ocelot Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Choroba jasna. Gorszych wieści to nie mogłam przeczytać. Quote
andzia69 Posted May 21, 2010 Author Posted May 21, 2010 skoro sunia może jechac do Magdy - to niech ludzie ją odwiozą...innego pomysłu na szybko nie mam:( na hotel nas nie stać:( nawet liczyć po 15 zł za dużego psa to wychodzi 450/mies. a już teraz mamy dziurę w kasie:(:( Quote
erka Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Zaczekajmy jeszcze na Malwi, odnośnie tego miejsca, o którym pisała. Czy ktoŚ mógłby ją poogłaszać na nowo? Bardzo proszę. Quote
GoskaGoska Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Dlatego uwazałam, ze do suk nie może iść- ulv u ciebie sobie widziała koty, na których skupiła sobie uwagę i w sumie większa ilość zwierząt myszki, ptaszki itd, a to może działać na nią rozpraszająco- jeśli jednak ma tylko 1 zwierzaka to już całą uwagę może zwrócić tylko na nim, u mnie we dwie mogłby sobie siedzieć na balkonie i miały się gdzieś, bo na kota się gapiły, ze tak powiem pysk w pysk, poza tym nigdy nie będziemy wiedzieć jak naprawdę druga suka będzie reagować na Bertę, a jeśli ta druga skoczy to Berta obojętna nie będzie. Nie uważam jej za jakiegoś kilera - bo w sumie u mnie bez krwi się obyło, ale trzeba pamiętać, ze ludzie myślą trochę inaczej niż ja. Berta nie szczerzy kłów do innych psów, ciągnie ,bo chce się powąchać, ale nie traci się zębów aby ją utrzymać, jakby chciała, to mogłaby na pewno bardziej, poza tym - samców nie atakuje, zębów nie szczerzy , to jej ciągnięcie jest do opanowania spokojnie, ale to też zależy od człowieka. Biedna sunia i tyle , dla jej psychiki to lepiej, zeby do ulv trafiła niż znów do nowego miejsca. Quote
erka Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 A może ktos mógłby pomóc Ulv z innym jej podopiecznym,zeby dała sobie radę. Quote
Korenia Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 U Ulv jest tłoczno: Aksa, Pixi, Dixi i Kuba... myszy, przepiórki i pewnie coś jeszcze... Quote
zuzlikowa Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Andziu...dzięki za sygnał...myślałam,choć prawdę powiedziawszy nie wiele wymyśliłam... Podsumowując...rzeczywiście jest na stronce benków dziewczyna z Tomaszowa.Nie ma czasu jednak czekać na jej reakcję-od kilku dni nie było jej.Mam też obawy,czy nigdy nie mając bernardyna dałaby sobie radę,tym bardziej,że rozglada się za łagodnym beniem...nawet Faflun budził u niej obawy.Choć jeśliby było to kilkudniowe zabezpieczenie suni...może dałaby się namówić.Nie bedziemy tego jednak wiedzieć jeśli się nie odezwie. Myslałam nad dt...niestety nie mam sugestii,następnie nad hotelem-jest miejsce u Astaroth,ale i psiaków dużo,i za Warszawą...i w kojcu. Myślę jednak,że logicznym byłoby sugerowane przez Gosię rozwiązanie...sunia wraca do Ulv.Jednak jest jedno,ale...Nie boję się o psy,bo Łata była u Ulv...ma ustaloną hierarchię...w tym stadzie decyduje Ulv. Martwie się o coś innego...o finanse. Już wcześniej Ulv sygnalizowała,że ma braki finansowe,że nie wyrabia,a tu jeszcze mały potrzebujący leczenia,a więc środków psiak i do tego Łata...myślę,że jeśli decydowalibyśmy się na takie rozwiązanie sprawy,musimy zdecydowanie pomyśleć i zadziałać w kierunku konkretnego wsparcia i utrzymania suni. Oczywiście natychmiast potrzebne są natychmiastowe ogłoszenia... Quote
