Pies Pustyni Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Hmm...Troche sie poplatalo,poniewaz emilak,zanim napisala to,co cytujesz jako drugie,stwierdzila,ze "na drugi dzien wystarczylo samo fe".Wygladalo wiec na to,ze metoda dziala. Pomijasz tez dosyc istotna(moim zdaniem) czesc : zawsze jak nie zaatakuje i spokojnie minie się z drugim psem głaszczę go i poklepuję, myślicie, że się nauczy??widzę jak zaczyna się spinać, można to zauważyć i dopiero wtedy reaguję, jak nie zwraca uwagi to nic nie robię Zamiast "nic nie robienia" wstawilbym tylko nagrode. P.S. Czy wy tez po kazdym napisaniu posta musicie odswiezac strone i od nowa sie logowac,zeby go wyslac? Quote
karjo2 Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Leni, teoretyk niekoniecznie musi sie sprawdzic, zwlaszcza taki szkolacy 'pozytywnie'. Owszem Dogo szaleje, u mnie nawet wylaczenie komputera nie spowodowalo wylogowania ;). Quote
badmasi Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Pies nie podejmuje ataku nie dlatego bo może być skarcony tylko dlatego, że być może akurat ten konkretny osobnik nie wzbudza w nim zainteresowania. Karcenie psa musi być ostatecznością gdy wyczerpią się inne pomysły lub gdy po odpowiednim przeszkoleniu pies mimo wszystko nakręci się negatywnie i trzeba szybko zareagować. W szkoleniu autorki brakuje mi dwóch rzeczy-"marchewki" oraz odpowiedniej kolejności. Szkolenia nie zaczynamy od kar tylko od pokazania pozytywnych aspektów spacerów i kontaktów z innymi osobnikami. Dlatego należy uczyć psa koncentracji na sobie i od tego zacząć. Pisałam już o tym wielokrotnie-nauka siad, równaj w rozproszeniu z nagradzaniem, komenda "piesek" na widok psa w oddali z nagradzaniem spokoju. To nie są proste rzeczy dlatego trzeba ćwiczyć, ćwiczyć do znudzenia. Dla mnie to zabawa i sposób na rozruszanie nudnych spacerów gdy np. moje suki zacieczkowane i muszą chodzić na smyczy przy nodze. Quote
emilak Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 czyli co powinnam robić i w jakiej kolejności, żeby zadziałało?? Quote
Pies Pustyni Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 QUOTE]Pies nie podejmuje ataku nie dlatego bo może być skarcony tylko dlatego, że być może akurat ten konkretny osobnik nie wzbudza w nim zainteresowania. Oczywiscie.Mowimy o psie,ktory jedne psy ignoruje,a innych nie,bez wczesniejszego... przygotowania.To znaczy nie kojazy jeszcze nieporzadanego zachowania ze skarceniem. Ale i tak chodzi o to,zeby objawy tego zainteresowania w miare mozliwosci zlikwidowac. komenda "piesek" na widok psa w oddali z nagradzaniem spokoju. Czy to sie rozni od tego co zaproponowalem?Na pewno brakiem komendy,ale zalozenie jest takie samo - nagroda za spokoj. Co do tego,ze trzeba cwiczyc,cwiczyc i jeszcze raz cwiczyc nie ma zadnych watpliwosci. Quote
badmasi Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Moim zdaniem powinnaśrozpocząć od solidnej nauki "siad" w rozproszeniu. Ćwiczysz na spacerach, na chodniku, trawce w pewnej-bezpiecznej odległości od psów. Twój je widzi ale jest to taki dystans, że nie zachowuje się nagannie. Bierzesz nagrodę np. kawałek malutki kiełbasy ustawiasz nad głową psa odchylając rękę tak aby pies naturalnie usiadł, jak siądzie to komenda "siad", nagroda i pochwała "dobry pies". Staraj się też często kucać i nakierowywać smakołykiem spojrzenie psa na siebie-tak aby był kontakt wzrokowy mów wtedy komendę np. "patrz na mnie", wytrzymaj kilka sekund i nagroda z pochwałą słowną "dobry pies" (ja stosuję kliker). Komenda "równaj" teoretycznie powinna być ćwiczona bez smyczy. Można jednak zacząć na poluzowanej smyczy-idziesz, trzymasz w ręku smakołyk, pies idzie za smakołykiem przy twojej nodze to mówisz "równaj" i nagroda. Stopniowo wydłużasz odstęp między nagrodzeniem psa a długością jego marszu przy nodze, musisz tak celować aby pies się nie dekoncentrował. Ja wprowadziłam także "równaj" z kontaktem wzrokowym oraz "siad" po nagrodzie, gdzie siad oznacza przystanięcie i cofnięie o krok. Te ćwiczenia nie mają na celu zrobienie z twojego psa geniusza komend ale naukę skupiania na Tobie, wywołanie poczucia że pies jest potrzebny bo ma zadanie. Jeśli odpowiednio dużo będziesz ćwiczyć i odpowiednio dobierzesz smakołyki/nagrody to twój pies coraz chętniej będzie zwracał uwagę na ciebie a nie na psy. Komendę "piesek" ćwiczysz gdy twój pies prawidłowo reaguje na psa-miło się wita wtedy mówisz "piesek" i nagradzasz. Nigdy nie mów tego słowa jak twój już zacznie się pienić bo spalisz komendę. Z czasem jak na horyzoncie pojawia się pies to mowisz "piesek" i nagradzasz. Tyle na początek, miłej zabawy życzę bo nauka psa to fajna rozrywka a jak zacznie przynosić efekty to i satysfakcja wielka. Polecam uczenie wielu różnych "głupot" jak np. kierunków-lewo, prawo, okrążanie drzewek, wskakiwania na murki, komendy "stój", "waruj", "zostań"-pies po takim spacerze ledwo żyje...i zbytnio nie chce mu się pienić ps. ja bym jednak na twoim miejscu nie szła na konfrontację z psami, po odpowiednim szkoleniu sama zobaczysz poprawę a i kary jak np. szarpanie smyczą będziesz stosować rzadziej. Pamiętaj-kara to ostateczność gdy już nie masz pomysłu lub stracisz kontrolę co się zdarza i nie jest to tragedia tylko impuls do dalszej pracy. Oczywiście szkolenie pod okiem profesjonalisty jak najbardziej, szczególnie jeśli masz odczucie, że sama nie dasz rady. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.