Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 362
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marta67 napisał(a):
o to Ty idziesz? :D

A co ? Korona mi z głowy nie spadnie, poza tym do sąsiadów, więc zawód nie koliduje, bo inna relacja, nie ? Gdybym nie mogła to poprosiłabym Gosię z SDZ.
Głównie to idzie Bugi :) Choć wyrażenie "idzie" to eufemizm w jego przypadku :evil_lol:

Posted

[quote name='E-S']Na przedadopcyjną idę z Bugim, to najlepszy tester domków :evil_lol:
Ooo, jak Bugi będzie domek testował to jestem zupełnie spokojna :lol:

E-S, bardzo-bardzo dziękuję :loveu:

PS. Jednym z warunków adopcji jest posiadanie pół tony piłek ;)

Posted

[quote name='Mantis']Ooo, jak Bugi będzie domek testował to jest zupełnie spokojna :lol:

E-S, bardzo-bardzo dziękuję :loveu:

PS. Jednym z warunków adopcji jest posiadanie pół tony piłek ;)

Tak, Bugi to sprawdzi, swoje pół tony regularnie przetrzebia.

Posted

Wróciłam. Jeszcze z Bugim łaziłam w tamtej części osiedla, to najładniejsza i najstarsza część LSM, takie osiedle w ogrodzie.
Domek OK, doświadczony z pieskami, wysoki parter na zielonych LSM, po drugiej stronie ulicy Filaretów, przy Globusie jedna z najlepszych lecznic weterynaryjnych Azorek z cudotwórcą i doskonałym chirurgiem dr Ziębą.

Dzieci - synowie 11 i 17 lat, "wychowane" przez poprzednią sunię, też kudłatkę, która była z nimi od szczeniaczka przez prawie 10 lat
(rak trzustki *), była wielką indywidualistka i potrafiła dziabnąć gdy nie miała ochoty na coś a człowiek na siłę forsował. Więc gdy Bugi poza przywitaniem zdawkowym nie miał ochoty absolutnie na nic więcej - to szacunek dla widzimisię psa i bez narzucania.
Żywienie - mięso surowe i gotowane + froliki czy inne smaczki.
Wyjazdy - na tym samym osiedlu mieszkają rodzice Pana i Pani - sprawni, nie mają własnych psów, ale je lubią i będą się opiekować jeśli na jakiś wyjazd wakacyjny nie będzie mozna zabrać Fizi.
Adresówka - tak
Pierwsze 2 tyg. na smyczy i lince - tak
potem spuszczanie pod nadzorem na psich łączkach jeśli się będzie pilnować.
Przygotowani, że po przyjeździe może mieć ze stresu, zmiany wody, rodzaju pożywienia biegunkę przez parę dni - weterynarz naprzeciwko + royal sensitivity.
Piłeczki - są
Smyczka - jest
Spanie w łóżku z państwem - "wiadomo, że i tak się to tak skończy :)"
Synowie - też zakochani w Fizi.

Przygtowanie na demolkę i tolerancja - bardzo wysoka - Bugi żwawo wskoczył na ławę i powędrował na komodę sprawdzić jakie fajne rzeczy są schowane w ozdobnej misie, gdzie z zachwytem stwierdził istnienie centrum dowodzenia, czyli PILOTA DO TELEWIZORA !!! :) - ja zareagowałam i zapobiegłam pożarciu.
Bugiego bym tam nie dała bo chałupę w perzynę by obrócił w 2 dni i wyskoczył przez balkon (ogromny i b. długi) do kotów i wrócił za 2 dni z naręczem kocich skórek w prezencie dla pani kochanej, ale Zdrapkę - tak, bez zastrzeżeń.

Sterylka - owszem - i tu stres - gdzie i kto to przeprowadzi ? Z jednej strony Państwo mają świeżo w pamięci zabiegi na swojej nieżyjącej suni i boją się przeżywać stanu posterylkowego, nie wiedzą jak to jest, ich zmarła sunia nie była sterylizowana tylko pilnowana. Nie mają doświadczenia "sterylkowego" - nie wiedzą co powinno ich niepokoić, a co nie, co jest normalną reakcją psa po takiej operacji, co nie. Obawiają się, że będą przesadzać bo mają zbyt świeżo w pamięci przeżycia z rakiem trzustki swojej suńki.
Gdzie będzie taniej i lepiej ?
Pan chciałby przyjechać po Fizię w niedzielę, ale poradźcie coś Państwu z ta sterylką. Tutaj to koszt ok. 150 zł u bdb chirurga naprzeciwko Państwa. Tylko teraz psychika Państwa ... Fizia będzie czuła ich niepokój i zdenerwowanie. Państwo pytają o możliwość składki na sterylkę, mówią, że nie są zbyt wysoko sytuowani no i na utrzymaniu 2 chłopców, ale są przygotowani na psa i związane z tym wydatki, szczepienia, odrobaczenia, operacje, leczenie w razie potrzeby i już to przerabiali.

