Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lolek na smyczy i do tego nieznany mu mężczyzna.... ogonek pod siebie i jakby mógł to by zniknął. Ale puszczony luzem nie przejmował się już mężczyzną, który krzątał się opodal. Jakieś traumatyczne doświadczenia z przeszłości...
Najważniejsze, że nie ucieka i może biegać luzem. Odchodzi coraz dalej, ale pilnuje się mnie i w razie "W" pędem leci do siebie - do swojego bezpiecznego kojca.

Posted

U Loluśka wszystko ok. Pozdrawia słonecznie.

Lolek nie lubi samczej konkurencji. Ujawnia się to szczególnie na smyczy (tzw. agresja smyczowa). Najwidoczniej nie radzi sobie ze smyczą uczepioną do jego szyi, a jeszcze jakiś inny pies blisko - to za dużo dla Lolka. Gdy biega luzem nie ma w nim takiego zacięcia do dominacji czy walki.
Niestety słabo reaguje na przywołanie, właściwie w ogóle, a na smyczy jest zbyt spięty, by trening przebiegał pomyślnie. Czeka nas sporo pracy z Lolkiem i jego niepokojem. Na razie, gdy za bardzo się oddali od kojca, to zaganiam go jak owcę ;)

Posted

UMilki napisał(a):
U Loluśka wszystko ok. Pozdrawia słonecznie.

Lolek nie lubi samczej konkurencji. Ujawnia się to szczególnie na smyczy (tzw. agresja smyczowa). Najwidoczniej nie radzi sobie ze smyczą uczepioną do jego szyi, a jeszcze jakiś inny pies blisko - to za dużo dla Lolka. Gdy biega luzem nie ma w nim takiego zacięcia do dominacji czy walki.
Niestety słabo reaguje na przywołanie, właściwie w ogóle, a na smyczy jest zbyt spięty, by trening przebiegał pomyślnie. Czeka nas sporo pracy z Lolkiem i jego niepokojem. Na razie, gdy za bardzo się oddali od kojca, to zaganiam go jak owcę ;)


Bardzo Dziękujemy. Przenosimy!;) Wierzę, że będzie dobrze...:lol:

Pozdrowienia Wiosenne!!!:loveu::loveu::loveu:

Posted

Loluś ma taki pyszczek, ze ja bym go non stop całowała. Uwielbiam takie pierdoły;). Moja Nelusia dostaje dziennie z 50 budziaków, bo to też takie duże cielątko. Loluś ma pyszczek PYCHA!!!!

Posted

UMilki napisał(a):
U Loluśka wszystko ok. Pozdrawia słonecznie.

Lolek nie lubi samczej konkurencji. Ujawnia się to szczególnie na smyczy (tzw. agresja smyczowa). Najwidoczniej nie radzi sobie ze smyczą uczepioną do jego szyi, a jeszcze jakiś inny pies blisko - to za dużo dla Lolka. Gdy biega luzem nie ma w nim takiego zacięcia do dominacji czy walki.
Niestety słabo reaguje na przywołanie, właściwie w ogóle, a na smyczy jest zbyt spięty, by trening przebiegał pomyślnie. Czeka nas sporo pracy z Lolkiem i jego niepokojem. Na razie, gdy za bardzo się oddali od kojca, to zaganiam go jak owcę ;)

Obserwuję to za każdym razem jak wezmę Lolka na smycz,złości się na psiaki i jest zaniepokojony...

Posted

Lolek głośno upomina się o zwrócenie uwagi na siebie. Krzyczy: ja, ja, teraz ja, no chodź tu, ile mam czekać, otwieeeeerrrrrraaaajjjjj!!! I otwieram, a on wyskakuje z boksu jak torpeda, leci od jednego krzaczka do drugiego, znaczy teren, czyta wiadomości, chwilę pobiega i wraca do siebie. Właściwie nie muszę go pilnować, sam to robi :) Unika smyczy jak może. Ale nie szkodzi. Jak już na niej jest to chodzi grzecznie, nie ciągnie, nie szarpie, tylko jest niestety na tyle zdenerwowany, że nie załatwia wszystkich swoich potrzeb.

Posted

UMilki napisał(a):
Lolek głośno upomina się o zwrócenie uwagi na siebie. Krzyczy: ja, ja, teraz ja, no chodź tu, ile mam czekać, otwieeeeerrrrrraaaajjjjj!!! I otwieram, a on wyskakuje z boksu jak torpeda, leci od jednego krzaczka do drugiego, znaczy teren, czyta wiadomości, chwilę pobiega i wraca do siebie. Właściwie nie muszę go pilnować, sam to robi :) Unika smyczy jak może. Ale nie szkodzi. Jak już na niej jest to chodzi grzecznie, nie ciągnie, nie szarpie, tylko jest niestety na tyle zdenerwowany, że nie załatwia wszystkich swoich potrzeb.


Widać, że Loluś bardzo kontaktowy, tylko żeby jeszcze z dawnych strachów się do końca wyleczył. Ale wierzę, że pod taką opieką to tylko kwestia czasu.:lol: Informacja na FB dla Lolusiowych fanów przeniesiona ...;)

Posted

Dziękuję za wpłatę, którą w niedzielę odebrałam od Romki (150 zł) plus to co mam na Paypalu.

A poniżej "obrana" relacja z Lolusiowego spaceru. Łąka wezwała ;)
Powitał





Trochę się pouspakajał




Nabrał rozpędu...




...uśmiechnął


Posted

Udowodnił, że może biegać z innymi pieskami na spokojnie. Chociaż zdecydowanie starał się odganiać Kubę od rąk ludzkich (To moje, moje, moje głaski!!!). Generalnie był grzeczny.









Lasko, Laseczko moja, przytulisz mnie ?!








Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...