MateuszCCS Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 cuciola napisał(a):jesli hodowca ma przebadane psy to nawet jesli szczeniak okazalby sie chory to niestety winy hodowcy w tym nie ma A jak wyglada we Wloszech odpowiedzialnosc materialna hodowcy od strony prawnej ? Wedlug mojej wiedzy n.p. we Francji odpowiedzialnosc materialna hodowcy wyglada tak: - psy przebadane - koszty leczenia szczeniaka do wysokosci ceny zaplaconej za szczeniaka - psy (rodzice), ktore nie byly badane - odpowiedzialnosc do wysokosci pelnych kosztow leczenia szczeniaka. IMHO - rozsadnie. Quote
Agata_Emi Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Dorota_Fiszer napisał(a):Gdyby to bylo takie proste to dysplazji dawno by nie bylo.... Ja mam wrazenie,ze nie kazdy wie jak dziedziczy sie dysplazja - poligenicznie ! Odpowiadaja za nia 23 pary genow ! I nie zgodze sie,by byla to tylko kwestia genetyki.Naukowcy caly czas spieraja sie jak to dokladnie jest a mam wrazenie,ze powinni sie po prostu spytac Ciebie... Twoja złośliwa uwaga jest całkiem niepotrzebna, ludzie piszą to co usłyszeli od specjalistów. Spieraj się więc z najlepszymi ortopedami w kraju a nie z nami. P.S. a skoro już jesteśmy złośliwi: podobno lekarze spierają się też o to, ile genów odpowiada za dziedziczenie dysplazji, a mam wrażenie że powinni się po prostu spytać Ciebie ... Quote
cuciola Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Dorota zgadzam sie...dlatego teraz weci dyskutuja o dysplazji nabytej bo to nie tylko sama genetyka..inaczej byloby to za proste Mateusz nie mam pojecia jak to dokladnie wyglada..nie mam zamiaru sa,dzic sie z hodowca.. :( mimo tego co sie stalo.. ale jak na moj rozum zeby hodowca mial czyste sumienie to wypadaloby zeby przebadal swoje psy i dopuszczal tylko te wolne od dysplazji.. koniec dyskusji :) Quote
Milkat Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 URIA spokojnie!!! Nie daj sie nakrecać netowym dyskusjom:mad:; Jak chcesz się upewnić to konsultacja z dobrym, sprawdzonym wetem, bo przez takie "dyskusje" to, przepraszam można sie samemu pochorować!!!! Mam nadzieje, że nikt tu nie prowadzi poradnictwa weterynaryjnego :angryy: ciuciola litości!!! Ocenianie zdjęć przez "lajkoników" uwazam za niedopuszczalne!!! można tym narobić dużo szkody, gdyby to było takie proste, to nie byloby tak, że jest kilku w Polsce fachowców w tej dziedzinie. no i jeszcze - dysplazja jest choroba genetyczną...cokolwiek ktoś sobie myśli .....:stupid: i to by było na tyle... Quote
cuciola Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 ja tu zadnych diagnoz nie prowadze! to tyle..podalam tylko adres zeby URIA mogla miec dodatkowa opinie..tyle.. Quote
URIA Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Nie daje sie - z zaciekawieniem raczej czytam komentarze, co oczywiscie nie zastapi nam konsultacji u dobrego ortopedy...;) A do Dr Degórskiej już napisałam i foty poslalam Quote
cuciola Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 powinna szybko odpowiedziec :) zajrzalas sobie do galerii Iduni? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=10801&page=301 ona tez niedawno robila rtg i nawet interpretacja rtg podobne do twojej! mozesz z nia na ten temat pogadac dla wymiany opinii zmykam spac bo juz nie moge dzisiaj Quote
Gazuś Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 URIA napisał(a):Nie daje sie - z zaciekawieniem raczej czytam komentarze, co oczywiscie nie zastapi nam konsultacji u dobrego ortopedy...;) A do Dr Degórskiej już napisałam i foty poslalam Jak ja patrze na to zdjęcie, to wydaje mi się, że jest troche krzywo zrobione. U kogo robiliście? Quote
URIA Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Gazuś napisał(a):Jak ja patrze na to zdjęcie, to wydaje mi się, że jest troche krzywo zrobione. U kogo robiliście? Gazus pisalam pod fota ze poniewaz pies sie wil pomimo glupiego jasia - 2 foty poszly do kosza a trzecia jest troche krzywo i stad te wszystkie watpliwosci. U dr. Toczka w BB robilismy. Dobry wet ale nie ortopeda. Cucci - tak ogladalam RTG Idy. zagadam do Lazy zobaczymy co powie;) Quote