Mają się Państwo zastanowić z tą sterylką jak będzie najlepiej - z jednej strony - chcieliby Fizię jak najszybciej, z drugiej - boją się strasznie tej sterylki, operacji, stanu po narkozie, niewiedzy na co jak po takiej operacji reagować. Pani zastanawia się, czy sterylki nie można przeprowadzić w DT, a przywieźć Fizię np. 3 dni po operacji i już zająłby się nią dr Zięba.

Ja domek polecam. Do rozwiązania sterylkowy dylemat.

Posted

Nooo ;) Nie żebym nie wiedziała, ale co napisane... ;) (a jeszcze przez Ciebie..;)) :D :D :D
E-S super, że zrobiłaś wizytę i że okazała się formalnością ;)
Co do sterylki - moim zdaniem powinni zabrać Fizię i zrobić sterylkę u siebie. Wiadomo, że nie w pierwszym tygodniu, zeby nie fundować jej dodatkowych stresów, ale po jakimś czasie tak. Ja Nelkę sterylizowałam miesiąc po zabraniu ze schronu. Jeśli wet jest dobry (a mówisz,ze tak) to żadnych powikłań nie będzie i sunia szybko dojdzie do siebie pod troskliwą opieką zakochanych w niej opiekunów:) W razie pytań czy wątpliwości mają weta pod nosem i telefony do osób, które chętnie podzielą się swoimi doświadczeniami :)
Mantis!!! Pakuj Fiziulca !!! Piłeczek nie musisz, bo czekają w nowym domku ;)

Posted

Eeeeee, wiedziałam że tak będzie ;) E-S przesłuchała dom na każdą okoliczność. Z tą strylką, to nie radzę sama, sądzę ze Mantis przemyśli sprawę. Strasznie się cieszę:multi::multi::multi:

Posted

E-S, bardzo dziękuję za potwierdzenie moich przeczuć, że to idealny domek dla Fizi :loveu:

Sprawa ze sterylką o tyle się skomplikowała, że podejrzewam cieczkę. Podejrzewam, bo są na razie tylko pewne objawy, a miejscowy wet powinien zmienić zawód. A tymczasowo jestem bez auta.

Strach przed sterylką został zdominowany przez chęć przytulenia Fiziulca już, teraz, natychmiast.
Państwo wyjeżdżają skoro świt, żeby jak najszybciej porwać Fiziulca.

<Poszła pakować walizki> :placz:

Posted

Fiziulka zasłużyła na taki wspaniały domek, nasz kochany przytulak. Trochę się jeszcze posmuci maleńka za Mantis, nim zrozumie ze to TEN jej domek :(
Mantis:calus:

Posted

Moja malusia kochana czuje, że coś z Mantis nie tak, patrzy tymi pięknymi ślepkami, macha ogonkiem i mnie pociesza. Staram się nie płakać. No naprawdę staram.

Pańcio Fiźki obiecał relacje na bieżąco, być może przejmie pałeczkę w prowadzeniu tego wątku :)

Posted

Mantis, nie płacz, bo mi się smutno robi, a tu się cieszyć trzeba !!! Fizia idzie do kochającego ją domku!!! A kolejne Fizie czekają właśnie na Ciebie!!!

Posted

Andzike napisał(a):
Mantis, nie płacz, bo mi się smutno robi, a tu się cieszyć trzeba !!! Fizia idzie do kochającego ją domku!!! A kolejne Fizie czekają właśnie na Ciebie!!!


Mantis to prawda

Posted

[quote name='Mantis']E-S, bardzo dziękuję za potwierdzenie moich przeczuć, że to idealny domek dla Fizi :loveu:

Sprawa ze sterylką o tyle się skomplikowała, że podejrzewam cieczkę. Podejrzewam, bo są na razie tylko pewne objawy, a miejscowy wet powinien zmienić zawód. A tymczasowo jestem bez auta.

Strach przed sterylką został zdominowany przez chęć przytulenia Fiziulca już, teraz, natychmiast.
Państwo wyjeżdżają skoro świt, żeby jak najszybciej porwać Fiziulca.

