Beat2010 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Wszystkie tylko kto płaci!!!! Jescze Didżej - do 20 kg bo wychudzony:evil_lol: Iwonko, chyba możemy prosić Natalię o zakup Trocoxilu? Damy rade wyplacić się? Quote
iwna5702 Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 APSA napisał(a):Finkę, Finkę! Znaczy ona może mieć więcej niż 20 kg, za to nie jest staruszkiem. Iwona, Finkę! ;-) Albo Niunio - ze 12 kg :) Matko APSA bylabym za tylko juz nie wiem za kim, a moze Niunius jest malutki tylko nie wiem, czy nie jest zbytnim gryzoniem, a tu w koncu wychodzi sie na grupowe spacerki, a jak sadzisz dlabys rade kogos namowic na stale wplaty?I to niejedna osobe:crazyeye: O Fince tez nalezy myslec w tym kierunku z tym, ze Niunius z hoteliku moze wyszedlby w koncu do DS i wtedy sciagnelybysmy na jego miejsce Finke. Quote
iwna5702 Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 Astaroth napisał(a):Barry z nosem przy ziemi z dwóch powodów po pierwsze wącha po drugie uwielbia jeść śnieg :) Poker mówisz :) Muszę sie zastanowić, ale myślałam raczej o mniejszym staruszku, takim ok 20kg. Z tym jedzeniem sniegu to chyba maja tak wszystkie schronskowe psiaki, ktorym zawsze brakuje w miskch wody do picia. Z Beata udalo nam sie wydac psa z prawie 6-letnim stazem w schronie, tez taki spory ONkowaty jest w domku juz chyba 2 czy 3 m-c rozmawialam z jego panem i wlasnie taka uwaga, pies prawie wcale nie pije, za to lubi jesc snieg. A co bedzie jak zima sie w koncu skonczy? Quote
Beat2010 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 dorobią mu śniegu :evil_lol: Rudy ma 5-6 i brak zębów :diabloti: a schronisku był od 2006, Iwonka:mad: az takich sukcesów to jeszcze nie mamy. Owszem, był jeden chętny na Żurka psa z literką A ( Pan myślal o Żurku i innym maluchu, młodym) , ale inne wol. powiedziały mu , że musi liczyć sie z kosztami leczenia przy starszym psie i wcisnęły mu młodziaka. Nie powinno tak być. Powinna być między nami umowa, że staruszki ( wiekiem i stażem) mają pierwszeństwo. Quote
Astaroth Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Beat2010 napisał(a):dorobią mu śniegu :evil_lol: Rudy ma 5-6 i brak zębów :diabloti: a schronisku był od 2006, Iwonka:mad: az takich sukcesów to jeszcze nie mamy. Owszem, był jeden chętny na Żurka psa z literką A ( Pan myślal o Żurku i innym maluchu, młodym) , ale inne wol. powiedziały mu , że musi liczyć sie z kosztami leczenia przy starszym psie i wcisnęły mu młodziaka. Nie powinno tak być. Powinna być między nami umowa, że staruszki ( wiekiem i stażem) mają pierwszeństwo. hmm rozumowanie trochę bez sensu, młody też kiedyś się zestarzeje i będzie trzeba go leczyć, też trzeba liczyć się z kosztami Quote
iwna5702 Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 Beat2010 napisał(a):Wszystkie tylko kto płaci!!!! Jescze Didżej - do 20 kg bo wychudzony:evil_lol: Iwonko, chyba możemy prosić Natalię o zakup Trocoxilu? Damy rade wyplacić się? Mysle ze tak , na pierwszy rzut chodzi o kwote 150 zl? Quote
Beat2010 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Ja mogę robić te ciastka na bazarkach, ale i tak głownym zakupowiczem jest APSA z rodziną :diabloti: czyli utrzymujecie Barrego jakby stała deklaracją :evil_lol: APSA, tak rozmawiałyśmy sobie z nową niedzielną spacerowiczką Jolą ( szkoda, że nie poszła na egz :-(, byłoby łatwiej..) , że może by zrobić watek paluchowych owczarkow i podobnych . Jakbyś wymyśliła jakiś tytuł i tekst łapiący za serce, to ja poprowadzilabym ten wątek, co Ty na to? A może juz był taki wątek tylko ucichł? Quote
