GoskaGoska Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 no to babsko mnie wkurza nie po to tyle ludzi się angazowało w jej ratowanie, zeby teraz nie wiadomo co z nią zrobiła Quote
ocelot Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Byliśmy u Berty. Widzieliśmy ją 5 minut na korytarzu. Był tylko sam chłopak 17letni. Nie chcieliśmy go nachodzić. Podobno laptop był zepsuty i już mama odpisała na maila. Szukają jej domu i mają jakiegoś chętnego Pana, ponoć w mailu wszystko jest. Nowy numer tel. wzięłam. Berta jest.... cudowna:)Po prostu cudowna:)Przytulała się, a Łukasza wycałowała, że hej. Przydałaby się kąpiel niewątpliwie i kuracja odchudzająca. Quote
Malwi Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 ocelot ... ale ona chyba złamała umowę! czy w umowie jest napisane że jeśli pies im się "znudzi" to mają się skontaktować z tym który podpisywał umowę ? ja bym od niej momentalnie psa brała .... Quote
ocelot Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Malwi napisał(a):ocelot ... ale ona chyba złamała umowę! czy w umowie jest napisane że jeśli pies im się "znudzi" to mają się skontaktować z tym który podpisywał umowę ? ja bym od niej momentalnie psa brała .... Malwi ale gdzie ja mam go zabrać? No gdzie się pytam? Quote
Malwi Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Ocelot - ZAWSZE można coś wymyślić ..... szczególnie że jest taka sytuacja a nie inna ... Quote
ocelot Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Malwi napisał(a):Ocelot - ZAWSZE można coś wymyślić ..... szczególnie że jest taka sytuacja a nie inna ... Nie Malwi. Ja mieszkam w blokach na 4 piętrze. Mam dwa swoje małe psy. I drugi ubłagany na klęczkach wręcz, zabrany dwa miesiące temu z ulicy. Mieszkanie nie jest moje. Ja nie mam gdzie zabrać Berty. Mam poprosić schronisko? chyba to nie najlepsze wyjście. Quote
Malwi Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 ja nie mówię że masz ja brać do siebie .... nie wierzę że nie ma w Tomaszowie , czy Łodzi ( bo to blisko ) kogoś kto by małą przetrzymał kilka dni do czasu znalezienia odpowiedniejszego DT ... Quote
ocelot Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Ja nie mam pojęcia gdzie. I pytane czy faktycznie odpowiedz na maila była. Quote
Malwi Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 chociażby zadzwonić do fundacji BERNARDYN czy by małej te kilka dni nie przetrzymali ... zrobiłoby się zrzutkę na karmę ... do tego jest trochę tymczasowych domów awaryjnych na mapie pomocy dogo... Quote
GoskaGoska Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 to , ze ona ma jakiegos chętnego to , ze tak powiem mnie jakoś nie cieszy, a jak kobieta nie chce psa to powinna go zawieść w skazane przez nas miejsce. Biedna Berta setny raz będzie dom zmieniać :( a ona taka przylepa , dziewczyny musimy coś zadziałać, bo mi serce pęknię na myśl, że znów pojdzie cholera wie gdzie i do kogo. Quote
ocelot Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Malwi napisał(a):chociażby zadzwonić do fundacji BERNARDYN czy by małej te kilka dni nie przetrzymali ... zrobiłoby się zrzutkę na karmę ... do tego jest trochę tymczasowych domów awaryjnych na mapie pomocy dogo... Malwi ale ja nie mam kiedy jej szukac teraz zastępczego DT. Quote
erka Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Ale do kogo ona odpisywała na maile? Ocelot, a ten chłopak powiedział dlaczego ją chca oddać? Czy wzięłaś aktualny nr tel tej kobiety? Quote
ANETTTA Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 a był dom chetny na berte z buska chyba co nie ??/kiedys tam czy dobrze kojarze Quote
Malwi Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 był ... ale tu chodzi o Łatę .... a właśnie .. co z tą drugą benią ? Quote
