Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jeszcze taka zalotna fotka na koniec :)



Nie wiem jak u Zadry, ale u nas Melisa ma kłopoty z zachowniem czystości, tak w domu jak w boksie, dlatego musieliśmy ją przenieść (notorycznie podsikiwała i kupkała na dywan i wycieraczki). Nie ma to związku z częstotliwością spacerów bo potrafi załatwić się po pół godziny od powrotu ze spaceru a czasem nawet zaraz po powrocie. Poza tym jest łagodna, przyjacielska i świetnie reaguje na ludzi, co widać na zdjęciach.

  • Replies 376
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Murka napisał(a):
Jeszcze taka zalotna fotka na koniec :)

Nie wiem jak u Zadry, ale u nas Melisa ma kłopoty z zachowniem czystości, tak w domu jak w boksie, dlatego musieliśmy ją przenieść (notorycznie podsikiwała i kupkała na dywan i wycieraczki). Nie ma to związku z częstotliwością spacerów bo potrafi załatwić się po pół godziny od powrotu ze spaceru a czasem nawet zaraz po powrocie. Poza tym jest łagodna, przyjacielska i świetnie reaguje na ludzi, co widać na zdjęciach.


U zadry miala zapalenie pecherza, brala antybiotyk, moze zapalenie wrocilo?

Posted

RenW napisał(a):
Mateńko, ona jest prześliczna !! :loveu::loveu:

Przesliczna:loveu:
Mam nadzieję, ze szybko znajdzie swoich ludzi:loveu:

Posted

Gdyby chodziło o zapalenie pęcherza, to nie byłoby chyba problemu z koopkami... a tu też jest problem, dzisiaj np. zrobiła koopkę w boksie kilkanaście minut po tym jak wróciła ze spacerku :(

Posted

Murka napisał(a):
Gdyby chodziło o zapalenie pęcherza, to nie byłoby chyba problemu z koopkami... a tu też jest problem, dzisiaj np. zrobiła koopkę w boksie kilkanaście minut po tym jak wróciła ze spacerku :(

Nie doczytalam, myslalam ze chodzi o susianie...
To faktycznie problem; zadra wraca jutro, na pewno napisze..
Mam nadzieje, ze Meliska szybko zrozumie o co chodzi...

Posted

[quote name='Murka']Jeszcze taka zalotna fotka na koniec :)



Nie wiem jak u Zadry, ale u nas Melisa ma kłopoty z zachowniem czystości, tak w domu jak w boksie, dlatego musieliśmy ją przenieść (notorycznie podsikiwała i kupkała na dywan i wycieraczki). Nie ma to związku z częstotliwością
spacerów bo potrafi załatwić się po pół godziny od powrotu ze spaceru a czasem nawet zaraz po powrocie. Poza tym jest łagodna, przyjacielska i świetnie reaguje na ludzi, co widać na zdjęciach.

Może ma to związek z dietą.U mnie na poczatku rownież były problemy z kupami.Po tygodniu jedzenia suchek karmy problem został rozwiązany.Jesli teraz je karme gotowaną moga być klopoty.Widocznie flora jelitowa "szwankuje"

Posted

Dziewczyny mam pytanie co do tego cudeńka na 4 łapkach.. Czy sunia może zostawać w domu sama na kilka godzin? I czy wiecie może jak się zachowuje w stosunku do gryzoni, ogólnie do zwierząt?

Posted

Z zostawaniem nie powinno być problemu. Melisa nie ma skłonności dewastatorskich. Na pewno przyzwyczai się do regularnego zostawania samej.
Jeśli chodzi o zwierzaki to Melisa jest bardzo łagodna zarówno do psów jak i kotów. Zgryzoniami nie wiem, ale nie przewiduję problemów, sunia nie ma zapędów łowczego :)

Z karmą to by się zgadzało, bo u nas psiaki teraz dostają ryż z drobiem. Odpukać chyba się ustatkowało wszystko, bo od wczoraj czysto w boksie. Jak coś się będzie działo to będzie jej dawać suchą karmę.

Posted

Murka napisał(a):
Z zostawaniem nie powinno być problemu. Melisa nie ma skłonności dewastatorskich. Na pewno przyzwyczai się do regularnego zostawania samej.
Jeśli chodzi o zwierzaki to Melisa jest bardzo łagodna zarówno do psów jak i kotów. Zgryzoniami nie wiem, ale nie przewiduję problemów, sunia nie ma zapędów łowczego :)

Z karmą to by się zgadzało, bo u nas psiaki teraz dostają ryż z drobiem. Odpukać chyba się ustatkowało wszystko, bo od wczoraj czysto w boksie. Jak coś się będzie działo to będzie jej dawać suchą karmę.