MateuszCCS Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 [quote name='Milkat']Ocenianie zdjęć przez "lajkoników" uwazam za niedopuszczalne!!! można tym narobić dużo szkody, gdyby to było takie proste, to nie byloby tak, że jest kilku w Polsce fachowców w tej dziedzinie. Hehhe ... Racja - ale to wszystko nie jest takie proste :shake: Co w przypadku, jezeli jedna sława mowi, ze pies ma ciezka dysplazje i zaleca pectinectomie (SIC !!!) , a druga twierdzi, ze psu nic nie jest ? :razz: Coz - "lajkonik" musi wtedy zdecydowac, ktory z tych fachowcow ma racje :angryy: My w pewnym momecie musielismy decydowac - wszlo dobrze , ale nikomu nie polecam. Oba nazwiska wetow diagnozujacych naszego psa wielokrotnie tu padaly. [quote name='Milkat'] no i jeszcze - dysplazja jest choroba genetyczną...cokolwiek ktoś sobie myśli .....:stupid: Popieram. I rzeczywiscie jest to zgodne ze stanem wiedzy na dzis ... Tyle, ze wyjasnienie mechanizmu dziedziczenia zajmie pewnie lata ... Quote
Madzia_19 Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 [quote name='Agata_Emi']Twoja złośliwa uwaga jest całkiem niepotrzebna, ludzie piszą to co usłyszeli od specjalistów. Spieraj się więc z najlepszymi ortopedami w kraju a nie z nami. P.S. a skoro już jesteśmy złośliwi: podobno lekarze spierają się też o to, ile genów odpowiada za dziedziczenie dysplazji, a mam wrażenie że powinni się po prostu spytać Ciebie ... zgadzam się Agata :) Większość wypowiada tutaj słowa słyszane z ust lakarzy, doktorów itp albo przeczytane w artykułach. Nauka idzie do przodu, może za kilka lat będą jakieś fenomenalne wyniki badań dotyczących dysplazji lub nowe meody jej leczenia. Wiele można poczytać np tu: http://www.vetserwis.pl/dysplazja.html Quote
Dorota_Fiszer Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Agata_Emi napisał(a):Twoja złośliwa uwaga jest całkiem niepotrzebna, ludzie piszą to co usłyszeli od specjalistów. Spieraj się więc z najlepszymi ortopedami w kraju a nie z nami. P.S. a skoro już jesteśmy złośliwi: podobno lekarze spierają się też o to, ile genów odpowiada za dziedziczenie dysplazji, a mam wrażenie że powinni się po prostu spytać Ciebie ... Z Toba sie nie spieram,a z najlepszymi specjalistami w kraju i owszem spieralam sie odnosnie leczenia mojego dysplastyka,bo wszyscy ci "najwspanialsi" koniecznie chca psa kroic... Tego,ze sie spieraja o ilosc genow nie slyszalam,ale zawsze mozna sie czegos nowego nauczyc. Quote
Milkat Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 MateuszCCS napisał(a):Hehhe ... Racja - ale to wszystko nie jest takie proste :shake: Co w przypadku, jezeli jedna sława mowi, ze pies ma ciezka dysplazje i zaleca pectinectomie (SIC !!!) , a druga twierdzi, ze psu nic nie jest ? :razz: Coz - "lajkonik" musi wtedy zdecydowac, ktory z tych fachowcow ma racje :angryy: My w pewnym momecie musielismy decydowac - wszlo dobrze , ale nikomu nie polecam. Oba nazwiska wetow diagnozujacych naszego psa wielokrotnie tu padaly. niestety to najgorsze, że tak jest jak piszesz i czasem nawet fachowcy mylą się i podaja rózne diagnozy....a my musimy sami podjac decyzje. Jednak ocenianie zdjeć na forum może przynieść komuś szkodę, zasugerować, że jest tak czy tak i jest poprostu nie na miejscu; ale dobrze, że URIA się tym nie zdołowała, w końcu to o jej psa chodzi;) pozdrawiam Quote
MateuszCCS Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 [quote name='Milkat']niestety to najgorsze, że tak jest jak piszesz i czasem nawet fachowcy mylą się i podaja rózne diagnozy.... A niektorzy zalecaja "ciąć" wszystko co im sie do opisu nawinie ... [quote name='Milkat']Jednak ocenianie zdjeć na forum może przynieść komuś szkodę, zasugerować, że jest tak czy tak i jest poprostu nie na miejscu; Ja to ujme moze inaczej. 1. Samo zdjecie to malo, zeby zawyrokowac o stanie psa , potrzebne jest tez badanie przez ortopede. I 2. - chyba najwazniejsze - Za wiazaca nalezy przyjac opinie lekarza, ktory psa bedzie w ten czy inny sposob "prowadzil" (leczyl) - bo to jemu trzeba zaufac i on odpowiada za efekt i stan psa. Niestety wybor tego lekarza czesto jest trudny , a niestety kluczowy. A wszelkie opinie z netu (w tym to co i ja czasem wypisuje) - coz ... moga co najwyzej ulatwic zapoznanie sie z tematem - ale ... patrz to co wytluszczone powyzej ;) Quote
Dorota_Fiszer Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 My bylismy u dwoch ortopedow narazie - pierwszy od razu chcial kroic (potrojna osteotomia miednicy,a jak sie nie zgodzilysmy to odnerwianie i implanty),zas drugi obejrzal zdjecia,psa w ruchu i stwierdzil,ze jak sie nic nie dzieje to dac psu swiety spokoj i reagowac dopiero,gdy beda problemy z chodzeniem. Quote
