Astaroth Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 wydaje mi się że dzisiaj jest poprawa, chociaż niewielka. Barry miał badanie krwi pod kontem nerek i wyszła kreatynina w normie ale mocznik podwyższony. Nie wiem jak to interpretować. Jutro się dowiem bo wyniki przyszły późno i nie dzwoniłam już do wetki. Jutro zaczynamy kroplówki i w piątek znowu wizyta. Oprócz tego antybiotyk cały czas i witaminy z grupy B. Moja szczurzyca miała kiedyś zapalenie mózgu, objawy dużo lżejsze bo tylko skręt głowy a zastrzyki dostawał 3tygodnie, więc po kilku dniach trudno w przypadku Barrego coś rokować. Dzisiaj podnosił głowę, oczy miał mniej rozbiegane więc jestem dobrej myśli. Quote
anett Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Barrusiu walcz kochany!! dopiero się cieszyliśmy z Twoich spacerów w ogrodzie... Z czego w ogóle to zapalenie mózgu? bo chyba nie odkleszczowe... Quote
Dada M Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Ja myślę, że Barry ma po prostu zespół przedsionkowy ... zapalenie mózgu może być jedną z przyczyn zespołu przedsionkowego, ale żeby ustalić, co konkretnie wywołało zespół przedsionkowy potrzeba czasem wielu badań, więc weterynarze diagnozując opierają się na swoim doświadczeniu. Leczenie chyba i tak jest w większości przypadków standardowe - antybiotyk, witaminy z grupy B, czasem nivalin, jakiś lek przeciwzapalny, kroplówki. Przede wszystkim trzeba czekać, minimum 2 tygodnie, bo każdy pies reaguje inaczej - niektóre całkowicie dochodzą do siebie (choć dojście do uprzedniej formy może zająć nawet kilka miesięcy), u innych zostaje jakiś znak przebytej choroby (lekki skręt głowy, problemy z poruszaniem się), niektóre nie mają szczęścia. http://www.portalweterynaryjny.pl/artykuly/neurologia/zespol-przedsionkowy-u-psow-i-kotow-5.html Trzymam kciuki, by Barry doszedł do siebie. Quote
Beat2010 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Poczytałam, dzięki Dada. To czekamy, musi być dobrze!!!! Quote
iwna5702 Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 Beat2010 napisał(a):Poczytałam, dzięki Dada. To czekamy, musi być dobrze!!!! Ale przedtem mozolne zabiegi. Dobrze, ze pacjent spokojny i ze ma taka wspaniala opieke.:roll: Quote
Astaroth Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Bez większych zmian, ale już głowe podnosi i nie trzeba go podtrzymywać przy jedzeniu i piciu tak jak kilka dni temu więc mam nadzieje że bedzie coraz lepiej. Quote
Beat2010 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 to dobrze,ze jest lepiej, choć odrobinke Quote
anett Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 Dzisiaj znowu dogo miało przerwę... a jak Barry się czuje?? Quote
iwna5702 Posted February 26, 2011 Author Posted February 26, 2011 Po trudnosciach weszlam - ciekawe co u naszego wilczura? Natalia tez pewniee probuje sie polaczyc, przy okazji prośba o podsumowanie wydatkow zwiazanych z leczeniem. Quote
Astaroth Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Wydatki na leczenie: -33zł leki przy pierwszej wizycie, witaminy i antybiotyki - 26zł druga wizyta tu już były kroplówki i znowu zapas witamin z grupy B - 10zł badanie krwi - 22zł antybiotyki z apteki -26zł ostatnia wizyta i tu znowu dostał zapas witamin i kroplówek Trzeba było mu założyć wenflon bo pod skórę nie dało mu się zrobić kroplówki. Codziennie dostaje 500ml płynów. Dzisiaj podtrzymywany nawet stawał na chwilę na nogi, myslę że na mniej śliskim podłożu utrzymał by się dłużej. Długo też leżał na mostku a nie na boku a to też dobry znak. Quote
Beat2010 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Czyli coraz lepiej!!!!!! Barry na trawkę, nie leniuchuj w domku! Quote
morisowa Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Proszę, zajrzyjcie na wątek dzikuski Malibu, schorowanej staruszki, z tego samego schr co Barry: http://www.dogomania.pl/threads/2032...hulec-z-guzami Quote
iwna5702 Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 Dzis rozmawialam z Natalia, z naszym Barrym jest znowu odrobinke lepiej, nie chodzi ale juz moze samodzielnie sobie polezec na boczku. Byl na wizycie kontrolnej u wetki powoli ale dochodzi do zdrowia i w/g Natalii poprawa jego stanu jest widoczna. Natalia sprobuje napisac cos na watku o jego stanie ale ma chwilowe trudnosci z dostepem do internetu - jeden z rezydentow dobral sie do kabli i nadgrzyl - zrywajac polaczenie ze światem:evil_lol:, po sklejeniu plastrami internet powinien ruszyc. Dziekujemy za pierwsze wplaty za marzec od Israel, Magdy S i Renci.:lol: Quote
iwna5702 Posted March 4, 2011 Author Posted March 4, 2011 Dzis wychodzi przelew za dotychczasowe leczenie Barrego - na kwote 117,-. Quote
Beat2010 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 I ja wysłałam Barremu deklarację. Oby jeszcze dłuuuuuuuugo były potrzebne, bo ma być tak:Dog_run: Quote
iwna5702 Posted March 4, 2011 Author Posted March 4, 2011 Tak juz zanotowalam wplyw - bardzo dziekuje . Barry trzymaj sie:loveu: Quote
Beat2010 Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Strasznie malo wiadomości o zdrowiu Barrego!!! Quote
anett Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Właśnie, też zaglądam cały czas jak się psiak czuje?? Quote
Astaroth Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Ciotki ja nie bardzo mam ostatnio czas na dogo, może w weekend się poprawie i ponadrabiam. Jak się długo nie odzywam to wyślijcie mi smsa to napisze co u Barrutka. Narazie niestety bez zmian, ani lepiej ani gorzej. Chyba zacznę go jakoś "mobilizować", myśłałam o wyprowadzaniu do ogrodu podtrzymując na ręczniku, nie będzie to łatwe bo lekki nie jest ale może go to zmotywuje, bo ostatnio nawet nie próbuje wstawać. Szkoda że to akurat zima bo latem bym go wynosiła żeby poleżał na trawce na słoneczku. Quote
Beat2010 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Dzieki Natalia za info, spróbuj, niech chodzi troszkę, choć wiem, że bedzie ciężko. Quote
iwna5702 Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 Barry zostal tez wykapany, wiec jest gotowy do wyjscia na przedwiosenny spacer - tyle, ze nie bardzo moze sam to zrobic Quote
anett Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 ale podtrzymywany stoi? daje radę się poruszać? Quote
iwna5702 Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 Natalia mowila ze stoi jak mu sie pomoze, ale nie moze samodzielnie sie poruszac Jesli bedzie podtrzymywany i na dworzu - to Natalia bedzie probowala zrobic z nim pare krokow, natomiast w domu na podlodze jest dla niego za slisko. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.