Ania012 Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 A jak sunie się głaszcze nie chcą cwaniaki wyjść? Takie maluchy powinny być same z siebie ciekawe świata. Quote
Lulka Posted March 16, 2010 Author Posted March 16, 2010 nie wiem, mnie tam nie bylo. z tego co mowila moja znajoma, one wylaza na droge ale jak czlowiek sie zbliza to uciekaja w tym momencie. Quote
Ania012 Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 to może klatkę łapkę zastosować, tylko boje się że to je tylko wystraszy. A może poprosić Pana ochroniarza aby jeszcze popróbowała? Quote
Ania012 Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 a gdyby dać im jeść troszkę dalej od norki i jak wyjdą zasłonić wejście do nory. Tylko na ich złapanie potrzebnych by było kilka osób, jednej byłoby bardzo ciężko. Quote
Maada Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Przepraszam za offa ale tu jest znacznie trudniejsza sytuacja, potrzebny pilnie pomysł jak pomóc sześciu dziczejącym szczeniakom na opuszczonej posesji w miasteczku blisko Rawy Mazowieckiej.. prosze zaglądnijci na ten wątek [FONT=Arial]http://www.dogomania.pl/threads/181890-Cudem-przeA-yA-y-zimAE-Bezdomna-suka-i-6-szczeniakA-w-na-opuszczonej-posesji-POMOCY . To zaledwie 80km od W-wy.. [/FONT][FONT=Arial]Prosimy o pomoc![/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] Quote
Maada Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Link jeszcze raz: http://www.dogomania.pl/threads/181890-Cudem-przeA-yA-y-zimAE-Bezdomna-suka-i-6-szczeniakA-w-na-opuszczonej-posesji-POMOCY Quote
Ellig Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Szukamy domu dla trzech szczeniakow i zbieramy pieniadze na sterylizacje ich mamy.... Quote
Lulka Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 kto moze dac DT choc jednemu maluchowi??? z ogloszen nikt nie dzwoni:( Quote
Teba Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Czy ktoś mógłby ze mną tam podjechać w sobotę? Chciałabym zrobić zdjęcia. Mam sąsiada bez psa... Mogę również podjechać tam dziś, niestety dopiero ok. 18, bo pierw muszę wyjść z moimi potworami... Mój numer telefonu 507 741 157 p.s mam chyba też trochę suchej karmy dla takich maluchów- nie jest tego dużo, ale zawsze coś... Quote
Tattoi Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Wpadłam na chwilkę. Saba jest zupełnie oswojona, ale maluchów broni i nawet wyskoczyła do Magdy z zębami. Jak się idzie w stronę nory, to ona zapieprza tam pierwsza i ostrzega szczeniaki. Wtedy one w długą do nory. Wydaje mi się, ze jedynym wyjściem jest zatkanie wejścia do nory, co też nie będzie proste, bo ta nora jest pod korzeniami drzewa, wejście jest szerokie na 3 metry z hakiem. Myślę, że trzeba by było tak: nie karmić skubańców cały dzień, umówić się z panem Jarkiem i poprosić, żeby zamknął sukę na przyjazd. Tak, żeby nie mogła ostrzec dzieci. Wyłożyć im wtedy jedzenie "ścieżką"- przy wejściu troszeczkę, żeby poczuły i coraz dalej od nory. I wtedy spróbować im przyblokować wejście i próbować wyłapać. Ochroniarzy jest co najmniej dwóch na dyżurze, więc by pomogli- szczeniaków jest trzy. Jeśłi chcecie, to dam telefon do pana Jarka i na stróżówkę, bo mam oba. Ja dzisiaj ani jutro nie pomogę- okazało się, że mój psina ma guza i późnym popołudniem go operujemy. Quote
Ellig Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Tattoi, trzymam kciuki za Twoja psine.....musi byc dobrze:) Quote
