Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czy ktoś z Was miał problem w postaci gwałtownego wypadania sierści kilka tygodni po sterylizacji?
Moja suka na razie została odrobaczona, żeby wykluczyć kwestie ewentualnego zarobaczenia i związanego z tym wypadania sierści. Czy możliwe jest, że stabilizuje się sytuacja hormonalna w organizmie i w związku z tym wypada jej sierść? (szczególni9e przerzedzoną ma na klatce i między przednimi łapami.

Posted

[quote name='klaki91']Czy ktoś z Was miał problem w postaci gwałtownego wypadania sierści kilka tygodni po sterylizacji?
Moja suka na razie została odrobaczona, żeby wykluczyć kwestie ewentualnego zarobaczenia i związanego z tym wypadania sierści. Czy możliwe jest, że stabilizuje się sytuacja hormonalna w organizmie i w związku z tym wypada jej sierść? (szczególni9e przerzedzoną ma na klatce i między przednimi łapami.[/QUOTE]

U nas kilka miesięcy po sterylizacji zrobiło się przerzedzenie na klatce piersiowej, na mostku (choć pies zawsze liniał potwornie, więc wypadania samego w sobie nie zauważyłam, tylko to przełysienie) - no i u nas niestety był to pierwszy objaw niedoczynności tarczycy.

Posted

[quote name='klaki91']Oj, to chyba polecę szybciej do weterynarza z nią.[/QUOTE]

Jeśli Cię ma to niepokoić to lepiej skonsultować z wet-em. Ale myślę,że to normalna reakcja organizmu na narkozę, potem leki osłonowe. Zdarzają się powikłania po sterylizacji j.w. pisze Martens(upośledzenie funkcji tarczycy) ale myślę,że na to jest za wcześnie. Estrogeny krążą jeszcze w krwiobiegu, poza tym nie jest to regułą a możliwym powikłaniem w późniejszym czasie. Moja jamniczka mini zareagowała odwrotnie , po 1-2 latach sierść jej się pokręciła, dostała kędziorków na ogonie, brzuchu. Sierść stała się jedwabista jak u szczeniaka, to właśnie skutek braku hormonów.

Posted

Na początku też to obstawiałam, w końcu sterylizacja to poważny zabieg, jednak martwi mnie to, że siersc jej się przerzedza właśnie w tych miejscach, w których psy łysieją, gdy maja problemy z tarczycą. Dzisiaj ją czesałam i musiałam 5 razy ściągać sierść ze szczotki, a i tak gdybym miała dalej czesać to pewnie bym czesała do wieczora. Z poprzednią suką nie było tego problemu...
Obawiam sie tylko czy weterynarz tutaj, na miejscu, będzie w stanie cos stwierdzić, wolałabym pójść do jakiegoś specjalisty w Poznaniu, jak już wrócę na nowy rok akademicki. Czy w przypadku niedoczynności tarczycy ten miesiąc czekania z badaniami może mieć duży wpływ na późniejsze ewentualne leczenie?

Posted

U mnie niedoczynność zdiagnozowano dobre pół roku po tym pierwszym przerzedzeniu. Inna sprawa że to zdiagnozowanie to po prostu wysyłka krwi do laboratorium, a potem przeliczenie dawki hormonu do wagi psa i poziomu niedoboru, o ile to prosta niedoczynność, ale taka jest zazwyczaj.
Też myślę, że na wyrokowanie na oko, że to hormony jest dość wcześnie; miesiąc możesz spokojnie poczekać, jeśli nie bedzie innych objawów ani jej stan nie będzie się pogarszał.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...