sylwiaso Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Lolusiu ja już nie wiem co tu pisać!jedynie trzymaj sie chłopaku..... ciotka zawsze Ci pomoże tak mi siedzisz w sercu! Quote
Donata Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Widać że to piesek domatorek, lubi swoje podwórko, niech ktos wreszcie uszczęsliwi tego spokojnego, miłego psiaka. A może znajdziemy dla niego sponsorów na DT? Quote
sylwiaso Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Donatko DT to byłoby cudownie dla psiny siedzącej 7lat w schronie!!!! Quote
Romka Posted August 30, 2011 Author Posted August 30, 2011 Donata napisał(a):Widać że to piesek domatorek, lubi swoje podwórko, niech ktos wreszcie uszczęsliwi tego spokojnego, miłego psiaka. A może znajdziemy dla niego sponsorów na DT? Donato,musimy pogadać o tych sponsorach...pewnie najszybciej w sobotę w schronisku. Quote
Donata Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Lolciu taki jesteś czaruś na tym zdjęciu jak się na ciebie patrzy że nie sposób nie zajrzeć na twój wątek. Quote
Donata Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 Serce mi dzis pekało jak nasz Loluś wyleciał na dziedziniec a ja go porwałam na spacer. Szedł bardzo ostroznie jakby sie bał za daleko oddalać od schroniska. Spotkalismy tez grupę psiakow - troche sie zdystansowalismy tak na wszelki wypadek i powoli powacalismy do schronu. Nie chcial w zaden sposob wejsc do kojca , ociagal sie, probowalam go wprowadzic od wybiegu i to tez nie dalo skutku.Lolek rozwalił sie na trawie i wylegiwal sie na sloneczku jakby chcial pokazac że tu mu jest dobrze. Nie chcial wracac do tego zdechlego kojca i siedziec w budzie bo watażka Uzi rozwalił mu sie pod samym nosem jakby nie pozwalał wyjsc z budy. Ciezki los ma Lolek i dlaczego? Czy tak długo musi ten psiak czekac na swojego zbawiciela, ktory dal by mu tylko spokojny i cieply kacik na swiezym powietrzu. A on tak leżac chcial abym go polaskotala po brzuszku, lapkach - szkoda gadać. Tak mi ogromnie przykro ze taki fajny łagodny psiak nie może byc szcześliwy. Wedruj choć Lolku po poczatek, zrób dla odmiany srogą minę może zechce Cie ktos zauważyc i odkryje że jesteś przecudownym psim przyjacielem Quote
Romka Posted September 11, 2011 Author Posted September 11, 2011 Mnie też go bardzo żal...zapytam p.Marka czy są możliwe roszady w boksach,może mógłby siedzieć z jakimś spokojnym psiakiem...np:Tymkiem lub Rebusem albo,żeby wszyscy razem mogli siedzieć...same łagodne przestraszone psiaki. Quote
sylwiaso Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Lolusiu co tu pisać-jesteś Kochanym psiakiem gdzie ten Domek?! Quote
Donata Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Lolek na spacerek obowiazkowo ,tylko troche odwazniej pzred siebie a bedzie dobrze. Quote
sylwiaso Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Lolusiu dobrze,że cioteczki się Tobą opiekują!!! Quote
Donata Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 sylwiaso napisał(a):Lolusiu dobrze,że cioteczki się Tobą opiekują!!! Musimy sie nim opiekowac bo to jest taki kochany przylepasek. On by tak chciał gospodarowac na podwórku schroniska , troche sobie swobodnie podjeśc , pobiegać jak nasza szefowa Perełka. Ale niestety musi wracac do schronu a tam czuje sie wyjatkowo zle. Quote
Romka Posted September 18, 2011 Author Posted September 18, 2011 Donata napisał(a):Serce mi dzis pekało jak nasz Loluś wyleciał na dziedziniec a ja go porwałam na spacer. Szedł bardzo ostroznie jakby sie bał za daleko oddalać od schroniska. Spotkalismy tez grupę psiakow - troche sie zdystansowalismy tak na wszelki wypadek i powoli powacalismy do schronu. Nie chcial w zaden sposob wejsc do kojca , ociagal sie, probowalam go wprowadzic od wybiegu i to tez nie dalo skutku.Lolek rozwalił sie na trawie i wylegiwal sie na sloneczku jakby chcial pokazac że tu mu jest dobrze. Nie chcial wracac do tego zdechlego kojca i siedziec w budzie bo watażka Uzi rozwalił mu sie pod samym nosem jakby nie pozwalał wyjsc z budy. Ciezki los ma Lolek i dlaczego? Czy tak długo musi ten psiak czekac na swojego zbawiciela, ktory dal by mu tylko spokojny i cieply kacik na swiezym powietrzu. A on tak leżac chcial abym go polaskotala po brzuszku, lapkach - szkoda gadać. Tak mi ogromnie przykro ze taki fajny łagodny psiak nie może byc szcześliwy. Wedruj choć Lolku po poczatek, zrób dla odmiany srogą minę może zechce Cie ktos zauważyc i odkryje że jesteś przecudownym psim przyjacielem Dziś było dokładnie tak samo...chciał wracać do schroniska,ale nie chciał wracać do boksu...Uzi i Helga trzymają sztamę i dystansują Lolusia,podgryzają,nie pozwalają wyjść z budy...a Lolek chciałby poleżeć na słońcu,poprzytulać się...dziś został w kwarantanniku bo nie mogliśmy go skłonić by wrócił do boksu,p.Mariusz pozwolił,żeby Loluś został sam w boksie...oj.Lolek jak ci pomóc piesku... Quote
