Murka Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Jeszcze taka zalotna fotka na koniec :) Nie wiem jak u Zadry, ale u nas Melisa ma kłopoty z zachowniem czystości, tak w domu jak w boksie, dlatego musieliśmy ją przenieść (notorycznie podsikiwała i kupkała na dywan i wycieraczki). Nie ma to związku z częstotliwością spacerów bo potrafi załatwić się po pół godziny od powrotu ze spaceru a czasem nawet zaraz po powrocie. Poza tym jest łagodna, przyjacielska i świetnie reaguje na ludzi, co widać na zdjęciach. Quote
Tola Posted March 27, 2010 Author Posted March 27, 2010 Murka napisał(a):Jeszcze taka zalotna fotka na koniec :) Nie wiem jak u Zadry, ale u nas Melisa ma kłopoty z zachowniem czystości, tak w domu jak w boksie, dlatego musieliśmy ją przenieść (notorycznie podsikiwała i kupkała na dywan i wycieraczki). Nie ma to związku z częstotliwością spacerów bo potrafi załatwić się po pół godziny od powrotu ze spaceru a czasem nawet zaraz po powrocie. Poza tym jest łagodna, przyjacielska i świetnie reaguje na ludzi, co widać na zdjęciach. U zadry miala zapalenie pecherza, brala antybiotyk, moze zapalenie wrocilo? Quote
RenW Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 [quote name='Murka'] Mateńko, ona jest prześliczna !! :loveu::loveu: Quote
Tola Posted March 27, 2010 Author Posted March 27, 2010 RenW napisał(a):Mateńko, ona jest prześliczna !! :loveu::loveu: Przesliczna:loveu: Mam nadzieję, ze szybko znajdzie swoich ludzi:loveu: Quote
ciapuś Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Przepraszam za offa Bardzo potrzebne deklaracje Sunia ma szanse w poniedziałek opuścić schronisko Bardzo ,bardzo proszę o pomoc http://www.dogomania.pl/threads/182601-PRZEA-YJE-CZY-NIE-to-zaleA-y-teA-od-nas-Drastyczne-zdjecia Quote
Murka Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Gdyby chodziło o zapalenie pęcherza, to nie byłoby chyba problemu z koopkami... a tu też jest problem, dzisiaj np. zrobiła koopkę w boksie kilkanaście minut po tym jak wróciła ze spacerku :( Quote
Tola Posted March 28, 2010 Author Posted March 28, 2010 Murka napisał(a):Gdyby chodziło o zapalenie pęcherza, to nie byłoby chyba problemu z koopkami... a tu też jest problem, dzisiaj np. zrobiła koopkę w boksie kilkanaście minut po tym jak wróciła ze spacerku :( Nie doczytalam, myslalam ze chodzi o susianie... To faktycznie problem; zadra wraca jutro, na pewno napisze.. Mam nadzieje, ze Meliska szybko zrozumie o co chodzi... Quote
agada Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 miejmy nadzieję, że to kupanie jej szybko przejdzie, inteligentna w końcu jest, no nie:cool3:? Quote
Jo37 Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Dawno nie widziałam tak fotogenicznego psiaka. Quote
Ra_dunia Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Jest na prawdę śliczna. Dom dla niej będzie musiał być specjalnie prześwietlony bo na pewno wielu chętnych się znajdzie na zasadzie "bo taka ładna"... Quote
zadra Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 [quote name='Murka']Jeszcze taka zalotna fotka na koniec :) Nie wiem jak u Zadry, ale u nas Melisa ma kłopoty z zachowniem czystości, tak w domu jak w boksie, dlatego musieliśmy ją przenieść (notorycznie podsikiwała i kupkała na dywan i wycieraczki). Nie ma to związku z częstotliwością spacerów bo potrafi załatwić się po pół godziny od powrotu ze spaceru a czasem nawet zaraz po powrocie. Poza tym jest łagodna, przyjacielska i świetnie reaguje na ludzi, co widać na zdjęciach. Może ma to związek z dietą.U mnie na poczatku rownież były problemy z kupami.Po tygodniu jedzenia suchek karmy problem został rozwiązany.Jesli teraz je karme gotowaną moga być klopoty.Widocznie flora jelitowa "szwankuje" Quote
Nadalle Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Dziewczyny mam pytanie co do tego cudeńka na 4 łapkach.. Czy sunia może zostawać w domu sama na kilka godzin? I czy wiecie może jak się zachowuje w stosunku do gryzoni, ogólnie do zwierząt? Quote
Murka Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Z zostawaniem nie powinno być problemu. Melisa nie ma skłonności dewastatorskich. Na pewno przyzwyczai się do regularnego zostawania samej. Jeśli chodzi o zwierzaki to Melisa jest bardzo łagodna zarówno do psów jak i kotów. Zgryzoniami nie wiem, ale nie przewiduję problemów, sunia nie ma zapędów łowczego :) Z karmą to by się zgadzało, bo u nas psiaki teraz dostają ryż z drobiem. Odpukać chyba się ustatkowało wszystko, bo od wczoraj czysto w boksie. Jak coś się będzie działo to będzie jej dawać suchą karmę. Quote