Beat2010 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 anett napisał(a):Jak wspaniale oglądać takie fotki!!!:loveu: niedługo mija rok (!!) odkąd Barry dostał szansę na godne życie:lol: Anett, to dzieki Tobie również :iloveyou: i jeszcze ogłoszenia i allegro zrobiłaś :modla: Quote
Beat2010 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 APSA napisał(a):Były już dwa takie wątki, oba ucichły. Pierwszy założyła morisowa, jak była jeszcze na studiach i miała czas. Ten wątek wywindowało w kosmos, jak na dogo były prace porządkowe. Miał tytuł "Owczarki i owczarkowate, cuda na Paluchu" Drugi jest tu: paluchONki - owczarki na Paluchu, aktualne pierwsza strona Druga część tytułu jest baaardzo myląca :diabloti: Częściowo takim wątkiem - dla geriatryków - są wątki ŚlepowrONa i Amosa, ale na nich te pozostałe pojawiają się marginalnie. Moim zdaniem wątek dla wszystkich PaluchONków to dobry pomysł, tylko trzeba mieć kogoś, kto się tym zajmie i będzie aktualizował w miarę na bieżąco. Tekst łapiący za serce gdzieś jakiś miałam, mogę poszukać. to zajmę się tym (pewnie na początku będę jęczala o pomoc, bo pierwszy raz :evil_lol: ) . Iwonka, pomożesz? Quote
APSA Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Beat2010 napisał(a):APSA co można im zaproponować, zeby bez szczoteczki wyczyściło zęby i zlikwidowało bakterie? mieli iść z tym do vet, ale można coś zaproponować. Ganty wołowe do obgryzania Denta stix czy inne tym podobne (ale jedne z nich, takie zielone w kształcie szczoteczki, mogą być niebezpieczne) Ususzone kromki chleba Marchewka Co mi kiedyś polecała Malibo: 1. Żel Orozyme http://4-lapy.com.pl/orozyme-dentystyczny-redukujacy-kamien-nazebny-p-108.html 2. Żel lub spray Platinium http://www.temidazoo.e-shilen.com/product.php/artykuly_dla_zwierzat,4655.html http://www.temidazoo.e-shilen.com/product.php/artykuly_dla_zwierzat,4656.html 3. Albo szczoteczka z pastą albo sama pasta, tzw samoczyszcząca (enzymatyczna) http://www.burak.pl/produkt/MC+BREATH%2526DENTAL+PASTE+70G 4. Proponuje jeszcze to - moje psy uwielbiaja wodę z tym i koty też:smile: Dolewam do fontanny http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=6626&action=prod Beat2010 napisał(a):Ja mogę robić te ciastka na bazarkach, ale i tak głownym zakupowiczem jest APSA z rodziną :diabloti: czyli utrzymujecie Barrego jakby stała deklaracją :evil_lol: A propos! Miałam zapytać, czy nie można u Ciebie złożyć zamówienia stałego na ciasteczka, powiedzmy dwie blaszki co miesiąc :) Edit: tekst wzruszający nr 2: Są dwa światy: psów rasowych (i nie tylko), pańskich, wymarzonych, wyczekiwanych czasem nawet latami, kochanych, zadbanych, szczęśliwych. I jest drugi świat, świat zwierząt bezdomnych. Codzienna wegetacja, walka o przeżycie kolejnego dnia, tygodnia, miesiąca. Psy w schronisku mają lepiej od błąkających się, bo mają schronienie przed zimnem, miskę, choć odrobinę opieki, nie grozi im śmierć pod kołami samochodu. Jednocześnie mają gorzej, żyją w więzieniu, w ciasnych boksach, nieraz przepełnionych. Nawet przy dobrej woli pracowników nie zawsze udaje się uniknąć pogryzień, czasem zagryzień... Psy bezdomne mają jedno: nadzieję. Gdy ona odchodzi, nie zostaje już nic. część druga - konkretnie dla Amosa: Amos długo musiał należeć do tego pierwszego świata. Piękny rasowy owczarek niemiecki - nie przeżyłby ponad dziesięciu lat, gdyby nie miał swojego człowieka i domu. Niestety, po zakończeniu służby człowiekowi zamiast godziwej emerytury otrzymał wilczy bilet. Pies stary, niepotrzebny, po co takiego trzymać? Łatwiej wyrzucić, przecież się już zużył. Amos musiał się