GoskaGoska Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 a ona jest jeszcze taka proludzka cieszy się na widok człowieka , buziki by dawała :( i widać, ze chce mieć swojego ludzia, to pech, ze w sumie źle trafiła - mam nadzieję, że już do suk jej nie dacie :mad: Ulv napisz wprost jeśli by mogła do ciebie wrócić to na jakich warunkach- ja się boję, ze jak znów gdzieś trafi- to będzie dla niej 4 domy- pomija, ze ona teraz cały czas była w warunkach domowych -a hotele to kojce- których osobiście nie znoszę :diabloti: a jeszcze adopcja to już 5dom - więc naprawdę :shake: nie zdziwię się jakby się sunia w końcu zamknęła w sobie :roll: Quote
andzia69 Posted May 21, 2010 Author Posted May 21, 2010 Berta jest łagodna do ludzi...u niej problem jest w relacjach z innymi psami - choć u Magdy, gdzie miała ustaloną pozycję i wiedząc co jej można a co nie dawała radę mieszkać z innymi psiakami. Allegro jej odnowiłam - namiary na Ulv i GoskaGoska jak było. Zaznaczyłam, ze dom bez innych psów i najlepszy dom z ogrodem. Miejscowość teraz dałam Tomaszów Mazowiecki. U Funi mam (chyba) zarezerwowane jedno miejsce...ale to koszt ok. 450 zł przy tak dużym psie...:( Quote
ewelinka_m Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 ogłoszeniowo oczywiście pomogę , Andziu czy ten tekst z Twojego allegro jest oki?:) http://allegro.pl/item1050650706_berta_ok_2_letnia_bernardyn_ka_szuka_domu.html jeśli tak to wieczorem ruszę z ogłoszeniami. Quote
andzia69 Posted May 21, 2010 Author Posted May 21, 2010 [quote name='ewelinka_m']ogłoszeniowo oczywiście pomogę , Andziu czy ten tekst z Twojego allegro jest oki?:) http://allegro.pl/item1050650706_berta_ok_2_letnia_bernardyn_ka_szuka_domu.html jeśli tak to wieczorem ruszę z ogłoszeniami. tak Ewelinko - to jest z poprawionym tekstem już:) Quote
zuzlikowa Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 GoskaGoska napisał(a):a ona jest jeszcze taka proludzka cieszy się na widok człowieka , buziki by dawała :( i widać, ze chce mieć swojego ludzia, to pech, ze w sumie źle trafiła - mam nadzieję, że już do suk jej nie dacie :mad: Ulv napisz wprost jeśli by mogła do ciebie wrócić to na jakich warunkach- ja się boję, ze jak znów gdzieś trafi- to będzie dla niej 4 domy- pomija, ze ona teraz cały czas była w warunkach domowych -a hotele to kojce- których osobiście nie znoszę :diabloti: a jeszcze adopcja to już 5dom - więc naprawdę :shake: nie zdziwię się jakby się sunia w końcu zamknęła w sobie :roll: Niestety podzielam wszystkie obawy Gośki...i chciałabym by Ulv napisała bezpośrednio,kierując się nie emocjami(bo i tak sunię bedzie chciała zabrać ),ale realiami,na jakich warunkach może przyjąć sunię,tak by i sunia i pozostałe psiaki były bezpieczne. Hotelik to chyba ostateczność...i dobrze byłoby gdyby go ominęła.A i koszty są znaczne. Quote
erka Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Oczywiście , jeżeli Ulv by sie zgodziła, to pokryjemy koszty utrzymania /mam nadzieję,ze uzbieramy:razz:/. Szkoda,że tak sie to potoczyło.:shake: Quote
erka Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 ocelot napisał(a):Bardzo winna się czuję. A to dlaczego? Takie sytuacje sie zdarzają, nie da się wszystkiego przewidzieć i tu nikt nie jest winny . Absolutnie sie nie obciążaj. Szkoda tylko Berty,ze kolejny raz będzie musiała zmieniać miejsce i tej malutkiej, co ucierpiała. Quote
ocelot Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Może gdyby ktoś bardziej doświadczony poszedł to by wyczuł miękkość Pani? Choroba no. Quote