zadra Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Murka napisał(a):Z zostawaniem nie powinno być problemu. Melisa nie ma skłonności dewastatorskich. Na pewno przyzwyczai się do regularnego zostawania samej. Jeśli chodzi o zwierzaki to Melisa jest bardzo łagodna zarówno do psów jak i kotów. Zgryzoniami nie wiem, ale nie przewiduję problemów, sunia nie ma zapędów łowczego :) Z karmą to by się zgadzało, bo u nas psiaki teraz dostają ryż z drobiem. Odpukać chyba się ustatkowało wszystko, bo od wczoraj czysto w boksie. Jak coś się będzie działo to będzie jej dawać suchą karmę. Melisa musi być na monodiecie.jeśli po pokarmie domowym praca jelit sie ustabilizowala to niech tak zostanie.Trzeba przestrzec przyszłych wlascicieli o tej przypadlości. Quote
Ra_dunia Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 U zwierzaków często tak jest z dietami. Mój miał przez długi czas sensacje żołądkowe nawet po zmianie suchej karmy na inną suchą. Przeszło mu po 2 roku życia. Może i Melisce przejdzie. Ona jeszcze taka biedna chudzinka to i pewnie żołądeczek niezbyt dobrze jej jeszcze pracuje... Quote
Murka Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 Niestety kiepsko :( oprócz koopek jest też siusianie. Spróbujemy ją pokarmić suchą karmą. Quote
Nadalle Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 Miejmy nadzieje, że wszystko się unormuje.. Czy są potencjalni zainteresowani adopcją suczki? Quote
agada Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 Nadalle, czy ty może masz ochotę na Meliskę:cool3:, nie krępuj się ona do wzięcia:p, myślę, że mimo wszystko te zmiany miejsca w tak krótkim czasie to dla niej jakiś tam stres jest:roll: i stąd to wszystko... Quote
Murka Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 Na pewno się unormuje, to młoda sunia. Możliwe, że wszystko bierze się stąd, że ona bardzo dużo je. Potem nasyci się, nabierze masy i będzie ok. Na razie nikt się sunią nie interesuje. Quote
Nadalle Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 [quote name='agada']Nadalle, czy ty może masz ochotę na Meliskę:cool3:, nie krępuj się ona do wzięcia:p, myślę, że mimo wszystko te zmiany miejsca w tak krótkim czasie to dla niej jakiś tam stres jest:roll: i stąd to wszystko...[/QUOTE] Nawet nie wiesz jak to cudo utkwiło mi w głowie! Wiem, że powinnam spytać ale "pożyczyłam" sobie jej zdjęcia i od razu ustawiłam na tapecie na komputerze i telefonie.. :oops: Już dostaje wariacji. Baaardzo bym ją chciała mieć u siebie ale tu się pojawia mały problem - rodzice, a szczególnie mama. Najbardziej nie chce żeby pies zostawał sam w domu, poza tym uważa, że pies nie nadaje się do mieszkania, ale ta suczka przecież nie urośnie do rozmiarów doga niemieckiego.. Mówi, że kupią psa jak ojciec będzie na emeryturze, ale do tego czasu to ja będę mogła mieć swoich psów 5.. Mój ojciec całe życie miał psa.. także jego dało by się prędzej namówić jednakże teraz jest na delegacji do czerwca.. Przepraszam za takie opowiadanie ale naprawdę nie wiem co mam zrobić żeby się zgodziła.. Aż mi się płakać chce jak pomyśle, że ktoś będzie cieszył się z posiadania tej cudownej istotki.. :( Ja wierze, że wszystko ładnie się unormuje i będzie wszystko okej. Quote
agada Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 Myślę, że poważna rozmowa i deklaracje z Twojej strony, że to na Twoją odpowiedzialność, mama na pewno sie zakocha w niej, ale jeszcze o tym nie wie;). Meliska wiele ostatnio przeszła w krótkim czasie, ale u zadry już poczuła się pewnie i wszystko było ok. na pewno potrzebuje czasu, a odpłaci wszystkim co najlepsze:loveu:. Już nie urośnie jest docelowej wielkości, chyba, że w szerz:evil_lol::cool3:. Potrzebuje już tylko stabilizacji i chwile czasu, aby wiedziała, ze to jest to... Quote
Nadalle Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 Moja mama chciałaby usłyszeć z mojej strony, że będę się uczyć.. ale wiadomo jak z tą nauką jest. Dla mnie jest wystarczająca a dla niej nigdy, zawsze chce więcej.. Ale ja nie potrafię. Ze świniami było tak samo "będziesz się uczyć- będą świnie" ja się starałam, ale ona nigdy tego nie docenia. Mam nadzieje, że rozmowa z tatą coś pomoże. To co przeżyła w swoim krótkim życiu wręcz mnie zmotywowało żeby jej pomóc i oddać wszystko to co najlepsze dla niej.. A jak słyszę, że mama rozmawia z tatą "noo na imieniny chyba musimy kupić jej psa bo wtedy będzie szczęśliwa" a jak jej to przypominam to mówi, że się na żartach nie znam i specjalnie to powiedziała :( Trzymajcie kciuki żeby się udało przekonać rodziców.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.