Milkat Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 MateuszCCS zgadzam się, zawsze rozsadek jest potrzebny w ocenie zaleceń weta ( jakos tez nie jestem przekonana do tego wczesnego operowania wszystkiego prawie jak leci..); Wybór weta to czasem prawdziwe wyzwanie zwłaszcza kiedy zaczynaja sie powazne klopoty ze zdrowiem psa! Też coś o tym wiem. Wszyscy tutaj chcemy sie czegos dowiedzieć i w efekcie lepiej zadbac o nasze psy, więc dobrze, że mozemy podyskutowac...tylko czasem mam wrażenie, że można przesadzić, ale te moje uwagi dotyczą akurat nie twoich postów;) pozdrawiam Quote
MateuszCCS Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Ano .... najgorsze, ze to, ktory mial racje okaze sie za rok, dwa, trzy ,pięć .... btw - pls - daj z ciekawosci nazwiska na priv'a :roll: Quote
MateuszCCS Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Milkat napisał(a): Wybór weta to czasem prawdziwe wyzwanie zwłaszcza kiedy zaczynaja sie powazne klopoty ze zdrowiem psa! Ano ... sam to znam z autopsji - i dotyczy to nie tylko leczenia stawów, ale n.p. w naszym przypadku tak trywialnej (prawie - wystarczylo zrobic wymaz !!!) sprawy, jak leczenie grzyba w uszach, ktore o malo nie skonczylo sie zejsciem psa (nie zdiagnozowana blokada odzwiernika w zoladku), o efektach specjalnych typu dziura w skorze wielkosci dloni czy podaniu kilkumiesiecznemu psu antybiotyku zabójczego dla stawow (enrobioflox - zakaz podawania do 18mcy) nie wspomne :angryy: ... Pies zostal wyleczony (uszy) w dwa tygodnie po zmianie weta ... z "efektami specjalnymi" walczylismy kilka miesiecy. Quote
Milkat Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 MateuszCCS napisał(a): Pies zostal wyleczony (uszy) w dwa tygodnie po zmianie weta ... z "efektami specjalnymi" walczylismy kilka miesiecy. Współczuję, to rzeczywiście nieciekawie trafiłeś; sama gdy chciałam sterylkę zrobic mojej suni, to zmieniłam weta, bo to co mi opowiadał o nagatywnych skutkach tego zabiegu zupełnie mnie powaliło:shake: A niby to taki już standardowy zabieg... Quote
URIA Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 Dostałam odpowiedż od Dr. Degórskiej, która napisała co następuje: "Wygląda na to, że większego problemu nie ma." Krótko...nie wiem jak mam to rozumieć...? że mniejszy problem jest...? Tak czy siak przejdziemy sie do niej... Quote
Nor(a) Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 URIA napisał(a):Dostałam odpowiedż od Dr. Degórskiej, która napisała co następuje: "Wygląda na to, że większego problemu nie ma." Krótko...nie wiem jak mam to rozumieć...? że mniejszy problem jest...? Tak czy siak przejdziemy sie do niej... .....bo Degórska nie zawyrokuje Ci w 200% widząc tylko zdjęcie a nie widząc psa..;).. Moim zdaniem nie masz się zupełnie czym przejmować, ale dla pewności oczywiście można się na wizytę kontrolną umówić (przebiegniesz się po korytarzu z psem..będzie krótkie badanie itd.) Blue w tym wieku na RTG miała gorsze stawy ;) Quote
cuciola Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 a jakie stawy teraz ma Blue i w jakim jest wieku? Quote
MateuszCCS Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 cuciola napisał(a):a jakie stawy teraz ma Blue i w jakim jest wieku? 14mcy, kolejne zdjecie bylo robione w wieku 12mcy - wynik byl pomiedzy "B" , a "A". , nastepny we wrzesniu (do wpisu). Quote
cuciola Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 no to swietnie! to co tak narzekacie? tez jakies perypetie byly? Quote
MateuszCCS Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 cuciola napisał(a):no to swietnie! to co tak narzekacie? tez jakies perypetie byly? taaa.... Z pierwszym psem to wiesz (TPO), a z drugim tez bylo ciezko :angryy: - w wieku 4mcy opis zdjecia fatalny (Wroclaw, z zaleceniem pectinectomii ... bleee...) , konsultacja w Wawie (dr Degorska) - "nie ma potrzeby nic robic" ... - w wieku 12mcy pies wjezdza na RTG w Lodzi (koszmarna kulawizna !!!) - diagnoza - "dysplazja prawego biodra" :angryy: - zdjecie klasycznie zle wykonane (prawa noga na max'a krzywo) - na drugi dzien rano bylismy znowu w Wawie ... coz ... nowe zdjecia wyszly dobrze (to to pomiedzy "B", a "A") , a okazalo sie, ze pies mial uraz kolana po forsowaniu 2metrowego plotu z siatki (przelazi przez ten plot nadal :p ). Po tygdniu samo przeszlo. Takze jak widzisz ... bylo ciekawie. Jak sie zakonczy - zobaczymy we wrzesniu - pies nadal rosnie .... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.