i samochody." Quote
ageralion Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 [quote name='Enigma79']Tak, Marta - pani Beata wycofała ofertę DT a Ania też na 99 % rezygnuje...[/QUOTE] Cholera... Domku gdzie jestes?? Pani od dzieciaczka sie nie odzywala? Quote
Enigma79 Posted May 4, 2010 Author Posted May 4, 2010 Aha, coś jeszcze może powinnam napisać. Ania z Holandii uzasadniła swoje wątpliwości tym, że często jeździ do mamy, która posiada 2 psy i 2 koty oraz tym,że jeśli u suni zostanie (testami) w Holandii wykryta agresja, to ją uśpią... Prosiła o radę ale nie wiem, co powinnam napisać, nie jestem behawiorystką. Uważam też, że przepisy pozwalające na usypianie psów lgnących do każdego człowieka są małocywilizowane... Każdy pies ma swój dzień...moja mała bulwa na początku wizyt na wybiegu wskakiwała mi na ręce, kolana, uciekała, teraz też czuje sie pewniej, obszczeka innego psa a nawet "podrywał" Enigmę 3 razy taką duża jak ona. Co za tym idzie, jestem bardziej ostrożna i tyle... I nie wolno zapominac, że właściciel Enigmy miał ją głęboko gdzieś... ją i jej potrzeby a także nie miał pojęcia o układaniu psa.Co nie znaczy, ze nie można wiele rzeczy nadrobić (chyba) Co Wy o tym sądzicie ? Nie Marta, do mnie pani z bobasem nie odezwała się a to nie Ty miałaś się z nią dzisiaj spotkać ? Quote
ageralion Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 [quote name='Enigma79']Aha, coś jeszcze może powinnam napisać. Ania z Holandii uzasadniła swoje wątpliwości tym, że często jeździ do mamy, która posiada 2 psy i 2 koty oraz tym,że jeśli u suni zostanie (testami) w Holandii wykryta agresja, to ją uśpią... Prosiła o radę ale nie wiem, co powinnam napisać, nie jestem behawiorystką. Uważam też, że przepisy pozwalające na usypianie psów lgnących do każdego człowieka są małocywilizowane... Każdy pies ma swój dzień...moja mała bulwa na początku wizyt na wybiegu wskakiwała mi na ręce, kolana, uciekała, teraz też czuje sie pewniej, obszczeka innego psa a nawet "podrywał" Enigmę 3 razy taką duża jak ona. Co za tym idzie, jestem bardziej ostrożna i tyle... I nie wolno zapominac, że właściciel Enigmy miał ją głęboko gdzieś... ją i jej potrzeby a także nie miał pojęcia o układaniu psa.Co nie znaczy, ze nie można wiele rzeczy nadrobić (chyba) Co Wy o tym sądzicie ? Nie Marta, do mnie pani z bobasem nie odezwała się a to nie Ty miałaś się z nią dzisiaj spotkać ?[/QUOTE] To ja dodam, ze moja Mamba nie ma w sobie wogole agresji ale na wybiegu dziabnela raz malamuta, bo byl nachalny na maxa. Wybieg dla psow jest bardzo specyficznym miejscem. Eni nie jest agresywna do malych psow, jesli jest odwolywalna przez opiekunke, ktora zna doslownie kilka dni. Nie rzuci sie na psa na ulicy ale nie dawala bym jej do domu z malym psem lub kotem, skoro jej instynkt gonienia jest tak silny. A co do tej pani z dzieckiem, to mi sie pokickalo :oops: Jutro spotykam sie z kobieta zainteresowana Chudzinka... Quote
Enigma79 Posted May 4, 2010 Author Posted May 4, 2010 Czyli potencjalnych dt / ds znowu zero.... Ja także chciałabym na obronę Eni dodac, że byłam OSOBIŚCIE świadkiem sytuacji, kiedy to ją zaatakował pies. Prowadziałam ją na smyczy przez Park Kasprowicza, zmierzałyśmy na spotkanie z psią nianią, kiedy nagle na nasz widok rzucił sie na nią spuszczony ze smyczy labrador !! Jego właścicielka (pani ok 50) przez 10 minu nie potrafiła złapać SWOJEGO psa, biegała za nim a ja trzymałam broniąca się Eni.Jakaś paranoja. Eni nie sprowokowała go w zaden sposob, nawet go nie zdażyła zauwazyc. Broniła sie ale nie było w niej dzikiej zaciętości, bez problemu odciagnełam ją i poszłysmy dalej po tym jak kobieta w końcu złapała swojego psa. Na tym wybiegu też (z tego co wiem) labrador zaczał ją atakowac badź "molestować", malamut stanął w jej obronie (wybaczcie "ludzkie" okreslenia) i zaczęło się... Quote
ageralion Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 Irenka jest wielkosci Yorka, wiec jest malenka... gdyby Eni chciala jej zrobic krzywde, zrobila by w sekunde, bo czym dla jej zabkow jest takie malenstwo... PS to do kiedy Eni ma DT? Quote
fioneczka Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 jest niedobrze a nawet bardzo źle ... myślę ze powinnyscie prosić o pomoc Danusię (mariamc) moze u niej w hoteliku znalazłoby się miejsce dla Eni ... teraz to chyba jedyne wyjście Agnieszko jak z tą kasą od tej młodej? Quote
Enigma79 Posted May 4, 2010 Author Posted May 4, 2010 1) "Kasy" czyli moich 160 zł na razie ani słychu, ani widu ale Dagmara wraca w piatek z Paryża i na pewno sie z nią skontaktuje ponownie. 2) Eni ma na razie opłacony dt u Ewy do środy, na jej koncie jest 104 zł i chyba coś wpłynęło od Chita, zaraz sprawdzę. 3) Jeśli nie będzie innego rozwiązania a u p.Danusi będzie miejsce, to skorzystamy ale dla suni to będzie na pewno niekorzystne... Ona potrzebuje kontaktu i pracy z człowiekiem, tak, jak to robi Ewa... Opłacę ze swoich pieniędzy jeszcze tydzień u Ewy, jeśli nie będzie finansów bo to suni dobrze robi, chociaż jeśli potem trafi do kojca, to pewnie wszystko to i tak na nic... Quote
ageralion Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 [quote name='fioneczka']jest niedobrze a nawet bardzo źle ...[/QUOTE] Masz na mysli kwestie mieszkaniowe? A dokladnie ich brak? Czyli po 12.05 Eni znow bezdomna, dobrze licze? Zakonczyly sie dwa bazarki, z jednego jest 41zl (czekam na wplate) dla Eni, z drugiego 170zl ogolnie na asty, wiec jest w razie czego na oplate DT Quote
fioneczka Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 przede wszystkim kwestię DT ale i finansową również Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.