GoskaGoska Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 a ludzi nie zawsze się da wyczuć więc się nie przejmuj- bo będą przysięgać, zapierać się nogami , że dadzą radę a poźniej nic z tego nie wychodzi, ale tego się przewidzieć nie da :( Quote
ulvhedinn Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Państwo jeszcze spróbują powalczyć o zachowanie Berty. Jak sie okazało, to nie był sciśle atak, tylko Berta próbowała się bawić, mała w końcu sie odkłapneła, Berta machnęła łapskiem... Suczysko cudownie słucha Pana, Panią trochę mniej, ale jednak współpracuje. Państwo zastanawiają sie nad skorzystaniem z pomocy szkoleniowca- Ocelotku, znasz kogoś w okolicy? Quote
zuzlikowa Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 ulvhedinn napisał(a):Państwo jeszcze spróbują powalczyć o zachowanie Berty. Jak sie okazało, to nie był sciśle atak, tylko Berta próbowała się bawić, mała w końcu sie odkłapneła, Berta machnęła łapskiem... Suczysko cudownie słucha Pana, Panią trochę mniej, ale jednak współpracuje. Państwo zastanawiają sie nad skorzystaniem z pomocy szkoleniowca- Ocelotku, znasz kogoś w okolicy? Trzymam kciuki...mocno trzymam kciuki! Rozumiem jak mogą zadziałać emocje...sama miałam takie chwile... Monitorujcie proszę jednak sytuację... Quote
ewelinka_m Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 to w takim razie wstrzymuje się z ogłoszeniami, zobaczymy co najbliższe dni przyniosą, ale póki co mocno trzymam kciuki. Quote
zuzlikowa Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Wybaczcie,ale bezsilność to straszne uczucie,a patrzenie na "adopcję" zastosowaną w Dobrocinie...i przyzwolenie na dalsze takie adopcje ze strony włodarzy...powodują,że zwracam się z prośbą do Was...zajrzyjcie! http://www.dogomania.pl/threads/178904-Polskie-prawo-czy-bezprawie-Dobrocin-czarna-plama-na-mapie-Polski.Organizacje-pomocy?p=14727377#post14727377 http://www.dogomania.pl/threads/179244-Zd%C4%85%C5%BCy%C4%87-na-czas...!-Pseudoschronisko-Umieralnia-w-Dobrocinie!-Ponad-100ps%C3%B3w-czeka..!?p=14727152#post14727152 DOBROCIŃSKIE WĄTKI ZAMIERAJĄ...w Dobrocinie też nic się nie dzieje...CZY NASTĘPNE PSIAKI ZOSTANĄ WYADOPTOWANE DO DOŁU, bo wszyscy zapomną, znudzą się...bo inne nieszczęścia odciągną uwagę??? W CIENIU KOŚCIELNYCH WIEŻ PRZYBĘDZIE MOGIŁ...WYADOPTOWANYCH PSÓW... Uploaded with ImageShack.us Quote
erka Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Już człowiek nie ma siły na to wszystko patrzeć , tragedie zwierzat z każdej strony. Nie dość ,że codziennie narażone na bestialstwo "ludzi", to jeszcze teraz żywioł:(. Dobrze,że chociaż wiadomosci o Bercie troszkę lepsze. Rozmawiałam z panią, mówi,że wszystkie sporne momenty są prowokowane przez ratlerkę, Berta jest ustosunkowana przyjacielsko do niej, najwyżej zaczepia do zabawy, a że siły są mocno nierówne, to i tak to sie nieszczęsliwie skończyło. Małej nie ma się co dziwić, juz niemłoda sunia, całe zycie była sama , rozpieszczana. W każdym razie nie chcieliby sie rozstawać z Bertą, ale gdyby była jakas tragedia, pani da znać. Quote
ocelot Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Ja się tam przejdę jeśli chcecie ale pod koniec tygodnia. Właśnie wróciłam z Kielc i spod Kielc. No i mam prośbę... chociaż wiem Erko, że macie co robić. W Borkowie przy tamie pałęta się starszy, rudy psiak z siwą mordką. Chudziutki strasznie... widziałam jak go ludzie karmili. Da radę się coś o nim dowiedzieć?Zdjęć nie zrobiłam bo w drodze na komunię.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.