Vlk Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 hm jeśli chodzi o szczeniorki... skoro one są z Promenady na Ryni, to może by warto zagadać do Wikingów, którzy chyba jeszcze rezydują obok Promenady? Wiem, że wódz drużyny ma tam psy w grodzie, może by jednego choć przygarnął albo wspomógł? Bywa tam też więcej ludzi z ruchu historycznego, może akurat ktoś chętny? :) Albo roześlą gdzieś psiaki. Spróbuję się dowiedzieć czy bywa tam ostatnio ktoś znajomy. Quote
Lulka Posted March 20, 2010 Author Posted March 20, 2010 Vlk napisał(a):hm jeśli chodzi o szczeniorki... skoro one są z Promenady na Ryni, to może by warto zagadać do Wikingów, którzy chyba jeszcze rezydują obok Promenady? Wiem, że wódz drużyny ma tam psy w grodzie, może by jednego choć przygarnął albo wspomógł? Bywa tam też więcej ludzi z ruchu historycznego, może akurat ktoś chętny? :) Albo roześlą gdzieś psiaki. Spróbuję się dowiedzieć czy bywa tam ostatnio ktoś znajomy. ok dzięki ;-) Quote
Vlk Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 aha tego wodza zowią jarlem Einarem ;) nie będę sypać tu nazwiska. Nie wiem tylko, czy oni tam jeszcze siedzą, bo wiem, że mieli się przenosić w inny rejon z grodem ale chyba jeszcze im się to nie udało. A psiaki, które rezydują w grodzie są bardzo fajne i mądre z tego co pamiętam :) Quote
Lulka Posted March 21, 2010 Author Posted March 21, 2010 Tebusa napisał(a):Czy ktoś mógłby ze mną tam podjechać w sobotę? Chciałabym zrobić zdjęcia. Mam sąsiada bez psa... Mogę również podjechać tam dziś, niestety dopiero ok. 18, bo pierw muszę wyjść z moimi potworami... Mój numer telefonu 507 741 157 p.s mam chyba też trochę suchej karmy dla takich maluchów- nie jest tego dużo, ale zawsze coś... i jak tam? udało sie pojechac do małych? Quote
Teba Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Ja mogę tam podjechać codziennie po godzinie 18, tylko nie sama... Megi? Tattoi jak tam Twoje psisko? Trzymałam kciuki... Quote
Lulka Posted March 22, 2010 Author Posted March 22, 2010 Tebusa napisał(a):Ja mogę tam podjechać codziennie po godzinie 18, tylko nie sama... Megi? Tattoi jak tam Twoje psisko? Trzymałam kciuki... oj szkoda, myslalam, ze bylas jednak w weekend ja ponowilam allegro, ale nie bylo ani jednego telefonu... Quote
Tattoi Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Dobrze trzymalaś, bo jeszcze żyje. Ja jednak od soboty od świtu nie spuszczam go z oka. Właściwie zamieszkałam w łazience przywiązana do kroplówki. A dzisiaj zadzwonił Pan Jarek i UWAGA: powiedział mi, że pan dyrektor kazał zabrać psy do środy. Uprosili go, żeby został chociaż Kufel- na Kufla się zgodził, ale Saba jednak ma zniknąć. W norze zostały dwie suczki- jedna jest zamówiona, jedzie w środę do domu. Zostanie jedna mała suczka i mama. Pan Jarek prosi o pomoc- on uważa, że gdyby sie udało Sabę gdzieś przechować, to dyrektorowi przejdzie. Nie wiem- nie znam gościa, Pan Jarek zna go lepiej- może miał zły dzień. Tak, czy inaczej- do środy trzeba zabrać Sabę i maluszka. Ja sie tym nie zajmę teraz- nie ma mowy. Dla Małego kluczowe są dwie następne doby. Nie ruszę się z domu. Quote
Lulka Posted March 22, 2010 Author Posted March 22, 2010 matko:( straszne wiesci:( i co oni teraz zrobią z tymi psiakami????? a co się stało z 3 maluchem? Quote
Lulka Posted March 22, 2010 Author Posted March 22, 2010 moze ma ktos wolny kojec dla psiakow??? - bosze - co oni z nimi zrobią? Mowil cos ten pan? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.