<Poszła pakować walizki> :placz:

Nie płacz Mantis, namiary mają na najlepszego weta, który leczy naprzeciwko, rzut beretem, Fizia będzie księżniczką rozpieszczaną, tereny - piękne, po drugiej stronie Głębokiej jest piękny park, przed miasteczkiem akademickim, za Filaretów za Azorkiem tą lecznicą i Globusem - olbrzymi wąwóz, ja tam tez chodzę z psami, całe osiedle jest piękne, rodzina super, parter, duży, długi balkon z widokiem na zieleń, na osiedlu są fontanny, dużo ludzi ma psy, no raj bedzie mieć królewna kudłata :)
Państwo w kudłatkach doświadczeni, więc o sierść nie masz się co martwić, zadbają jak trzeba.
Ja mieszkam blisko, zaraz obok nich mieszka moja wieloletnia przyjaciółka, do której chodzę albo jeżdżę, znają się z Państwem przez psy - jej Oda bardzo się lubiła z ich Bunią ... obie niestety już nie żyją :(
Nawet jeśli Fizia ma cieczkę - to skoro 10 lat byli w stanie upilnowac swoją sunię, to i tą upilnują. I zrobią sterylkę jak już będzie można. Nie masz się co martwić.
Namów Państwa, niech się zalogują i wejdą na wątek :)
Całuję.

Posted

Relacja Ewy jak zwykle rewelacja :D Bardzo się cieszę z domku Fiziowego. Trzeba państwa podtrzymać na duchu z tą sterylką, wszystko będzie ok. Mantis kochana :calus:

Posted

Fizia domeczek znalazłaś:-)
Wg mnie sterylka powinna się odbyć u Mantis,
ale jeśli Fiziunia dostaje cieczki, to za 2 m-ce powinni oni to zrobić.
E-S jesteś blisko nich, będziesz ich wspierała......

Posted

Ewa, po Twojej relacji na temat raju dla Fiźki jestem spokojniejsza. Dziękuję :)

Ale martwić się będę, dopóki nie zobaczę jej uśmiechniętej mordki i wpatrzonych w nową Rodzinkę oczu. Co będzie znaczyło, że jest szczęśliwa w swoim domku i nie pamięta jakiejś tam Mantis.
Taką mam kwoczą naturę ;)

Posted

No, no, Z Bugim i Zdrapeczką. Słuchaj, dr Zięba jest najlepszy wspieracz, ja też u niego wiele lat temu przeżyłam pierwszą sterylkę, był cały czas pod komórą i jak o 1 w nocy Zuza (dog niemiecki już niestety *) dostała po narkozie halunu, to odebrał :) I do domu też przyjeżdżał do Zuzy, także ja przy nim to mały pikuś jestem no i nie mam takiego ciepłego, spokojnego tonu głosu ... także wiesz, jak się zdecydują u niego ciachnąć Fizię, to po pierwsze będzie bliżej nich niż ja, a po drugie - jest wspaniałym weterynarzem.

Ja to mogę wspierać ot tak w codziennych jakichś duperszwancach, na weterynarii się nie znam niestety, rodzice bardzo nie chcieli, abym poszła na weterynarię, namówili swoich znajomych wetów i rodziców mojej przyjaciółki, biologów, żeby mi wcisnęli taki kit, że aby zdobyć uprawnienia lekarza weterynarii, to trzeba : wykastrować byka, psa i kota, uśpić co najmniej jednego psa i amputować w sumie co najmniej 4 psie i kocie łapy ... miałam 16 lat, durna uwierzyłam, poszłam w humanistykę.

Posted

[quote name='Mantis']Ewa, po Twojej relacji na temat raju dla Fiźki jestem spokojniejsza. Dziękuję :)

Ale martwić się będę, dopóki nie zobaczę jej uśmiechniętej mordki i wpatrzonych w nową Rodzinkę oczu. Co będzie znaczyło, że jest szczęśliwa w swoim domku i nie pamięta jakiejś tam Mantis.
Taką mam kwoczą naturę ;)

Mantis Fizia będzie Cię zawsze pamiętać :D jako tą, która się nią opiekowała, przez ten czas :D
taka druga mama ;)
cudnie, że Fizia taki domek odnalazła ;)

Posted

Fiźka moment rozstania zniosła dzielnie. Wiedziałam, że miłość do piłeczek nam w tym pomoże :)
Pierwszy etap podróży spędziła wyglądając niespokojnie przez okno, nic złego się nie działo, więc w końcu się położyła i grzecznie dotarła do swojego miasta :)
Już zwiedziła teren, wypróbowała prędkość młodego Pana i zaczyna wodzić oczkami za Basią :)

No muszę to napisać czarno na białym... mój zajączek kochany ma cudowną Rodzinkę :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...