UMilki Posted March 20, 2012 Posted March 20, 2012 A tu zastanawiał się jak pokonać ogrodzenie i dojść do naszego domu Quote
UBOCZE Posted March 20, 2012 Posted March 20, 2012 Dziękujemy!!!:lol: Szczególnie fantastyczny Loluś w biegu!:loveu::loveu::loveu: Fotki już są na evencie.;) Quote
piescofajnyjest Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 piekny jest Loluchna:))) ach....i usmiech widze:)))) Quote
UMilki Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 Lolek na smyczy i do tego nieznany mu mężczyzna.... ogonek pod siebie i jakby mógł to by zniknął. Ale puszczony luzem nie przejmował się już mężczyzną, który krzątał się opodal. Jakieś traumatyczne doświadczenia z przeszłości... Najważniejsze, że nie ucieka i może biegać luzem. Odchodzi coraz dalej, ale pilnuje się mnie i w razie "W" pędem leci do siebie - do swojego bezpiecznego kojca. Quote
Marycha35 Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 Loluchna smok do schrupania:) A w biegu, jak... konie Podkowińskiego;) Quote
piescofajnyjest Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 hehehheehheheheh;) ale dobrze, ze sie chlopina domu trzyma!!! Quote
UMilki Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 U Loluśka wszystko ok. Pozdrawia słonecznie. Lolek nie lubi samczej konkurencji. Ujawnia się to szczególnie na smyczy (tzw. agresja smyczowa). Najwidoczniej nie radzi sobie ze smyczą uczepioną do jego szyi, a jeszcze jakiś inny pies blisko - to za dużo dla Lolka. Gdy biega luzem nie ma w nim takiego zacięcia do dominacji czy walki. Niestety słabo reaguje na przywołanie, właściwie w ogóle, a na smyczy jest zbyt spięty, by trening przebiegał pomyślnie. Czeka nas sporo pracy z Lolkiem i jego niepokojem. Na razie, gdy za bardzo się oddali od kojca, to zaganiam go jak owcę ;) Quote
UBOCZE Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 UMilki napisał(a):U Loluśka wszystko ok. Pozdrawia słonecznie. Lolek nie lubi samczej konkurencji. Ujawnia się to szczególnie na smyczy (tzw. agresja smyczowa). Najwidoczniej nie radzi sobie ze smyczą uczepioną do jego szyi, a jeszcze jakiś inny pies blisko - to za dużo dla Lolka. Gdy biega luzem nie ma w nim takiego zacięcia do dominacji czy walki. Niestety słabo reaguje na przywołanie, właściwie w ogóle, a na smyczy jest zbyt spięty, by trening przebiegał pomyślnie. Czeka nas sporo pracy z Lolkiem i jego niepokojem. Na razie, gdy za bardzo się oddali od kojca, to zaganiam go jak owcę ;) Bardzo Dziękujemy. Przenosimy!;) Wierzę, że będzie dobrze...:lol: Pozdrowienia Wiosenne!!!:loveu::loveu::loveu: Quote
piescofajnyjest Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 moze caly czas sie stresuje, ze ktos moze mu zabrac jego prywatny kwadrat....;) Quote
Ziutka Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Mam nadzieje, ze Loluś i cioteczki mi wybaczą ;) ZAPRASZAM PO KURZE ŁAPKI, NATURALNIE WĘDZONE PRZEZ DOGOMANIACZKĘ TUSINKĘ :) http://www.dogomania.pl/threads/225311-Naturalnie-wędzone-kurze-łapki-dla-psa-na-Crazy-i-Kiko-zbieram-zamówienia!!?p=18911582#post18911582 Quote
Zofija Posted March 29, 2012 Posted March 29, 2012 Loluś ma taki pyszczek, ze ja bym go non stop całowała. Uwielbiam takie pierdoły;). Moja Nelusia dostaje dziennie z 50 budziaków, bo to też takie duże cielątko. Loluś ma pyszczek PYCHA!!!! Quote
