ocelot Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 relacje zdałam erce bardzo dokładna, nie wiem kiedy odczyta. Generalnie ja jestem na tak. Quote
erka Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Już odczytałam:). Ocelot wielkie dzięki!:loveu::loveu:. Już dzwoniłam do Ulv i bedzie sie umawiać z panią:). Jak dobrze pójdzie, to Berta może juz jutro bedzie w swoim domu.:) Ulv, Goska Goska, bardzo Wam dziekujemy za pomoc w ratowaniu Berty!:loveu::loveu::loveu: Quote
GoskaGoska Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 ale co Pani po nią przyjedzie sama? Kurde dziewczyny, zeby domek tylko byl fajny , trzymam kciuki Quote
ulvhedinn Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Przyjadą rodziną ;) ok 11 rano. Ocelot mam nadzieje da się anmówić na wizyte po adopcyjną..... Oj jak zawsze mam stresa.... Quote
ocelot Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 ulvhedinn napisał(a):Przyjadą rodziną ;) ok 11 rano. Ocelot mam nadzieje da się anmówić na wizyte po adopcyjną..... Oj jak zawsze mam stresa.... Da się namówić, da bez problemu. To moja pierwsza wizyta, więc stres niesamowity. Ale napisałam erce wszystko co udało mi się zaobserwować, co mi się podobało i co mogło niepokoić, pozostawiając decyzję doświadczonym. Bo jato na ludziach się nie znam wcale:) Natomiast intuicjami mówi, że będzie ok:) zresztą ulv sama zobaczysz. Quote
ulvhedinn Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Bertunia- Myszka pojechała..... mam nadzieję, że będzie ok..... Quote
ocelot Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 ulvhedinn napisał(a):Bertunia- Myszka pojechała..... mam nadzieję, że będzie ok..... Ale coś nie tak? Quote
ulvhedinn Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Nie (jakby cos było nie tak, to bym Myszeńki nie dała) ale ja jestem taka mama-kwoka i zawsze się martwię..... Quote
GoskaGoska Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 ojej to piszecie od razu jak będą wieści , bo ja też chce wiedzieć wszystko Quote
Malwi Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 czyli "mała myszka" pojechała już do DS ? whoaaa... szybka akcja :D Quote
erka Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 To czekamy z niecierpliwością na pierwsze wieści. Ja dzisiaj przelałam 200 zł do Ulv ze skarpety kieleckich psiaków na dług za sterylkę. Zostało jeszcze chyba 130 zł(?) , które Ulv wydała na leczenie Berty. Byłybyśmy wdzięczne za wsparcie w uregulowanie tego długu:). Quote
andzia69 Posted May 9, 2010 Author Posted May 9, 2010 to nei wiem czy mam już zmieniać tytuł na...obie benie w nowych domkach?:p EwaB - co z benią, która pojechała na tymczas do Dąbrowy Górniczej? zostaje???:lol: Quote
ulvhedinn Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 erka napisał(a):To czekamy z niecierpliwością na pierwsze wieści. Ja dzisiaj przelałam 200 zł do Ulv ze skarpety kieleckich psiaków na dług za sterylkę. Zostało jeszcze chyba 130 zł(?) , które Ulv wydała na leczenie Berty. Byłybyśmy wdzięczne za wsparcie w uregulowanie tego długu:). Dziękuję!!!!!!!!!!! P.S. Tak, 130 zł :) za leczenie i badania, bo karmę na szczęście jeszcze miałam i mam.... Quote
GoskaGoska Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 no i co nikt nie ma telefonu do Pani, zeby się dowiedzieć coś? wlasnie mialam telefon od pana w jej sprawie moge podac nr , bo pan szuka bernardyna Quote
Malwi Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 no i jak ? obie w DS ? to możeby zmienić temat cooo ? :D Goska - przeoczyłam twojego posta ... co to za pan ? jakiego benka szuka ? Quote
andzia69 Posted May 13, 2010 Author Posted May 13, 2010 Malwi napisał(a):no i jak ? obie w DS ? to możeby zmienić temat cooo ? :D musimy poczekać na EwęB - pod jej opieką była jedna z suniek - ta, która pojechała do Dąbrowy... Quote
ocelot Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Powiedzcie kiedy chcecie to się na poadopcyjną umówię. Quote
ulvhedinn Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Kiedy Ci pasuje Ocelotku ;) Jestem ciekawa jak tam, bo z maili wiem, że nie obyło się bez problemów- na początku sunie nie chciały się zgodzić, a ostatnio Myszka miała chory żołądek... Quote
divia_gg Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Pozwole sobie zaprosic na bazarek prowadzony przeze mnie na kieleckie psiaki... http://www.dogomania.pl/threads/184812-**Misiaki-pluszaki-bi%C5%BCu-ciuszki.-MISZ-MASZ-na-Kielce.-Do-20.05-*-ZAPRASZAM Quote
GoskaGoska Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 to co tam gdzie pojechała Berta to jest suczka ? Myślalam, ze pies - kto ma kontakt z tą rodziną ty Ulv? Pan nie wiem jakiego chciał psa- bo nie wdawałam się w dyskusje tylko powiedziałam , zeby na dogomanie zajrzał Quote
ewab Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 [quote name='andzia69']musimy poczekać na EwęB - pod jej opieką była jedna z suniek - ta, która pojechała do Dąbrowy... Wszystko wskazuje na to, że sunia zostaje. Z relacji domku wynika, że sunia je, nabiera ciała i jest coraz fajniejsza. Jednak z umową adopcyjną czekam, aż będzie wysterylizowana. Pewnie będzie to na dniach. A teraz sorry za offa. Bardzo was proszę o pomoc w rozsyłaniu wątku. http://www.dogomania.pl/threads/1855...3#post14671153 Dziś sunia wraz ze szczeniakami miała znaleźć się w Dyminach Quote
ocelot Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 ulvhedinn napisał(a):Kiedy Ci pasuje Ocelotku ;) Jestem ciekawa jak tam, bo z maili wiem, że nie obyło się bez problemów- na początku sunie nie chciały się zgodzić, a ostatnio Myszka miała chory żołądek... W przyszłym tyg. ciężko mi będzie, bo zostaję sama z dzieciakami. potem wyjeżdżam.... Mogłabym pod koniec przyszłego tyg. tak 27-28. Może być? Quote
ulvhedinn Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Oczywiście. :) W domu jest dawniejsza rezydentka- starsza suczka, ratlerek. Z wczorajszego maila "Sunie się wzajemnie tolerują. Czasem na siebie powarczą. Berta wzieła dziś drugi zastrzyk i od wczoraj nie wymiotuje ani nie ma biegunki. Na razie przetrzymam ja na suchej karmie. Pozdrawiam". Quote
erka Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Dziewczyny, czy jak Berta była u Was, to rzucała się na spacerach w kierunku innych psów? Rozmawiałam z panią i mówi,że ma trudności z utrzymaniem jej , jak zobaczy jakiegoś psa. Nie słyszałam , zeby sie tak wcześniej zachowywała. Stosunki z ratlerką w miarę sie unormowały, kłopoty żołądkowe również. Sunia się aklimatyzuje, ale po ostatnich częstych zmianach miejsc, pewnie trochę czasu musi upłynąć,żeby poczułą sie pewnie. W kieleckim schronie , umieralni widziałam dzisiaj benia, strasznie mi go szkoda:(. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.