Glutofia Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Hermes to 4 letni piękny dog odzyskany z pseudohodowli. Wspaniały dostojny zrównoważony. Obecnie przebywa w domu tymczasowym w Warszawie. Do adopcji po zaiegu kastracji. kontakt 722394983 __________________ Quote
halbina Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 piękny! i pod wspaniałym patronatem, oby Hermes o niego zadbał! Quote
Glutofia Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 ekm...może lepiej zeby ten akurat bóg o niego nie dbał.. :) www.olx.pl www.sprzedasz.pl www.tlenek.pl www.e-zwierzak.pl www.petworld.pl www.vetmozga.com www.animalia.pl www.neeon.pl www.rozglos.net www.top-ogloszenia.com www.pineska.pl www.morusek.pl www.gieldaogloszen.pl www.kupsprzedaj.pl www.e-anonse.org Quote
halbina Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 nie doceniasz Hermesa... to mój ulubieniec! i nie tylko złodziejom patronował... http://pl.wikipedia.org/wiki/Hermes Quote
Glutofia Posted March 9, 2010 Author Posted March 9, 2010 z domu tymczasowego : To może ja napiszę co u nas słychać... Dziś Hermesiątko malutkie miało duuuużo gości. Najpierw przyjechała moja rodzina, ojczulek się zakochał Jednak ze względu na obecność obu babć i matuli, biedaczek musiał być zamknięty w drugim pokoju, bo kobitki zawału prawie dostały jak go zobaczyły i zapytały czy aby na pewno nie potrzebuję wizyty u lekarza specjalisty Zaraz po ich wyjeździe przyjechały trzy dziewuchy - moje koleżanki. Ich miny jak zobaczyły go w drzwiach - bezcenne. Uwielbiam to! Uwielbiam reakcję ludzi, którzy nigdy z bliska doga nie widzieli i w końcu mają ten zaszczyt Dziewczyny weszły lekko zestresowane, ale po 5 minutach wszystkie trzy już siedziały na podłodze obok Hermesa i miziały, głaskały, przytulały a dla niego to był istny raj Na spacerach ten mój łobuz zaczyna sie rozbestwiać i szczekać na przechodniów. Ale i tego się oduczymy. Już wie, że lepiej jest przechodzić obok drzewa po tej samej stronie co ja. Na dziś to tyle opowieści. Biorąc przykład z przykładnego psa - i ja idę spać. Dobranoc P.S. aaaa zapomniałam opowiedzieć najlepsze. Wczoraj pozwoliłam mu RAZ wejść na swoją kanapę i... w nocy miałam trzy razy niezapowiedzianą wizytę. Śpię sobie spokojnie a ten pierdzioch cichutko (cichutko dla niego, bo ja od razu się budzę) wchodzi do pokoju i z rozpędu wskakuje na łóżko, zasypiając chyba już w locie, bo jak tylko zdążyłam usiąść, to on jak gdyby nigdy nic już leży zwinięty w kłębek i udaje, że śpi tu przecież już od godziny. Sytuacja powtórzyła się trzy razy i w końcu zrozumiał, że chyba mu się nie uda. __________________ Quote
malwka Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 jaaasne, szczególnie kiedy wskakuje na to łóżko z rozpędu, jak ja już tam jestem :P (nie mogę tu się naumieć zdjęć wstawiać) EDIT: O udało się :) Aaaale ja tu dawno nie pisałam Quote
Glutofia Posted March 12, 2010 Author Posted March 12, 2010 Hermes jut5ro będzie miał ciachane jajka, a ja przy okazji podnoszę. NIe chce nikt takiego pięknego chłopaka?? Quote
malwka Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Nie jutro, w niedzielę ;) A chłopaka ja chcę, ja chcę! Ale chcieć sobie mogę Quote
Glutofia Posted March 12, 2010 Author Posted March 12, 2010 Malwko szykuj się. Gabrysia będzie sprawdzac domek dla chłopaka. Jeśli domek będzie ok zakup sobie większa liczbę chusteczek Quote
Glutofia Posted March 16, 2010 Author Posted March 16, 2010 Hermes w piątek jedzie do nowego domu!!! Quote
Glutofia Posted March 20, 2010 Author Posted March 20, 2010 z nowego domu: "Jesteśmy już wszyscy w komplecie To dopiero kilka godzin, a tyle się działo. Podróż przebiegła bzproblemowo. Nie trzeba było Hermesa namawiać żeby wsiadł do auta. Najważniejsze było zapoznanie psów. Nasza Dasza była raczej zaskoczona jego rozmiarami i wyraźnie się bała. Z tego strachu nieźle nakrzyczała na Hermesa. Natomiast on nie zwracał na nią uwagi i poznawał nasz ogródek i sąsiadów. Postanowiliśmy udać się na pierwszy spacer, żeby Dasza trochę ochłonęła i przyzwycziła się do obecności takiego wielkoluda. Idąc na pierwszy spacer z "kucykiem" napotkaliśmy wszystkie możliwe przeszkody w postaci wiejski psiaków. Nawet wilczur-czubek, który jest ciągle zamknięty u sąsiadów uciekł Jakoś bez zdartych zelówek udało nam się przejść tą sforę i poszliśmy pobiegać po lesie. Dasza cały czas na spacerze pilnowała Hermesa zachowując dystans. Patrzyła na niego wilkiem i powarkiwała, a Hermes jak tylko spojrzała mu w oczy spuszczał łeb i okrążał ją w odległości. Pod koniec spaceru Dasza zaprosiła Hermesa do zabawy, która była mniej zabawna dla mnie bo Dasza biega bez smyczy i zasuwała jak wściekła, Hermes za nią, a ja za nim na smyczy. Prawie kalosze pogubiłam Druga akcja to nasza kolacja. Mamy niską ławę, przy której zwykle jemy i Hermes trochę był zdziwiony, że nie może zjeść z talerza, który tak nisko stoi. Odprowadzałam go cierpliwie i spokojnie 3 razy na posłanie i za 3 razem komenda "zostań" poskutkowała Dasza w domu cały czas zezuje na niego okiem i biedak trochę się jej boi. Jak Dasza rozłoży się w przejściu to Hermes boi się przejść obok, ale pomalutku wszystko się ułoży i tak już jest 100 razy lepiej niż na początku. Hermes też troszkę się irytuje, że Dasza czasmi próbuje go zastraszyć i raz wydał z siebie pare hałknięć w jej kierunku. Myśleliśmy, że Dasza to taka mimoza, ale pod tym futrem jest charakterek więc wcalnie nie powiedziane, że to ona będzie przywódcą stada ?!? Czas pokaże. Apropo spaceru, ludzie u nas na wsi oczy przecierali jak go widzieli Bardzo spodobało mu się akwarium ... szczególnie mój sum rekini. Skalarów się boi .." Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.