Romka Posted September 18, 2011 Author Posted September 18, 2011 Paula03 napisał(a):Biedny Loluś, oni wyczuwają, że jest słabszy... Ale takie przeniesienie powinno dobrze mu zrobić. Czy Lolek ma ogłoszenia? No właśnie,Lolek nie ma ogłoszeń...zmienimy to ale jak sądzę nic się nie zmieni...:shake: Quote
Donata Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Nie, no tak nie mozna , musi sie odmienic los dla Lolka a przynajmniej inne towarzystwo w kojcu. Quote
Donata Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Zrobiłam dla Lolka taki opis: [FONT=Tahoma]1. [/FONT][FONT=Tahoma]Lolek - łagodny psiak błaga o dom .[/FONT] [FONT=Arial]Lolek średniej wielkości piesek jest jednym z tych spokojnych psiaków który porzucony przez właściciela trafił do schroniska. A atmosfera i pech , że trafił na złych kumpli w boksie sprawiła że ten sympatyczny, wdzięczny i łagodny psiak po prostu przez długi okres bał się wychodzić z budy. Przez nikogo nie zauważony spędził w ten sposób w schronisku niepotrzebnie tyle lat swojego życia. Ostatnio ciężko pogryziony przez nowo przybyłą suczkę stal się bardziej przybity i ostrożniejszy w kontaktach z innymi psami. [/FONT] [FONT=Arial]Dopiero obecność wolontariuszy w schronisku sprawiła, że ten psiak poczuł jakąś nadzieję na odmianę swego losu. To on pierwszy na odgłosy wchodzących na teren schroniska wolontariuszy najgłośniej szczeka jakby chciał zasygnalizować – tu jestem, tu jestem , przyjdź do mnie i zabierz mnie …… a przynajmniej zabierz mnie na spacer.[/FONT] [FONT=Arial]Powrót ze spaceru i konieczność wejścia do schroniskowego boksu to kolejny etap jego traumy. Tak bardzo chce pozostać na łące, poskubać trawkę, troszkę spokojnie podjeść, powylegiwać się na słoneczku z dala od zgiełku schroniskowego.[/FONT] [FONT=Arial]Lolek nie chce wspominać swojej przeszłości, nie chce też tracić czasu na rozpamiętywanie tego, co było. Nie chce zmarnować szansy bycia z dobrym człowiekiem i pragnie chłonąć wszystkie z tym związane przyjemności[/FONT][FONT=Arial] .[/FONT] [FONT=Arial]Lolek jest przyjaznym psem, ale jego złe doświadczenia schroniskowe wskazują że najlepiej czułby się w domu sam ewentualnie w towarzystwie innego zrównoważonego zwierzęcia.[/FONT] [FONT=Arial]Lolek mimo że jego metryka ocenia go jako starszego psiaka to [/FONT][FONT=Arial]jego wygląd świadczy że jest ładnie prezentującym się psiakiem , nie wygląda na swoje lata i mógłby jeszcze dać człowiekowi tyle dobrych fluidów płynącego z jego towarzystwa . Jego uroczy, uśmiechnięty pyszczek sprawia , że człowiek pozostaje pod jego wrażeniem, nie może przejść obojętny widząc jego oddanie i przywiązanie .[/FONT] [FONT=Arial]Czy jest zatem człowiek , który nie będzie obojętny na los Lolka, który może mu dać dom na resztę jego życia a w ten sposob odmieni jego życie .[/FONT][FONT=Arial] Lolek potrzebuje tylko odrobiny miłości i zainteresowania ze strony człowieka , żeby znów poczuć się bezpiecznie a jego adopcyjnemu opiekunowi przybędzie wspaniały psi towarzysz, który odwdzięczy się miłością i dozgonną przyjaźnią.[/FONT] [FONT=Arial]Adoptując Lolka możesz pomóc przywrócić mu radość życia.[/FONT] [FONT=Arial]Lolek jest zaszczepiony przeciwko wściekliźnie i odrobaczony,[/FONT] [FONT=Arial]przed adopcją zostanie wykastrowany i zachipowany.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Kontakt w sprawie adopcji:[/FONT] [FONT=Times New Roman]mail. [/FONT][FONT=Times New Roman]mgorzynska@wp.pl[/FONT] [FONT=Times New Roman]tel. 604 101 165lub602 175 684[/FONT] [FONT=Arial]SZUKAMY DOMKU DLA LOLKA![/FONT] Quote
Romka Posted September 21, 2011 Author Posted September 21, 2011 Tak wyglądał Loluś w sobotę ,woli biegać po schronisku niż wyjść poza schronisko...jak odchodzimy zbyt daleko od schroniska natychmiast chce wracać,nie zna innego życia: Quote
Romka Posted September 21, 2011 Author Posted September 21, 2011 Na spacerze spotkał starchulca Linkę: Zdjęcia Wielebny Quote
Donata Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 No i co Lolek , lecimy z tymi ogloszeniami? Quote
Romka Posted September 23, 2011 Author Posted September 23, 2011 Donata napisał(a):No i co Lolek , lecimy z tymi ogloszeniami? Tak,wrzucę dziś...na wątku ogłoszeniowym kolejka... A teraz jeszcze jedno zdjęcie Lolusia z niedzielnego spacerku: Quote
Donata Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 Lolek ma Allegro. A to jest link: http://allegro.pl/show_item.php?future_item_id=1838934459 Quote
sylwiaso Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 Loluś tak bardzo przypomina mi Bojcie tylko łapki dłuższe!Loluchna psinko kochana! Quote
Donata Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 Dogomaniaczki odwiedzajcie wątek Lolka, musimy mu jakoś pomóc a przynajmniej ulżyć w jego dotychczasowym losie. Też trzeba rozważyc inną konfiguracje w boksie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.