anita_happy Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 leni..to faktycznie borysowy BRAT bliźniak! zapisuje sie:) Quote
malawaszka Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 matko miałam stan przedzawałowy że to pies adoptowany z Ostrowii Maz, ale porównałam zdjęcia i jednak nie może to być on - ma mniej białego, czarne łapy i większy jest :mdleje: Quote
kora78 Posted March 31, 2010 Author Posted March 31, 2010 no pysk bardzo podobny, ale Aron ma białę skarpetki na przednich łapach Quote
nincia Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 jest przecudowny niczym moj (tzn juz nie moj- bo jest juz w swoim domku) Borysek... Eh widac taki sam rozkoszniak i te kudlate mordeczki :-) jak trzeba jakos pomoc to piszcie... watek zapisuje Quote
kora78 Posted April 2, 2010 Author Posted April 2, 2010 zrobiłam wczoraj allegro Dziś u nas śnieg, więc Aron w domu. Wczoraj byłam u weta, wzięłam wreszcie tabletki na odrobaczenie. Wet oglądał jego strupy na zadku, mówi, że ma suchy łupież i jeśli po odrobaczeniu nie przestane się drapać (bo też od tego może go skóa swędzieć) to mam go znów wykąpać w Nizoralu. A najlepiej Fiprex psikany działa, że ten w kroplach mógł nie zadziałać. A w jedzeniu może mieć alergię na wszystko i z tym ciężko będzie dojść. Grzybicy nie ma, ne chciał brac wymazu, bo to tylko na grzyba albo świerzba, a tego na jego oko Aron nie ma. Mam już w okolicy ze 2 psy, na które Aron rzuca się z daleka na smyczy, ale to one pierwsze go nie polubiły i on dłużny nie pozostaje. Niektóe psy, któe chcą go zjeść, on olewa i chętnie by się pobawił. Mojemu TZ wczoraj nie chciał oddać swojej zabawki, w ogrodzie. Ale on w ogóle mojego TZ z wzajemnością nie lubi :( Quote
nincia Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 kora78 z moim Boryskiem bylo tak samo tez do niektorych psow sie rzucal na smyczy-dlaczego nie wiem....byl tez razem z innym psiakiem w jednym DT i powiem szczerze ze bylo ostro bo dluzny jak napisalas nie pozostawal Jedno co moge powiedziec dobrze ze chlopak umie trzymac przy swoim czasem pokazanie odrobiny zebow nie zaszkodzi....tez musi pokazac ze umie sie bronic :-) a co do TZ mysle ze chlopaki maja jeszcze czas, ktorys musi ustapic... Trzymam kciuki i glaski dla Aronka przesylam :-) Quote
kora78 Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 no to Aron przed świętami doczekał się szelek Wzięłam je na próbę, ALE NIGDY NIE ODDAM! Aron chodzi w nich jak cukiereczek!! Na początku, gdy chciałciągnąć i poczuł ucisk zrobił kilka razy salto w powietrzu :D Ale szybko się przyzwyczaił, a w sumie to się nie przyzwyczaił, bo gdy tylko poczuje naprężenie sam się przyhamowuje. Rzadko zdarzy mu się pociągnąć. Musimy tylko wkłądanie ich dopracować. Chyba niestety oraz częściej mu się zdarza na inne psy n agresywnym. Siada prawie za każdym razem, gdy mu każę, gdy np zapoam lub odpinam smycz. A jak mam smakołyka to nawet mówić nie muszę. No i zazwyczaj wraca na zawołanie. Ale na TZ często warczy, gdy wydaje mu się, że robi mi krzywdę. Aha, golono strzyżonp było przed świętami, łapki na króciutko ma. Zjadł przed świętami gipsowego baranka małęgo... Dziecko się bawiło i leżał na podłodze, Aron go zabrał, by się bawić i nie chciał oddać, a gdy chciałam mu odebrać ze strachu go połknął. Wolał zjeść, niż wypluć.... Quote
nincia Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 jak tak opowiadasz o Aronie to moj Borynio staje mi przed oczyma :-) slodkie kudlate pycholki.... Miejmy nadzieje ze szybciutko znajdzie dom... A widac ze chlopak ma zapedy na psa obronnego i w dodatku jeszcze teraz po tiuningu wystrzyzony....teraz normalnie z niego gosc :-) Wstaw prosze jak mozesz pare fotek jak wyglada taki obciety :-) Glaski przesylam Quote
