Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 539
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oj chciałabym Cię zobaczyć w wersji krwisty befsztyk :D

ta duża suka to pewnie wilczarz irlandzki,stawiam że to Klementina,a owczarek belgijski to też suka- Dasti :)
znam te panny osobiście

Agi masz pierwszy mały sukces w pracy z Budyniem,pracujcie dalej,a osiągniecie sukces,wierzę w Was!

Posted

elisse napisał(a):
oj chciałabym Cię zobaczyć w wersji krwisty befsztyk :D

ta duża suka to pewnie wilczarz irlandzki,stawiam że to Klementina,a owczarek belgijski to też suka- Dasti :)
znam te panny osobiście

Agi masz pierwszy mały sukces w pracy z Budyniem,pracujcie dalej,a osiągniecie sukces,wierzę w Was!


i ja też wierzę !!!

a krwisty befsztyk.... ha ha

Posted

Dziś na szkoleniu juz nie było tak sielankowo. Był Czesio (chart),który na placu grzeczny jak aniołek,ale w samochodzie gdy Budyń przechodził obok,sprawiał,że auto zamieniało się w statek na pełnym oceanie w czasie sztormu przy 10 w skali beauforta. ;) No i było jeszcze kilka momentów,które zagrzały Budyniem. Ale przynajmniej moje małe psiątko się wybiegało.No i w ogóle on lubi to miejsce.Jak tylko wysiadamy z auta,to od razu przestaje mnie słuchać :) Tak jest pozytywnie podniecony hehe Do samochodu Moniki rudzielec sam wskakuje bez zaproszenia.W ogóle jak ją zobaczył juz z daleka,to od razu miłość w ślepiach mu wyskoczyła. Po szkoleniu obowiązkowy spacer po polnej drodze mający na celu spokój,sielankę i pozytywny odlot dał odwrotne rezultaty.No bo właśnie przyjechali Państwo z pieskiem(a przecież teren szkoleniowca Budyń nie ma zamiaru z nikim dzielić) ,w między czasie Budyń przeganiał z nory jakieś bezczelne zwierzątko,a na to wszystko właśnie się zorientował,ze tam w dali to stoją jakieś wielkie psy co prychają zamiast po ludzku szczekać ;)...Żyć nie umierać !

Posted

uważam że spisując Twoje opowiesci o Budyniu możnaby wydać książkę sprzedającą się <na pniu>
sposób w który opisujesz jest mistrzowski , wspaniale to potrafisz
pomyś o wydaniu książki

Posted

agiojoj napisał(a):
Dziś na szkoleniu juz nie było tak sielankowo. Był Czesio (chart),który na placu grzeczny jak aniołek,ale w samochodzie gdy Budyń przechodził obok,sprawiał,że auto zamieniało się w statek na pełnym oceanie w czasie sztormu przy 10 w skali beauforta. ;) No i było jeszcze kilka momentów,które zagrzały Budyniem. Ale przynajmniej moje małe psiątko się wybiegało.No i w ogóle on lubi to miejsce.Jak tylko wysiadamy z auta,to od razu przestaje mnie słuchać :) Tak jest pozytywnie podniecony hehe Do samochodu Moniki rudzielec sam wskakuje bez zaproszenia.W ogóle jak ją zobaczył juz z daleka,to od razu miłość w ślepiach mu wyskoczyła. Po szkoleniu obowiązkowy spacer po polnej drodze mający na celu spokój,sielankę i pozytywny odlot dał odwrotne rezultaty.No bo właśnie przyjechali Państwo z pieskiem(a przecież teren szkoleniowca Budyń nie ma zamiaru z nikim dzielić) ,w między czasie Budyń przeganiał z nory jakieś bezczelne zwierzątko,a na to wszystko właśnie się zorientował,ze tam w dali to stoją jakieś wielkie psy co prychają zamiast po ludzku szczekać ;)...Żyć nie umierać !


czy pan szkoleniowiec to widział?
czy też, kiedy Budyń go zobaczył - przeistoczył się w łagodnego baranka? ;)