przez jakiś czas błąkać, do schroniska trafił słaby, wychudzony, z ranami na skórze. Nie stracił jednak hartu ducha i woli życia. Nadal jest psem aktywnym, gotowym do pracy, do działania. Nadal może być stróżem albo po prostu towarzyszem. Amos jest psem dobrze ułożonym, pięknie chodzi na smyczy - niemal przy nodze. Nadal lubi się bawić (np. znalezionym pudełkiem). Nadal może dawać radość swojemu człowiekowi. Tekst nr 1, pisany jeszcze bardziej pod konkretnego psa: Czym jest psie życie? Radosne dzieciństwo, gdy wszyscy zachwycają się nieporadną kluseczką, zabawiają, dopieszczają. Dorosłość pełna oddania dla właściciela, wykonywanie wszystkich powierzonych zadań, miłość do rodziny i pilnowanie jej domu. Starość, kiedy pies zasłużył na godną emeryturę, na miejsce w ludzkim sercu i w domu... ale nie każdy pies może na to liczyć. Stary pies przestaje być użyteczny, zaczyna być zbędnym balastem. Nadal trzeba go karmić, a pożytku z niego coraz mniej. Najprościej go wyrzucić jak narzędzie, które się już popsuło. Tak w przybliżeniu jest historia Amela. Trafił do schroniska w wakacje 2008 roku, starszy pies w typie zbliżonym do wielkiego owczarka (dużo większy niż owczarek niemiecki, trochę mniejszy niż owczarek kaukaski). Nie był zaniedbany, do tej pory musiał żyć w nienajgorszych warunkach. Ale ktoś widocznie postanowił, że nie ma już u niego miejsca dla tego psa. W schronisku wiele psów się załamuje, zamyka w sobie. Amel wciąż z ufnością patrzy na przechodzących ludzi. On ma w sobie niesamowite pokłady oddania miłości do człowieka. Tylko pies może tak kochać mimo wyrządzonej mu krzywdy. To psisko jest niesamowite, jest kochany, pozytywnie nastawiony do całego świata, cierpliwy i łagodny. Cieszy się z każdego przyjaznego gestu, a pełnią szczęścia jest dla niego wspólny spacer – przywilej wybrańców. Amel mimo wieku i rozmiaru potrafi się cieszyć niemal jak szczeniak, z radości aż bryka Przy czym, co najbardziej zaskakuje, umie się cieszyć i biegać niemal nie napinając smyczy – zupełnie nie czuć, że prowadzi się takiego wielkiego misia. Czego potrzeba Amelowi do szczęścia? Tak mało i tak wiele zarazem, czyli domu. Ciepłego suchego miejsca do spania, pełnej miski, kawałka ogródka i własnych ludzi. Amel najlepiej by się czuł w domu z ogrodem, latem mógłby nawet nocować w budzie, choć na pewno wolałby być bliżej ludzi. Z racji swojego wspaniałego charakteru nadaje się do domu nawet z małymi dziećmi (ale takimi, które potrafią uszanować psie prawa), może też zamieszkać z innym psem. Amel przebywa w warszawskim schronisku Na Paluchu. Da się to jakoś przerobić, żeby było bardziej ogólne Zmienić można np. tak: Są dwa światy: psów rasowych (i nie tylko), pańskich, wymarzonych, wyczekiwanych czasem nawet latami, kochanych, zadbanych, szczęśliwych. I jest drugi świat, świat zwierząt bezdomnych. Codzienna wegetacja, walka o przeżycie kolejnego dnia, tygodnia, miesiąca. Psy w schronisku mają lepiej od błąkających się, bo mają schronienie przed zimnem, miskę, choć odrobinę opieki, nie grozi im śmierć pod kołami samochodu. Jednocześnie mają gorzej, żyją w więzieniu, w boksach, zmuszone do dzielenia się swoją małą przestrzenią z innymi nieszczęśnikami. Nawet przy dobrej woli pracowników nie zawsze udaje się uniknąć pogryzień, często nie udaje się zauważyć wczesnych oznak choroby... Psy bezdomne mają jedno: nadzieję. Gdy ona odchodzi, nie zostaje już nic. Wśród bezdomnych jest wiele psów w typie owczarków niemieckich, zdarzają się nawet psy z rodowodem! Jest to bardzo popularna rasa - niestety popularność ma swoje wady. Wiele nieprzemyślanych decyzji, wiele małych puchatych kulek wyrasta na niechciany duży problem. Psy, które były traktowane użytkowo starzeją się i stają zbędne. Co się wtedy dzieje? Najprostsze rozwiązanie to wyrzucić darmozjada na ulicę :shake: [i tu coś o tym, ile tego mamy w schronisku i jakie to cudowne zwierzaki] Quote
