Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Widać że to piesek domatorek, lubi swoje podwórko, niech ktos wreszcie uszczęsliwi tego spokojnego, miłego psiaka.

A może znajdziemy dla niego sponsorów na DT?

Posted

Donata napisał(a):
Widać że to piesek domatorek, lubi swoje podwórko, niech ktos wreszcie uszczęsliwi tego spokojnego, miłego psiaka.

A może znajdziemy dla niego sponsorów na DT?

Donato,musimy pogadać o tych sponsorach...pewnie najszybciej w sobotę w schronisku.

  • 2 weeks later...
Posted

Serce mi dzis pekało jak nasz Loluś wyleciał na dziedziniec a ja go porwałam na spacer. Szedł bardzo ostroznie jakby sie bał za daleko oddalać od schroniska. Spotkalismy tez grupę psiakow - troche sie zdystansowalismy tak na wszelki wypadek i powoli powacalismy do schronu. Nie chcial w zaden sposob wejsc do kojca , ociagal sie, probowalam go wprowadzic od wybiegu i to tez nie dalo skutku.Lolek rozwalił sie na trawie i wylegiwal sie na sloneczku jakby chcial pokazac że tu mu jest dobrze. Nie chcial wracac do tego zdechlego kojca i siedziec w budzie bo watażka Uzi rozwalił mu sie pod samym nosem jakby nie pozwalał wyjsc z budy. Ciezki los ma Lolek i dlaczego?
Czy tak długo musi ten psiak czekac na swojego zbawiciela, ktory dal by mu tylko spokojny i cieply kacik na swiezym powietrzu. A on tak leżac chcial abym go polaskotala po brzuszku, lapkach - szkoda gadać.
Tak mi ogromnie przykro ze taki fajny łagodny psiak nie może byc szcześliwy.

Wedruj choć Lolku po poczatek, zrób dla odmiany srogą minę może zechce Cie ktos zauważyc i odkryje że jesteś przecudownym psim przyjacielem

Posted

Mnie też go bardzo żal...zapytam p.Marka czy są możliwe roszady w boksach,może mógłby siedzieć z jakimś spokojnym psiakiem...np:Tymkiem lub Rebusem albo,żeby wszyscy razem mogli siedzieć...same łagodne przestraszone psiaki.

Posted

sylwiaso napisał(a):
Lolusiu dobrze,że cioteczki się Tobą opiekują!!!


Musimy sie nim opiekowac bo to jest taki kochany przylepasek. On by tak chciał gospodarowac na podwórku schroniska , troche sobie swobodnie podjeśc , pobiegać jak nasza szefowa Perełka. Ale niestety musi wracac do schronu a tam czuje sie wyjatkowo zle.

Posted

Donata napisał(a):
Serce mi dzis pekało jak nasz Loluś wyleciał na dziedziniec a ja go porwałam na spacer. Szedł bardzo ostroznie jakby sie bał za daleko oddalać od schroniska. Spotkalismy tez grupę psiakow - troche sie zdystansowalismy tak na wszelki wypadek i powoli powacalismy do schronu. Nie chcial w zaden sposob wejsc do kojca , ociagal sie, probowalam go wprowadzic od wybiegu i to tez nie dalo skutku.Lolek rozwalił sie na trawie i wylegiwal sie na sloneczku jakby chcial pokazac że tu mu jest dobrze. Nie chcial wracac do tego zdechlego kojca i siedziec w budzie bo watażka Uzi rozwalił mu sie pod samym nosem jakby nie pozwalał wyjsc z budy. Ciezki los ma Lolek i dlaczego?
Czy tak długo musi ten psiak czekac na swojego zbawiciela, ktory dal by mu tylko spokojny i cieply kacik na swiezym powietrzu. A on tak leżac chcial abym go polaskotala po brzuszku, lapkach - szkoda gadać.
Tak mi ogromnie przykro ze taki fajny łagodny psiak nie może byc szcześliwy.

Wedruj choć Lolku po poczatek, zrób dla odmiany srogą minę może zechce Cie ktos zauważyc i odkryje że jesteś przecudownym psim przyjacielem

Dziś było dokładnie tak samo...chciał wracać do schroniska,ale nie chciał wracać do boksu...Uzi i Helga trzymają sztamę i dystansują Lolusia,podgryzają,nie pozwalają wyjść z budy...a Lolek chciałby poleżeć na słońcu,poprzytulać się...dziś został w kwarantanniku bo nie mogliśmy go skłonić by wrócił do boksu,p.Mariusz pozwolił,żeby Loluś został sam w boksie...oj.Lolek jak ci pomóc piesku...

Posted

Paula03 napisał(a):
Biedny Loluś, oni wyczuwają, że jest słabszy...
Ale takie przeniesienie powinno dobrze mu zrobić.