erka Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Druga sunia byla w Dabrowie G, chyba tam zostala. Ulv nie odpowiada na pw, nie wiem, czy ta kobieta do niej teraz pisala . Nie wiem tez czy Ocelot wziela jej nr tel, bo stary nieaktualny, nie mam zadnego kontaktu. Quote
Malwi Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 ale ta druga sunia podobno miała być sterylizowana a jest tymczas/stały się na to nie zgadzał .... Quote
ulvhedinn Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Malwi napisał(a):chociażby zadzwonić do fundacji BERNARDYN czy by małej te kilka dni nie przetrzymali ... zrobiłoby się zrzutkę na karmę ... do tego jest trochę tymczasowych domów awaryjnych na mapie pomocy dogo... Powiem szczerze, nie zgadzam się na to, zeby Berta poszła do fundacji Bernardyn. Poniewaz na "współpracy" z załozycielka ostro sie przejechałam, przekonujac sie ze potrafi nie tylko wykorzystywac na zimno czyjes dobre serce, ale co gorsza- kłamać i szkalować. a co najgorsze- potrafi zadziałac na szkodę psa w imię swojej chorej ambocji i widzimisię. Luna mogła żyć. Wysyłam jeszcze jednego maila do Pani od Berty, spróbujmy się może umówic, że domek najpierw sprawdza ktos z dogo. No i niestety ale szukanie innego DT to raczej nie jest kwestia kilku dni. Muszę pomysleć (sama w tej chwili jestem cholernie zapsiono-zakocona, ale...) Quote
ocelot Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Oddać ją chcą, bo długo sama siedzi i mus czekać az ktoś wróci do domu. Siostra za mała, babcia za stara, żeby z nią wyjść. taki podał powód. Mam aktualny numer i mam nadzieję, że podał dobry do matki. Quote
GoskaGoska Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 długo to znaczy ile??? Nienawidzę tego pseudodziałania dla dobra psa !!! Takie za przeproszeniem pieprzenie , sorry ale mnie telepie jak coś takiego słyszę. Kurde naprawdę mimo, ze się gryzła z moją , to bym ją wzięła na przetrzymanie , no ale teraz muszę zachować odrobinę rozsądku i nie mogę , choc mi serce ściska. Czy już macie nowy telefon do niej, jeśli tak to kto ma? Quote
erka Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Ocelot, to bardzo proszę wyślij mi ten numer do niej, to zadzwonię. Quote
Malwi Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 ocelot napisał(a):Oddać ją chcą, bo długo sama siedzi i mus czekać az ktoś wróci do domu. Siostra za mała, babcia za stara, żeby z nią wyjść. taki podał powód. Mam aktualny numer i mam nadzieję, że podał dobry do matki. moż k..... nóż sie w kieszeni otwiera jak takie coś słyszę .... to co , wcześniej nie wiedziała ze taka sytuacja bedzie ? :angryy: Quote
zuzlikowa Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 ocelot napisał(a):Oddać ją chcą, bo długo sama siedzi i mus czekać az ktoś wróci do domu. Siostra za mała, babcia za stara, żeby z nią wyjść. taki podał powód. Mam aktualny numer i mam nadzieję, że podał dobry do matki. Nie skomentuję...ale szlag mnie trafia!Pies przecież w kilka dni się nie nadmuchał...a tryb życia swój znali... A co teraz zrobić?...wybaczcie,ale nieodpowiedzialność tych ludzi pobiła już rekordy...więc jak zaufać, że teraz postąpią odpowiedzialnie i konsekwentnie?Zmieniają też swoje zdanie jak horagiewkę.Ciekawe z której strony teraz zawieje? Quote
ulvhedinn Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 zuzlikowa napisał(a):Nie skomentuję...ale szlag mnie trafia!Pies przecież w kilka dni się nie nadmuchał...a tryb życia swój znali... A co teraz zrobić?...wybaczcie,ale nieodpowiedzialność tych ludzi pobiła już rekordy...więc jak zaufać, że teraz postąpią odpowiedzialnie i konsekwentnie?Zmieniają też swoje zdanie jak horagiewkę.Ciekawe z której strony teraz zawieje? Myslę że to pretekst i tyle. Ocelot podaj mi na PW numer telefonu do nich. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.