Posted

mari23 napisał(a):
czy pan szkoleniowiec to widział?
czy też, kiedy Budyń go zobaczył - przeistoczył się w łagodnego baranka? ;)

Szkoleniowiec raczej widział:mad:Nawet musiał trochę,jakby to ująć,z mniejszym uczuciem podejść do rudzielca.
Wspomniał nawet,że chyba będzie musiał przyjechać wkrótce do nas i wyjść na "nasz" spacer,żeby mieć pełny obraz wyczynów Budynia.No bo przy szkoleniowcu,jak do tej pory Budyń jeszcze nie odkrył do końca swej prawdziwej mordy:cooldevi:

Posted

agiojoj napisał(a):
Szkoleniowiec raczej widział:mad:Nawet musiał trochę,jakby to ująć,z mniejszym uczuciem podejść do rudzielca.
Wspomniał nawet,że chyba będzie musiał przyjechać wkrótce do nas i wyjść na "nasz" spacer,żeby mieć pełny obraz wyczynów Budynia.No bo przy szkoleniowcu,jak do tej pory Budyń jeszcze nie odkrył do końca swej prawdziwej mordy:cooldevi:


czyli "wyszło szydło z worka", Budyniowi nie udało się zgrywać aniołeczka w futrzastej skórze

Posted

agiojoj napisał(a):
No tak:evil_lol: Jak się patrzy w lusterko na psią sznupę,to się potem skręca w jakieś manowce;)


sharka napisał(a):
oj tam oj tam, przez krótką chwilę zobaczyłyśmy piękną wieś polską z perspektywy bocznej drogi ;) zawsze mogę zamknąć oczy :]


no proszę - jak żal się z Budyniem rozstać, to "na skróty" trzeba było jechać, żeby dłużej go wozić ;)
to w ramach szkolenia było takie przyzwyczajanie do samochodu? ;)

Posted

mari23 napisał(a):
no proszę - jak żal się z Budyniem rozstać, to "na skróty" trzeba było jechać, żeby dłużej go wozić ;)


przejrzałyście mnie cioteczki <:]

  • 1 month later...
Posted

[quote name='agiojoj']Pozdrawiamy zimowo i świątecznie ;)
Życzymy zdrowych i wesołych :tree1:

Zima jest beee...



...w domciu lepiej



cudny on !!!!:loveu:

I ja także z całego serca życzę Wam wszystkim Świąt przepełnionych dobrem i radością !!!:loveu:
Niech to ogromne dobro, którym każdego dnia obdarzacie najbardziej skrzywdzonych i bezbronnych powróci do Was tysiąckrotnie !!!
:tree1::tree1::tree1::tree1::tree1:


no i uważnie słuchajcie, co Wasze psiaki w Wigilię ludzkim głosem powiedzą ;-)

Posted

[quote name='agiojoj']Odwiedziny Mikołaja z reniferem ;)



jaki wspaniały Mikołaj !!!
Jaki wspaniały renifer !!!!!!


Czy na "Nowy Roczek" też możemy liczyć?:cool3::evil_lol:

Posted

sharka napisał(a):
A reniferek ma takie żaróweczki w oczkach... ;)


i może jeszcze pozytywkę na baterie? ;)


choć serce mam pełne smutku dzisiaj - życzę Wam w Nowym 2012 Roku 366 szczęśliwych, dobrych dni, pokoju w sercu, zdrowia na ciele i duszy, a radości w domu, w pracy i na wszystkich wątkach dogomanii!!!! WSZYSTKIEGO DOBREGO !!!!:iloveyou::iloveyou::iloveyou:

  • 2 months later...
Posted

Witam...nie pytajcie dlaczego nas tu wciąż nie ma.Jesteśmy....tyle,że rzadko...



W lutym zostałam babcią.Parę dni temu córka nocowała u mnie.Budyń początkowo strasznie się stresował z zazdrości;) Jak się stresuje,to zaszywa się w łazience.
Ale po wspólnie spędzonej nocce widać było po nim,że już z pełną aprobatą i czułością przyjął nowego członka Rodziny:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...