Czy Lolek ma ogłoszenia?

No właśnie,Lolek nie ma ogłoszeń...zmienimy to ale jak sądzę nic się nie zmieni...:shake:

Posted

Zrobiłam dla Lolka taki opis:


[FONT=Tahoma]1. [/FONT][FONT=Tahoma]Lolek - łagodny psiak błaga o dom .[/FONT]

[FONT=Arial]Lolek średniej wielkości piesek jest jednym z tych spokojnych psiaków który porzucony przez właściciela trafił do schroniska. A atmosfera i pech , że trafił na złych kumpli w boksie sprawiła że ten sympatyczny, wdzięczny i łagodny psiak po prostu przez długi okres bał się wychodzić z budy. Przez nikogo nie zauważony spędził w ten sposób w schronisku niepotrzebnie tyle lat swojego życia. Ostatnio ciężko pogryziony przez nowo przybyłą suczkę stal się bardziej przybity i ostrożniejszy w kontaktach z innymi psami. [/FONT]
[FONT=Arial]Dopiero obecność wolontariuszy w schronisku sprawiła, że ten psiak poczuł jakąś nadzieję na odmianę swego losu. To on pierwszy na odgłosy wchodzących na teren schroniska wolontariuszy najgłośniej szczeka jakby chciał zasygnalizować – tu jestem, tu jestem , przyjdź do mnie i zabierz mnie …… a przynajmniej zabierz mnie na spacer.[/FONT]
[FONT=Arial]Powrót ze spaceru i konieczność wejścia do schroniskowego boksu to kolejny etap jego traumy. Tak bardzo chce pozostać na łące, poskubać trawkę, troszkę spokojnie podjeść, powylegiwać się na słoneczku z dala od zgiełku schroniskowego.[/FONT]


[FONT=Arial]Lolek nie chce wspominać swojej przeszłości, nie chce też tracić czasu na rozpamiętywanie tego, co było. Nie chce zmarnować szansy bycia z dobrym człowiekiem i pragnie chłonąć wszystkie z tym związane przyjemności[/FONT][FONT=Arial] .[/FONT]





[FONT=Arial]Lolek jest przyjaznym psem, ale jego złe doświadczenia schroniskowe wskazują że najlepiej czułby się w domu sam ewentualnie w towarzystwie innego zrównoważonego zwierzęcia.[/FONT]


[FONT=Arial]Lolek mimo że jego metryka ocenia go jako starszego psiaka to [/FONT][FONT=Arial]jego wygląd świadczy że jest ładnie prezentującym się psiakiem , nie wygląda na swoje lata i mógłby jeszcze dać człowiekowi tyle dobrych fluidów płynącego z jego towarzystwa . Jego uroczy, uśmiechnięty pyszczek sprawia , że człowiek pozostaje pod jego wrażeniem, nie może przejść obojętny widząc jego oddanie i przywiązanie .[/FONT]


[FONT=Arial]Czy jest zatem człowiek , który nie będzie obojętny na los Lolka, który może mu dać dom na resztę jego życia a w ten sposob odmieni jego życie .[/FONT][FONT=Arial] Lolek potrzebuje tylko odrobiny miłości i zainteresowania ze strony człowieka , żeby znów poczuć się bezpiecznie a jego adopcyjnemu opiekunowi przybędzie wspaniały psi towarzysz, który odwdzięczy się miłością i dozgonną przyjaźnią.[/FONT]


[FONT=Arial]Adoptując Lolka możesz pomóc przywrócić mu radość życia.[/FONT]


[FONT=Arial]Lolek jest zaszczepiony przeciwko wściekliźnie i odrobaczony,[/FONT]


[FONT=Arial]przed adopcją zostanie wykastrowany i zachipowany.[/FONT]


[FONT=Times New Roman]Kontakt w sprawie adopcji:[/FONT]


[FONT=Times New Roman]mail. [/FONT][FONT=Times New Roman]mgorzynska@wp.pl[/FONT]


[FONT=Times New Roman]tel. 604 101 165lub602 175 684[/FONT]


[FONT=Arial]SZUKAMY DOMKU DLA LOLKA![/FONT]

Posted

Tak wyglądał Loluś w sobotę ,woli biegać po schronisku niż wyjść poza schronisko...jak odchodzimy zbyt daleko od schroniska natychmiast chce wracać,nie zna innego życia:

Posted

Donata napisał(a):
No i co Lolek , lecimy z tymi ogloszeniami?

Tak,wrzucę dziś...na wątku ogłoszeniowym kolejka...
A teraz jeszcze jedno zdjęcie Lolusia z niedzielnego spacerku:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...