Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Spacer to takie ważne wydarzenie w życiu psa że poszczekać musi!!! Moje nie-yorki piszczą szczekają skaczą - tez jest wesoło!:diabloti: Ja znam dwie yoreczki suczki baaardzo spokojne, cichuteńkie takie "kocie" i jedna z pań (właścicielek) opowada o piesku sąsiada, którego słyszy cały blok - i stąd moje rozterki...ale dzięki za wskazanie kierunku!

  • Replies 53
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No to żeby było jeszcze śmieszniej i większy dylemat:evil_lol:, powiem, że moi chłopcy obaj w mieszkaniu ogólnie nie szczekają wcale- nie wymuszają zabawy, jedzenia i nieczego innego szczekiem.
Master jedynie podczas gonitw trochę szczeka, ale spokojnie można go uciszyć. W innych sytuacjach nie szczeka praktycznie wcale.
Toro podczas zabaw nie szczeka, bo ma jadaczkę zapchaną dwiema piłkami, maskotką i ukradzioną skarpetką jednocześnie:evil_lol: Ale nawet gdyby nie miał zatkanego dzioba, to i tak Toro w domu nie ma zwyczaju szczekać w mieszkaniu, natomiast rozkręca się na dworze:cool1:


Oczywiście pomiajam sytuacje jakiegoś niepokojącego hałasu nocą, głosów z klatki schodowej, ale w tych sytuacjach chłopaków daje się natychmiast uciszyć, więc problemu nie ma:lol:


Aaa, i Torek jest typem sportowej przytulanki :evil_lol: żeby było śmieszniej. Bardzo energiczny, ruchliwy, piłeczkowy wariat, ale jest bardzo całuśny, uwielbia się wtulić, zasnąć na kolanach :loveu:

Posted

madziasto4 napisał(a):

Toro podczas zabaw nie szczeka, bo ma jadaczkę zapchaną dwiema piłkami, maskotką i ukradzioną skarpetką jednocześnie:evil_lol: Ale nawet gdyby nie miał zatkanego dzioba, to i tak Toro w domu nie ma zwyczaju szczekać w mieszkaniu, natomiast rozkręca się na dworze:cool1:

:laugh2_2: ładnie ujęte! Tego mi właśnie bardzo brakuje-możliwości zabawy z pieskiem w domu (moje byki sa za duże i dom by tego nie przetrwał)
no i potrzymania psa na kolanach z uśnieciem włącznie...bo koty wolą swój drapak i własne towarzystwo;)

Posted

Ja mam w domu dwie suczki i obie z nich są bardzo różne Sisi uwielbia towarzystwo ludzi ciągle przesiaduje na kolanach musi czuć bliskość osoby jest yorkiem wbrew pozorom bardzo energicznym i szczekliwym jednak wszystkich ujmuje swoim charakterem . Natomiast Kristel jest całkiem inna , spokojna ma swoją osobowość jeżeli chce się przytulić to sama przyjdzie jeżeli nie to można ja wołać do woli , nie jest szczekliwa i na pewno mniej energiczna.

Posted

a moj Maksik to pieszczoch piersza klasa a za swoja pania swiata nie widzi:) sam pcha sie by go przytulac, sam przychodzi i caluje, sam włazi pod kołdrę a co do szczekania to swego czasu mielismy problem na dworze ale dzieki radom dogomaniakow i mojej cierpliwosci mamy juz ten problem za soba, jesli chodzi o zachowanie w domu to wogole go nie slychac, Max ma 14 m-cy i ani razu nie slyszalam jego szczekniecia w domu, sasiedzi pytaja jak ja to robie ze mojego psa wogole nie slychac w przeciwienstwie do suczki sasiadow:)i jeszcze jedno...to nieprawda, że suczki są spokojniejsze- koleżanka Maxa - Beti (też york) jest tak szczekliwa, że Max za każdym razem patrzy na nią ze zdziwieniem gdy ta ujada jak najęta. Co prawda jest troszke problem z podsikiwaniem bo oczywiście Max musi zaliczyc każde drzewko ale ten problem polega na tym, że przez to zaznaczanie terenu trudniej pieska nauczyc chodzic na smyczy bo na krotkiej ciagnie do kazdego slupa i krzaczka ( to oczywiscie tylko moje zdanie). Podobno suczki są łagodniejsze dla dzieci ale jeśli chodzi o Maxa to ma anielska cierpliwość do mojego 7-letniego rodzeństwa więc z ta opinia tez nie moge sie zgodzic. A tak podsumowując to moim zdaniem czy piesek będzie spokojny czy diabełkowaty zależy tylko i wyłącznie od jego charakteru a nie od płci.

Posted

Ja też się zastanawiałam nad suczką. Tam, 3 klasa, to dziewczynce tylko suczki w głowie żeby jej kokardki wiązać. Pieska dostałam w czwartej klasie. Chciałam suczkę, ale nie było szczeniaków-suczek. Tak więc, pozostał piesek. Wiem, że dobrze zrobiłam, bo Feniksio to moje oczko w głowie. Zawsze przychodzi się tulić. "Pomaga" mi w pracach domowych gryząc ołówki. Ale to szczegół. Sikać już po całym domie tez przestał. Nie ucieka z domu i działki, choć kiedyś uciekał. Jak dla mnie sprawy suczka-pies są niepotrzebne. Każde psiaka pokochasz tak samo, każda suczka i każdy pies jest inny. Wybór suczki jest tylko ważny, jeżeli chcesz rozpocząć prawdziwą hodowlę. A tak, to zależy tylko od charakteru...

