Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Comic Sans MS]Dzisiaj po południu dostałam maila od Pani Renatki, która dzwoniła do Rodziców.:loveu::loveu:
[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Pani Renatka napisała: [/FONT][FONT=Comic Sans MS]:loveu::loveu:
[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]„Topiś ma się świetnie. Mama zabiera go na działkę, gdzie wyleguje się na słoneczku i nie spuszcza wzroku ze swojej Pańci, w domu coraz częściej śpi na podłodze, pewnie przez upały, bo normalnie uwielbiał wciskać się między rodziców na kanapę :lol:, no i, jak to ujęła Mama, jest silny jak koń. Trochę się jeszcze boi kiedy ktoś podnosi rękę, ale nic dziwnego po tym, co ten biedny psiak przeszedł... W każdym razie wszystko jest w porządku, pomalutku nabiera zaufania.”

Dziękuję serdecznie Pani Renatce za wieści!!!:iloveyou::iloveyou::iloveyou:
Ja do Dusznik Zdroju zadzwonię dopiero jutro rano, bo robi się trochę późna godzina, a teraz nikt nie odbiera telefonu (od drugiej Córki wiem, że Państwo często do późna spędzają czas na działce).
A my, dzięki temu, będziemy mieli topikowe newsy przez dwa dni!:bluepaw::bluepaw::bluepaw:
[/FONT]

Posted

[FONT=Comic Sans MS]Dzisiaj około 14.00 zadzwoniłam do Dusznik Zdroju.
Odebrała kochana Pani Jadwiga. Ciekawym opowieściom nie było końca. :)
Topiczek chodzi za swoją Panią krok w krok. Ze smakiem wszystko zjada (i gotowane, i suche, i różne przysmaczki).
Często też odpoczywa ze swoimi właścicielami na działce (zawsze na smyczy!).
Mało już posikuje (ocet jabłkowy działa! warto polecać ten prosty, tani środek dla "sikaczy":evil_lol:).
Państwo zauważyli, że Topiś już nie jest taki lękliwy! Ale boi się podniesionej ręki i parasola (ale to pewno zostanie Mu na zawsze).
Przestał siedzieć ciągle w jednym pokoju z właścicielami, spaceruje teraz po mieszkaniu albo leży sobie w innym pokoju i przychodzi tylko "sprawdzić", co inni robią (czy na przykład czegoś nie jedzą bez Niego :eviltong:).
Ostatnio mały Arturek niechcący nadepnął Topika na ogonek. Psiak tylko "poburczał" trochę (chwalić Boga, że Arturka nie dziabnął).

I jeszcze jeden news. Wczoraj Topik tak skakał, tak się cieszył (w przedpokoju) z powrotu jednego z domowników, że porozrzucał wszystkie dywaniki. Zrobił wielkie, dywanikowe kłębowisko. Państwo bardzo się z Niego śmiali.
[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]:):):)

Nie umiem nawet wypowiedzieć, jak się cieszę, że Topik- pręgusek ma własny dom, że Topik-kundelek ma SWOJĄ RODZINĘ!!! Jeszcze raz wszystkim dziękuję!!!:Rose::Rose::Rose:
[/FONT]

Posted

Monika z Katowic napisał(a):
[FONT=Comic Sans MS]Dzisiaj około 14.00 zadzwoniłam do Dusznik Zdroju.
Odebrała kochana Pani Jadwiga. Ciekawym opowieściom nie było końca. :)
Topiczek chodzi za swoją Panią krok w krok. Ze smakiem wszystko zjada (i gotowane, i suche, i różne przysmaczki).
Często też odpoczywa ze swoimi właścicielami na działce (zawsze na smyczy!).
Mało już posikuje (ocet jabłkowy działa! warto polecać ten prosty, tani środek dla "sikaczy":evil_lol:).
Państwo zauważyli, że Topiś już nie jest taki lękliwy! Ale boi się podniesionej ręki i parasola (ale to pewno zostanie Mu na zawsze).
Przestał siedzieć ciągle w jednym pokoju z właścicielami, spaceruje teraz po mieszkaniu albo leży sobie w innym pokoju i przychodzi tylko "sprawdzić", co inni robią (czy na przykład czegoś nie jedzą bez Niego :eviltong:).
Ostatnio mały Arturek niechcący nadepnął Topika na ogonek. Psiak tylko "poburczał" trochę (chwalić Boga, że Arturka nie dziabnął).