kora78 Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 no to fotki jakieś nowe pstryknę tylko łapki mu goliłam i ciut grzywkę wyrównałam. jak leżał na brzuchu i głowę w tył odginał to mu grzywka w tył się odchylała i z 1 cm mu wtedy przycięłąm, już mu się na nosie nie opiera łapki ma króciutko obcięte. {ierwsze pół godz to byłą walka, jak zwykle. chciał się bawić, przeszkadzał wciąż, łąpał za grzebień i się kręcił. A potem się zmęczył i jak się zagapił na coś to stałnieruchomo, nawet mogłam mu na paluszkach poobcinać krótko. Już zazwyzaj nieszczeka, gdy go w ogrodzie zostawiam, chyba się przyzwyczaił. Zawsze skacze po mnie, jak się witamy, parę razy w zęby dostałąm, gdy się schylałam, by smycz od płota odpiąć :D Wczoraj na spacerze mijały nas biegnące i wrzaszczące dzieciaki po 6-8 lat i Aron chciał się na nie rzucić. TZ na 2 dni wyjecha to Aron będzie głównie w domu a fotek wstawiać nie mogę jakoś. To komu wysłać, by dodał kilka tutaj? Quote
kizimizi Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 a co z ta Pania z Wawy co byla zainteresowana? Quote
kora78 Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 nic. nie wzięła go, bo z wizytą nie wyszło, obraziła się i stwierdziła, że to dla niej za dużo formalności. napisała smsa rezygnacyjnego i nigdy więcej się nie odezwała na allegro Aron ma ok 300 obejrzeń i 1 obserwator. Myślę, że po świętach się coś ruszy wreszcie Quote
kizimizi Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 [quote name='kora78']nic. nie wzięła go, bo z wizytą nie wyszło, obraziła się i stwierdziła, że to dla niej za dużo formalności. napisała smsa rezygnacyjnego i nigdy więcej się nie odezwała[/QUOTE] Nie no babeczka zaj**** Skad takei sie w ogóle biorą? Skoro dla niej wizyta to juz za duzo formalnosci i stac ja tylko an kilka smsow to .... nie skomentuje. Quote
kora78 Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 Za dużo zachodu jej wyszło z wizyta. Bo sama chaiała, jak najszybciej, a jak załatwiłam jej szybko i tak, jak się oferowała, że do kogoś nawet sama dojedzie to jej coś z autem nie wyszło i bezczelnie chwilkę przed wizytą dopiero dała znać, że nie uda jej się. A jak usłyszała od wizytującej coś, co jej się nie spodobała to już focha walnęła, że ona nikt jej łąski nie robi dając tego psa i ona weźmie szczeniaczka ze schronu, bo tam problemó nikt nie robi. Zresztą wszystko było opisane kilka stron wcześniej. Mam jeszcze ciepłę fotki, jak świeże bułeczki Quote
Paula03 Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 Wyślij mi fotki na maila paula030@onet.pl to dodam! Quote
kora78 Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 miałąm dziś 2 tel o Arona :D jeden- dzwoniła starsza pani, wypytała o niego, mieszka gdzieś niedaleko. Mówiła, że zaraz cóce przekaże, bo to pies dla córki mieszkającej osobno. Że dzieci ma 10 i 18 lat. Do mieszkania. mieli dzwonić i cisza. drugi- pani z mężem i dzieci 10 i 14 lat, któe bardzo chcą psa na spacery, więc musi Aron dac się takim prowadzić, by nie wpadsały za nim w krzaki. Mieszkanie ogromne, rodzina mieszka jeszczez z babcią, która cały czas jest w domu. Łódź, niedaleko wielkiego lasu jakiegoś i parku. Mówiłam wszysto o nim, o jego szaleństwie, podgryzaniu itp. Mają myśleć. Wizyta i umowa ok. Pani widziała ogłoszenia na www.psydoadopcji. Czy jakoś tak. Stoi tam,że kastrat Quote
Paula03 Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 Trzymam kciuki, żeby któryś z tych ludzi był jego ludziem! Quote
leni356 Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 Wpisałam kastrat żeby odstraszyć tych którzy polują na niekastrowane, szczególnie jak jest w typie rasy. Potem wyjaśniam zainteresowanym czy kastracja/sterylizacja była już czy jeszcze nie. Quote
kora78 Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 pani z łodzi się nie odzywa. ale czekam Quote
kora78 Posted April 7, 2010 Author Posted April 7, 2010 czy wreszcie udało mi się foto wstawić? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.