Posted

[quote name='Ariedale']Ja też się zastanawiałam nad suczką. Tam, 3 klasa, to dziewczynce tylko suczki w głowie żeby jej kokardki wiązać. Pieska dostałam w czwartej klasie. Chciałam suczkę, ale nie było szczeniaków-suczek. Tak więc, pozostał piesek. Wiem, że dobrze zrobiłam, bo Feniksio to moje oczko w głowie. Zawsze przychodzi się tulić. "Pomaga" mi w pracach domowych gryząc ołówki. Ale to szczegół. Sikać już po całym domie tez przestał. Nie ucieka z domu i działki, choć kiedyś uciekał. Jak dla mnie sprawy suczka-pies są niepotrzebne. Każde psiaka pokochasz tak samo, każda suczka i każdy pies jest inny. Wybór suczki jest tylko ważny, jeżeli chcesz rozpocząć prawdziwą hodowlę. A tak, to zależy tylko od charakteru...
Nio. niezupełnie. Są wyjątki, ale generalnie pies jest bardziej niezależny.

Posted

[quote name='Ariedale']No nie wiem, mój pies wręcz przeciwnie. Tylko za mną by łaził i nie odstępował na krok. No cóż, chyba wyjątek :)
mój też wyjątek:) hm...to juz dWA WYJATKI...

Posted

No to już 3:evil_lol:
ja akurat znam dużo suczek, mniej piesków yorkowatych i powiem wam że akurat moje spostrzeżenia są zupełnie inne wszystkie suczki jakie znam są bardzo ruchliwe, lubią się przytulać ale jeszcze bardziej biegać i szaleć, są bardzo głośne i w ogóle natomiast psy są w miarę grzeczne i ułożone, są typami przytulanek

To na prawdę zależy od charakteru, ja wiem że mój kolejny psiak będzie psem, ponieważ jakoś takl mam że wolę samców:)
A mój całkiem pierwszy psiak był psem dla tego że chciałm mieć psa który się będzie Nero nazywał(byłam mała) no a że to imię do suczki nie pasuje to kupili mi psa:)

Posted

Patikujek napisał(a):
wszystkie suczki jakie znam są bardzo ruchliwe, lubią się przytulać ale jeszcze bardziej biegać i szaleć, są bardzo głośne i w ogóle natomiast psy są w miarę grzeczne i ułożone, są typami przytulanek


to moją tez do tych suczek zalicz :evil_lol:

Posted

DZiękuję Wam za podzielenie się swoimi uwagami! Wobec tego zgodnie z palnem poszukam psa i po prostu zapytam hodowce o spokojnego...choć jak znam siebie to zakocham sie w jakimś zupenie nieoczekiwanym psiaku wbrew całej teorii przygotowanej na tak ważną chwilę ;):oops: tak się stało już dwa razy i dzięki temu mam dwa najcudowniejsze i najukochańsze psy na świecie (wg. mnie oczywiscie ;))
podobnie będzie z pewnością z kolorem bo podobają mi sie szlenie blondaski :loveu: ale jak już przyjdzie TA chwila to o wszystkim zapomnę
pozdrawiam z wiosennych już okolic Krakowa :-)

Posted

Heh, a ja mam już dwa psy :D

Starszy jest przytulaśny, ale w tym sensie że chce lezeć obok człowieka, ale "nie dotykaj, bo sobie pojdę". Oczywiście łazi za mna krok w krok wszędzie i potrafi być namolny jak chce się bawic. Poza tym karny i grzeczny, samodzielny, nie ma problemu z zostawieniem go samemu.
A drugi pan ma na razie 3 miesiace i za wcześnie chyba mówic o jego charakterze :loveu:, ale na tyle co mogę powiedzieć teraz - przylepa, problem z zostawieniem go samemu, najchetniej nie schodziłby z rąk, tylko wiecznie łepetynka w górze i wpatruje się człowiekowi w oczy. Wywala brzuszek do drapania, pcha się pod rękę, i w ogole najszczesliwszy głaskany na rękach. Bardzo grzeczny, nie gryzie niczego poza swoimi zabwkami,a te też bardzo delikatnie. Na rękach u człowieka generalnie natychmiast zasypia. Niestety, obaj panowie to niejadki psiego jedzenia, najchętniej zamieniaja się karmami, ku mojemu utrapieniu :angryy:

Posted

Jest!!!! No i mam suczydło - ma na imię Betra Quelle Bonne Surprise
Wyobraźcie sobie że dwa lata temu nigdy bym nie uwierzyła że będę mieć takie maleństwo (na własne życzenie) a teraz mam i jest absolutnie cudowna!
teraz sobie śpi zmęczona po dłuugiej podróży

Posted

as-ania napisał(a):
Jest!!!! No i mam suczydło - ma na imię Betra Quelle Bonne Surprise
Wyobraźcie sobie że dwa lata temu nigdy bym nie uwierzyła że będę mieć takie maleństwo (na własne życzenie) a teraz mam i jest absolutnie cudowna!
teraz sobie śpi zmęczona po dłuugiej podróży



gratuluję, fajna jest :loveu: pokaz nam zdjęcia jej rodzicow, ciekawo jaka wyrosnie :lol:

Posted

dziękuję!tak, muszę przyznać ze jest słodziutka :loveu: i jak rozrabia!
niestety nie mam zdjęć jej rodziców :roll: ale zdjęcia tatusia jest na stronce hodowli, ma na imię Jaskier Takor, mama to Omega Y. T. Fangor
sama jestem ciekawa jaka będzie...na razie to ma tylko odrosty na łebku (srebrne) wiem tylko że będzie przy górnej granicy wzrostu, jutro sprawdzę ile waży ale no oko ;) ponad kilogram

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...