Romka Posted March 29, 2012 Author Posted March 29, 2012 UMilki napisał(a):U Loluśka wszystko ok. Pozdrawia słonecznie. Lolek nie lubi samczej konkurencji. Ujawnia się to szczególnie na smyczy (tzw. agresja smyczowa). Najwidoczniej nie radzi sobie ze smyczą uczepioną do jego szyi, a jeszcze jakiś inny pies blisko - to za dużo dla Lolka. Gdy biega luzem nie ma w nim takiego zacięcia do dominacji czy walki. Niestety słabo reaguje na przywołanie, właściwie w ogóle, a na smyczy jest zbyt spięty, by trening przebiegał pomyślnie. Czeka nas sporo pracy z Lolkiem i jego niepokojem. Na razie, gdy za bardzo się oddali od kojca, to zaganiam go jak owcę ;) Obserwuję to za każdym razem jak wezmę Lolka na smycz,złości się na psiaki i jest zaniepokojony... Quote
UMilki Posted March 30, 2012 Posted March 30, 2012 Lolek głośno upomina się o zwrócenie uwagi na siebie. Krzyczy: ja, ja, teraz ja, no chodź tu, ile mam czekać, otwieeeeerrrrrraaaajjjjj!!! I otwieram, a on wyskakuje z boksu jak torpeda, leci od jednego krzaczka do drugiego, znaczy teren, czyta wiadomości, chwilę pobiega i wraca do siebie. Właściwie nie muszę go pilnować, sam to robi :) Unika smyczy jak może. Ale nie szkodzi. Jak już na niej jest to chodzi grzecznie, nie ciągnie, nie szarpie, tylko jest niestety na tyle zdenerwowany, że nie załatwia wszystkich swoich potrzeb. Quote
UBOCZE Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 UMilki napisał(a):Lolek głośno upomina się o zwrócenie uwagi na siebie. Krzyczy: ja, ja, teraz ja, no chodź tu, ile mam czekać, otwieeeeerrrrrraaaajjjjj!!! I otwieram, a on wyskakuje z boksu jak torpeda, leci od jednego krzaczka do drugiego, znaczy teren, czyta wiadomości, chwilę pobiega i wraca do siebie. Właściwie nie muszę go pilnować, sam to robi :) Unika smyczy jak może. Ale nie szkodzi. Jak już na niej jest to chodzi grzecznie, nie ciągnie, nie szarpie, tylko jest niestety na tyle zdenerwowany, że nie załatwia wszystkich swoich potrzeb. Widać, że Loluś bardzo kontaktowy, tylko żeby jeszcze z dawnych strachów się do końca wyleczył. Ale wierzę, że pod taką opieką to tylko kwestia czasu.:lol: Informacja na FB dla Lolusiowych fanów przeniesiona ...;) Quote
piescofajnyjest Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 bo fanow ma Chlopak cala armie;)))) Quote
rita60 Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 marycha35 napisał(a):strachy idźcie precz od smoczka naszego:) i to jak najdalej...trzymaj się Loleczku,będzie tylko lepiej. Quote
UMilki Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 Dziękuję za wpłatę, którą w niedzielę odebrałam od Romki (150 zł) plus to co mam na Paypalu. A poniżej "obrana" relacja z Lolusiowego spaceru. Łąka wezwała ;) Powitał Trochę się pouspakajał Nabrał rozpędu... ...uśmiechnął Quote
UMilki Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 ...obwącha kwiatki :D I pobiegł... Wbiegł w Romkę Quote
UMilki Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 Udowodnił, że może biegać z innymi pieskami na spokojnie. Chociaż zdecydowanie starał się odganiać Kubę od rąk ludzkich (To moje, moje, moje głaski!!!). Generalnie był grzeczny. Lasko, Laseczko moja, przytulisz mnie ?! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.