Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam problem z swoim 2 letnim psem.był kastrowany we wtorek o godz14 odebrałam go o19 od tamtej pory nic mu się nie polepsza. cały czas próbuje sobie wygryść sobie miejsce gdzie był zszywany,
przerodziło to się w jakąś obsesje cały czas muszę go pilnować.wpada w amok i próbuje się tam dostać.
wydaje mi się że to go strasznie boli.nie może nawet przejść pół metra odrazu siada i próbuje... cały czas leży albo siedzi, potrafi tak siedzieć z dwie godziny i stara się jak najmniej ruszać.przy zmianie pozycji zaczyna wariować. to samo jest na spacerze, nie może sie załatwić chodzienie sprawia mu ból usiądzie na trawie i tak siedzi jak próbuje go zachęcić do chodzenia nie zdąży wstać a już próbuje się dostać do szwów czy to jest normalne?

Posted

Mój Fazi był kastrowany w grudniu i lekarz zalecił mu 3X pół pyralginy (w czopkach). Miał wtedy jescze zabieg na łapce więc to tez mu bólu dodawało. Kiedy po wieczornym, krótkim baaardzo, spacerze bolało go nadal tak, że nie miał siły się podnieść, po konsultacji z wetem, dałam mu dodatkową dawkę i po malutku zaczął dochodzić do siebie. Nie wiem co lekarz zalecił Twojemu, ale u mojego Faziego pyralgina sprawdziła się bardzo dobrze.
Miejsce po szwach może też go poprostu swędzieć, ale na to sposobu żadnego nie znam, bo mieliśmy do czynienia "tylko" z bólem.

Posted

Wczoraj byłam dali mu coś jakiś zastrzyk przeciwbólowy po którym trosze było lepiej .dzisiaj tez byłam ale wet powiedział że już nie potrzeba.spytałam się o jakąms maść ale powiedział że nic nie pomoże maść.żę trzeba się przemeczyć. niby ma kołnierz ale jego krawędziami rani sobie miejsce tam gdzie kiedyś miał jądra.na spacerze kładzie się na ziemie boje się że może dojść do infekcji. nie pozwala sie tam dotykać odrazu ucieka i się kuli.teraz byłam z nim na spacerze nic nie zrobił, zrobił tylko rano siku i probował kupe i obsrał sobie ogon i łapę. jestem załamana

Posted

Jestem daleka od krytykowania wetów, ale parę razy spotkałam sie z tym, że ostrzegają przed środkami przeciwbólowymi bo pies wtedy nie uważa na siebie i może sobie wtedy zrobic krzywdę (ból=hamulec przed szaleństwami). Ja mam co do takiej metody raczej sceptyczne podejście, bo wolę go pilnować, niż żeby miałoby go boleć. Pytanie, czy w miejscu po kastracji jest sucho i nic tam się nie dzieje...może spróbuj to sprawdzić. Jeśli zastrzyk był wczoraj i mu się polepszyło po nim, to może rzeczywiście jest to porostu ból i warto byłoby temu przeciwdziałać właśnie pyralginą. Mój waży 15 kg i dostawał dawkę połowę czopka. Ale to raczej po konsultacji z wetem. Może sprobuj zadzwonić na dyżur do jakiejś kliniki i podpytać, albo wogole skosultować go jeszcze u innego weta - tak na wszelki wypadek. Kastracja to nie jest jednak niewiadomo jaka operacja i pies po dwóch dniach powinien już funkcjonowac może nie super, ale w miarę normalnie.

Posted

Kołnierz powinien mieć taką średnicę żeby pies nie mógł sięgnąć bolących miejsc nawet krawędzią kołnierza. Myślę, że coś jest nie tak , może szwy za ciasne . Poszłabym do innego wet-a, mój pies drugi dzień po zabiegu ganiał normalnie jedyne co go wkurzało to kołnierz bo zahaczał o futryny a na spacerze prawie orał ziemię więc do wyjścia mu zdejmowałam.Dostawał profilaktycznie antybiotyk więc nawet nie myślałam o infekcji.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...