Melisa musi być na monodiecie.jeśli po pokarmie domowym praca jelit sie ustabilizowala to niech tak zostanie.Trzeba przestrzec przyszłych wlascicieli o tej przypadlości.

Posted

U zwierzaków często tak jest z dietami. Mój miał przez długi czas sensacje żołądkowe nawet po zmianie suchej karmy na inną suchą. Przeszło mu po 2 roku życia. Może i Melisce przejdzie.
Ona jeszcze taka biedna chudzinka to i pewnie żołądeczek niezbyt dobrze jej jeszcze pracuje...

Posted

Nadalle, czy ty może masz ochotę na Meliskę:cool3:, nie krępuj się ona do wzięcia:p, myślę, że mimo wszystko te zmiany miejsca w tak krótkim czasie to dla niej jakiś tam stres jest:roll: i stąd to wszystko...

Posted

Na pewno się unormuje, to młoda sunia. Możliwe, że wszystko bierze się stąd, że ona bardzo dużo je. Potem nasyci się, nabierze masy i będzie ok.
Na razie nikt się sunią nie interesuje.

Posted

[quote name='agada']Nadalle, czy ty może masz ochotę na Meliskę:cool3:, nie krępuj się ona do wzięcia:p, myślę, że mimo wszystko te zmiany miejsca w tak krótkim czasie to dla niej jakiś tam stres jest:roll: i stąd to wszystko...[/QUOTE]

Nawet nie wiesz jak to cudo utkwiło mi w głowie! Wiem, że powinnam spytać ale "pożyczyłam" sobie jej zdjęcia i od razu ustawiłam na tapecie na komputerze i telefonie.. :oops: Już dostaje wariacji. Baaardzo bym ją chciała mieć u siebie ale tu się pojawia mały problem - rodzice, a szczególnie mama. Najbardziej nie chce żeby pies zostawał sam w domu, poza tym uważa, że pies nie nadaje się do mieszkania, ale ta suczka przecież nie urośnie do rozmiarów doga niemieckiego.. Mówi, że kupią psa jak ojciec będzie na emeryturze, ale do tego czasu to ja będę mogła mieć swoich psów 5..
Mój ojciec całe życie miał psa.. także jego dało by się prędzej namówić jednakże teraz jest na delegacji do czerwca.. Przepraszam za takie opowiadanie ale naprawdę nie wiem co mam zrobić żeby się zgodziła.. Aż mi się płakać chce jak pomyśle, że ktoś będzie cieszył się z posiadania tej cudownej istotki.. :(
Ja wierze, że wszystko ładnie się unormuje i będzie wszystko okej.

Posted

Myślę, że poważna rozmowa i deklaracje z Twojej strony, że to na Twoją odpowiedzialność, mama na pewno sie zakocha w niej, ale jeszcze o tym nie wie;). Meliska wiele ostatnio przeszła w krótkim czasie, ale u zadry już poczuła się pewnie i wszystko było ok. na pewno potrzebuje czasu, a odpłaci wszystkim co najlepsze:loveu:. Już nie urośnie jest docelowej wielkości, chyba, że w szerz:evil_lol::cool3:. Potrzebuje już tylko stabilizacji i chwile czasu, aby wiedziała, ze to jest to...

Posted

Moja mama chciałaby usłyszeć z mojej strony, że będę się uczyć.. ale wiadomo jak z tą nauką jest. Dla mnie jest wystarczająca a dla niej nigdy, zawsze chce więcej.. Ale ja nie potrafię. Ze świniami było tak samo "będziesz się uczyć- będą świnie" ja się starałam, ale ona nigdy tego nie docenia.
Mam nadzieje, że rozmowa z tatą coś pomoże.
To co przeżyła w swoim krótkim życiu wręcz mnie zmotywowało żeby jej pomóc i oddać wszystko to co najlepsze dla niej.. A jak słyszę, że mama rozmawia z tatą "noo na imieniny chyba musimy kupić jej psa bo wtedy będzie szczęśliwa" a jak jej to przypominam to mówi, że się na żartach nie znam i specjalnie to powiedziała :(
Trzymajcie kciuki żeby się udało przekonać rodziców..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...