I jeszcze jeden news. Wczoraj Topik tak skakał, tak się cieszył (w przedpokoju) z powrotu jednego z domowników, że porozrzucał wszystkie dywaniki. Zrobił wielkie, dywanikowe kłębowisko. Państwo bardzo się z Niego śmiali.
[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]:):):)

Nie umiem nawet wypowiedzieć, jak się cieszę, że Topik- pręgusek ma własny dom, że Topik-kundelek ma SWOJĄ RODZINĘ!!! Jeszcze raz wszystkim dziękuję!!!:Rose::Rose::Rose:
[/FONT]

Miłość potrafi zdziałać cuda!
"Nasz" Topiś się rozkręca:loveu::loveu::multi:

Posted

Topiś miał naprawdę dużo szczęścia w swoim życiu - najpierw trafił na wspaniałe Dogomaniaczki, które nie szczędziły trudu na odratowanie go i znalezienie domku, potem los się do niego uśmiechnął jeszcze raz, stawiając na jego drodze nowych przyjaciół - Państwa z Dusznik Z. :-)

Posted

Cieszę się że tak potoczył się los Topiczka...jest mi bardzo bliski odkąd przeczytałam pierwszy raz jego historię w naszej gazecie "Wiesci Podwarszawskie" chyba w 2009 r....kiedy podli ludzie tak go potraktowali...Mam nadzieję że los im za to odpłaci...

Posted

[FONT=Comic Sans MS]Poprosiłam pięknie drogą Panią Renatkę o nowe zdjęcie Topiczka...[/FONT][FONT=Comic Sans MS] :modla::modla::modla:

Teraz daję jeszcze niepublikowane, majowe fotki Topiczka z Przebieczan, z dnia kiedy żegnałam się z moim pręgowanym kochaniem (oczywiście w sierpniu jadę na wizytę poadopcyjną do Dusznik Zdroju i nadal będę tam dzwonić - raz na dwa tygodnie):
[/FONT] :loveu::loveu:
[FONT=&quot]
[/FONT]

[FONT=&quot]

[/FONT]

[FONT=&quot]

[/FONT]

[FONT=&quot]

[/FONT]

[FONT=&quot]

[/FONT]

Posted

[FONT=Comic Sans MS]Przed chwilą pocztą mailową dostałam cenny załącznik od Pani Renatki. Dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję.:iloveyou::iloveyou::iloveyou:

Kochane Dziewczyny! Ucieszcie oczy najnowszym, przyozdobionym przez Panią Renatkę, zdjęciem TOPICZKA:
[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]:multi::multi::multi:[/FONT]

Posted

A bo Topik to taki romantyk jest :)
Skoro rozkochał nas wszystkie w sobie - kochany psiak i bardzo, bardzo żałowałam, że nie mogłam go sama adoptować... Ale niestety dom nie jest z gumy.
Pokochałam go wirtualnie i mam nadzieję, że kiedyś będę w okolicy Dusznik Zdrój i będę miała okazję poznać pręguska osobiście :)

Posted

Topiś szczęśliwy pewnie już zapomniał o Paniach z Przebieczan, o kumplach od zabaw... teraz delektuje się nowym życiem, swoim łózkiem, pańciostwem, spacerami :)

Posted

[FONT=Comic Sans MS]:multi: Właśnie zadzwoniłam do Dusznik Zdroju. Odebrał Pan Jerzy.
Dowiedziałam się, że teraz Topik w towarzystwie Pani Jadwigi tradycyjnie relaksuje się na działce.
Państwo są zadowoleni z kochanej psiny! I psina jest zadowolona!
Topik jest wesolutki, uwielbia głaskanie. Często przytula się do swoich właścicieli. Lubi leżeć obok Pana i Pani (często na nogach).
Śpi w swoim fotelu, który jednocześnie jest Jego miejscem do obserwacji całego domu.
Już nie posikuje - potrafi też sygnalizować, ze chce wyjść (podchodzi i dotyka główką ręki Pana Jerzego, a potem szybko chodzi obok Pana).
[/FONT][FONT=Comic Sans MS]
Na spacerach Topik stara się chodzić obok właścicieli. Szczeka tylko na duże psy, małe i średnie wita przyjaźnie i wącha. :):):)
[/FONT][FONT=Comic Sans MS]
[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Mały Arturek lubi Topika, ich stosunki układają się bardzo dobrze (cieszę się niezmiernie!).[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]
[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]I jeszcze jedno - grzecznie został sam, gdy Państwo wyszli na 3 godziny. Nic nie zniszczył - TYLKO przeniósł ubrania Państwa z krzesła na łóżko.
Pan Jerzy mówił, ze Topik zrobił to bardzo porządnie (nic nie było pogryzione ani poślinione - jedynie przeniesione. Taki z Niego artysta.:lol::lol::lol:
:):) Jest grzeczny nie wyje, rzadko szczeka (ale kiedyś w nocy obudził cały dom, bo usłyszał inne psy na podwórku:evil_lol:).
[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...