Beat2010 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Dzięki APSA, ten nr 2 mnie wziął, czy mozna tak wprost pisać o przeludnieniu i zagryzienieniach, no, bo wiesz.... Jeszcze tytuł ( mówiłam, że będę nudzić, jak koszyczkowy -APSA , Ty to powinnaś zostać pisarką :lol: Ciastka TAK, tylko uprzeć wcześniej na kiedy, i różne wzory, do wyboru ( oprocz jamniczkow :razz: ) żebym nie zanudziła się :evil_lol: Quote
iwna5702 Posted February 17, 2011 Author Posted February 17, 2011 Beat2010 napisał(a):to zajmę się tym (pewnie na początku będę jęczala o pomoc, bo pierwszy raz :evil_lol: ) . Iwonka, pomożesz? Jasne ze tak:roll: Quote
Beat2010 Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Super, wezmę się do roboty, o ile , w pracy nie będzie pracy ( wolałabym, żeby była, bo już od 4 mies. nie ma nic:-(). Dziś wrzucam staruszki na psiegranemarzenia. TYlko nie wiem, czy ta strona ma jakiś odzew. Iwonka nic nie mówi, ale dla Uszatka może ( napewno!!!!) coś się kroi :multi::Dog_run: APSA,Moja siostra znalazła foremki o figurce jamników, ON, pudli, i innych ,ale na stronie sklepu wysyłkowego niemieckiego. Ciekawe... ale, czy przesyłka nie przekroczy kosztów zamówienia :evil_lol: nigdy tak nie kupowałam. Quote
rencia42 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Dajcie namiar na ten sklep z foremkami.Popatrzę jak to zgrać na terenie Niemiec przesyłka na pewno tańsza by była,a ok 15 marca w Polsce będę. Quote
Beat2010 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Barry jest chory: zapalenie mózgu , może Iwonka napisze więcej. Quote
Beat2010 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 rencia42 napisał(a):Dajcie namiar na ten sklep z foremkami.Popatrzę jak to zgrać na terenie Niemiec przesyłka na pewno tańsza by była,a ok 15 marca w Polsce będę. Uzgodnię z siostrą co i jak i które foremki i jutro odpiszę, dzięki Quote
Beat2010 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 APSA napisał(a):??? Nie brzmi to dobrze. Barry dostał lekarstwa i czekamy, że podziałają i będzie OK. Narazie nie chodzi. Ale to Iwonka rozmawiała z Natalią i więcej wie. Quote
iwna5702 Posted February 21, 2011 Author Posted February 21, 2011 Natalia ma na razie wylaczony telefon - pewnie jest w szkole - jak tylko sie z nia skontaktuję zaraz o wszystkim napiszę, mam tylko nadzieję, że nie jest gorzej, bo jesliby tak bylo, juz na pewno ktos z Hoteliku dzwonilby do mnie. Na jutro Barry jest umowiony na kontrole u weterynarza. Quote
anett Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 o kurcze, trzymaj się psiaku!! Iwonko czekamy na wieści, oby lepsze! Quote
iwna5702 Posted February 21, 2011 Author Posted February 21, 2011 Wieczorem Barrus wydawal sie lepszy, apetyt dopisywal. oczy mial bardziej przytomne niestety nadal nie jest w stanie chodzic Quote
rencia42 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Bidula tylko nie to .Mocno mocno trzymam kciuki musi być dobrze. Quote
iwna5702 Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 Natalia miala cos napisac, wiec poczekamy na wiesci od niej - badzmy dobrej mysli. Quote
Beat2010 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 własnie Natalia jedzie do lekarza.Czekamy na DOBRE wiadomości Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.